Skocz do zawartości

Czy na tarasie można ułożyć nowe płytki na starych?


Recommended Posts

Gość Paweł C
Napisano
Folia w płynie nie jest przeznaczona do użytku na zewnątrz z uwgi na brak paroprzepuszczalności oraz wrażliwość na promieniowanie UV. Także wątpię żeby to była odpowiedź eksperta, chyba że został na takiego mianowany na czas pisania tego artykułu w swoim biurze w redakcji. Pozdrawiam...
Napisano
Cytat

Całość trzeba dwukrotnie zaimpregnować płynną folią.

Błąd!!!

Trzeba  - po zweryfikowaniu trwałości pierwotnej warstwy płytek - użyć hydroizolacji, która będzie równocześnie stanowić warstwę sczepną...

Użyłbym sprawdzonego produktu Atlasa - Woder DUO.

 

Zaznaczam, że nie produkuję, nie sprzedaję tego produktu, a tylko go wielokrotnie, z sukcesem stosowałem...

Napisano
Skuwamy i tyle, przeważnie gdzieś już woda swoje zrobiła, nikt nie ma rentgena w oczach, zresztą hydroizolację trzeba podwinąć na ściany, więc takie klejenie robią cfaniaki to tylko przed sprzedaniem.
Napisano
16 minut temu, Gość Leon napisał:

takie klejenie robią cfaniaki to tylko przed sprzedaniem.

Jesteś w błędzie...

Od12 lat leżą płytki na płytkach u inwestora, u którego robiłem taras... i to na najwrażliwszym, południowo-zachodnim kierunku, w upalne lato, kiedy musiałem w okolicy południa schodzić z roboty, bo pomimo cieniowania plandekami, było za gorąco na klejenie płytek...

Napisano
12 minut temu, podczytywacz napisał:

Od12 lat leżą płytki na płytkach u inwestora,

Być może i poleżą jeszcze kolejne 12 lat ale ich stan będzie coraz gorszy. Odspojenia i degradacja fug będzie postępować ciągle, bo niestety nie ma idealnego systemu klejenia na nasze warunki klimatyczne.

U siebie kleiłem płytki na odkrytym tarasie i wydawało mi się że zrobiłem to w sposób idealny i że zastosowałem najlepsze z osiagalnych w tym czasie na rynku materiałów.

No niestety wszystko na nic.

W sumie wytrzymało to może i 12 lat, ale już wcześniej zaczęły sie łuszczyć fugi, a potem odspajanie kafli i nacieki wody pod tarasem.

Pod kaflami też zrobiłem dwukrotnie nie Woder tylko jakiś Mapei, pewnie lepszy od Wodera i dołożyłem jeszcze siatkę.

No niestety wszystko na nic. 

Co się okazuje?.

Okazuje się że ta izolacja Mapei po tylu latach ulega całkowitej degradacji, pewnie pod wpływem działania na nią kleju użytego do klejenia płytek.

Bo ta sama izolacja zastosowana do uszczelnienia betonowego oczka wodnego, nawet po tylu latach dalej spełnia swoje zadanie.

Coś mi się więc wydaje że te wszystkie Wodery i inne Mapeie nigdy nie były testowane na okoliczność wytrzymałości oddziaływania na kleje używane do klejenia ceramiki.

Tak więc chyba nie ma takiego systemu klejenia który wytrzyma w naszych warunkach klimatycznych wieczność.

Wychodzi więc na to że w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie stosowanie wentylowanego systemu zabudowy ceramiki na odsłoniętych tarsach.

 

Moja rada dla tych którzy chcą mieć spokój na zawsze to porządna izolacja np. EPDM i na to wentylowana zabudowa ceramiczna.

Napisano
20 minut temu, demo napisał:

Tak więc chyba nie ma takiego systemu klejenia który wytrzyma w naszych warunkach klimatycznych wieczność.

I tu się absolutnie z Tobą zgadzam!!!

 

Wszystkie przejścia temperatury otoczenia przez zero stopni powoduje powolną degradację powierzchni opłytkowanych na zewnątrz budynków...

To, ile wytrzymają na tarasie, na którym w nocy jest -20 stopni, a podczas słonecznego południa dnia następnego jest +15 stopni w dużej mierze zależy od jakości każdego elementu "układanki" - izolacji tarasu od gruntu (przed migracją kapilarną wody), hydroizolacji podpłytkowej, rodzaju kleju, rodzaju fugi, warunków wykonywanych prac, no i od wiedzy i doświadczenia wykonawcy...

W Hiszpanii, we Włoszech, w "ciepłych krajach" glazury i mozaiki mogą trwać setki lat bez szkody dla ich wyglądu i wytrzymałości...

