Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
laren0

Szambo a nieprzekraczajaca linia zabudowy

Recommended Posts

Witam

Czy nieprzekraczajaca linia zabudowy określa że szambo musi znajdować sie na działce za tą linią? Mam działkę szeroką na 14.7m i dlugą na 40. Mam studnie która jest położona około 5 m od prawej granicy działki i 18 m od drogi(dolnej granicy). Wnioskowałem o budowę domu który znajduje sie w granicy lewej na szerokość 10.5m (z prawej granicy zastaje 4.2m) i 6 m oddalony od drogi(dolnej granicy). Szambo architekt wyrysował tak że znajdowało sie 2 m od dolnej granicy (drogi) 5 m od lewej granicy i ok 8 m od prawej granicy tak że od studni było 15m i od okien było 5m. Urzędnik nie zgodził sie na taką lokalizacje szamba ponieważ nieprzekraczająca linia zabudowy od drogi (dolnej granicy) to 5m. I architekt przeniósł szambo z wolą urzędu na tył działki. Tylko jest taki problem że działka patrząc od przodu ma okolo 20 m płaskiego terenu a potem wznosi sie do góry. I przy obecnym pozwoleniu to wiadomo zachowując spadek okolo 10cm na 1m oraz obecnie 16 m odleglości od domu i ponad 80 cm od punktu zero budynku to szambo wychodzi okolo 2.5m poniżej poziomu zero budynku. Wznoszenie terenu jest takie ze w tym miejscu gdzie ma byc szambo jest tak okolo 3 m nad poziomem zero budynku czyli musiałbym zrobić wykop na najmniej 6.5-7 m aby móc umieścić tam zbiornik chodź 10 m3. A rura do wybierania szamba wyszła by około 5.5 m głębokości.

Czy ta nieprzekraczalna linia zabudowy tak naprawdę odnosi sie do szamba czy tylko do ścian budynku? I czy 1 usytuowanie szamba było niezgodne z przepisami? Proszę o pomoc bo za niedługo zacznę budowe (zezwolenie już posiadam) a że nie mam piwnic muszę od razu wykonać instalacje sanitarna i wyjść z rurą w odpowiednie miejsce.

Jeśli pierwotne miejsce szamba jest zgodne z przepisami to pójdę do urzędu że chcę przenieść w pierwotne miejsce szambo. Czyli wykonać zmiane w projekcie na który mam pozwolenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla szambo, ze względu na to, ze jest budowla podziemną, nie podlega przepisom o minimalnej odległości (§ 12.7.)

Natomiast jego części naziemne - i owszem.

Cytat

§ 36. 1. Odległość pokryw i wylotów wentylacji ze zbiorników bezodpływowych na nieczystości ciekłe, dołów ustępów nieskanalizowanych o liczbie miejsc nie większej niż 4 i podobnych urządzeń sanitarno-gospodarczych o pojemności do 10 m3 powinna wynosić co najmniej:

2. W zabudowie jednorodzinnej, zagrodowej i rekreacji indywidualnej odległości urządzeń sanitarno-gospodarczych, o których mowa w ust. 1, powinny wynosić co najmniej:
1) od okien i drzwi zewnętrznych do pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi – 5 m, przy czym nie dotyczy to dołów ustępowych w zabudowie jednorodzinnej,
2) od granicy działki sąsiedniej, drogi (ulicy) lub ciągu pieszego – 2 m.

4. Właściwy organ w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, w porozumieniu z państwowym wojewódzkim inspektorem sanitarnym, może ustalić dla działek budowlanych położonych przy zabudowanych działkach sąsiednich odległości mniejsze niż określone w ust. 1 i 2.



Konkludując:

1. Linia zabudowy też dla części naziemnej, ale patrz pkt.4.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dla szambo, ze względu na to, ze jest budowla podziemną, nie podlega przepisom o minimalnej odległości (§ 12.7.)

Natomiast jego części naziemne - i owszem.



Konkludując:

