To i ja dołączę do głosów, że psiak powinien biegać luzem po ogrodzie. Owszem kojec można psu zorganizować, może się przydać gdy np. mamy gości i wolimy psa odizolować, a nie jest na tyle karny, żeby siedzieć posłusznie gdzieś z boku, czy np przyjdą koledzy do naszych dzieci a nie możemy cały czas kontrolować co się dzieje. Moim zdaniem trzeba mieć naprawdę dobrze ułożonego psa i wychowane dzieci, żeby można było zostawić bez opieki taką grupkę. Jest też inne rozwiązanie, można wydzielić część ogrodu jako reprezentacyjną, gdzie królują rośliny i część użytkową gdzie nawet jak psiak narozrabia to nie będzie tak bolało. Nikt przecież nie lubi jak mu się bardzo ogranicza przestrzeń a zwłaszcza zwierzęta, kojec owszem ale psiaka zamykać tam sporadycznie, albo psa można też nauczyć by tylko tam się załatwiał i tam kopał, a biegał sobie wszędzie. A odnośnie wybetonowania kojca, to rzeczywiście na błoto działa, ale niezdrowe jest dla psa bieganie wciąż po utwardzonym podłożu, poza tym latem jest potwornie gorąco i taka betonowa podłoga wymaga sporo dyscypliny od właściciela bo momentalnie trzeba sprzątać i to nie tylko "gęste" ale i "mokre" (zmywać wodą), inaczej potwornie cuchnie (wiem bo sąsiad tak ma i latem jest katastrofa) Częste leżenie na betonie a w wybetonowanym, czy wyłożonym kostką kojcu to szara codzienność też powoduje choroby zwyrodnieniowe. Mniej więcej jak u ludzi... No a w sumie najważniejsze: co za radość posiadać psa cały czas w kojcu? To po co ten pies? Jak będzie zamknięty to na intruza nie pomoże a jeśli ma robić jako dzwonek czy alarm, to już są takie urządzenia i to w ogólnym rozrachunku dużo tańsze niż utrzymywanie psa. Pozdrawiam Wszystkich psio- i kwiatolobnych. Da się to razem połączyć tylko trzeba mądrze wybrać psiaka, bo niektóre kopanie mają w krwi, i tu już będzie gorzej oduczyć, a na podsikiwanie pomaga częste wyprowadzanie poza ogród, jeśli jest taka możliwość... Wytrwałości życzę