Skocz do zawartości

Nie prowadzony dziennik budowy


Recommended Posts

Napisano
Witam
Mam poważny problem w 1998roku otrzymałam pozwolenie na budowę domu jednorodzinnego. W 1999roku został wydany dziennik budowy ostatni wpis w dzienniku został dokonany przez kierownika budowy w 2000roku. Do tej pory trwały prace na terenie budowy, udokumentowane fakturami do 2005 roku (po tym okresie robiliśmy prace wykończeniowe wewnątrz sami), ale nie mam wpisów kierownika budowy (moja wina nie przypilnowałam tego). W 2005 roku został doprowadzony do domu gaz i dla tego przyłącza jest oddzielny dziennik budowy. Problem w tym , że kierownik budowy zmarł jakieś 2 lata temu.
Co w tej sytuacji mam zrobić?
Czy ktoś był w podobnej sytuacji??
Czy budowa może zostać potraktowana jako samowola budowlana
:oops:

DSC01446.jpg

Napisano
Wpisów do dziennika nie trzeba dokumentować fakturami. Wystarczy jeżeli nowy kierownik budowy wpisze Ci kolejny etap prac co najmniej raz na dwa lata i żadnych dodatkowych pozwoleń nie potrzebujesz.

Nie wiem za to jakich formalności wymaga przejęcie obowiązków przez nowego kierownika budowy.
Napisano
Cytat

Wpisów do dziennika nie trzeba dokumentować fakturami. Wystarczy jeżeli nowy kierownik budowy wpisze Ci kolejny etap prac co najmniej raz na dwa lata i żadnych dodatkowych pozwoleń nie potrzebujesz.

Nie wiem za to jakich formalności wymaga przejęcie obowiązków przez nowego kierownika budowy.




Nowy kierownik budowy nie może dokonać wpisów przed przejęciem obowiązków kierownika budowy. Zmianę zgłasza się w Urzędzie więc nie da rady zmienić kierownika 9 lat temu...niestety
Napisano
Cytat

Nowy kierownik budowy nie może dokonać wpisów przed przejęciem obowiązków kierownika budowy. Zmianę zgłasza się w Urzędzie więc nie da rady zmienić kierownika 9 lat temu...niestety


Amen. I w ten sposób zrobiłeś sobie rodzaj samowoli budowlanej. Co prawda jest sposób na rozwiązanie twojego problemu ale nie wiem czy ktoś oficjalnie na forum ci go poda icon_smile.gif
Napisano
a ja podam legalna możliwość możesz zalegalizować samowole budowlana >>>>wniosek>>>>>
wniosek o wydanie zaświadczenia o zgodności budowy z ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego >>>>na pewno wiąże sie to z dodatkowymi kosztami
Napisano
Cytat

a ja podam legalna możliwość możesz zalegalizować samowole budowlana >>>>wniosek>>>>>
wniosek o wydanie zaświadczenia o zgodności budowy z ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego >>>>na pewno wiąże sie to z dodatkowymi kosztami



Super
Tylko, że ja nie mam 50 tyś złotych. Dopiero skończyłam spłacać kredyt.
Zastanawiam się czy są jakieś szanse na wejście w życie nowelizacji ustawy w której legalizacja miałaby kosztować 5 tyś nie 50 000........
Na tyle byłoby mnie stać. Sam fakt budowy w tak długim czasie świadczy o tym, że za dużo kaski to ja nie mam.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Weź melisę i spokojnie śpij. Nie ma babki i żadnych dwoje. Osoby sprawdzające wentylację mają "papiery" tylko na sprawdzanie wentylacji i niczego więcej. W innych sprawach mają mniej do gadania niż listonosz przynoszący awizo.  Tak samo zresztą jest z innymi kontrolerami wszystkich branż. Mają sprawdzić swoje to gdzie jest i czy spełnia wymogi techniczne. Tyle. I niczego więcej w mieszkaniu nie mogą tykać ani sprawdzać. Jasne?   PS. ostatnio wszelkie kontrole najczęściej są zlecane zewnętrznym firmom, więc taki człowiek nie ma nawet żadnego interesu, żeby zajmować się czymś więcej niż tylko to, za co mu zapłacą. Więc jak najszybciej robią swoje i spierniczają z lokalu.   PS. Tym bardziej że to sama góra i nikomu żadne Twoje zapachy nie będą wchodziły w paradę.
    • Witam, Zabieramy się za remont zakupionego mieszkania i mamy ogromną chęć zlikwidowania kuchni w obecnym miejscu i stworzenia aneksu w salonie. W niezobowiązującej rozmowie telefonicznej, Pani ze spółdzielni powiedziała, że na papierze pozwolenia na takie przeniesienie nie dostaniemy, ale dodała "ale przecież nikt nie będzie Państwu do mieszkania zaglądał". Martwimy się o kwestie wentylacji i ewentualnie związanych z tym konsekwencji. Poczytałem troszkę wątków na forum i w Internecie i szukam nadziei na zrealizowanie tego "marzenia" Rozmawiałem też telefonicznie z Panem, wskazanym przez spółdzielnię jako osoba/firma od m.in wentylacji i można powiedzieć, że potwierdził przesłanie od Pani ze spółdzielni, że formalnie nie można, ale jak sobie zainstaluję filtr węglowy i będzie indukcja to kogo to obchodzi. Na pytanie o przeglądy kominiarskie stwierdził, że sprawdzane są wywietrzniki tam gdzie są, a nie na podstawie tego co się w danym pomieszczeniu znajduje, czyli jak tylko wskazane na planie wentylacje spełniają normy, to nieważne co w tym pomieszczeniu jest - nie do końca w to chce mi się wierzyć, pewnie na dwoje babka wróżyła. Poniżej plan mieszkania, z zaznaczonymi pionami wentylacyjnymi i ewentualnym umieszczeniem aneksu kuchennego. Oczywiście, w aneksie mówilibyśmy o płycie indukcyjnej i pochłaniaczu z filtrem węglowym. Jest to blok z wielkiej płyty, ostatnie piętro. Co trzeba by zrobić, żeby taką wizję móc zrealizować i nie obawiać się o jakieś pozwy? Spółdzielni może się to nie podobać, ale jest tutaj możliwość przekształcenia na pełną własność - więc o ile nie byłoby łamania prawa budowalnego( z tego co rozumiem?) i wszystko było zgodnie z normami to tej administracji bym się nie obawiał. z góry dziękuje za pomoc
    • retro, trzymaj się faktów...   AUTORKA... wszak napisała wyraźnie:    
    • W miejscu łączenia płyt obydwie sąsiadujące krawędzie muszą być sztywno zamocowane do tego samego elementu konstrukcyjnego i wtedy nic nie będzie pękało, niezależnie od pracy budynku.  Nie bardzo chce mi się wierzyć, że masz tak zrobione. Coś wg mnie jest nie tak. Poza tym, czy spoiny były zabandażowane? (czy była taśma zbrojąca szczelinę?)     A jeśli chodzi o gruntowanie przed malowaniem, to oczywiście, że tak, trzeba zagruntować..    Może mocowanie jest zbyt rzadkie? Co ile cm są wkręty?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...