1. Linia zabudowy też dla części naziemnej, ale patrz pkt.4.


Wiec wylot szamba traktuwac należy jaka część naziemną ( linia zabudowy tej części dotyczu).
Punkt 4 rozumie ze minimalne odleglosci może odpowiedni organ jeszcze zmniejszyć.
Czy da się coś wymyśleć aby wylot z szamba potraktować jako budowlę podziemną. Bo przecież nic ponaj poziom ziemi nie bedzie wystawać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trochę od tamtego czasu (8 lat), prawo budowlane, zmieniło się. icon_cool.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Z tego co wiem, to jest problem z metalowymi kotwami łączącymi płyty. Ale wg konstruktorów - do rekonstrukcji. Brak izolacji i szczeliny bywały takie, że sciany przemarzały, mimo gorących kaloryferów. Wiem, bo jako student, robiłem spis powszechny na nowym osiedlu - i mieszkańcy mi to pokazali, gdy poczułem, jak ciągnęło chłodem od ściany. Sam mieszkałem w bloku z cegły - tam ściany były typowe 38 cm. Ale na odmianę były piece pokojowe albo tzw ogrzewanie etażowe indywidualne. Potem zaczęto ocieplać styropianem ściany (a może od razu?) - najpierw 5 cm, potem więcej.  Na mieszance kleju z cementem i piaskiem.  Trzeba pamiętać że energia była stosunkowo tania, czy to węgiel, koks, więc grzejniki parzyły dłonie, a kotłownie były państwowe lub spóldzielcze. Windy typowo nadal są raczej od 4 czy piątego piętra - w niższych chyba nadal nie ma.    
    • Co sądzicie o szkle z grafiką jako ściana prysznicowa?
    • ładne To ja polecę taką mieszanką fantazji i historyzmu - takich fascynatów kreskówki i muzyki midi - takie filmy robią:   Polecam inne filmy tych autorów - synchronizacja muzyczki i obrazu oraz wyobraźnia i obrazki imponujące - ale trzeba znaleźć w sobie trochę dziecka 
    • A ja bym zostawił ten modrzew, a wyrzucił to piętro, wyglądające dla mnie, jak kawałek więzienia, albo maszynowni. Nie chciałbym też, żeby życie mojej rodziny, czy moje osobiste było aż takie publiczne, dzięki takiemu przeszkleniu. Chyba że działka ma kilka ha. Elfir pewnie zrobi ci wykład nt kosztów grzania w takim domu (i słusznie) (nie mówiąc o tej nadbudówce - pewnie ze schodami ) Jak widzisz mamy swoje subiektywne zastrzeżenia. Jesli to ma być wzorzec - to na projekt typowy. To ładny dom, elegancki i nowoczesny w formie (oprócz tego piętra). Mnie się podoba. Ale osobiście nie mieszkałbym w takim z powodu nadmiernego przeszklenia i braku prywatności - znowu subiektywne wrażenie. 
    • Ale przecież dla ciebie liczy się tylko nowoczesność, sam to napisałeś. Przynajmniej się tego nie wypieraj i bądź konsekwentny. Ludzkość wypracowała wiele wzorców piękna i wykluczały sie one często z pokolenia na pokolenie, czy stylu na styl. Kto teraz przejmuje sie zlotym podziałem, czy np. proporcjami kolumny doryckiej. I ty też tego nie tolerujesz, jako stare i mało ambitne - NIE NOWOCZESNE.   ty zaledwie możesz zrozumieć dawne klimaty, sam to piszesz. I OK. Tylko że współczesna architektura, jak i sztuka ogólnie zazwyczaj jest w opozycji do starych stylów.  No to wymień te cechy, prawidła nowoczesnej architektury na które, wg ciebie i są stosowane teraz, pokaż przykłady, konkretne wzorce, wzory, definicje - do których stosują się teraz wielcy architekci. Wzorce i konkrety - a nie subiektywne gust i smak.  Chyba że powodujesz się tylko smakiem i gustem osobistym - ja np. sie tym posługuję. Ale ja nigdy nie powiem nikomu, że jego twórczość to szajs - powiem najwyżej, że mnie się nie podoba.  Tylko mnie i wcale nie przesądza to owartości jego projektu. Może to wziąść pod uwagę, mogę mu pokazać, co mi się nie podoba, co bym zmienił, pokazać przykłady, które mi sie podobają. Może równie dobrze powiedzieć, że ma inne poczucia harmonii, proporcji, piękna i ma do tego prawo. I nie impotuję mu, że jest niedouczony, nie ma gustu, jest idiotą, czy emerytem myślącym o trumnie.   I proszę, piszesz mhtylowi: widzisz i czujesz - to się zgadza. Ale to subiektywne postrzeganie - każdy ma inaczej. Pokaż mi budynek, obraz, rzeźbę - który podoba się bez zastrzeżeń każdemu, ba - każdemu krytykowi, czyli wyksztalconemu.  Natomiast słowo wie wskazuję na konkretną wiedzę - no to podaj tę konkretną wiedzę. Wg mnie  nie ma takiej w stosunku do formy współczesnej - są tylko odczucia. Są konkrety odnośnie funkcji, ale formy nie. Architektura to forma + funkcja.   Na koniec przykład z samochodami - tak samo sztuka użytkowa jak dom w kwestii formy. Na pewno jedne ci się podobają, inne zupełnie  nie - też je widzisz i czujesz - chodzi mi o formę, nie o technikę (funkcję). A przecież tworzą je wykształceni styliści za ciężkie pieniądze.  Bo chodzi o to że to klienci mają różne gusty i wyobrażenia - i nawet każda potwora znajdzie swego amatora - tak one są różne.   Na koniec - to do Elfir też. Nasze tutaj spory są subtelne i delikatne w stosunku do tych, którzy toczą miedzy sobą artyści, nie mówiąc o krytykach. A oni nic nie robią tylko w tym siedzą i naprawdę często wiedzę mają encyklopedyczną w temacie.   Co chce przez to powiedzieć? że to są bardzo indywidualne odczucia, dlatego trzeba być ostrożnym z mentorskim tonem w stosunku do innych, a przede wszystkim tolerancyjnym. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...