Skocz do zawartości

Wentylator Awenta WA 100 H


Recommended Posts

Napisano
Witam zamontowałem wentylator awenta wa 100h do L idzie przewód fazowy na stałe z puszki do N wiadomo a do T Faza z przełącznika ściennego zeby można go było dodatkowo właczyc recznie ale ze względu że mam mała łazienke uruchamia sie po minimalnym puszczeniu wody i czy dało by się tak zrobić że od L odpiąć fazę stała z puszki i na to miejsce podłączyć fazę z kontaktu odpięta od T(T- dodatkowa faza z kontaku do ręcznego włączania) i czy wtedy przy wyłączonym przełączniku wiatrak wogóle by się nie uruchamiał a przy włączonym uruchamiał by się po wykryciu wilgoci? Czy można jakoś inaczej obejsc ten higrostat?
Poradzcie
Napisano
Skoro wentylator z czujnikiem wilgotności włącza się nawet po krótkim korzystaniu z wody w łazience to znaczy tylko jedno. Że powinien się wówczas włączyć, bo wilgotność wzrosła. Bez tego szybko wychodujesz grzyby w łazience.
Tak w ogóle, to jeśli jeest to jedyny kanał wyciągowy w łazience, to wentylator powinien pracować stale. Inaczej, gdy jest wyłączony blokuje przepływ powietrza w kanale. Chyba, że masz przebitą drugą kratkę wentylacyjną w kanale powyżej wentylatora.
Napisano
Cytat

Witam zamontowałem wentylator awenta wa 100h do L idzie przewód fazowy na stałe z puszki do N wiadomo a do T Faza z przełącznika ściennego zeby można go było dodatkowo właczyc recznie ale ze względu że mam mała łazienke uruchamia sie po minimalnym puszczeniu wody i czy dało by się tak zrobić że od L odpiąć fazę stała z puszki i na to miejsce podłączyć fazę z kontaktu odpięta od T(T- dodatkowa faza z kontaku do ręcznego włączania) i czy wtedy przy wyłączonym przełączniku wiatrak wogóle by się nie uruchamiał a przy włączonym uruchamiał by się po wykryciu wilgoci? Czy można jakoś inaczej obejsc ten higrostat?
Poradzcie




Czy ta instrukcja się przyda
http://obrazki.elektroda.pl/7024535900_1355447867.jpg

Widziałem Twój/Pana post na forum elektronicznym i odniosłem wrażenie, że odpowiedź tam uzyskana Pana usatysfakcjonowała.

Czy obejście tego czujnika wilgotności i wyłacznik czasowy udało się Panu zamontować??

No właśnie - czy wpięcie w obwód wylacznika czasowego nie załatwi sprawy rozłączania wentylatora.

http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic...&highlight=

Sugeruję by zamiast higrostatu działał tylko wyłącznik czasowy, a teraz kwestia włączania - oświetleniem lub czujka ruchu/obecności

Albo gotowe rzowiązanie
http://www.aereco.com.pl/product/bxc
Napisano (edytowany)
no tak ale w zimie działało ok ale teraz przy wyłączonym ogrzewaniu ze wzgledu ze wlacza sie co chwile chcialbym moc calkowicie wyłączac przez wlacznik scienny a gdy wlacznik bedzie w pozycji on to wiatrak bedzie reagował na wilgoc albo faktycznie ominac higrostat i zeby wyłaczał sie przez czasówke tylko nie wiem jak to ogarnac bo nie jestem fachowcem od elektryki i czy tak jak wspomnialem wyzej dało by sie odpiac stała faze od L i na jej miejsce podpiac faze od T i wtedy jesli go wlacze to uruchomi sie przy wilgotnosci ale jak zrobic zeby obejsc calkowicie higrostat to juz nie mam pojecia dlatego tak draze ten temat z myslaze jest jakies rozwiazanie Edytowano przez barton82 (zobacz historię edycji)
Napisano
Pełną możliwosć włączania/wyłączania daje wykonanie wg schematu z załącznika.
Jednak nadal uważam, że wentylator sterowany czujnikiem wilgotności włącza się, bo jest to potrzebne. Zimą włączał się sporadycznie, bo wówczas wilgotność powietrza była niska.
Najlepiej kup0 po prostu dobry, cichy i energooszczędny wentylator (np. Helios). Tanie nie są ale na tyle ciche, że ich ciągła praca nie przeszkadza.

