Skocz do zawartości

Koszty wykonania elewacji z płytek klinkierowych i imitujących kamień


Recommended Posts

Napisano
A kto wam położy i pofuguje klinkier za 40zl?! Skąd macie takie cenniki?! Idźcie do lekarza czy innych i niech wam za pół ceny zrobią! Wstydu nie macie dosyć budowlańcy robili za bezcen! Ten kto pisał ten tekst to chyba żyje latami 20011 kiedy wmowili nam kryzys a ceny mieszkań były podobne. Swinio sam sobie połóż za te pieniądze a za resztę ci dopłacę!
  • 7 miesiące temu...
Gość AntekS
Napisano

Jeśli chodzi o koszt robocizny to w 2019 - Położenie i pofugowanie klinkieru to koszt około 100zł za m2. Tego typu elewacje systemowe z klinkierem wykleja się błyskawicznie na całej wysokości ściany. Koszt niewiele większy od położenia tynku.

  • 1 miesiąc temu...
Napisano
Hehe cena za robociznę z lat 90 -tych . Teraz w Trójmieście to koszt 150-200 zł .
  • 1 rok temu...
Gość Tomek
Napisano
"Komar" - ty nie tylko ludzi z krwi doisz ale i z kasy też !!!
  • 6 miesiące temu...
Gość Budowlaniec złodziej:D
Napisano
Minimum 100zl/m2. Tak dla bezpieczeństwa, jak by komus wpadł pomysl z suwmiarka i czepianie sie o pół mm, ze moze uda sie za darmo;p
  • 4 miesiące temu...
Napisano
Ten koszt robocizny to chyba z przed 10 lat.Teraz to co najmniej od 100 zł.
  • 2 tygodnie temu...
Gość MichałK
Napisano

Elewacje można też wykonać z tych elastycznych płytek. Wyglądają jak klinkierowe, ale są lżejsze do stosowania i tańsze. Oczywiście bywają różni producenci i rózna jakość, ale najlepsze to są rozwiązania oryginalne z Holandii. Najdłużej na rynku i już sprawdzone na wielu budowach. Szczególnie gdy wchodzi w grę renowacja budynku i jego docieplenie. 

Napisano
Dnia 16.06.2021 o 12:18, Gość Jo napisał:

Ten koszt robocizny to chyba z przed 10 lat.Teraz to co najmniej od 100 zł.

Obecnie ceny wykonawców są nieprzewidywalne. Dobrzy fachowcy nie mają wolnych terminów, mimo że nie są tani. Ci dostępni, z uwagi na duży popyt, również windują ceny w górę, choć jakość ich pracy bywa dyskusyjna.

Ceny materiałów budowlanych też rosną z dnia na dzień.

Niełatwy czas dla budujących dom.

 

 

Napisano
3 godziny temu, Budujemy Dom - działka i dom napisał:

aktualna, warszawska cena za układanie klinkieru - 3,80 zł/sztuka

Za płytkę czy za cegłę?

  • 4 miesiące temu...
Napisano

Jak ma sie odpowiednie samozaparcie, to można zrobić taką elewację samemu. Nie mówie, że to jest łatwe, ale jak ktoś sie przyłoży to zrobi dobrze. Takie płytki na elewacje całkiem szybko sie układa. A tam klej jest barwiony, wiec jest też fugą. To ułatwia i przyspiesza.

  • 1 rok temu...
Napisano
Aby tylko nie stosować elastycznych okładzin np. imitujących klinkier. Roboty przy nich sporo, a efekt mizerny

