Skocz do zawartości

rynny PVC czy stalowe


Recommended Posts

Napisano
Zastanawiam się jakie rynny wybrać stalowe, czy pvc, (miedziane odpadają Rockefellerem nie jestem). Interesują mnie zwłaszcza opinie użykowników jednych i drugich. Proszę poradźcie, a może jeszcze mała rada jakiej firmy?! icon_biggrin.gif
  • 5 miesiące temu...
Napisano
Cytat

Zastanawiam się jakie rynny wybrać stalowe, czy pvc, (miedziane odpadają Rockefellerem nie jestem). Interesują mnie zwłaszcza opinie użykowników jednych i drugich. Proszę poradźcie, a może jeszcze mała rada jakiej firmy?! icon_biggrin.gif



Witam,

A ja bym się zastanowił, bo chyba teraz miedź bardzo spadła cenowo, mnie kilka lat temu takie obróbki kosztowały ( po negocjacjach) tylko 15% więcej niż systemowe plastikowe Marleyowskie. Przy takich relacjach cenowych myślę , że warto.

pozdrawiam;

Darek
Napisano
Pewnie, że warto jeśli ktoś ma te 15% ja niestety nie, tniemy powoli koszty tam gdzie się da i rynny będą plastikowe znajomy ma takie same (nic się z nimi nie dzieje ma je 6 lat) i dostałam bardzo dobrą cenę - w najgorszym razie jakby co to po dziesięciu latach wymienię to nie aż takie straszne, a za dziesięć lat może będzie mnie stać na miedziane. icon_smile.gif
Pozdrawiam
Napisano
Ja mam rynny Plannja stalowe, a to głównie dlatego, że był to wspólny system razem blachą dachową i mogłem wybrać ten sam kolor. Niestety jeszcze nie mogę się wypowiadać na temat ich trwałości, bo za krótko je mam.
  • 3 tygodnie temu...
Napisano
Cytat

Zastanawiam się jakie rynny wybrać stalowe, czy pvc, (miedziane odpadają Rockefellerem nie jestem). Interesują mnie zwłaszcza opinie użykowników jednych i drugich. Proszę poradźcie, a może jeszcze mała rada jakiej firmy?! icon_biggrin.gif



rynny stalowe - rdzewieją
rynny PVC - płowieją i kruszeją
icon_smile.gif

Obojętnie co by nie kupić warto od razu DOBRZE zabezpieczyć!

Pozdrawiam
Napisano
A może rynny stalowe powlekane plastykiem.
Ja jestem zwolennikiem STALOWYCH - wytrzymają ci 30-40 lat - (pod warunkiem dobrych spadków) ,a tym bardziej jak będa powlekane plastykiem .
Pcv sa dla mnie za " liche" - większy grad i dziury icon_smile.gif)) , a pozatym jak natrafisz na kiepską firmę która ci będzie podgrzewała papę to może tez zniszczyć ci rynny .
  • 5 miesiące temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dzień dobry, rozważam zakup mieszkania z rynku pierwotnego i mam pytanie dotyczące izolacyjności akustycznej przegród międzylokalowych. W przyszłym mieszkaniu sypialnia graniczy bezpośrednio z łazienką w lokalu sąsiednim. Po stronie sąsiada, przy tej ścianie, zaprojektowana jest wanna. Zależy mi na ocenie ryzyka przenoszenia hałasu instalacyjnego do sypialni (przepływ wody, armatura, drgania). Zgodnie z informacją otrzymaną od dewelopera, przegroda międzylokalowa składa się z dwóch ścian żelbetowych konstrukcyjnych, każda o grubości 18 cm. Dodatkowo przy tej ścianie zlokalizowane są szachty instalacyjne, obudowane bloczkami gipsowymi o grubości ok. 10 cm. Bardzo proszę pomoc, gdyż obawiam się przenoszenia do sypialni hałasu z łazienki sąsiada. Jak taka przegroda wypada w praktyce pod względem izolacyjności akustycznej? (Czy rozwiązanie zastosowane przez dewelopera to standard czy coś ponad standard?) Czy przy takim układzie istnieje realne ryzyko słyszalności pracy wanny i instalacji sanitarnych w sypialni? Na ile obecność szachtów instalacyjnych przy ścianie międzylokalowej może pogorszyć izolacyjność akustyczną (mostki akustyczne, przenoszenie drgań)? Z góry dziękuję za pomoc i każdą odpowiedź.
    • Ok, trochę nieopatrznie przeczytałem. Myślałem, że według Ciebie na deskowanie nie muszą iść dobrze zaimpregnowane deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Rozumiem Twoje przesłanie, ale dla innych czytających wyjaśnię, że korniki żyją pod korą, a nie w deskach. Jednak i tak żaden inny szkodnik owadzi nie czepi się siwizny. to już nie jet pokarm dla owadów. Co nie oznacza, że nie mogą żyć tuż obok, w słojach nie "zasiwionych". Dlatego impregnacja całości jest i tak wskazana. Tym bardziej, ze te deski nie będą wystawione na słonce, bo ultrafiolet  by szybko (w ciągu kilku lat) impregnat rozłożył. Natomiast ułożone pod spodem, nie wystawione bezpośrednio na światło, będzie zabezpieczał dłużej. Jeśli chce się deski zabezpieczyć przed ultrafioletem należy ich powierzchnię opalić. a potem zaimpregnować dziegciem tak, jak robili to chociażby Wikingowie.    Owady też się tego nie czepią.
    • Ale kornik nie będzie się zastanawiał po co są te deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • To jeszcze pół biedy, Tam najwyższej jakości być nie musi.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...