Skocz do zawartości

Pralka


pariah

Recommended Posts

Napisano
Witajcie.
Czy pralka BEKO WML 15060KL to dobry wybór jeśli chodzi o sprzęt do mieszkania typowo studenckiego?
Na hiperokazja.pl kosztuje niecałe 500zł a to cena w sam raz dla nas.

Znacie się może na Beko? Nie zepsuje się po miesiącu intensywnego używania?
Napisano
Wygląda normalnie. Nie wiem czy to co tanie nie zepsuje się szybciej niż to droższe... Jeśli chodzi o sprzęt AGD to chyba lepiej zainwestować w droższy, niż później wydawać na naprawy (jak to kiedyś ktoś powiedział: "nie stać mnie na tanie rzeczy"). Ale można zaryzykować icon_smile.gif
Napisano
Z reguły żadna pralka nie psuje się po miesiącu ( czasem się zdarza gdy mamy pecha), a jeśliby nawet to jest na nią chyba 24 miesiące gwarancji?! Powinna sprawować się dobrze z tym, że ma klasę efektywności prania B i energetyczną też B no i max 600 obr na min , ale cena ... To skutkuje tym, że może nie dopierać rzeczy (ale małymi dziećmi nie jesteście więc plamy z soczku Wam nie grożą icon_wink.gif ), rachunki za prąd mogą być ciut większe ( ale to chyba też nie problem), nie jest najgorsza, a biorąc pod uwagę cenę to jej stosunek do wartości jest zachowany. Ja bym w to weszła.
Pozdrawiam
Napisano
ja mam beko. inną, ale marka to marka. jesteśmy z niej zadowoleni. od roku nie było żadnej awarii icon_smile.gif nasza jest bardzo ekonomiczna, cicha i bardzo dobrze pierze. Kosztowała niecały tysiąc, ale nie wiem jaki to konkretnie model. w każdym razie, do studenckiego mieszkania, drogiej pralki się kupować raczej nie opłaca.
  • 3 miesiące temu...
Napisano
Jak dla mnie to ta pralka jak najbardziej nadaje się do mieszkania studenckiego. Po pierwsze cena jest bardzo atrakcyjna, zazwyczaj za taka cenę nie kupi się pralki, co najwyżej miskę plastikową.
Napisano
Ja na mam beko i muszę powiedzieć, że spisuje się całkiem nieźle... jeśli chcesz kupić tanio pralkę możesz zajrzeć na stronę sklepu moderni.pl bo mają naprawdę niskie ceny... jestem bardzo zadowolona z niej, nie była zbyt droga i spisuje się super, moje rzeczy są zawsze doprane. Więc moim zdaniem będziesz z niej zadowolony;)
Napisano
Co do samej firmy nie mam żadnych zastrzeżeń, ale chyba wolałabym dołożyć te 300 zł i kupić coś np takiego:
http://www.electro.pl/produkt-AMICA_Pralka...-103098,76.html . Amica, to po pierwsze bardzo dobra firma, a po drugie jednak klasa energooszczędna A, to co innego. Przy tej Beco, zapłaci się mniej, ale odbije się później na rachunkach.
Jeśli natomiast chodzi o super tanią pralkę to proponuje: http://www.electro.pl/produkt-DAEWOO_Pralk..._-15087,78.html. Wprawdzie nie ma jej chwilowo na magazynie, ale jak czytam to mimo ceny ma same pozytywne opinie. Sama nie wiem, nie sprawdziłam, ale jak do mieszkania studenckiego to pewnie warto poczekać i zamówić.
  • 1 miesiąc temu...
Napisano
Ja też nie mam większych zastrzeżeń co do firmy. Sama kiedyś za czasów studenckich miałam pralkę tej firmy i nie miałam co do niej większych zastrzeżeń. Ale jak się wybiera pralkę to moim zdaniem na rynku jest tak duży wybór, że czasem warto jest poszukać w różnych sklepach internetowych, bo może się trafić jakaś lepsza okazja, i jeśli chodzi o pralki, ale tez o cenęicon_wink.gif
  • 1 miesiąc temu...
Napisano
Cytat

Jak dla mnie to ta pralka jak najbardziej nadaje się do mieszkania studenckiego. Po pierwsze cena jest bardzo atrakcyjna, zazwyczaj za taka cenę nie kupi się pralki, co najwyżej miskę plastikową.




