Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
ol_ka

problem po pomalowaniu

Recommended Posts

DSC01446.jpg

Z desperacji się zarejestrowałam na forum witam wszystkich icon_biggrin.gif
Nie dawano jakiś znajomy malarz malował ściany w moim rodzinnym mieszkaniu i niby wszystko było w miarę ok aż do wczoraj zanim postanowiłam coś ugotować. Wiecie odnowiona kuchnia, więc aż się chciało coś upichcić i ....zonk. Wstaje sobie rano a tu na ścianach piękne urocze smugo-zacieki (patrz foto)Czy ktoś mądry może mi wytłumaczyć o co chodzi czemu tak się stało? Ściany były traktowane cekolem, goldbadem później unigrutem a na koniec farbą podkładową w kolorze zbliżonym do końcowego a potem chyba 2 razy farbą. Nie znam się na tym kompletnie razem z rodzinką zdaliśmy się na malarza. Po wyschnięciu w nie których miejscach były widoczne ruchy walka ale już odpuściliśmy bo widać to było tylko z boku i to pod światło a tak poza tym było dobrze aż do dziś po moim cudownym obiadku.

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wentylacja - a w zasadzie jej brak ( prawdopodobieństwo trafności "diagnozy" ponad 80 procentowe).

Ps. Farba "puściła" barwnik, rozmyty przez skroploną parę wodną.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a czy w takim razie można zamalować ten zaciek? a druga sprawa to jeśli chodzi o brak wentylacji lub słabą jak można ją poprawić żeby nie dopuścić do kolejnych niespodzianek tego typu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a czy w takim razie można zamalować ten zaciek? a druga sprawa to jeśli chodzi o brak wentylacji lub słabą jak można ją poprawić żeby nie dopuścić do kolejnych niespodzianek tego typu



Trzeba by trochę więcej szczegółów podać.

Jest w ogóle jakakolwiek wentylacja? Grawitacyjna?

Wcześniej też były takie problemy?
Może ptaki przytkały kanał komina?



A może kwestia rodzaju farby, którą zastosował malarz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sprawdź wilgotna ściereczką (gąbką), czy faktycznie ściana "gubi" kolor - tzn. czy na ściereczce (gąbce) jest widoczny barwnik.
Jeśli jest, to wystarczy "pomalować" mokrym pędzlem lub wałkiem.

Ps. A jak gotowałaś, to ściany były już suche ?

Cytat

.... a druga sprawa to jeśli chodzi o brak wentylacji lub słabą jak można ją poprawić żeby nie dopuścić do kolejnych niespodzianek tego typu



Otwierać (uchylać) okno - zwłaszcza podczas gotowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wentylacja jakaś tam jest tzn kratka wentylacyjna oraz są zamontowane nawiewniki w oknach. Dodatkowo mam wewnętrzny balkon który jest nieogrzewany, więc jakiś dostęp powietrza jest.

Po eksperymencie z wilgotnym wacikiem ściana rzeczywiście gubi kolor i to dość konkretnie, więc oby zacieki się zamalowały.

Farba podkładowa to Nobiles lateksowa emulsja do wnętrz natomiast docelowa wiem tylko że też to był nobiles ale konkretnie będę wiedziała w poniedziałek.

Jak gotowałam to całą kuchnię miałam w wodzie tzn woda spływa po ścianach ale okno otworzyłam po "fakcie" bo w końcu pilnowałam obiadu a nie ścian....
Zawsze było coś nie tak z wentylacją jak poprzedni sąsiedzi dwa piętra niżej mieli piec kaflowy to ja miałam w łazience smród spalonej sadzy oraz samą sadze i w dodatku było siwo. Teraz od czasu do czasu mam tylko smród sadzy.
I jeszcze za każdym razem czuje jak gotują obiad ale tak czuć jakby go sama gotowała.... no ale pierwszy raz miałam taką niespodziankę po przebudzeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wentylacja jakaś tam jest tzn kratka wentylacyjna oraz są zamontowane nawiewniki w oknach. Dodatkowo mam wewnętrzny balkon który jest nieogrzewany, więc jakiś dostęp powietrza jest.

Po eksperymencie z wilgotnym wacikiem ściana rzeczywiście gubi kolor i to dość konkretnie, więc oby zacieki się zamalowały.

Farba podkładowa to Nobiles lateksowa emulsja do wnętrz natomiast docelowa wiem tylko że też to był nobiles ale konkretnie będę wiedziała w poniedziałek.