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Czyli że nawet jak nie ma poboru, to falownik na samo przetworzenie wejścia i wyjścia prądu zużywa kupę energii. Nie do wiary że aż tyle, 100W można zrozumieć, ale nie 1kW, na co tyle zużywa? Mniej więcej tyle co czajnik jakby cały czas gotował wodę. Wnet by chałupę tym ogrzał. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Spokojnie, świat idzie do przodu, są już zestawy które wozi się autem, a po weekendzie zabierasz je ze sobą niczym namiot i śpiwór. Wprawdzie bez baterii, ale bateria teraz to taki tornister, tyle że wazy pond 40 kilo. Niemniej też się da w samochodzie wozić.
    • Dzisiaj jest zimno i wietrznie, więc wykorzystuje dzień na eksperymenty i około 9-tej rano załączyłem sieć. Nie dlatego żeby brakowało mi energii w bateriach (było ponad 80%), ale po to by właśnie poeksperymentować. I wnioski są ciekawe. Otóż przy sieci odłączonej, falownik pobiera jakieś 40 do 70 W (watów) na przetwarzanie energii z baterii i wysłanie jej do instalacji domowej. Więc tu jest dzialanie bardzo oszczędne. Ale po podłączeniu do sieci, zużycie własne falownika podskakuje na od 750 W (watów), gdy produkcja z paneli jest niewielka, aż do ponad 2000 W (watów), gdy z paneli osiągamy ponad 4 kW (w pełnym słońcu). Czyli z 4 kW produkowanej mocy zaledwie połowa, albo niewiele więcej niż połowa jest kierowana do baterii, a resztę konsumuje falownik, Instalacja domowa była wtedy odcięta i nie pobierała niczego.   Już z poprzednich moich obserwacji wynikało, że pomimo wysokiego poziomu naładowania baterii, falownik do swojego działania i tak pobiera część prądu z sieci. A dzisiaj, w sytuacji kiedy wiatr gnał chmury i słońce często było całkowicie zakrywane, chciałem zbadać jak będzie kształtowała się proporcja energii oddanej do sieci i w tym czasie też energii z sieci pobranej. Bo to są kompletnie różne ceny tych energii. Czy wartość energii oddanej pokryje wartość energii pobranej. No i wyszło mi w przybliżeniu fifty fifty. W dodatku dzień był trochę nietypowy, bo zużycie energii w domu było, jak to po świętach, niewielkie. Obiad nie był gotowany a jedynie odgrzany. Pranie tylko jedno. I więcej dużego obciążenia nie było, chyba, że raz kawa w ekspresie i zagotowanie polowy czajnika wody. Natomiast zużycie z sieci wyniosło 0,9 kWh, a oddanie do sieci 12,8 kWh. Wartość finansowa jednej i drugiej wielkości jest porównywalna.    Dlatego na noc, kiedy nie ma produkcji z paneli koniecznie trzeba sieć odłączyć. Bo z siecią straty sięgają mnie więcej 0,7 kWh w ciągu godziny! To jest więcej niż moje domowe zużycie w tych godzinach. A od 18-tej do 7 rano tych godzin jest tak około 13. Czyli cala moja bateria zasilałaby jedynie straty. Kiepska perspektywa. A kto to z użytkowników paneli sprawdza?
    • To nie komuniści, to bardziej narcyze (jak sam Oranżgutan w Juesej  ). Ale mówiąc poważnie, to dla zakładu energetycznego każdy z nas jest jedynie pyłkiem, niewartym większej uwagi. Bo co to za kasę im przynosimy? Te pare tysięcy rocznie? Dla nich to drobniutki pikuś. Chyba, że jesteśmy winni, wtedy zajmie się nami nawet sfora pracowników i prawników i na to będą mieli zarówno czas jak i pieniądze.  Ale takimi stworzyło ich państwowe prawo, nie oni sami.     Różne są historie, pani zapłaciła kilka tysięcy za prąd, chociaż wcale jej w domu nie było, przebywała za granicą. Dopiero po "dochodzeniu" okazało się, że kuzyn, który opiekował się domem podczas jej nieobecności, nieświadomie załączył jej elektryczne ogrzewanie podjazdu do garażu. Od wiosny do jesieni grzało całą drogę od bramy do garażu. To musiało kosztować.   Ludzie nie sprawdzają na bieżąco wskazań licznika, to i się dzieje.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...