masz na myśli pralki z napędem Direct Drive?? one są ciche więc myślę, że to jest.... największa zaleta!
  • 2 miesiące temu...
Napisano
Ale nie tylko te są ciche, z tych nowych Siemensa, też nie jest najgorzej, jeżeli chodzi o emisje hałasu, a cenowo wydaja mi się całkiem niezłe. No ale każdy kupuje to, do czego jest bardziej przekonany, albo to co mu się bardziej spodoba. Warto jednak zastanowić się dwa razy, zanim kupi się taki sprzęt jak pralkę, bo to jednak nie mały wydatek.
  • 4 tygodnie temu...
Napisano
Klasa A, klasa B .... to ściema. Trzeba sprawdzić zużycie prądu i porównać. Jedno pranie zamiast 20gr będzie kosztować 21 gr. Czym tu się przejmować jeżeli chodzi o energooszczędność.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Też jest taka opcja    Inżynierskie podejście do problemu, nazywane drenażem podposadzkowym.    Nie  blokujemy wody, ale przechwytujemy ją i odprowadzamy, zanim w ogóle dotrze ona do chudziaka.    Po usunięciu starego "chudziaka" i wybraniu gliny na odpowiednią głębokość tworzy Pan warstwę o wysokiej przepuszczalności, (kamienie, żwir, piasek).   Umieszczamy w  tej warstwie, perforowane rury drenarskie, które zbiorą całą wodę, jak się tam pojawi.      Grawitacyjne odprowadzenie zebranej wody do kanalizacji deszczowej (burzówki) spowoduje, że woda będzie na bieżąco usuwana spod budynku. W efekcie wahający się poziom wód gruntowych w gruncie pod Pana posadzką zostaje sztucznie i trwale obniżony. Eliminacja ciśnienia hydrostatycznego.   Wpływa to pozytywnie nie tylko na podłogę, ale na całe fundamenty. Ściany fundamentowe również będą w znacznie suchszym środowisku.   Mam tak zrobione, też jest glina,  pod całym budynkiem, są piwnice, 28 lat już działa.      
    • Trudno jednoznacznie powiedzieć, jeżeli zrobi pan porządek z wodą deszczową i drenaż, może to okazać się wystarczające.   Szlam elastyczny jako hydroizolacja, w 100% zablokuje napływ nowej wody w stanie ciekłym z gruntu, wilgoć resztkowa, której ciśnienie wzrośnie pod wpływem ciepła podłogówki, zacznie  w bardzo powolny sposób przenikać przez szlam, w postaci mikroskopijnych ilości pary wodnej, przejdzie następnie przez paroprzepuszczalny styropian, paroprzepuszczalną folię  na styropianie i paroprzepuszczalny jastrych, by na końcu rozproszyć się w pomieszczeniu i zostać usuniętą przez wentylację.   Trzeba używać zwykłej folii budowlana PE o niskim oporze dyfuzyjnym.   Resztkowa para wodna, która dotrze  do jastrychu, nie powinna przechodzić przez panele podłogowe, chyba że zastosujemy panele winylowe. Jest inna droga ujścia. Podłoga pływająca ma szczelinę dylatacyjną o szerokości ok. 5-10 mm wzdłuż wszystkich ścian. Szczelina ta jest co prawda przykryta listwą przypodłogową, ale nie jest ona hermetyczna.
    • Komentarz dodany przez Zzz: Pompa ciepła zużywa tyle energii ile potrzebuje dom. Jeżeli dom zużywał za sezon 5 ton węgla - 5x 24000Mj/t x sprawność 0,7 =84000 Mj to wynosi ok 23300 kWh Uzysk z pompy cop ok 3 średnioroczny 23300/3=7766,667kwh Tyle zużyje pompa w teorii bo w praktyce inaczej zarządza się ciepłem w domu przy pompie ciepła i gazie, jest komfort i stałą temp w domu. Dolicz do tego ok 10% i masz 8000 kWh po cenie ok 1 zł i masz rachunek Przy uzysku pompy Cop 3 i obecnej cenie gazu 3x tańszego niż prąd wychodzi na to samo. Pamiętaj metoda grzania to jedno koszty to drugie a straty ciepła są nieubłagane i na to nie poradzi żadna nowoczesna pompa tylko dobra termomidernizacja. Pozdr pompa herami 600 kWh za październik i list 2025
    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...