Skocz do zawartości

Centrumgaz

Uczestnik
  • Posty

    112
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    1

Wszystko napisane przez Centrumgaz

  1. Temat co prawda o węglu, nie o burakach, ale ... bądźmy rzetelni Nie jestem politykiem - czytam Rocznik Statystyczny 1999/2000 xxx 2012/2013 Produkcja cukru tys. ton 2 086 xxx 1 895 Liczba plantatorów 170 000 xxx 35 849 Plon z ha 37,5 xxx 63,6 Polityka UE poprzez dotacje ma na celu powstawanie gospodarstw wielkotowarowych, wydajnych i opłacalnych. Widać to po plonowaniu. Dane w roczniku zawierają produkcję w Polsce, a nie w innym kraju UE. Powyższe można przenieść na wydobycie węgla. Pytanie zasadnicze: utrzymywać gospodarstwa/kopalnie nierentowne, podtrzymując sztucznie zatrudnienie i dopłacając do produkcji/wydobycia, czy komasować środki i inwestować tam gdzie jest to opłacalne. Gospodarstwo rolne o pow. 1 - 2 ha jest taka samą patologią, jak kopalnia obrośnięta spółkami wysysąjącymi kasę, obrośnięta ZZ, na siłę dla podtrzymania zatrudnienia wydobywająca węgiel z nierentownych pokładów.
  2. Z produkcja cukru to mit. Na przestrzeni lat 1997 -2013 produkcja cukru w Polsce spadła o ok. 15%. Gwałtownie spadła natomiast ilość plantatorów ze 170 000 do 36 000 i to oni głownie podnoszą krzyk. Zmalał areał i wzrosła wydajność z hektara. Cukrownie nierentowne zamknięto, a te co się ostały zmodernizowano. To samo powinno zostać zrobione z górnictwem. Patrz Gogdanka bardzo dobrze sobie radząca w obecnej sytuacji - rentowność 21%. Tyle, że Bogdanka nie jest przedsiębiorstwem państwowym.
  3. Trochę mylisz pojęcia. Akcyzę i podatki w benzynie i alkoholu płacisz, aby dołożyć górnikowi do emerytury, sfinansować działaczy związkowych i bałagan tam panujący. Jednocześnie finansujesz sąsiada kopcącego Ci pod nosem. Te pieniądze mogłyby zostać przeznaczone na co innego lub produkt mógłby być tańszy /no może nie alkohol/. Podejrzewam, że do Ciebie nikt nie dokłada. Ceny żywiec - sklep, czy dopłaty do rolnictwa to inna para kaloszy
  4. Polecam Ile kazdy z nas dopłaca do węgla
  5. Jeśli tak, to chyba powinniśmy naszą aktywność skierować nie w kierunku obrony potencjalnego klienta, a sprzedawcę przed nim samym.
  6. "Cena eksploatacji instalacji jest porównywalna z ceną ogrzewania gazem ziemnym" pod warunkiem zasilania energią elektryczna wg. taryfy G12. W G11 jest 2 - 2,5 x drożej. Oczywiście pozyskanie 1 kWh w cenie 0,12 zł nie jest możliwe. Trzeba sobie zadać trochę trudu aby odnaleźć stronę www firmy eTerma. NIP i KRS mnie się nie udało. Wymaga też trochę odporności przebrnięcie w Googlach przez portale z darmowymi ogłoszeniami z wpisem jak w poście #1. Ciekawe.
  7. Zbiornik jest cały zakopany w ziemi na głębokości 1,9 m - 0,6 m od powierzchni. Jeżeli w momencie instalacji poziom wody gruntowej jest wyższy od 1,9 m zbiornik jest kopcowany; umieszczany płycej i obsypywany ziemią. Wyższy poziom wody gruntowej już po instalacji nie przeszkadza w eksploatacji. Przy stałym wysokim poziomie wód gruntowych pow. 1 m zbiorników podziemnych się nie montuje.
  8. Z pewnym przybliżeniem można by tak policzyć. Średnia uzyskiwana przy G12 to ok. 45 gr, czyli 14 - 16 gr/kWh jesteś blisko 50 % . Przy G11 i cenie np. 62 gr/kWh wychodzi 19 - 22 gr/kWh. Taniej o 20 - 25%. Problem w wyborze długofalowym. Jakie będą relacje cen prąd/gaz za 5 lat?
  9. Oszczędność 50% to przy wykorzystaniu G12I. I tu zaczyna się kłopot, bo wówczas G12II jest drożej niż w G11 i co by dojść do większych przybliżeń w oszczędnościach trzeba dokładnych danych i coś na kształt rachunku ciągnionego. W każdym razie nie jest to takie proste, jak najczęściej podawane. G12I -30 gr/kWh x COP 3,5 = 8 gr za 1 kWh. Co nie neguje faktu, że jest taniej.
  10. Mniej więcej co trzeci instalowany zbiornik to zbiornik podziemny. Warunki posadowienia zbiorników gdzieś już tutaj zamieszczałem. To jeszcze raz.