U nas często widać popękane i odpadające płytki na schodach, podestach, tarasach...

 

Tylko jeden raz trafiło mi się układanie tarasu płytkami Korzilius, wykonywanych jeszcze w fabryce w Niemczech, Ale cena wówczas był kilkukrotnie wyższa od płytek dobrej klasy, sprzedawanych w polskich sklepach... Teraz Tubądzin ma je w swojej ofercie.

 

Oooo... Tak mi się przypomniał wyjazd do fabryki Korziliusa i znalazłem - a coooo, pochwalę się, choć to już historia :bezradny::

 

obraz.png.835742b8f2c85b9ed7941cb3e01ba09f.png

 

obraz.png.bc9ead45bd6c7e0ebef50f89748c26dd.png

 

 

 

 

Napisano (edytowany)
Dnia 4.02.2023 o 17:32, podczytywacz napisał:

Tylko jeden raz trafiło mi się układanie tarasu płytkami Korzilius, wykonywanych jeszcze w fabryce w Niemczech, Ale cena wówczas był kilkukrotnie wyższa od płytek dobrej klasy, sprzedawanych w polskich sklepach... Teraz Tubądzin ma je w swojej ofercie.

Kafle są oczywiście ważne ale chodzi o te pozostałe elementy systemu.

Bo w zasadzie każdy produkowany obecnie gres wytrzyma dość ekstremalne warunki pogodowe i się nie rozleci, no i wcale nie musi to być Korzilius.

Nie chcąc sie już bawić w kafelki na swoim odkrytym tarasie, stare kafle pokryłem folią EPDM i na nią przykleiłem sztuczną trawę.

Tanio i bez większej roboty.

 

Ale jak ktoś musi mieć kafle to radzę zrobić podobnie i na stare kafle zastosować wentylowany system posadzkowy z dedykowaną do niego membraną uszczelniającą, lub wlaśnie EPDM.

Edytowano przez demo (zobacz historię edycji)

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Cześć, rozumiem twój tok myślenia. Zapis "3P,U,MN" to typowa mieszanka, która na papierze wygląda nieźle, ale w praktyce potrafi napsuć krwi. Kluczowe jest jedno – musisz udowodnić, że ten dom nie będzie służył wyłącznie do mieszkania. Gmina podpowiedziała ci dobrze, ale to starostwo będzie ostatecznie interpretować przepisy i zatwierdzać projekt. Więc pierwszy krok to faktycznie iść do starostwa i zapytać wprost: jaki zakres usług oni uznają za dopuszczalny przy zabudowie mieszkaniowej jednorodzinnej. Bo jak zaprojektujesz sobie punkt skupu złomu, to mogą cię wyśmiać. Jeśli chodzi o sam projekt, najbezpieczniej będzie zaprojektować dom z wydzieloną funkcją usługową. To znaczy takie pomieszczenie, które ma osobne wejście z zewnątrz, osobne media, daje się fizycznie zamknąć i oddzielić od reszty domu. Może to być gabinet, pracownia, biuro rachunkowe, jakiś drobny handel albo usługi typu krawiectwo, doradztwo. I tu pojawia się najważniejsze pytanie. Czy faktycznie masz zamiar tam prowadzić jakąś działalność? Bo jeśli nie, to ryzykujesz. Po pierwsze, i tak będziesz musiał zgłosić działalność do CEIDG i płacić ZUS. Po drugie, urzędy mają prawo później sprawdzić, czy ta działalność faktycznie jest prowadzona. Mogą poprosić o faktury, dokumenty, zeznania podatkowe. Jak się okaże, że symulowałeś, to mogą ci wlepić karę za użytkowanie niezgodne z przeznaczeniem. I to niemałą.
    • Witam,  wykonujemy wszelkiego rodzaju meble na wymiar: kuchnie, szafy, garderoby itp. zapraszamy do kontaktu https://modnestol.pl/  
    • Teraz juz znasz jej preferencje i wiesz, co sadzic - siac pod koniec lata. .     A czego miala sie bac? Szla przeciez do stolowki...   W drodze na dzialke mijam male polka uprawne. Najpierw chodza sobie po nich chyba wlasnie bazanty, a jak tylko zboze osiagnie kilkanascie centymetrow, to zawsze sa tam sarny. One wiedza, co dobre . Zajaczki tez kicaja, a kiedys przebiegl mi droge wspanialy lis.
    • Podziel sie reakcja obslugi po .     Przemieszczanie sie po tym polu mozesz traktowac jako darmowy fitness  . Zwlaszcza, ze wiosna chyba naprawde idzie, wczoraj dostalam na WhatsAppie dowod  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...