Skocz do zawartości

HG-E2 / HG ATELIER


Recommended Posts

Napisano
Witam, we wrześniu rozpocząłem budowę domu wg. nieco zmienionego (oczywiście za zgodą projektanta) projektu HG-E2, jeżeli ktoś się interesuje tym projektem lub już realizuje/zrealizował projekt to chętnie z nim podyskutuje na tym forum, pozdrawiam.

Oto link do mojej galerii na tym forum
https://forum.budujemydom.pl/index.php?auto...um&album=16

jak założyć konto w mBanku (kliknij poniższy link i załóż konto):
http://mbank.payback.pl/referer.php?hash=pkt.8106.p

DSC01446.jpg

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Jak ją - za kilkanaście/kilkadziesiąt lat - sprzedasz, będziesz mieć kolejny powód do uciechy...
    • Problem polega na tym, ze woda z bojlera leciala, a potem przestala. Czyli - bojler jest pusty. Ale nie byl. Nie wiem kiedy znow zaczela leciec, ani dlaczego odplyw gdzies sie zatkal. Tak czy owak, potem nie mogla splywac i przelewala sie ze zlewu. To wszystko sa przypuszczenia, i chyba jedyne logiczne wyjasnienie.
    • I wtedy się rury przedmu-chuje, a nie wtedy kiedy już zamarzną.
    • Jak pytasz o dołączenie prostopadłej ściany do tego stelaża na fotce, to do tego skrajnego profila z lewej strony dokręcasz plecami taki sam profil i jedziesz ze ścianą tak samo jak ten stelaż co już stoi. Ale podejrzewam że nie o to chodzi do końca. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Z zycia dzialki - cd.   Nie miala baba klopotu, kupila se dzialke. Nie miala baba klopotu - pobudowala se domek . Woda zostala zakrecona i spuszczona. Z bojlera rowniez.  Cos jednak spowodowalo, ze w pewnym momencie przestala leciec, wygladalo, jakby juz wszystka woda splynela.. Majster przypuszcza, ze moze gdzies sie zapowietrzylo. A potem chyba odpowietrzylo, ale wtedy nadeszly juz niezle mrozy, ktore prawdopodobnie zrobily lodowy korek gdzies tam w odplywie. Ale jeszcze nie w domku i woda leciala i leciala. Zalalo szafki, w srodku rowniez, posadzke tez. Jak kiedys tam zajrzalam, to w domku bylo -5°, i duzo, duzo lodu.                          Zeskrobalam lod, gdzie to bylo mozliwe, zeby nie musiec potem zbierac scierka. Ale za szafkami lod jednak zostal. Na szczescie, udalo sie wyjac korek lodowy ze zlewu.     W czwartek albo w piatek majster przedmucha rury kompresorem, zeby sprawdzic, czy sa szczelne.   Bylabym zapomniala -  nie chcialam palic w kozie, zanim rury nie beda oczyszczone po porzednim sezonie. I bardzo dobrze, bo sie okazalo, sie, ze jedna jest dziurawa, i dwa kolanka tez. Juz wymienione.   PS . Mimo wszystko, ciesze sie jednak, ze kupilam se dzialke i mam domek. To tylko taki przejsciowy spadek nastroju... 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...