Patryk3321 Napisano 5 października 2025 #1 Napisano 5 października 2025 (edytowany) Witam wszystkich, z moim dziadkiem bierzemy się za remont domu z lat 1948, dziadek pomagał przy budowie domu, powierzchnia domu to około 120m2 Fundamenty z tego co nam wiadomo prawdopodobnie są betonowe a jeśli nie betonowe to beton pomieszany z różnymi domieszkami kruszywa jak to bywało na tamte czasy, fundamenty są odizolowane prawdopodobnie papą ( nie było nigdy problemu z pleśnią czy wilgocią) dom jest z piwnicą która biegnie pod trzema pomieszczeniami na parterze dwa pomieszczenia na wprost przy wejściu do piwnicy i jedno na lewo ( zejście do piwnicy jest w domu. Na podstawie parteru są betonoowe belki i od dołu z piwnicy widać jakieś metalowe części przebiegające przez całe długości piwnicy dość grube. Podłoga na parterze jest z desek i jako ocieplenie są wrzucone trociny i na to położone prawdopodobnie panele. Na piętrze (piętro było użytkowe od początku powstania domu) strop był z belek drewnianych a podłoga z desek, pod deskami było jakieś wypełnienie ( wyglądało to trochę jak ususzona słoma związana z jakimś giętkim drutem który można wyginać w palcach) w dalszej kolejności oczywiście ściany na górze, wszystko zrobione na pomieszczenia użytkowe. Mury domu są wykonane z jakiegoś białego kruszywa, miejscami z cegieł itd, ale głównie to białe kruszywo ( dziadek mówił że to po prostu biały kamień najpopularniejszy i najtańszy w tamtym okresie) to wszystko jest połączone ze sobą na zaprawie wapienno żwirowej z bardzo małą domieszką cementu, dom na pewno nie ma zbrojenia, 20-30 lat temu góra domu została całkowicie wyrównana trochę pustakami a trochę cegłami i tak dom stał praktycznie do teraz. Aktualnie dziadek zerwał cały drewniany strop i wyburzył praktycznie wszystko na górze, na połowie dawnego stropu został położony strop teriva (całość stropu to 28 belek od 4,80 - 5,40m i około 490 pustaków z keramzytu) mury zostały, wszystko dzieje się pod dachem, mury w miejscach belek zostały całkowicie skute żeby belki siedziały w całości na ścianie, mury same w sobie mają od 30-40 cm grubości, na parterze prawdopodobnie spokojnie 40 cm im bardziej w górę przy dachu tym może być mniej. Mamy w planach wkłuc się w ściany i dać zbrojeniie wieńcowe, ale zbrojenie nie będzie szło od parteru tylko od stropu który aktualnie kładziemy na górę żeby związać wszystko razem ze sobą ( ściany w miejscu zbrojenia nie będą skuwane na wylot tylko częściowo. Moje pytanie jest następujące, ostatnio naszła mnie rozkmina po założeniu połowy stropu, co jeśli mury nie wytrzymają? Dziadek mówi, że spokojnie ten mnie jeszcze przeżyje, co do fundamentów mówi, że jest pewny, ale chciałbym zasięgnąć opinii. Dodałem jakieś tam załączniki które miałem w telefonie, nie wiem czy to pomoże. received_-885501225.mp4 Edytowano 5 października 2025 przez Patryk3321 (zobacz historię edycji)
retrofood Napisano 6 października 2025 #2 Napisano 6 października 2025 18 godzin temu, Patryk3321 napisał: Moje pytanie jest następujące, ostatnio naszła mnie rozkmina po założeniu połowy stropu, co jeśli mury nie wytrzymają? Dziadek mówi, że spokojnie ten mnie jeszcze przeżyje, co do fundamentów mówi, że jest pewny, ale chciałbym zasięgnąć opinii Jeśli dotychczas nie miałeś jakichś pionowych pęknięć w murach, to byłbym spokojny. 1
animus Napisano 6 października 2025 #3 Napisano 6 października 2025 (edytowany) 18 godzin temu, Patryk3321 napisał: Witam strop był z belek drewnianych a podłoga z desek, Aktualnie dziadek zerwał cały drewniany strop i wyburzył praktycznie wszystko na górze, na połowie dawnego stropu został położony strop teriva (całość stropu to 28 belek od 4,80 - 5,40m i około 490 pustaków z keramzytu) mury zostały Moje pytanie jest następujące, ostatnio naszła mnie rozkmina po założeniu połowy stropu, co jeśli mury nie wytrzymają? Jeśli mury nie wytrzymają, wtedy się zawali i tyle. Może zawalić się też za miesiąc za rok, jak się wykończy i wejdzie do tego obciążenie użytkowe. Wymiana stropu na inny, który wiąże się ze zmianą konstrukcji nośnej, zwiększeniem obciążeń to potrzebne jest pozwolenie na budowę. Gdybyście mieli pozwolenie na budowę, to byłaby tu przeprowadzona analiza, jaki strop zastosować. Byście mieli na to projekt adaptacyjny, obliczenia konstrukcyjne, może też kierownika budowy. A tak jak kiedyś się zawali, ktoś (oby nie nastąpiło) zginie, to kryminał, przyjedzie prokurator, kogoś odpowiedzialnego za przebudowę zabierze. Do tego dramat rodziny. Oszołomy!!! Edytowano 6 października 2025 przez animus (zobacz historię edycji) 2
Patryk3321 Napisano 6 października 2025 Autor #4 Napisano 6 października 2025 Witam, temat już jest nieaktualny, dziękuję za wskazówki. Można go zamknąć bądź usunąć.