DSC01446.jpg

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Przypomniała mi się historia, jak lata temu nie mieliśmy w ogóle ocieplenia z zewnątrz i na ganku było max 5 stopni więcej niż na zewnątrz, a kiedyś zimy u nas po -15 były standardem. Zostawiem tam monitor na szafie, nie wiem jak teraz, ale wtedy były ciekłokrystaliczne i opowiadam gościowi od komputerów, że mam ten monitor na ganku, a on - gdzie? A nie masz tam mrozu na tym ganku? Bo jak tak, to masz po monitorze. Nie sprawdzałem go w ogóle, uwierzyłem, że już po ptokach. Innym razem zostawiłem tablet na mrozie w samochodzie, chyba z dwie godziny się odpalał, służbowy za 1.5 tys, także już byłem porobiony, że mam po tablecie, ale wstał i chodzi. Telefon też kiedyś zostawiłem w aucie na mrozie, nie wiem czy miało to znaczenie, bo potem wszystko wróciło do normy, ale przez dwa tygodnie bateria trzymała pół dnia, normalnie trzyma 3 dni. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Ale że gdzie ... na stopy?  Doprecyzujesz, bo nie wiem, o co chodzi 🙂? 
    • To zrozumiałe, że miejsce w takiej łazience jest na wagę złota, dobrze to wygląda, tylko pomyślałam o jednej rzeczy - brak miejsca na stopy może być nie wygodnie?
    • Ważne spostrzeżenie.   Mój falownik i bateria znajdują się w ganku domu. Ganek jest nieogrzewany. Zdecydowałem się na taki układ pomimo ostrzeżeń instalatora, że jeśli temperatura baterii spadnie do - 5 stopni (minus pięć), to nieodwołalna utrata gwarancji będzie najmniejszym problemem, gdyż mróz może też zakończyć jej żywot. Oszukać się nie da, bo taki spadek temperatury zapisze się w jej wewnętrznej pamięci. No a tej zimy bywały poranki, kiedy w ganku odnotowywałem sporo mniej niż minus pięć.   Jednak decyzję o takim usytuowaniu sprzętu podjąłem świadomie. W domu nie mam miejsca, gdzie taki zestaw by mało przeszkadzał. A tego zestawu nie da się ot tak rozdzielić, gdyż bateria należy do niskonapięciowych. Na jej zaciskach jest znamionowo tylko 51,2 wolta, za to prąd maksymalny wyładowania sięga 100 amperów. A więc przewód łączący ją z falownikiem musi mieć duży przekrój i nie może być długi, gdyż generowałby straty.  Postanowiłem więc, ze dla baterii zrobię specjalną szafkę z automatycznym ogrzewaniem, co właśnie się dokonało. Baterie znajdują się już w "termosie". Ale co ciekawe. Mierzę w niej temperaturę dwoma termometrami. Jeden to zwyczajny, cyfrowy, na bateryjki pastylkowe, natomiast drugi to termometr sterownika cyfrowego od ogrzewania. No i się okazuje, że temperatura wewnątrz szafki jest ok. 5,5 stopnia wyższa niż temperatura na zewnątrz, czyli w ganku. Może w zimie maty grzejne układu nie będą w ogóle potrzebne?    Zdjęć nie zrobiłem, bo szafka jest "ekologiczna" czyli zbudowana z odpadów (kupiłem do niej tylko dwie maty grzejne i sterownik temperaturowy, reszta z tego co znalazłem na podwórku), więc nie ma filmowej urody, ale chyba jutro zrobię. Bo za dużo opisywać trzeba.     W każdym razie chodzi mi o to, gdyby ktoś czytał ten temat i brał z niego jakieś inspiracje. Nikt nie uprzedza wcześniej, że magazyn energii wymaga określonych warunków temperaturowych dla swojej lokalizacji. Panele i falownik mogą być wszędzie, ale bateria już nie. Ja sobie z tym poradziłem, ale przecież nie każdy jest elektrykiem - majsterkowiczem ze znajomością elektroniki i automatyki oraz z umiejętnością rżnięcia płyt OSB i wbijania gwoździ (albo wkręcania wkrętów).  Miejcie więc na uwadze gdy planujecie montaż fotowoltaiki, że magazynu energii nie da się postawić, albo powiesić wszędzie! On musi mieć choćby minimalne ciepełko.
    • Z newsów.  Dotarł parawan nawannowy  Miał być transparentny, ale jest inny . To tyle w kwestii konsekwencji i pilnowania budżetu  ... droższy był i to sporo, ale bardzo mi się spodobał   Jest też bardzo funkcjonalny, mogę go składać w każdą stronę, co przy tak ograniczonej przestrzeni zdecydowanie jest przydatne.  Szerokość parawanu to 80 cm.     
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...