Skocz do zawartości

Historia edycji

ariaprimo

ariaprimo

 

Z zycia dzialki - cd.

 

Nie miala baba klopotu, kupila se dzialke. Nie miala baba klopotu - pobudowala se domek O.o.

Woda zostala zakrecona i spuszczona. Z bojlera rowniez.  Cos jednak spowodowalo, ze w pewnym momencie przestala leciec, wygladalo, jakby juz wszystka woda splynela.. Majster przypuszcza, ze moze gdzies sie zapowietrzylo. A potem chyba odpowietrzylo, ale wtedy nadeszly juz niezle mrozy, ktore prawdopodobnie zrobily lodowy korek gdzies tam w odplywie. Ale jeszcze nie w domku i woda leciala i leciala. Zalalo szafki, w srodku rowniez, posadzke tez. Jak kiedys tam zajrzalam, to w domku bylo -5°, i duzo, duzo lodu.

 

20260120_153034a.thumb.jpg.4d6d636ca4f2086a072271c65c6750fc.jpg  20260127_144656a.thumb.jpg.5243e2885543a9571e2330497d282d30.jpg   20260120_152409a.thumb.jpg.e79574d3d954a76ef8a246f9483485e8.jpg

 

20260127_145631a.thumb.jpg.458e2be075579f4d01a6acb20f998367.jpg   20260127_145648a.thumb.jpg.5dd975b9ff3dda42730533d61ffd4aae.jpg   20260211_165426a.thumb.jpg.f9a6534eda1f0df1f028b6ad94d1b365.jpg  

 

20260127_155252a.thumb.jpg.8665f559603fff63122d21e9e976e37b.jpg

 

 

Zeskrobalam lod, gdzie to bylo mozliwe, zeby nie musiec potem zbierac scierka. Ale za szafkami lod jednak zostal. Na szczescie, udalo sie wyjac korek lodowy ze zlewu.

 

20260227_161019.thumb.jpg.ad7a280d86138f81b3c28eb61ddfbedc.jpg

 

W czwartek albo w piatek majster przedmucha rury kompresorem, zeby sprawdzic, czy sa szczelne.

 

Bylabym zapomniala -  nie chcialam palic w kozie, zanim rury nie beda oczyszczone po porzednim sezonie. I bardzo dobrze, bo sie okazalo, sie, ze jedna jest dziurawa, i dwa kolanka tez. Juz wymienione.

 

PS . Mimo wszystko, ciesze sie jednak, ze kupilam se dzialke i mam domek. To tylko taki przejsciowy spadek nastroju... 

ariaprimo

ariaprimo

 

Z zycia dzialki - cd.

 

Nie miala baba klopotu, kupila se dzialke. Nie miala baba klopotu - pobudowala se domek O.o.

Woda zostala zakrecona i spuszczona. Z bojlera rowniez.  Cos jednak spowodowalo, ze w pewnym momencie przestala leciec, wygladalo, jakby juz wszystka woda splynela.. Majster przypuszcza, ze moze gdzies sie zapowietrzylo. A potem chyba odpowietrzylo, ale wtedy nadeszly juz niezle mrozy, ktore prawdopodobnie zrobily lodowy korek gdzies tam w odplywie. Ale jeszcze nie w domku i woda leciala i leciala. Zalalo szafki, w srodku rowniez, posadzke tez. Jak kiedys tam zajrzalam, to w domku bylo -5°, i duzo, duzo lodu.

 

20260120_153034a.thumb.jpg.4d6d636ca4f2086a072271c65c6750fc.jpg  20260127_144656a.thumb.jpg.5243e2885543a9571e2330497d282d30.jpg   20260120_152409a.thumb.jpg.e79574d3d954a76ef8a246f9483485e8.jpg

 

20260127_145631a.thumb.jpg.458e2be075579f4d01a6acb20f998367.jpg   20260127_145648a.thumb.jpg.5dd975b9ff3dda42730533d61ffd4aae.jpg   20260211_165426a.thumb.jpg.f9a6534eda1f0df1f028b6ad94d1b365.jpg  

 

20260127_155252a.thumb.jpg.8665f559603fff63122d21e9e976e37b.jpg

 

 

Zeskrobalam lod, gdzie to bylo mozliwe, zeby nie musiec potem zbierac scierka. Ale za szafkami lod jednak zostal. Na szczescie, udalo sie wyjac korek lodowy z umywalki

 

20260227_161019.thumb.jpg.ad7a280d86138f81b3c28eb61ddfbedc.jpg

 

W czwartek albo w piatek majster przedmucha rury kompresorem, zeby sprawdzic, czy sa szczelne.

 

Bylabym zapomniala -  nie chcialam palic w kozie, zanim rury nie beda oczyszczone po porzednim sezonie. I bardzo dobrze, bo sie okazalo, sie, ze jedna jest dziurawa, i dwa kolanka tez. Juz wymienione.

 

 

 

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Utwórz nowe...