podczytywacz Napisano 6 października 2025 #5 Napisano 6 października 2025 Zawaliło się wszystko??? Ile zabitych? 1
retrofood Napisano 6 października 2025 #6 Napisano 6 października 2025 1 godzinę temu, animus napisał: Gdybyście mieli pozwolenie na budowę, to byłaby tu przeprowadzona analiza, jaki strop zastosować. Byście mieli na to projekt adaptacyjny, obliczenia konstrukcyjne, może też kierownika budowy. I goo...zik z tego by było. Od lat 80-tych, albo 90-tych na studiach budowlanych nie uczą postępowania z obiektami historycznymi w których wykorzystano materiały naturalne i miejscowe (na które nie ma obecnie żadnych norm), więc na rynku nie ma ani specjalistów od takich remontów, ani kompetentnych kierowników budów. Nie ma też konstruktorów potrafiących przeprowadzić stosowne analizy. Właśnie niedawno czytałem wywiad z panią profesor, specjalistką od budownictwa dawnego, która wspominała różne głupoty współczesnych speców budowlanych, stosujących do zabytków metody wymyślone dla betonu. Dlatego nie histeryzuj, dawni budowlańcy mieli swoje metody, o których goowno wiemy, a które powodują, że piramidy wciąż stoją, tak samo jak akwedukty.
Patryk3321 Napisano 6 października 2025 Autor #7 Napisano 6 października 2025 (edytowany) Nie, nic sie na zawaliło i nic sie nie zawali. Będzie wszystko zrobione tak jak być powinno po prostu. Ja osobiście uwazam, ze kiedyś nie było dokładnych narzędzi do wymiaru nośności. Kiedyś budowano domy z "dużym" zapasem. Takich domów jak te i wyremontowanych po "cichu" stoją tysiące na wioskach i mają sie bardzo dobrze. Ale tak jak napisałem, dziękuję za wszystkie odpowiedzi na ten temat. Ale tak, zgadzam się z kolegą wyżej o kierownikach. Prawdopodobnie nakazałby odkopać fundamenty i zburzyć cały dom do fundamentów w najlepszym wypadku Edytowano 6 października 2025 przez Patryk3321 (zobacz historię edycji)
retrofood Napisano 6 października 2025 #8 Napisano 6 października 2025 5 minut temu, Patryk3321 napisał: Ja osobiście uwazam, ze kiedyś nie było dokładnych narzędzi do wymiaru nośności nie było. Oczywiście, że nie było. Dlatego dawni budowniczowie (i inni konstruktorzy) stosowali wysoki tak zwany współczynnik bezpieczeństwa. Obrazowo mówiąc, dzisiaj jeśli potrzebna jest wytrzymałość belki rzędu 1 Tony, to dają współczynnik k =1,5, czyli belkę wytrzymującą 1,5 Tony. Bo belka z wyższą wytrzymałością byłaby zbyt droga. Natomiast kiedyś w budownictwie dawano co najmniej współczynnik k=3 do 5-ciu (na wszelki wypadek), a dla konstrukcji np. lotniczych ten współczynnik wynosił 10. Tym się różnią dawne czasy od współczesności.
Patryk3321 Napisano 6 października 2025 Autor #9 Napisano 6 października 2025 W takim razie dziękuję jeszcze raz wszystkim tym którzy starali sie pomóc czy doradzić. Tak jak napisałem wyżej ogarnę to w sposób bezpieczny i prawidłowy. Życzę wszystkim dużo zdrówka 1
animus Napisano 6 października 2025 #10 Napisano 6 października 2025 Patryk3321 dobrze zareagowałeś na ten dziki remont, pisząc tu na forum. Dodam, że to, co tam leży, (gary i belki) to nie jest całe obciążenie tego stropu gęstożebrowego, przyjdzie jeszcze obciążenie nadbetonem. Teriva najlżejszy, ciężar własny z nadbetonem to około 0,3 tomy na m², jak zrobisz tam 100 m2 stropu to masz 30 ton ciężaru własnego stropu, a to niestety nie koniec. Belki stropowe osadzone bezpośrednio na podkutej ścianie (bez pełnego oparcia na przelot) to zwiększa ryzyko. Tego typu mury na zaprawie wapiennej mają zazwyczaj niską wytrzymałość na ściskanie – często poniżej 1-5 MPa. Zaprawy wapienne są "miękkie" i podatne na degradację z czasem, zwłaszcza pod wpływem wilgoci, mrozu czy soli, co osłabia całą strukturę. 1
Recommended Posts
Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować
Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz
Utwórz konto
Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!
Zarejestruj nowe kontoZaloguj się
Masz już konto? Zaloguj się.
Zaloguj się