Skocz do zawartości

Kontener mieszkalny jako domek na działce rekreacyjnej


Recommended Posts

Napisano

Hej, jak w temacie szukam informacji, czy ktoś z Was decydował się na domek na działce rekreacyjnej ale nie klasyczny murowany czy drewniany ale zrobiony z kontenera mieszkalnego?? Przyznam szczerze, że czytając o tego typu technologii coraz częściej zastanawiam się czy z niej nie skorzystać. Mam dosyć dużą działkę rekreacyjną nad jeziorkiem, około 4 ary i chce w tym roku ją fajnie zagospodarować, a , że liczy się dla mnie czas to szukam rozwiązań właśnie szybkich i jak najmniej "brudzących" teren :) Będę wdzięczny za Wasze spostrzeżenie na ten temat, czy taki domek "daje radę" i czy komfortowo się w nim pomieszkuje :) 

Napisano (edytowany)

Gdybym miała działkę rekreacyjną, kupiłabym sobie kontener i sama z drugą połówką go wykończyła (lubimy takie prace), ale wiem, że są w sprzedaży gotowe domki z kontenerów :) 

Kupując - zwróć uwagę na grubość izolacji (metal się nagrzewa) lub zainwestuj w klimatyzację typu split :) 

Czy wygodnie? 

Zależy od wymiarów, czyli metrażu :) W ofercie są różne :) 

Te najpopularniejsze kontenery morskie mają wymiary: około 6 metrów długości i 2,44 m szerokości, co daje jakieś 14,8 m2 powierzchni. 

Na takiej przestrzeni zmieścisz kanapę z funkcją spania, jakąś szafę lub komodę, mały aneks kuchenny i mikro-łazienkę. 

Możesz połączyć dwa kontenery lub wybrać większy i wtedy masz już przestrzeń na pełnowymiarową sypialnię, łazienkę i aneks kuchenny :) 

 

Jeśli chcesz kupić kontener i wykończyć go sam, pamiętaj, że izolacja położona wewnątrz zmniejszy Ci powierzchnię :)  A izolacja (jakakolwiek) być musi, bo bez niej się tam udusicie - nagrzewa się na słońcu jak metalowa puszka ;) 

 

Ogólnie - zakochana jestem w realizacjach domów z kontenerów. Rozkminiałam kiedyś ten temat i jeśli kiedyś zdecyduję się na działkę, taki właśnie domek na niej stanie :) 

 

 

Edytowano przez daggulka (zobacz historię edycji)
Napisano
42 minuty temu, daggulka napisał:

 Ogólnie - zakochana jestem w realizacjach domów z kontenerów. Rozkminiałam kiedyś ten temat i jeśli kiedyś zdecyduję się na działkę, taki właśnie domek na niej stanie :) 

 

Tylko muszą być niepalne. U nas nad Tanwią wszystkie spłonęły. Wprawdzie było to ze 20 lat temu, ale od tamtego czasu już się żaden nie pojawił.

Napisano
5 minut temu, retrofood napisał:

 

Tylko muszą być niepalne. U nas nad Tanwią wszystkie spłonęły. Wprawdzie było to ze 20 lat temu, ale od tamtego czasu już się żaden nie pojawił.

 

Blacha nie płonie :icon_biggrin: Wyposażenie tak (jak w każdym domu), ale blaszany korpus zostanie :) 

Drewniany spłonąłby doszczętnie :icon_lol:

Napisano

Ale jakby kupił taki na lody, w którym mają zwykle -18°C to taki raczej będzie wystarczająco zaizolowany. Sporo takich stoi gdzieś po polach, jest taka firma, przynajmniej była koło Skały koło Krakowa, widziałem tam pełno takich kontrahentów izotermicznych swego czasu.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka



Napisano
12 minut temu, vlad1431 napisał:

Ale jakby kupił taki na lody, w którym mają zwykle -18°C to taki raczej będzie wystarczająco zaizolowany. Sporo takich stoi gdzieś po polach, jest taka firma, przynajmniej była koło Skały koło Krakowa, widziałem tam pełno takich kontrahentów izotermicznych swego czasu.

