Skocz do zawartości

podczytywacz

Uczestnik
  • Posty

    8 623
  • Dołączył

  • Dni najlepszy

    133

Wszystko napisane przez podczytywacz

  1. Nic nie wiadomo o Twoim mieszkaniu, budynku, ogrzewaniu, przyzwyczajeniach... Czytałaś wątek od początku? Mostki termiczne (ocieplenie ścian???), brak wentylacji (nawiewniki w oknach, drożność kominów wentylacyjnych w pomieszczeniach "mokrych", otwory lub podcięcia w drzwiach kuchni i łazienki ???) , brak cyrkulacji powietrza w pomieszczeniach (przesłonięte grzejniki, firany i kotary w oknach, meble, szafy przy ścianach ???)... Pryskanie chemią nie pomoże na dłużej, dopóki wszędzie "fruwające" zarodniki grzyba będą miały warunki do rozwoju
  2. Wydaje mi się, że najsłuszniej doradza sąsiad z wymianą źródła grzania... Całe ciepło ze spalania w TYM kominku, oprócz niewielkiej ilości - tego przez promieniowanie przez nieduży otwór kominka - wylatuje przez komin do atmosfery... Przestajesz palić - ciepło jest "wypompowywane" przez ten komin... Jak postawisz kozę i dasz do wylotu dłuższą, stalową rurę, to ona dużą część ciepła wypromieniuje wewnątrz altany... Przy okazji na płycie kozy zagotujesz wodę na kawę Oczywiście trzeba zapewnić dolot powietrza do spalania, i - tak jak pisze animus - dla bezpieczeństwa - czujniki czadowe! Ten kominek postawiony pewnie był dla "posiedzenia przy ogniu", a nie do ogrzewania altany...
  3. Dobrze dobrany płaski na końcówkę rurki (tej z góry) oraz: przy końcówce wężyka i... musi coś puścić... https://allegro.pl/oferta/klucz-do-rur-hydrauliczny-3-4-szczypce-9869300794
  4. Jest jeszcze jeden, dodatkowy PLUS tego wyboru omawianego projektu, a mianowicie niemożliwość przypadkowego noclegu w łóżku sąsiada w drodze do domu po upojnym na przykład Sylwestrze, co dość łatwo może się przydarzyć na takim (albo podobnym osiedlu) osiedlu:
  5. Jest OK! Resztę widziałem w tym drugim temacie redakcyjnym
  6. A któremu z nas odpowiadasz, gościu Rafale- właścicielu?
  7. Wiesz, gościu sed, Tobie to się nie podoba, Ty byś tak nie zrobił, nie Ty będziesz tu mieszkać... Oni oboje taki styl świadomie wybrali, wyszło dokładnie tak jak chcieli i jest OK! Nawet jak według Ciebie wygląda to jak adaptacja, i to jeszcze prowizoryczna, jakiegoś magazynu... Mnie to się podoba, choć moja koleżanka małżonka nie zgodziła by się na takie wykończenie mieszkania...
  8. Klej, jako taki, najpierw WIĄŻE, a potem schnie... okres wiązania jest określony ilością dodanej chemii, a schnięcie - to jest czas różny, zależny od temperatury, wielkości płytek, ilości czasu od ułożenia do fugowania,rodzaju fugi... Myślę, że w 90% przypadków płytki kładzie się na hydroizolację i nie powinien mieć znaczenia fakt obecności tej hydroizolacji... zresztą nie wyobrażam sobie klejenia płytek na niezagruntowaną posadzkę betonową, czy nawet płytę g/k... klej nie może tracić wody zarobowej za wcześnie, np.przez wsiąkanie w beton, bo po prostu zabraknie jej do wiązania... I bardzo dobrze, no bo ma jeszcze 12 godzin na takie związanie, że można po płytkach chodzić - nie skakać! - i może brudzić palce...
  9. szczelnie zapakuj w worek foliowy - ten beton jeszcze Ci się przyda - i kup worek zaprawy klejącej zalecanej przez producenta bloczków... Strasznie kombinujesz... jak Kopcia koń pod górkę...
  10. Zapewne da się otworzyć przy pomocy płaskoszczypiec, chwytając na zagiętą blaszkę i przekręcając ją...
