Skocz do zawartości

Historia edycji

aaaa

aaaa

ale jeszcze do tego chcę się odnieść...

2 godziny temu, mhtyl napisał:

Czyli coś koło tego co ja i powiem Ci że przy obecnej cenie instalacji fotowolaicznej nie kalkuluje się. Instalacja zwraca się po około 8-10 latach, koszt strzelam około 30 tys i jeszcze o ile nic się nie zepsuje przez te 8-10 lat to nikt Ci nie zagwarantuje że po opływie tych 8-10 lat instalacja będzie dalej funkcjonować czy nie trzeba będzie montować od nowa albo modernizować co niesie kolejne koszty. To przez te 10 lat za prąd zapłacisz biorąc obecną stawkę jaką płacisz 120 zł  wyjdzie 14,5 tys. i gdzie sens montować ogniwa fotowoltaiczne?

Ja się nie mogę, ot tak po prostu z tym zgodzić...

Nie wiem, jaką instalację liczysz, za te strzelone 30k....ja akurat uważam, że warto....może ja żyję w innym świecie, ale mnie moja instalacja kosztowała  ~20k...robiłem tak jak zawsze...dużo zapytań ofertowych po całej okolicy bliżej i dalszej - przy okazji okazało się, że firmy z najbliższej okolicy są najdroższe...proponowały mi 5-5,5k za 1kwp. Nie pisałem już o tym? Znalazłem wykonawcę, który do mnie ma ~50km, po ustaleniu szczegółów i wizji lokalnej (!) ustaliliśmy cenę - okazało się, że u mnie montaż jest wyjątkowo prosty, więc cena też może być niższa (i to sporo niż te z okolicy!). Dodatkowo - o czym nie wiedziałem - powiedział mi w jaki sposób można dostać 20% dofinansowania z WFOŚ i że od nowego roku mogę odliczyć instalację PV od podatku (to akurat wiedziałem) Z dofinansowania skorzystałem, więc cena sumarycznie niższa, fakt, trochę biegania i załatwiania, ale było warto. 

 

Jasne, jak wziąłbym firmę z okolicy na najlepszych niby komponentach, to pewnie by mi się nie opłaciło...bo zapłaciłbym 2 razy tyle...

 

aaaa

aaaa

ale jeszcze do tego chcę się odnieść...

1 godzinę temu, mhtyl napisał:

Czyli coś koło tego co ja i powiem Ci że przy obecnej cenie instalacji fotowolaicznej nie kalkuluje się. Instalacja zwraca się po około 8-10 latach, koszt strzelam około 30 tys i jeszcze o ile nic się nie zepsuje przez te 8-10 lat to nikt Ci nie zagwarantuje że po opływie tych 8-10 lat instalacja będzie dalej funkcjonować czy nie trzeba będzie montować od nowa albo modernizować co niesie kolejne koszty. To przez te 10 lat za prąd zapłacisz biorąc obecną stawkę jaką płacisz 120 zł  wyjdzie 14,5 tys. i gdzie sens montować ogniwa fotowoltaiczne?

Ja się nie mogę, ot tak po prostu z tym zgodzić...

Nie wiem, jaką instalację liczysz, za te strzelone 30k....ja akurat uważam, że warto....może ja żyję w innym świecie, ale mnie moja instalacja kosztowała mnie  ~20k...robiłem tak jak zawsze...dużo zapytań ofertowych po całej okolicy bliżej i dalszej - przy okazji okazało się, że firmy z najbliższej okolicy są najdroższe...proponowały mi 5-5,5k za 1kwp. Nie pisałem już o tym? Znalazłem wykonawcę, który do mnie ma ~50km, po ustaleniu szczegółów i wizji lokalnej (!) ustaliliśmy cenę - okazało się, że u mnie montaż jest wyjątkowo prosty, więc cena też może być niższa (i to sporo niż te z okolicy!). Dodatkowo - o czym nie wiedziałem - powiedział mi w jaki sposób można dostać 20% dofinansowania z WFOŚ i że od nowego roku mogę odliczyć instalację PV od podatku (to akurat wiedziałem) Z dofinansowania skorzystałem, więc cena sumarycznie niższa, fakt, trochę biegania i załatwiania, ale było warto. 

 

Jasne, jak wziąłbym firmę z okolicy na najlepszych niby komponentach, to pewnie by mi się nie opłaciło...bo zapłaciłbym 2 razy tyle...

 

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Może ma ktoś większe doświadczenie w naprawach tych armatur. Zaczął skurczybyk przeciekać ale tylko zimna woda. Wymieniłem głowicę i nic to nie dało, jak ciekł tak dalej cieknie z wylewki małą strużką. Armatura to Franke z wyciąganą wylewką. Czy coś jeszcze może być przyczyną takiego stanu rzeczy ukrytą w bebechach tego kranu?.  
    • Cześć, rozumiem twój tok myślenia. Zapis "3P,U,MN" to typowa mieszanka, która na papierze wygląda nieźle, ale w praktyce potrafi napsuć krwi. Kluczowe jest jedno – musisz udowodnić, że ten dom nie będzie służył wyłącznie do mieszkania. Gmina podpowiedziała ci dobrze, ale to starostwo będzie ostatecznie interpretować przepisy i zatwierdzać projekt. Więc pierwszy krok to faktycznie iść do starostwa i zapytać wprost: jaki zakres usług oni uznają za dopuszczalny przy zabudowie mieszkaniowej jednorodzinnej. Bo jak zaprojektujesz sobie punkt skupu złomu, to mogą cię wyśmiać. Jeśli chodzi o sam projekt, najbezpieczniej będzie zaprojektować dom z wydzieloną funkcją usługową. To znaczy takie pomieszczenie, które ma osobne wejście z zewnątrz, osobne media, daje się fizycznie zamknąć i oddzielić od reszty domu. Może to być gabinet, pracownia, biuro rachunkowe, jakiś drobny handel albo usługi typu krawiectwo, doradztwo. I tu pojawia się najważniejsze pytanie. Czy faktycznie masz zamiar tam prowadzić jakąś działalność? Bo jeśli nie, to ryzykujesz. Po pierwsze, i tak będziesz musiał zgłosić działalność do CEIDG i płacić ZUS. Po drugie, urzędy mają prawo później sprawdzić, czy ta działalność faktycznie jest prowadzona. Mogą poprosić o faktury, dokumenty, zeznania podatkowe. Jak się okaże, że symulowałeś, to mogą ci wlepić karę za użytkowanie niezgodne z przeznaczeniem. I to niemałą.
    • Teraz juz znasz jej preferencje i wiesz, co sadzic - siac pod koniec lata. .     A czego miala sie bac? Szla przeciez do stolowki...   W drodze na dzialke mijam male polka uprawne. Najpierw chodza sobie po nich chyba wlasnie bazanty, a jak tylko zboze osiagnie kilkanascie centymetrow, to zawsze sa tam sarny. One wiedza, co dobre . Zajaczki tez kicaja, a kiedys przebiegl mi droge wspanialy lis.
    • Podziel sie reakcja obslugi po .     Przemieszczanie sie po tym polu mozesz traktowac jako darmowy fitness  . Zwlaszcza, ze wiosna chyba naprawde idzie, wczoraj dostalam na WhatsAppie dowod  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...