Skocz do zawartości

Okna w wymiar 38x66


Recommended Posts

Napisano
1 godzinę temu, Nolek napisał:

Witam! Czy istnieją na rynku okna-uchylne które pasowałyby do takiego otworu?😱

Ale w czym problem? Obecnie okna robi się pod dany wymiar, tylko ta szerokość 38 cm jest ciut za mała bo odliczając futrynę i ramę okna, szyby wyjdzie Ci tyle co kot napłakał, licząc że na futrynę i skrzydło po obu stronach odpadnie 20 cm to szer szyby wyjdzie 18 cm.

Nie można powiększyć otworu aby weszło ciut większe okno choćby co najmniej 50X66 cm.

Napisano

No niestety nie jest to takie oczywiste. Moja firma w której zamawiam okna nie moze zrobić profilu mniejszego na szerokość niż 45cm,chodzi o technologię. Okna te są takie małe bo umiejscowione sa przy drzwiach do domu,są oknami wentylacyjnymi do garderoby i łazienki. Nie da się za bardzo ich poszerzyć, bo nad nimi biegnie mi podciąg. Ogólnie firmy oferują takie okna w rozmiarze 40x60

Napisano

40X60 to jest ciut więcej niż potrzebujesz (38x66), czyli ogranicza  Cię wysokość a nie szerokość okna.

10 minut temu, Nolek napisał:

Nie da się za bardzo ich poszerzyć, bo nad nimi biegnie mi podciąg.

Podciąg jest na górze zazwyczaj, dlatego napisałem i wydaje mi się że chodzi o wysokość. No chyba że jest na odwrót wys to 38 a szer to 66, czyli okno jest leżącym prostokątem.

Napisano

Tak 38 to szerokość 66 wysokość. Szerokość mnie ogranicza bo zaraz przy tych oknach biegnie ościeżnica drzwi. Dałem tutaj zdjęcie tych okienek, juz je rozszerzałem o 8cm ,ale wiecej juz nie mogę.

IMG_20180704_135924 (Copy).jpg

Napisano

Myślałem, że chodzi o wymianę starych okien na nowe a tu widzę, że ktoś dal po prostu ciała bo nie projektuje sie okien takich które nie ma w produkcji. Jedynym wyjściem z tej sytuacji byłoby wstawienie fixów. Przecież nie musisz mieć ich otwieranych czy uchylnych, a ewentualne ich mycie nie będzie stwarzało problemu.

Z fotki też widać, że nadproże a nie podciąg jak to napisałeś wyżej jest dość długie i możesz spokojnie jeszcze je poszerzyć o kilka centymetrów , mam na myśli powiększenie na zewnątrz od drzwi.

Napisano

Tak wiem. No niestety moja żona bez przerwy coś tam zmienia w projekcie😥 Podciąg jest praktycznie nad lewym okienkiem patrząc od czoła domu,na zdjęciu go nie widać,dlatego nie chcę kombinować już z poszerzaniem okien chociaż nadproża mi jeszcze na to pozwalają. Jeżeli nic nie znajdę będę kombinował z wymiarem 40x60 aby były uchylne, bo w lewym oknie patrząc od czoła ma być garderoba,więc wentylacja wskazana a w prawym okienku mała łazienka dla gości, więc wentylacja też wskazana...takie to życie kiedy żona ma wizje swoje a nie projektowe😤

Napisano

Do wentylacji nie służy okno, powinieneś mieć kanał wentylacyjny w tych pomieszczeniach a w oknach zamontowane nawiewniki, bo aby wentylacja działała prawidłowo musi powietrze wlatywać i wylatywać to tak krótko mówiąc  jak działa wentylacja. :) 

Jeżeli masz podciąg (choć ja tam od zewnątrz widzę że jest to nadproże) na całej szerokości to poszerzając otwór okienny nie osłabisz ściany.

Napisano

Dzięki za radę.pewnie poszerzę otwory okienne, równiez w tych powmieszczeniach mam kanały wentylacyjne,bo jeden od strony lewej od czoła budynku od kuchni bo tam ma być ,te dużo okno to kuchnia. Od prawej strony tez jest kanał wentylacyjny bo tam jest pion łazienkowy z wentylacją.

Napisano

Tak mogłyby być,kłócę sie o to z moją żoną bo ona o wywietrznikach nie chce szłyszeć bo to brzydko wygląda a okna mają być chociaż uchylne..😨

Napisano
22 minuty temu, Nolek napisał:

w tych powmieszczeniach mam kanały wentylacyjne

Wentylację masz zaplanowaną grawitacyjną, czy mechaniczną?

Napisano (edytowany)
18 minut temu, Nolek napisał:

Tak mogłyby być,kłócę sie o to z moją żoną bo ona o wywietrznikach nie chce szłyszeć bo to brzydko wygląda a okna mają być chociaż uchylne..😨

Bez urazy i obrazy dla żony, ale techniczne sprawy niech zostawi tym co się znają a ona jak to każda kobieta niech zabierze się nad wystrojem domku :) choć przy tym też lekko nie będzie znaczy się tanio :) 

Nawiewniki wcale nie wyglądają tak źle, to zależy jaki rodzaj się wybierze.

