Skocz do zawartości

Balkon dwuteownik


Recommended Posts

Napisano

Witam serdecznie wszystkich. Potrzebuje porady jak wykonać balkon na dwuteowniku ,czy są może jakieś gotowy formy do zalania betonem , czy też jest inny sposób na to ? Nie jestem budowlaniec a potrzebuję zrobić ten balkon sam. Będę wdzięczny za jakieś podpowiedzi /porady PozdroIMG_2439.thumb.jpeg.4fb29c30228f628cb7aa51a3da0ee915.jpeg

Napisano
1 godzinę temu, daniel000 napisał:

  Nie jestem budowlaniec a potrzebuję zrobić ten balkon sam.  

 

Niestety, jest to prawnie niedopuszczalne, naraziłbyś się na odpowiedzialność karną. Budowa balkonu wymaga pozwolenia na budowę, a do tegoż pozwolenia niezbędny jest projekt techniczny, wykonany przez konstruktora z uprawnieniami budowlanymi. 

Dopiero posiadając pozwolenie na budowę możesz myśleć o wykonaniu takiego balkonu.

Napisano
1 godzinę temu, Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne napisał:

Deskowanie można podwiesić do poszczególnych belek stalowych pętlami z drutu, dodatkowo podeprzeć stemplami.

 

Jakie deski, jakie druty, jakie stemple? To wszystko musi być w projekcie. Oficjalnie. Grubości, gatunki, średnice i tak dalej.

Bo jak balkon spadnie komuś na głowę to pozostanie tylko kwadratowe słoneczko.

Napisano (edytowany)
20 minut temu, Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne napisał:

W projekcie jest opisany raczej tylko efekt końcowy. Wytycznych co do sposobu prowadzenia prac bym się tam nie spodziewał.

 

To nie chodzi o sposób prowadzenia praz, a o parametry materiałów konstrukcyjnych. Projekt jest przecież instrukcją jak i z czego należy coś robić. A nawet jeśli w nim zapomniano o jakichś drobiazgach, to na budowie jest kierownik robót, bez którego podpisu w dzienniku budowy żadnych stropów i balkonów wylewać nie wolno. Przynajmniej tak było w czasach kiedy jeszcze nie byłem emerytem. 

kierownik budowy (znaczy inspektor nadzoru) musi zaakceptować zbrojenia przed ich zalaniem, to na budowie aksjomat, nie do obejścia.

 

Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)
Napisano

Zgadza się, kierownik ma to wszystko nadzorować. I bierze za to odpowiedzialność. 

Pytanie, od którego zaczął się cały wątek, zrozumiałem tak, że autor pytał jakie są możliwości wykonania szalunku w takiej sytuacji. Chodziło mi o pokazanie, że nie musi to być nic przesadnie trudnego. Osobiście skłaniałbym się właśnie ku podwieszeniu deskowania do belek i podparciu go stemplami. Pod względem wykonawczym nie jest to trudne. Ale całość prac ma z założenia nadzorować fachowiec na miejscu. 

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Zapewne o coś takiego:     Może być niewygodny dostęp do mycia dzieci, prania ręcznego na przykład koca, czy chodniczka... Ale Ciebie to jakby nie dotyczy  Kiedyś to była bardzo istotna sprawa...
    • Przypomniała mi się historia, jak lata temu nie mieliśmy w ogóle ocieplenia z zewnątrz i na ganku było max 5 stopni więcej niż na zewnątrz, a kiedyś zimy u nas po -15 były standardem. Zostawiem tam monitor na szafie, nie wiem jak teraz, ale wtedy były ciekłokrystaliczne i opowiadam gościowi od komputerów, że mam ten monitor na ganku, a on - gdzie? A nie masz tam mrozu na tym ganku? Bo jak tak, to masz po monitorze. Nie sprawdzałem go w ogóle, uwierzyłem, że już po ptokach. Innym razem zostawiłem tablet na mrozie w samochodzie, chyba z dwie godziny się odpalał, służbowy za 1.5 tys, także już byłem porobiony, że mam po tablecie, ale wstał i chodzi. Telefon też kiedyś zostawiłem w aucie na mrozie, nie wiem czy miało to znaczenie, bo potem wszystko wróciło do normy, ale przez dwa tygodnie bateria trzymała pół dnia, normalnie trzyma 3 dni. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Ale że gdzie ... na stopy?  Doprecyzujesz, bo nie wiem, o co chodzi 🙂? 
    • To zrozumiałe, że miejsce w takiej łazience jest na wagę złota, dobrze to wygląda, tylko pomyślałam o jednej rzeczy - brak miejsca na stopy może być nie wygodnie?
    • Ważne spostrzeżenie.   Mój falownik i bateria znajdują się w ganku domu. Ganek jest nieogrzewany. Zdecydowałem się na taki układ pomimo ostrzeżeń instalatora, że jeśli temperatura baterii spadnie do - 5 stopni (minus pięć), to nieodwołalna utrata gwarancji będzie najmniejszym problemem, gdyż mróz może też zakończyć jej żywot. Oszukać się nie da, bo taki spadek temperatury zapisze się w jej wewnętrznej pamięci. No a tej zimy bywały poranki, kiedy w ganku odnotowywałem sporo mniej niż minus pięć.   Jednak decyzję o takim usytuowaniu sprzętu podjąłem świadomie. W domu nie mam miejsca, gdzie taki zestaw by mało przeszkadzał. A tego zestawu nie da się ot tak rozdzielić, gdyż bateria należy do niskonapięciowych. Na jej zaciskach jest znamionowo tylko 51,2 wolta, za to prąd maksymalny wyładowania sięga 100 amperów. A więc przewód łączący ją z falownikiem musi mieć duży przekrój i nie może być długi, gdyż generowałby straty.  Postanowiłem więc, ze dla baterii zrobię specjalną szafkę z automatycznym ogrzewaniem, co właśnie się dokonało. Baterie znajdują się już w "termosie". Ale co ciekawe. Mierzę w niej temperaturę dwoma termometrami. Jeden to zwyczajny, cyfrowy, na bateryjki pastylkowe, natomiast drugi to termometr sterownika cyfrowego od ogrzewania. No i się okazuje, że temperatura wewnątrz szafki jest ok. 5,5 stopnia wyższa niż temperatura na zewnątrz, czyli w ganku. Może w zimie maty grzejne układu nie będą w ogóle potrzebne?    Zdjęć nie zrobiłem, bo szafka jest "ekologiczna" czyli zbudowana z odpadów (kupiłem do niej tylko dwie maty grzejne i sterownik temperaturowy, reszta z tego co znalazłem na podwórku), więc nie ma filmowej urody, ale chyba jutro zrobię. Bo za dużo opisywać trzeba.     W każdym razie chodzi mi o to, gdyby ktoś czytał ten temat i brał z niego jakieś inspiracje. Nikt nie uprzedza wcześniej, że magazyn energii wymaga określonych warunków temperaturowych dla swojej lokalizacji. Panele i falownik mogą być wszędzie, ale bateria już nie. Ja sobie z tym poradziłem, ale przecież nie każdy jest elektrykiem - majsterkowiczem ze znajomością elektroniki i automatyki oraz z umiejętnością rżnięcia płyt OSB i wbijania gwoździ (albo wkręcania wkrętów).  Miejcie więc na uwadze gdy planujecie montaż fotowoltaiki, że magazynu energii nie da się postawić, albo powiesić wszędzie! On musi mieć choćby minimalne ciepełko.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...