  11. W jakich warunkach to klejenie się odbywa? Te 24 godziny wiązania kleju muszą się odbywać w temperaturze pokojowej, tzn gdzieś około 20 stopni... w niskiej temperaturze ten czas wydłuża się... A poza tym, trzeba dokładnie według podanej na worku instrukcji, dozować wodę zarobową...
  12. No to odpowiem... Na sześćdziesięciometrowe mieszkanie kocioł? Jeszcze z zakupem wszystkiego??? Gdzie ta kotłownia? Jaką konfigurację ma to mieszkanie? Policz, czy (np. w okresie 10 lat, uwzględniając zakup paliwa, obsługę pieca, koszt kotłowni, itp) nie lepiej będzie grzać prądem...
  13. Tacy teściowie też się zdarzają... I co wtedy? Odstrzelić? Ale takie jest życie...
  14. Oczywiście - masz rację...
  15. Po to są krzywki, żeby te różnice skompensować... chyba... no nie? Ssą różne rozmiarami i da się dobrać i dopasować do każdej baterii... https://allegro.pl/oferta/krzywka-mimosrod-do-baterii-powiekszony-rozstaw-6931260327 albo https://allegro.pl/oferta/mimosrod-krotki-krzywka-baterii-grube-scianki-8239254359 No chyba, że z jakiegoś powodu boisz się ruszyć te krzywki, które są aktualnie wkręcone... Na starych też można spróbować... Wydaje mi się, że do każdej baterii dodają w zestawie dwie krzywki z odpowiednimi uszczelkami...
  16. Masz działkę **46/2, czy i **46/3? Chodzi o tą stodołę nad samym Grajcarkiem? Cóż, to jest jakby nie patrzeć górska rzeka, chociaż w samym centrum Szczawnicy... ludzie tam od dziesiątków lat mieszkają... Budynki w okolicy są niewiele wyższe, na Szl***** 23 i 24 stoją nowe, na pewno zgodnie z planem zagospodarowania... A piwnic nie zrobisz... Ale chyba zmień projektanta...
  17. No więc kupuj, grzej i wietrz...
  18. Zamek da się "zapiąć" w obu kierunkach, choć w jednym jest trochę lepiej układać... Przy drzwiach pomiędzy pomieszczeniami zasadniczo powinno się zrobić dylatację z pokryciem jej listwą... tu mógłbym panele połączyć po prostu na zamek... ale 5 mm na krańcowych ścianach to za mało... tam byłoby ponad 8 m, panele jednak pracują w zależności od wilgotności powietrza w pomieszczeniu, a ta, jeśli nie masz sprawnej KLIMATYZACJI, potrafi nieźle się zmieniać ... wiosna, jesień, a okres grzewczy, czy upalne lato...
  19. M W ogóle nie powinieneś był się włączać, bo każde twoje włączenie rozpieprza rzeczową dyskusję ... Masz jakieśtam swoje INDYWIDUALNE doświadczenia i teorie, które skrzeczą w zetknięciu z rzeczywistością... tak, z rzeczywistością... Pięknie, że macie podobne poglądy, ale oni tacy są dzisiaj... jutro może dać popalić, więc lepiej otworzyć dodatkowe drzwi w większym i przyjaźniejszym domu, niż próbować żyć w psującej się atmosferze zmieniającej się - z różnych względów (zdrowotnych, finansowych, poglądowych, itp) - rodziny
  20. No to pięknie! Ja zacząłbym od ułożenia pierwszego rzędu na ściance z przejściem"harmonijkowym", szedłbym w stronę łóżka/szafy w jedną stronę, a w drugą przez "harmonijkowe" przejście do mniejszego pomieszczenia oraz koło drzwi wejściowych - tu wyjdzie trzy rządy paneli z miejscem na dylatację... W "harmonijkowym" przejściu nie dawałbym dylatacji, tylko pamiętałbym o dylatacji pod skrajnymi ścianami - między nimi jest ponad 8 metrów!
  21. Tak sobie myślę, że powinienem skorygować nieco mój wpis W obecnych czasach, jak każda osoba w rodzinie "musi" mieć swój pokój i niemalże swoją łazienkę - TEN dom nie nadaje się do zamieszkania przez - bądź co bądź - dwie rodziny... Kiedyś mieszkały w chatce trzypokoleniowe rodziny i wychowały porządnych ludzi... teraz jest to nie do pomyślenia...
×
×
  • Utwórz nowe...