Skocz do zawartości

Dziura w płycie gipsowo kartonowej- sposób naprawy


Recommended Posts

Napisano

Witam, mam ambitny plan samodzielnej naprawy dziury w płycie gipsowo kartonowej. W trakcie treningu siłowego jeden odważnik mi wypadł i uderzył w ścianę z płyty GK i zrobiła się dziura.

Wymiary dziury: długość 16 cm a wysokość w najszerszym punkcie 6 cm.  Pytanie czy można to zaszpachlować gładzią szpachlową (przy użyciu siatki na przykład), czy raczej wymagana jest łata z płyty GK. Wykonanie łaty jest dość pracochłonne, raczej preferowałbym to zaszpachlować, odpylić zagruntować i pomalować. Chętnie posłucham opinii znawców tematu.

dziurka.jpg

Napisano

Gładzią też można, bo w niczym nikomu to nie będzie przeszkadzało. Możesz kupić Akryl Putz masa naprawcza, albo po prostu zwykłą szpachlę w proszku za parę złotych i na to również za parę złotych jak będzie potrzeba bele jaką gładź, bo jak tą pierwszą uda Ci się nałożyć z lekkim naddatkiem, tak powinno udać się wyrównać - wyszlifować drobną siatką tak, że zostanie albo niewielki ślad, albo w ogóle. Albo kupić gotową Akryl Putz finisz 1kg za 10zł, a ona jest na tyle gęsta, że spokojnie i 1cm jej nałożysz. Będzie to schło tydzień, ale już po max dwóch dobach możesz ją wygładzić siatką 120-180 i ewentualnie przeciągnąć jeszcze raz jakby nie było równo. Oczywiście za każdym razem gruntujemy każdą powierzchnię.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

Napisano
5 godzin temu, malekin245 napisał:

Ok, dziękuję, ale co mam zrobić z tym co jest w środku pęknięcia? Usunąć pozostałość? Bo wtedy będzie ciężko aby ta gładź się na czymś oparła.

 

Weź nóż i to wyrżnij. Zrób dziurę. Następnie poszukaj kawałka płyty g/k i kawałka listewki. Może być drewniana. Taka na 5 cm szerokości i ponad 2 cm grubości. Długość musi być dłuższa niż dziura, tak zeby można było ją przykręcić do płyty ściany "od tyłu" w tej dziurze. Bo do tej listewki przykręcasz łatę z płyty g/k. Łata jest najprostszym i najlepszym sposobem naprawy płyty g/k. Ludzie nie mają pojęcia ile takich łat mają w ścianach, to codzienność na budowach.

Oczywiście, potem szpary się szpachluje, szlifuje i maluje, tego nie unikniesz.

 

W tym przypadku dziura jest długa i wąska, trzeba ze trzy listewki w poprzek, aby łaty były solidnie oparte.

Napisano
20 minut temu, podczytywacz napisał:

Dla wzrokowców filmik...

Jeden z wielu...

 

Na budowach rzeczywiście rzadko stosuje się listewki drewniane, bo o kawałki profili konstrukcyjnych jest nietrudno. Ale w domach ich nie ma, łatwiej znaleźć listewki, Tylko muszą wytrzymać wkręcanie wkręta i się nie rozpaść przy tym.

Napisano
Ok, dziękuję, ale co mam zrobić z tym co jest w środku pęknięcia? Usunąć pozostałość? Bo wtedy będzie ciężko aby ta gładź się na czymś oparła.
Jak to jest luźne, bo w sumie nie przyszło mi to do głowy, to tak j.w. na tym filmiku, tylko tak jak Retro pisze, kawałek jakiegoś szpeja przykręcić w miarę szczelnie. Bo obstawiam że kawałka płyty raczej nie będziesz miał.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

Napisano
10 godzin temu, vlad1431 napisał:

 Bo obstawiam że kawałka płyty raczej nie będziesz miał. 

 

Poszukać jakiejś budowy i tam z kawałkami nie wiedzą co robić. Chętnie oddają z dopłatą.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Co to za Cekol? Dedykowany jest do takich połączeń? Napewno musi iść taśma flizelinowa i ja do zatapiania tej taśmy używam gotową masę Rigips Premium Light, w 5kg wiaderkach można ją kupić. Ale tak j.w. Retro napisał, jak jest źle zrobione mocowanie płyt to i tak wcześniej czy później spęka. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Weź melisę i spokojnie śpij. Nie ma babki i żadnych dwoje. Osoby sprawdzające wentylację mają "papiery" tylko na sprawdzanie wentylacji i niczego więcej. W innych sprawach mają mniej do gadania niż listonosz przynoszący awizo.  Tak samo zresztą jest z innymi kontrolerami wszystkich branż. Mają sprawdzić swoje to gdzie jest i czy spełnia wymogi techniczne. Tyle. I niczego więcej w mieszkaniu nie mogą tykać ani sprawdzać. Jasne?   PS. ostatnio wszelkie kontrole najczęściej są zlecane zewnętrznym firmom, więc taki człowiek nie ma nawet żadnego interesu, żeby zajmować się czymś więcej niż tylko to, za co mu zapłacą. Więc jak najszybciej robią swoje i spierniczają z lokalu.   PS. Tym bardziej że to sama góra i nikomu żadne Twoje zapachy nie będą wchodziły w paradę.
    • Witam, Zabieramy się za remont zakupionego mieszkania i mamy ogromną chęć zlikwidowania kuchni w obecnym miejscu i stworzenia aneksu w salonie. W niezobowiązującej rozmowie telefonicznej, Pani ze spółdzielni powiedziała, że na papierze pozwolenia na takie przeniesienie nie dostaniemy, ale dodała "ale przecież nikt nie będzie Państwu do mieszkania zaglądał". Martwimy się o kwestie wentylacji i ewentualnie związanych z tym konsekwencji. Poczytałem troszkę wątków na forum i w Internecie i szukam nadziei na zrealizowanie tego "marzenia" Rozmawiałem też telefonicznie z Panem, wskazanym przez spółdzielnię jako osoba/firma od m.in wentylacji i można powiedzieć, że potwierdził przesłanie od Pani ze spółdzielni, że formalnie nie można, ale jak sobie zainstaluję filtr węglowy i będzie indukcja to kogo to obchodzi. Na pytanie o przeglądy kominiarskie stwierdził, że sprawdzane są wywietrzniki tam gdzie są, a nie na podstawie tego co się w danym pomieszczeniu znajduje, czyli jak tylko wskazane na planie wentylacje spełniają normy, to nieważne co w tym pomieszczeniu jest - nie do końca w to chce mi się wierzyć, pewnie na dwoje babka wróżyła. Poniżej plan mieszkania, z zaznaczonymi pionami wentylacyjnymi i ewentualnym umieszczeniem aneksu kuchennego. Oczywiście, w aneksie mówilibyśmy o płycie indukcyjnej i pochłaniaczu z filtrem węglowym. Jest to blok z wielkiej płyty, ostatnie piętro. Co trzeba by zrobić, żeby taką wizję móc zrealizować i nie obawiać się o jakieś pozwy? Spółdzielni może się to nie podobać, ale jest tutaj możliwość przekształcenia na pełną własność - więc o ile nie byłoby łamania prawa budowalnego( z tego co rozumiem?) i wszystko było zgodnie z normami to tej administracji bym się nie obawiał. z góry dziękuje za pomoc
    • retro, trzymaj się faktów...   AUTORKA... wszak napisała wyraźnie:    
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...