Skocz do zawartości

brakująca ława


Recommended Posts

Napisano
Wczoraj miałem wylewane ławy. Niestety nie mogłem przy tym być. Nie było również kierownika budowy. "Fachowcy zrobili błąd i nie zrobili wykopu pod jedną ścianę nośną i nie została ona zalana. Jak można ten błąd naprawić? czy można poprostu zalać brakujący fragment (3m ściana wewnętrzna) czy może trzeba w jakiś sposób połączyć z istniejącymi ławami? Co grozi jeżeli zbrojene nie będzie połączone z istiejącymi ławami ?

Pozdrawiam i liczę na szybkie odpowiedzi.
Napisano
Cytat

Wczoraj miałem wylewane ławy. Niestety nie mogłem przy tym być. Nie było również kierownika budowy. "Fachowcy zrobili błąd i nie zrobili wykopu pod jedną ścianę nośną i nie została ona zalana. Jak można ten błąd naprawić? czy można poprostu zalać brakujący fragment (3m ściana wewnętrzna) czy może trzeba w jakiś sposób połączyć z istniejącymi ławami? Co grozi jeżeli zbrojene nie będzie połączone z istiejącymi ławami ?

Pozdrawiam i liczę na szybkie odpowiedzi.



Fundament zbroi się po to, by wytrzymał różnice naprężeń (by ne pękał, gdy są zbyt duże).
Jeśli nie połączy się się fundamentów zbrojeniem i betonem (nowa część może klawiszować (inaczej osiadać.

Najlepiej skontaktuj się z konstruktorem i z nim skonsulktuj problem - nie tylko chodzi o długość ściany, ale i co niesie (ciężar).

A fundament to podstawa - jak pęknie, to duża bida! Więc warto poradzić się projektanta na miejscu.

a swoją drogą, co to za fachowcy, co nie potrafili wykopać i zalać jak trzeba.

Poza tym nie zalewa się betonu bez kierownika budowy, a zbrojenie powinien był odebrać inspektor nadzoru!
Napisano
Cytat

Wczoraj miałem wylewane ławy. Niestety nie mogłem przy tym być. Nie było również kierownika budowy. "Fachowcy zrobili błąd i nie zrobili wykopu pod jedną ścianę nośną i nie została ona zalana. Jak można ten błąd naprawić? czy można poprostu zalać brakujący fragment (3m ściana wewnętrzna) czy może trzeba w jakiś sposób połączyć z istniejącymi ławami? Co grozi jeżeli zbrojene nie będzie połączone z istiejącymi ławami ?

Pozdrawiam i liczę na szybkie odpowiedzi.


Niech pseudofachowcy biorą młotki i odkują boczne zbrojenie ław i beton na kilkanaście cm w głąb ławy tak aby dowiązać zbrojenie ,,zapomnianej ławy" .Wykop dać głębszy niż zalana ława i podkopać się równiez pod nią choć trochę.Zmyć wodą okruchy betonu na łączeniach i zalać ławę.Beton jest jeszcze kruchy i nie powinno być kłopotów z ,,młotkowaniem".Tu jest nauka dla innych.Róbcie odbiory poszczególnych etapów robót.W tym przypadku po wykopaniu i zazbrojeniu ław.
Napisano
Cytat

Wczoraj miałem wylewane ławy. Niestety nie mogłem przy tym być. Nie było również kierownika budowy. "Fachowcy zrobili błąd i nie zrobili wykopu pod jedną ścianę nośną i nie została ona zalana. Jak można ten błąd naprawić? czy można poprostu zalać brakujący fragment (3m ściana wewnętrzna) czy może trzeba w jakiś sposób połączyć z istniejącymi ławami? Co grozi jeżeli zbrojene nie będzie połączone z istiejącymi ławami ?

Pozdrawiam i liczę na szybkie odpowiedzi.


No to Ty na nich musisz uważać. Bo efekt końcowy może być różny np. brak komina, klatki schodowej czy ściany.
Napisano
Cytat

No to Ty na nich musisz uważać. Bo efekt końcowy może być różny np. brak komina, klatki schodowej czy ściany.