Jak gotowałam to całą kuchnię miałam w wodzie tzn woda spływa po ścianach ale okno otworzyłam po "fakcie" bo w końcu pilnowałam obiadu a nie ścian....
Zawsze było coś nie tak z wentylacją jak poprzedni sąsiedzi dwa piętra niżej mieli piec kaflowy to ja miałam w łazience smród spalonej sadzy oraz samą sadze i w dodatku było siwo. Teraz od czasu do czasu mam tylko smród sadzy.
I jeszcze za każdym razem czuje jak gotują obiad ale tak czuć jakby go sama gotowała.... no ale pierwszy raz miałam taką niespodziankę po przebudzeniu.



znaczy po pierwsze primo
musisz usprawnić wentylację
google test świeczkowy lub obrzęd gromniczny i tak zaprowadzi Cię do forum ale bezpośrednio
po drugie primo
lateks ma to do siebie że nie przyjmuje wody, woda po nim płynie a on niewzrószony , czyli koloru gubić nie powinien
chyba że pod spodem latex , a na wierzchu zwykła emulsja to wszystkie chwyty dozwolone.
tak czy inaczej
powinnas doprowadzić do sytuacji kiedy zajmujesz się tylko obiadem .
Wentylacja zajmuje się sobą sama , wtedy nawet zwykła emusja koloru nie zgubi
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli wierzchnia warstwa byłaby pomalowana farba lateksowa to nie ma prawa wycierać się.
Istnieje możliwość, że malarz użył farby lateksowej ale dolał wody do tej farby , a to jest niedozwolone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Mam dokładnie te meble łazienkowe https://bokaro.pl/oferty/lara z tym, że ja kupiłam dwa słupki, nic się z nimi nie dzieję,  meble są bardzo dobrej jakości.
    • To co mnie do niego przekonało to cieńsza warstwa i właściwości samopoziomujące. Nie znam żadnego dobrego fachowca od miksokreta, a takiej posadzki byle kto dobrze nie zrobi. Anhydryt jeśli ma dobrze dobrane proporcje składników jest trudny do spartaczenia. Ja wydałem na tę wylewkę 40 zł na m2 na gotowo - czy miksokret jest tańszy?
    • Co jest za Twoją działką, patrząc od drogi? Jest to jakaś dolinka rzeki, czy dalej położone jeszcze niżej działki?
    • Cześć. Mam zagwozdkę jak w temacie. Komin do pieca kondensacyjnego mam z pustaka 36x36 cm, w którym jest otwór o średnicy ok 27cm. Tego juz nie zmienie. Natomiast teraz wykonawca radzi mi aby przed zalaniem czapy kominowej wsadzić do niego przewód spalinowy z odpowiednimi obejmami stabilizującamy, bo podobno potem, gdy zostawi otwór troche większy niż sama rura, to juz nie da rady tych obejm tak rozłozyc, aby stabilizowały ta rurę. czy np gdybym chciał wsadzić rurę koncentryczną 125/80, to po zrobieniu otworu ok 14 cm nie dłoby sie potem rozłożyć obejmy. Kontaktowałem sie w tej sptrawie z jednym hydraulikiem i stwierdził, że przewód spalinowy wsadza juz po zrobieniu komina, i ze nie będzie problemu z tym ze rura będzie niestabilna i że służące do tego pajaczki się rozszerza i będą stabilnie trzymały rurę i ze nie trzebatego robić na tym etapie. Czy ktoś może mi podpowiedzieć, która z tych racji jest bardziej prawdziwa, czy musze teraz robić system spalinowy do pieca zanim zostanie wylana czapa, czy mozna to zrobic spokojnie później? Inna sprawa - czy wg Was dobrym pomysłem byłoby ustabilizowanie takiej rury koncentrycznej poprzez wsypanie do wnetrza komina perlitu? Wtedy stabilizowałby komin i troche go izolował wewnątrz termicznie. Po przeliczeniu wyszło mi ok 0,5m3 perlitu, koszt ok 100 zł.
    • Nie będę negował Twojego wyboru ale nie rozumiem co anhydryt ma takiego cudownego, jak dla mnie jest to niepotrzebnie wydana kasa. Jeżeli skład został tak dobrany to zapewne firma ma taką recepturę i jej się trzyma i co najważniejsze na pewno udzielana gwarancji. Więc nic nie ruszaj tylko jak masz obawy co do jakości wylewki to wołaj ekspertów i najlepiej nie z firmy która wylewała tyko niezależnych i niech sprawdzą jakoś wylewki, gdy będziesz sam coś przy niej majstrował firma może nie uznać gwarancji. Zobaczysz co ekspert powie na temat jakości wylewki i wtedy uderz do firmy która wylewała posadzkę.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...