 

 

Wszystko nadal rozbija się o rodzaj i grubość izolacji ;) 

Napisano
 
Wszystko nadal rozbija się o rodzaj i grubość izolacji  
Tak, ale przemysłowych raczej bardziej izolowanych niż te nie ma. Tam ma być utrzymana cały czas -18°C bez względu na to ile jest na zewnątrz. Oczywiście za utrzymanie odpowiada potężny agregat mrożniczy, ale mimo to izolacja to podstawa.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

Napisano
Przed chwilą, vlad1431 napisał:

Tak, ale przemysłowych raczej bardziej izolowanych niż te nie ma. Tam ma być utrzymana cały czas -18°C bez względu na to ile jest na zewnątrz. Oczywiście za utrzymanie odpowiada potężny agregat mrożniczy, ale mimo to izolacja to podstawa.
 

 

Tak, izolacja to podstawa, bo lato w naszym klimacie może różnie wyglądać, jeśli chodzi o temperaturę ;) Chłodnia wtedy raczej niepotrzebna ;) 

Dlatego optuję za zakupem dobrze zaizolowanego domku z kontenerów i ewentualnie wyposażeniem go w klimatyzację z funkcją grzania :) 

 

 

Napisano
22 minuty temu, daggulka napisał:

 Dlatego optuję za zakupem dobrze zaizolowanego domku z kontenerów i ewentualnie wyposażeniem go w klimatyzację z funkcją grzania :) 

 

W panele przede wszystkim. Wtedy można i grzać i chłodzić. A przy off-grid-zie (czyli bez podłączenia do sieci energetycznej) są najmniejsze straty własne instalacji..

Taką instalację full - wypas (z bateriami) można dzisiaj zrobić za 15 - 20 tysięcy PLN. 

Napisano
Przed chwilą, retrofood napisał:

 

W panele przede wszystkim. Wtedy można i grzać i chłodzić. A przy off-grid-zie (czyli bez podłączenia do sieci energetycznej) są najmniejsze straty własne instalacji..

 

Tak, to też jest spoko pomysł pod względem ekonomicznym :) 

Natomiast tak sobie myślę, że jeśli jest to działka na odludziu, to każda taka widoczna "dobroć" może przyciągnąć ludzi z lepkimi rączkami ;) 

Chyba, że działka jest wyposażona w monitoring :) Wtedy jest szansa na reakcję i wezwanie służb w odpowiednim momencie ;) 

 

W sumie idąc tym tokiem myślenia, to najlepiej, żeby to była obskurna chacinka, do której nikt nie zajrzy, bo uzna, że nie ma po co :icon_biggrin:

 

Inaczej, jeśli sąsiedzi mają na nią oko lub jest monitoring - wtedy można ryzykować z wypaśnym domkiem z solarami :) 