  11. Zbiornik podziemny, jak sama nazwa wskazuje, instaluje się pod ziemią /zakopuje/. Nie oznacza to instalacji w pomieszczeniu poniżej poziomu gruntu, np. w piwnicy. Tak samo jak naziemny, nie oznacza, że można go zainstalować np. na I piętrze lub na strychu.
  12. Trochę to nie tak. Rynek propanu na potrzeby gospodarstw domowych i niedużych odbiorców przemysłowych generalnie dzieli się na 2 segmenty. 1. Dostawcy zbiorników w dzierżawie i dostarczających propan na podstawie wieloletniej umowy - klient ma znikomy wpływ na cenę dostarczanego gazu. Brak możliwości zmiany dostawcy bez narażenia się na kary. Obowiązuje dyktat cenowy. 2. Użytkownicy posiadający własny zbiornik na propan - korzystający z gry rynkowej, czyli kupujący gdzie taniej, szybciej, milej, profesjonalniej itd. W każdym razie mają wybór. Propan w odróżnieniu od paliw płynnych, czy gazu ziemnego, nie jest transportowany rurociągami tylko skroplony w rafinerii i na większe odległości cysternami kolejowymi i dalej do klienta transportem samochodowym. Rozprężany jest dopiero pomiędzy zbiornikiem klienta a kotłem. To wszystko powoduje podwojenie kosztów dystrybucji. Co do cen. Nie uwzględniasz inflacji. Jeśli roamawiamy co ile kiedyś kosztowało to pamiętam dolar za 2 zł, płacę minimalną - 600 zł, drewno za 80 zł /porąbane z rozładunkiem/, a dziadkowie opowiadali, że bułka przed wojną kosztowała 5 gr. Nawiasem mówiąc to propan jest odpadem przy rafinacji ropy naftowej.
  13. Możesz jaśniej, bo nie bardzo chwytam o co Ci chodzi. PS.Idę spać. cd rano
  14. Nocne Polaków rozmowy . Propan. W przybliżeniu: 20% produkcja krajowa, 60% Białoruś i Ukraina, pozostałe 20 % - Rosja, Kazachstan i inne wschodnie wynalazki. Jak na razie nasze władze nie przymierzają się do wprowadzenia akcyzy na propan do celów grzewczych. Od 4 - 5 lat średnia cena rynkowa /nie mylić z dostawami do zbiorników dzierżawionych/ praktycznie się nie zmienia. W tym roku /marzec/, w porównaniu z rokiem ubiegłym jest ok. 15% niższa. W odróżnieniu od gazu ziemnego którego ceny dla odbiorców indywidualnych ustala państwo, no i Rosja, cenami propanu rządzi rynek, czyli kurs $, cena ropy. W każdym razie jest konkurencja na rynkach zewnętrznych i krajowym.
  15. Zbiorniki podziemne stosuje się od dziesięcioleci. Wada - cena, wody podskórne. Zaleta - o połowę łagodniejsze warunki posadowienia; można postawić na małej działce.
  16. 1. poszperaj - wujek Google, 2. warunki posadowienia zbiorników, 3. na podstawie tych danych tylko szacunki 1 500 - 2 000 litrów; jeśli dokładniej - podaj zapotrzebowanie na ciepło,
  17. Np. tutaj masz porównanie różnych paliw
  18. Dz. U. Nr 75 z 2002 §132 1 "Budynek, który ze względu na swoje przeznaczenie wymaga ogrzewania, powinien być wyposażony w instalację ogrzewczą lub inne urządzenia ogrzewcze niebędące piecami, trzonami kuchennymi lub kominkami.” W świetle powyższego dom należy wyposażyć w jeszcze jeden system ogrzewania, a to = koszty.
  19. Dzięki za miłe słowa. Cel może nie tyle marketingowy, co próby obalenia mitu o ogrzewaniu propanem. Prawie wszystkie porównywarki kosztów ogrzewania przyjmują cenę gazu do zbiornika w dzierżawie, tym samym potencjalny klient widzi horrendalne ceny i ... rezygnuje. Przy własnym zbiorniku wychodzi porównywalnie do gazu ziemnego, a zdarza się, że kilka % taniej. Generalnie masz rację. Trochę tylko "osłabię" Twoje argumenty . - Cała filozofia posiadania zbiornika polega na tym, aby zbiornik napełniać gdy propan jest najtańszy. Podobnie postępują korzystąjacy z pelletu, ekogroszku, czy oleju opałowego, .... . Różnice w cenach lato - zima są zbyt duże /do 30%/ aby pozwolić sobie na bieżące zaopatrzenie, np. zakupy po 1 000 litrów, nie zważając kiedy dokonuje się zakupu. - Większość dostawców stosuje minimalna wielkość dostawy 1 000 litrów. Zdarza się mniej, co jednak skutkuje podniesieniem ceny o kilka groszy. - Jednorazowy wydatek kilku tysięcy złotych na zakup do pełna jest pewną ułomnością, zresztą każdego paliwa z sezonowym wahaniem cen. Można się posiłkować kredytem, ale to też kosztuje kilka procent. PCi - no comment. Omawiając tak szczegółowo wady/zalety ogrzewania propanem zastanawia mnie niechęć /czy jak to nazwać/ do tworzenia grup zakupowych z sąsiadami w okolicy. "Siła negocjacji" przy zakupie 1 000 litrów jest żadna. Kilku sąsiadów zamawiających razem 8 - 10 000 i więcej litrów pozwala urwać jeszcze kilka groszy na litrze. Może inaczej. Zbiornik 2700 litrów "daje do dyspozycji" ok. 15 000 kWh, a zbiornik 4 850 litrów ok. 29 000 kWh.
