Morwa Napisano 18 sierpnia 2009 #1 Napisano 18 sierpnia 2009 Witam forumowiczów,W grudniu 2008 zgodnie z umową z zakładem energetycznym miałem mieć podłączony prąd do budynku jednorodzinnego. Na tę chwilę nic sie nie dzieje. Nie ma wybudowaniej linii energetycznej - oczywiście zasłaniano sie kolejną inwestycją, przetargiem, procedurami (przyłącza zabrakło raptem dla 3 działek, a wystarczyło dostawić 1 słup - linia napowietrzna).Pytanie:Czy w związku z powyższym mogę dochodzic od podmiotu zawierającego umowę:1. zwrotu kosztów wynajmu mieszkania, 2. zwrotu kosztów dowozu dziecka do przedszkola (dom jest prawie wykończony planowaliśmy najpóźniej wprowadzic sie w sierpniu 2009 i dziecko rok wcześniej zostało zapisane do lokalnego przedszkola, z uwagi na obecną sytuacje w przedszkolach nie jest możliwe zrezygnowanie i np. znalezienie później innego, czy też zapisania dziecka do przedszkola w okolicy którego obecnie mieszkamy),Jeżeli kotoś miał taki problem prosze o podzielenie się swoim doświadczeniem. Dodam, ze w umowie sa wpisane kary za każdy dzień zwłoki.... ale sami wiecie jakie to sa kwoty.Pozdrawiam,Morwa.
Marcin123 Napisano 18 sierpnia 2009 #2 Napisano 18 sierpnia 2009 Ja miałem taką sytuację, że zbliżał się termin wywiązania się z umowy a energetyka w ogóle się nie odzywała. A że mi zależało na prądzie to o sobie przypominałem. Wydaje mi się, że im (energetyce) wisi czy się wywiążą z umowy, bo są monopolistami w regionie i jakbym się nie dopominał to by nic nie zrobili. Zakładam, że tylko czekałeś na jakiś ruch z energetyki, czy się mylę?
Morwa Napisano 18 sierpnia 2009 Autor #3 Napisano 18 sierpnia 2009 Cytat Ja miałem taką sytuację, że zbliżał się termin wywiązania się z umowy a energetyka w ogóle się nie odzywała. A że mi zależało na prądzie to o sobie przypominałem. Wydaje mi się, że im (energetyce) wisi czy się wywiążą z umowy, bo są monopolistami w regionie i jakbym się nie dopominał to by nic nie zrobili. Zakładam, że tylko czekałeś na jakiś ruch z energetyki, czy się mylę? Marcin123,Jasne, że nie czekałem, z sąsiadami złożyliśmy się prywatnie na projekt linii napowietrznej jeszcze w czerwcu 2008 i.... sąsiadom przyłączono prąd w terminie ale nie wszystkim w puli do kolejnej inwestycji zostały 3 domy.... rozmowy z dyrektorem ZEWT (PGE) nic nie przyniosły, "zabrakło nam pieniedzy, będzie nowa inwestycja..." (j.w.). Osoby pracujące na najniższych stanowiskach (PGE)wskazały, że pisma itp. nic nie dadzą, środki finansowe i procedury przetargowe idą swoją niezależną drogą i, że będą płacić karę z umowy. Dla nas to skandal bo (nie dzieląc Polski na lepsze i gorsze regiony) żeby w odległości 25 km od centrum stolicy trzeba było czekać na przyłącze prawie rok bez żadnych konkretnych terminów ze strony PGE Dystrybucja Warszawa - Teren Sp. z o.o.Sami oceńcie.
Redakcja Napisano 19 sierpnia 2009 #4 Napisano 19 sierpnia 2009 W umowie jest prawdopodobnie określony przewidywany termin doprowadzenia energii i z pewnością nie ma tam klauzuli o ewentualnych odszkodowaniach za nieterminowe podłączenie. Dochodzenia więc jakichkolwiek roszczeń z tytułu opóźnień jest bezpodstawne.
Super B Napisano 20 sierpnia 2009 #5 Napisano 20 sierpnia 2009 Prywatny odbiorca nie ma szans w starciu z energetyką. Onizawsze wyjdą na swoje i wcale nie potrzebują do tego kolejnego przyłączenia Taka smutna rzeczywistość.
Recommended Posts
Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować
Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz
Utwórz konto
Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!
Zarejestruj nowe kontoZaloguj się
Masz już konto? Zaloguj się.
Zaloguj się