Na etapie wykopu trzeba mieć kogoś kto zna się na rysunku technicznym i potrafi ,,czytać"projekt.Póżniej to już mniejszy kłopot bo zawsze widać że jakiś fundament został bez ściany i ślepy może się o niego potknąć. icon_biggrin.gif

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Zapewne o coś takiego:     Może być niewygodny dostęp do mycia dzieci, prania ręcznego na przykład koca, czy chodniczka... Ale Ciebie to jakby nie dotyczy  Kiedyś to była bardzo istotna sprawa...
    • Przypomniała mi się historia, jak lata temu nie mieliśmy w ogóle ocieplenia z zewnątrz i na ganku było max 5 stopni więcej niż na zewnątrz, a kiedyś zimy u nas po -15 były standardem. Zostawiem tam monitor na szafie, nie wiem jak teraz, ale wtedy były ciekłokrystaliczne i opowiadam gościowi od komputerów, że mam ten monitor na ganku, a on - gdzie? A nie masz tam mrozu na tym ganku? Bo jak tak, to masz po monitorze. Nie sprawdzałem go w ogóle, uwierzyłem, że już po ptokach. Innym razem zostawiłem tablet na mrozie w samochodzie, chyba z dwie godziny się odpalał, służbowy za 1.5 tys, także już byłem porobiony, że mam po tablecie, ale wstał i chodzi. Telefon też kiedyś zostawiłem w aucie na mrozie, nie wiem czy miało to znaczenie, bo potem wszystko wróciło do normy, ale przez dwa tygodnie bateria trzymała pół dnia, normalnie trzyma 3 dni. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Ale że gdzie ... na stopy?  Doprecyzujesz, bo nie wiem, o co chodzi 🙂? 
    • To zrozumiałe, że miejsce w takiej łazience jest na wagę złota, dobrze to wygląda, tylko pomyślałam o jednej rzeczy - brak miejsca na stopy może być nie wygodnie?
    • Ważne spostrzeżenie.   Mój falownik i bateria znajdują się w ganku domu. Ganek jest nieogrzewany. Zdecydowałem się na taki układ pomimo ostrzeżeń instalatora, że jeśli temperatura baterii spadnie do - 5 stopni (minus pięć), to nieodwołalna utrata gwarancji będzie najmniejszym problemem, gdyż mróz może też zakończyć jej żywot. Oszukać się nie da, bo taki spadek temperatury zapisze się w jej wewnętrznej pamięci. No a tej zimy bywały poranki, kiedy w ganku odnotowywałem sporo mniej niż minus pięć.   Jednak decyzję o takim usytuowaniu sprzętu podjąłem świadomie. W domu nie mam miejsca, gdzie taki zestaw by mało przeszkadzał. A tego zestawu nie da się ot tak rozdzielić, gdyż bateria należy do niskonapięciowych. Na jej zaciskach jest znamionowo tylko 51,2 wolta, za to prąd maksymalny wyładowania sięga 100 amperów. A więc przewód łączący ją z falownikiem musi mieć duży przekrój i nie może być długi, gdyż generowałby straty.  Postanowiłem więc, ze dla baterii zrobię specjalną szafkę z automatycznym ogrzewaniem, co właśnie się dokonało. Baterie znajdują się już w "termosie". Ale co ciekawe. Mierzę w niej temperaturę dwoma termometrami. Jeden to zwyczajny, cyfrowy, na bateryjki pastylkowe, natomiast drugi to termometr sterownika cyfrowego od ogrzewania. No i się okazuje, że temperatura wewnątrz szafki jest ok. 5,5 stopnia wyższa niż temperatura na zewnątrz, czyli w ganku. Może w zimie maty grzejne układu nie będą w ogóle potrzebne?    Zdjęć nie zrobiłem, bo szafka jest "ekologiczna" czyli zbudowana z odpadów (kupiłem do niej tylko dwie maty grzejne i sterownik temperaturowy, reszta z tego co znalazłem na podwórku), więc nie ma filmowej urody, ale chyba jutro zrobię. Bo za dużo opisywać trzeba.     W każdym razie chodzi mi o to, gdyby ktoś czytał ten temat i brał z niego jakieś inspiracje. Nikt nie uprzedza wcześniej, że magazyn energii wymaga określonych warunków temperaturowych dla swojej lokalizacji. Panele i falownik mogą być wszędzie, ale bateria już nie. Ja sobie z tym poradziłem, ale przecież nie każdy jest elektrykiem - majsterkowiczem ze znajomością elektroniki i automatyki oraz z umiejętnością rżnięcia płyt OSB i wbijania gwoździ (albo wkręcania wkrętów).  Miejcie więc na uwadze gdy planujecie montaż fotowoltaiki, że magazynu energii nie da się postawić, albo powiesić wszędzie! On musi mieć choćby minimalne ciepełko.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...