  20. Czyli wszystko jasne. Wystarczy sprawdzić np. cena z 10.06.2013r = 1,74 zł/litr. Z drobną uwagą. Cena publikowana nie oznacza jeszcze ceny transakcyjnej; może być niższa - zależna od odległości od bazy, wielkości dostawy /grupa zakupowa/, warunków umożliwiających dostawy dużą cysterną, itp.
  21. Gdzie w linku wskazanym przez Jani_63 widzisz ceny zbliżone do 3 zł? Zresztą skorygowałem je jeszcze w dół. Aktualna /luty 2014/, co prawda dopiero początek miesiąca, jest niższa niż w ub.r.
  22. Nie bardzo wiem skąd są pobierane ceny, ale różnią się np. od 10 gr w 06.2013, 50 gr w 07.2013 i 40 gr na litrze w 12.2013. Ceny standard przy dostawie do 2 000 litrów. Przy okazji warto się zapoznać z tym linkiem. i z tym /Uwaga - ceny netto/..
  23. Kurcze. Do zbiornika własnego, czy dzierżawionego?
  24. Z innego forum. Nazwy firm pozwoliłem sobie wykropkować. Przykłady hils 7 sty 2014, 20:20 Nie polecam .......!!! Cena za litr gazu zmienna - obecnie 3,80. Owszem są upusty ale nie za wiele dają. Pracownicy firmy niekompetentni. Dodatkowo naliczają opłaty niezgodne z umową bądź opłaty o których zapomniał przedstawiciel handlowy wspomnieć w momencie podpisywania umowy. Miałam przyjemność rozmawiać telefonicznie z osobą z kadry zarządzającej, której kompetencje oceniam nie najwyżej. Zdecydowanie odradzam wybór tej firmy jako dostawcy gazu. ------------- skiba1 18 kwi 2013, 14:06 .......... przejeła klientów od .........., niestety jestem taką ofiarą od 3 lat. Podpisujesz aneks i ciężko zerwać z nimi umowę!!! Tak jak ktoś wyżej napisał cena gazu na wolnym rynku jest o połowę tańsza. Właśnie po 7 latach wspołpracy z .......... i obecnie 3 latach odbioru gazy od ......... pani mi odcieła zawór bo spóźniłem się z zapłatą rachunku. Zawór jest sterowany GSM i odcinanie jest bezobsługowe a ponowne jego podłączenie kosztuje 369 PLN i instalator może się zjawić do 30 dni. GORĄCO ODRADZAM podpisywania jakichkolwiek umów z ..........!!!!!!!! tym bardziej, że gaz sprzedają za 3,1 pln za litr a na wolnym rynku jest za 1,6 pln. To na szybko. Rekordziści przekraczają 4 zł/litr + koszty dzierżawy zbiornika.
  25. Dzierżawiąc zbiornik w koncernie możesz wybrać spośród dwóch rodzajów umów - rozliczenie telemetryczne - płacisz za faktycznie zużyty gaz /w m3/, fakturę dostajesz co miesiąc, - dzierżawisz sam zbiornik, a za gaz płacisz w momencie zakupu. Niezależnie jaki rodzaj umowy wybierzesz zostanie Ci wyznaczony limit zużycia np. 12 000 litrów lub 4 000 m3 oraz minimalny czas trwania umowy np. 5 lat. W obu przypadkach naliczana jest opłata /miesięczna, kwartalna/ za dzierżawę zbiornika, przy telemetrii dodatkowo za urządzenie telemetryczne. Wypowiedzenia umowy, przy niespełnieniu któregoś z powyższych warunków, powoduje naliczenie kar proporcjonalnych do wykorzystania limitow + opłata za demontaż i transport zbiornika. Po spełnieniu warunków, czyli upływie czasu obowiązywania umowy oraz wyczerpaniu limitu, opłata za dzierżawę zbiornika będzie nadal naliczana. Reasumując: minie 5 lat, ale nie wyczerpiesz limitu 12 000 litrów, to umowa przedłuża się do wyczerpania limitu. I odwrotnie: przed upływem 5 lat wyczerpiesz limit zużycia gazu, to i tak umowa trwa, aż minie ten okres. Jeżeli w momencie podpisywania umowy na dzierżawę źle zostanie oszacowane roczne zużycie gazu /zawyżone/ koncern może Ci podnieść cenę gazu lub opłatę za dzierżawę. Tak na prawdę to nigdy nie wiesz, czy Ci podniósł bo jest to arbitralna decyzja dostawcy - nie mająca żadnego przełożenia na cenę rynkową propanu. Zbiornik jest plombowany, za zerwanie plomb grozi kara ok. 1 000 zł.
×
×
  • Utwórz nowe...