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dzisiaj jest zimno i wietrznie, więc wykorzystuje dzień na eksperymenty i około 9-tej rano załączyłem sieć. Nie dlatego żeby brakowało mi energii w bateriach (było ponad 80%), ale po to by właśnie poeksperymentować. I wnioski są ciekawe. Otóż przy sieci odłączonej, falownik pobiera jakieś 40 do 70 W (watów) na przetwarzanie energii z baterii i wysłanie jej do instalacji domowej. Więc tu jest dzialanie bardzo oszczędne. Ale po podłączeniu do sieci, zużycie własne falownika podskakuje na od 750 W (watów), gdy produkcja z paneli jest niewielka, aż do ponad 2000 W (watów), gdy z paneli osiągamy ponad 4 kW (w pełnym słońcu). Czyli z 4 kW produkowanej mocy zaledwie połowa, albo niewiele więcej niż połowa jest kierowana do baterii, a resztę konsumuje falownik, Instalacja domowa była wtedy odcięta i nie pobierała niczego.   Już z poprzednich moich obserwacji wynikało, że pomimo wysokiego poziomu naładowania baterii, falownik do swojego działania i tak pobiera część prądu z sieci. A dzisiaj, w sytuacji kiedy wiatr gnał chmury i słońce często było całkowicie zakrywane, chciałem zbadać jak będzie kształtowała się proporcja energii oddanej do sieci i w tym czasie też energii z sieci pobranej. Bo to są kompletnie różne ceny tych energii. Czy wartość energii oddanej pokryje wartość energii pobranej. No i wyszło mi w przybliżeniu fifty fifty. W dodatku dzień był trochę nietypowy, bo zużycie energii w domu było, jak to po świętach, niewielkie. Obiad nie był gotowany a jedynie odgrzany. Pranie tylko jedno. I więcej dużego obciążenia nie było, chyba, że raz kawa w ekspresie i zagotowanie polowy czajnika wody. Natomiast zużycie z sieci wyniosło 0,9 kWh, a oddanie do sieci 12,8 kWh. Wartość finansowa jednej i drugiej wielkości jest porównywalna.    Dlatego na noc, kiedy nie ma produkcji z paneli koniecznie trzeba sieć odłączyć. Bo z siecią straty sięgają mnie więcej 0,7 kWh w ciągu godziny! To jest więcej niż moje domowe zużycie w tych godzinach. A od 18-tej do 7 rano tych godzin jest tak około 13. Czyli cala moja bateria zasilałaby jedynie straty. Kiepska perspektywa. A kto to z użytkowników paneli sprawdza?
    • To nie komuniści, to bardziej narcyze (jak sam Oranżgutan w Juesej  ). Ale mówiąc poważnie, to dla zakładu energetycznego każdy z nas jest jedynie pyłkiem, niewartym większej uwagi. Bo co to za kasę im przynosimy? Te pare tysięcy rocznie? Dla nich to drobniutki pikuś. Chyba, że jesteśmy winni, wtedy zajmie się nami nawet sfora pracowników i prawników i na to będą mieli zarówno czas jak i pieniądze.  Ale takimi stworzyło ich państwowe prawo, nie oni sami.     Różne są historie, pani zapłaciła kilka tysięcy za prąd, chociaż wcale jej w domu nie było, przebywała za granicą. Dopiero po "dochodzeniu" okazało się, że kuzyn, który opiekował się domem podczas jej nieobecności, nieświadomie załączył jej elektryczne ogrzewanie podjazdu do garażu. Od wiosny do jesieni grzało całą drogę od bramy do garażu. To musiało kosztować.   Ludzie nie sprawdzają na bieżąco wskazań licznika, to i się dzieje.
    • Tak, to też jest spoko pomysł pod względem ekonomicznym   Natomiast tak sobie myślę, że jeśli jest to działka na odludziu, to każda taka widoczna "dobroć" może przyciągnąć ludzi z lepkimi rączkami   Chyba, że działka jest wyposażona w monitoring Wtedy jest szansa na reakcję i wezwanie służb w odpowiednim momencie     W sumie idąc tym tokiem myślenia, to najlepiej, żeby to była obskurna chacinka, do której nikt nie zajrzy, bo uzna, że nie ma po co    Inaczej, jeśli sąsiedzi mają na nią oko lub jest monitoring - wtedy można ryzykować z wypaśnym domkiem z solarami  
    • W panele przede wszystkim. Wtedy można i grzać i chłodzić. A przy off-grid-zie (czyli bez podłączenia do sieci energetycznej) są najmniejsze straty własne instalacji.. Taką instalację full - wypas (z bateriami) można dzisiaj zrobić za 15 - 20 tysięcy PLN. 
    • Tak, izolacja to podstawa, bo lato w naszym klimacie może różnie wyglądać, jeśli chodzi o temperaturę  Chłodnia wtedy raczej niepotrzebna   Dlatego optuję za zakupem dobrze zaizolowanego domku z kontenerów i ewentualnie wyposażeniem go w klimatyzację z funkcją grzania      
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...