Edytowano przez mhtyl (zobacz historię edycji)
Napisano

Musisz dyplomatycznie żonę podejść i odwieść ja od tych zmian :) może jakieś zakupy nowych ciuszków :) 

Chociaż i bez nawiewników by się obyło bo między drzwiami a podłoga powinna być szczelina i ona tez wystarczy aby była cyrkulacja powietrza. Najgorzej wentylacja grawitacyjna sprawdza się latem, zimą nie ma problemu z prawidłowym jej działaniem.

Napisano

Oj dyplomacja!!!! Ciężka to nauka😕. Tak poważnie to wiem ze te okna to jak psu z du....nie chciałem ich.Temat ogólnie przegrany,bo już ciche dni z powodu jego były,ale jak sie nie da inaczej,to będzie się musiała z tym pogodzić,kijem biegu Wisły tez nie zmienisz. Szkoda ale chyba tego problemu nie uda mi się rozwiązać .😩

Napisano
5 minut temu, Nolek napisał:

Szkoda ale chyba tego problemu nie uda mi się rozwiązać

Uda się, przyznaj jej rację, uspokój ją, niech poczuje się że wygrała  a Ty zrób  po swojemu a po wszystkim powiesz jej że zapomniałeś że miało tak być jak ona chciała  :)

Jeszcze nie mów, że w tych oknach będą rolety zewnętrzne :) 

No cóż, jedyne słuszne rozwiązanie to jak było wyżej pisane, powiększyć otwór, ale zanim to zrobisz skonsultuj to z kierownikiem cobyś potem nie miał niepotrzebnego problemu.

Napisano

Na pewno nie odmówię bo napój bogów bardzo lubię depositphotos_12692879-stock-illustratio

u mnie też jest browar regionalny :) 

  • 3 miesiące temu...
Napisano

Nawieniki są konieczne i chyba wszyscy je stosują - bez nich ciężko byloby mówić o jakiejś wentylacji.

Poza tym zwróć koniecznie uwagę na dobry montaż okna.

W niestandardowych przypadkach montaż jest trudniejszy - chodzi o to byś wynajął dobrego fachowca.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Też jest taka opcja    Inżynierskie podejście do problemu, nazywane drenażem podposadzkowym.    Nie  blokujemy wody, ale przechwytujemy ją i odprowadzamy, zanim w ogóle dotrze ona do chudziaka.    Po usunięciu starego "chudziaka" i wybraniu gliny na odpowiednią głębokość tworzy Pan warstwę o wysokiej przepuszczalności, (kamienie, żwir, piasek).   Umieszczamy w  tej warstwie, perforowane rury drenarskie, które zbiorą całą wodę, jak się tam pojawi.      Grawitacyjne odprowadzenie zebranej wody do kanalizacji deszczowej (burzówki) spowoduje, że woda będzie na bieżąco usuwana spod budynku. W efekcie wahający się poziom wód gruntowych w gruncie pod Pana posadzką zostaje sztucznie i trwale obniżony. Eliminacja ciśnienia hydrostatycznego.   Wpływa to pozytywnie nie tylko na podłogę, ale na całe fundamenty. Ściany fundamentowe również będą w znacznie suchszym środowisku.   Mam tak zrobione, też jest glina,  pod całym budynkiem, są piwnice, 28 lat już działa.      
    • Trudno jednoznacznie powiedzieć, jeżeli zrobi pan porządek z wodą deszczową i drenaż, może to okazać się wystarczające.   Szlam elastyczny jako hydroizolacja, w 100% zablokuje napływ nowej wody w stanie ciekłym z gruntu, wilgoć resztkowa, której ciśnienie wzrośnie pod wpływem ciepła podłogówki, zacznie  w bardzo powolny sposób przenikać przez szlam, w postaci mikroskopijnych ilości pary wodnej, przejdzie następnie przez paroprzepuszczalny styropian, paroprzepuszczalną folię  na styropianie i paroprzepuszczalny jastrych, by na końcu rozproszyć się w pomieszczeniu i zostać usuniętą przez wentylację.   Trzeba używać zwykłej folii budowlana PE o niskim oporze dyfuzyjnym.   Resztkowa para wodna, która dotrze  do jastrychu, nie powinna przechodzić przez panele podłogowe, chyba że zastosujemy panele winylowe. Jest inna droga ujścia. Podłoga pływająca ma szczelinę dylatacyjną o szerokości ok. 5-10 mm wzdłuż wszystkich ścian. Szczelina ta jest co prawda przykryta listwą przypodłogową, ale nie jest ona hermetyczna.
    • Komentarz dodany przez Zzz: Pompa ciepła zużywa tyle energii ile potrzebuje dom. Jeżeli dom zużywał za sezon 5 ton węgla - 5x 24000Mj/t x sprawność 0,7 =84000 Mj to wynosi ok 23300 kWh Uzysk z pompy cop ok 3 średnioroczny 23300/3=7766,667kwh Tyle zużyje pompa w teorii bo w praktyce inaczej zarządza się ciepłem w domu przy pompie ciepła i gazie, jest komfort i stałą temp w domu. Dolicz do tego ok 10% i masz 8000 kWh po cenie ok 1 zł i masz rachunek Przy uzysku pompy Cop 3 i obecnej cenie gazu 3x tańszego niż prąd wychodzi na to samo. Pamiętaj metoda grzania to jedno koszty to drugie a straty ciepła są nieubłagane i na to nie poradzi żadna nowoczesna pompa tylko dobra termomidernizacja. Pozdr pompa herami 600 kWh za październik i list 2025
    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...