Skocz do zawartości

Jak zlikwidować hałasy w instalacji wodociągowej?


Recommended Posts

Gość Elbąk
Napisano
Podstawowe pytanie, czy nie została ostatnio wymieniona bateria i czy hałas nie powstaje podczas użytkowania tylko w tym właśnie punkcie poboru? Częstą przyczyną hałasu jest właśnie nowa bateria a dokładnie konstrukcja regulatora ceramicznego. Jego wymiana niweluje problem.
  • 1 rok temu...
Gość Łukasz
Napisano
Wymiana rur? Przesada, dostępne są usługi płukania instalacji, które rozpuszczają osady wapienne, żelazowe itp.
  • 8 miesiące temu...
Gość Smog
Napisano

Ekspert się nie zna, u mnie hałas pojawił się po zmianie starych dobrych zaworów grzybkowych na "wspaniałe" nowoczesne zawory ceramiczne. Wygoda jest ale ceną są szumy wody w rurach. Moim zdaniem gumowy grzybek tłumił drgania wzdłużne wody w rurach. A teraz - seramiczne płytki w zaworze nie tłumią. Jeżeli chodzi ożródło szumów to największym zwężeniem przyspieszającym wodę jest... wodomierz.

 

Dodam jeszcze, że największe zwężenie przepływu wody w mojej instalacji... to WODOMIERZ. Chwała projektantom wodomierzy.

  • 3 miesiące temu...
Napisano
Przy odkręcaniu wody w kranie strasznie głośne ryki
  • 1 rok temu...
Napisano
A jak się odpowietrza instalację wodną? czy nie poprzez odkręcenie kurka z kranu?
  • 3 miesiące temu...
Gość Jolanta
Napisano
Wczasie odkręcania ciepłej wody slychać pojedyńczy trzask w piecu dwufunkcyjnym. Czy przyczyną może być zakęcenie większości kaloryferów , gdyż na dworze jest 9 stopni na plusie.
  • 2 miesiące temu...
Napisano
Komentarz dodany przez Wiesiek:
Miałem podobnie ,po odkręceniu ciepłej wody ,słychać było później, co kilka sekund stukanie w instalacji wodnej. Piec gazowy dwufunkcyjny cała instalacja nowa. Okazało się ,że ciśnienie na zasilaniu tj: "ciśnienie w rurach doprowadzających wodę do budynku " było zbyt duże i trzeba było zredukować , można reduktorami (trzeba dodatkowo instalować) lub zwyczajnie, przykręcając zawór główny. W moim przypadku pomogło przykręcenie zaworu głównego ,teraz jest cisza i spokuj.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Ja nie byłem, ale jak mnie ciapły dwie na raz, było to większę od osy, ale mniejsze od szerszenia, to adrenalinke niestety musiałem wziąć, długo walczyłem, ale przegrałem. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia).  A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
    • Ale ja mam na mysli takie naprawde duze szerszenie . Niekoniecznie takie duze jak pterodaktyle, ale cos wielkosci powiedzmy sarny lub dzika. Z proporcjonalna iloscia i jakoscia jadu.     Nie chce robic im gniazda na dzialce, nie chce ich tutaj. Maja mnostwo miejsca dookola, las i inne dzialki, z roznymi zabudowaniami . Nie chce zeby lataly po dzialce, jak tu beda dzieci. Nie wiem tez, czy nie jestem uczulona na ich jad, i nie mam ochoty tego sprawdzac. Nie przeszkadzaja, jak jestem sama, ale zaczelam sie martwic, kiedy bylo wiecej osob.    
    • Krochmal z mąki ziemniaczanej.   Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej.     https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
    • Nieprawda. Gruba przesada. Ukąszenie szerszenia niewiele różni się od pojedynczego ukąszenia pszczoły czy osy. Chodzi mi o ilość i jakość jadu. Poza tym szerszenie tak samo jak i osy oraz pszczoły, nie są agresywne same z siebie. a jedynie wtedy, gdy czują się zagrożone i w samoobronie. Ja z osami na podwórku już się polubiłem, szczególnie w lecie, Kiedyś je tępiłem, a teraz lubię i w lecie robię im poidełka, w których mogą zaczerpnąć wody. Ważne wtedy aby ścianka takiego poidełka była ukośnie zbliżona do poziomu, bo woda szybko paruje i np. z wiaderka jest im trudno nabrać wody bez ryzyka utopienia się. A w takim poidełku, nawet jak poziom wody się cofa (z powodu parowania), to i tak mogą bezpiecznie podejść i skorzystać. Ktoś te nasze kwiatki zapylać musi, a pszczoły miodnej coraz mniej...   PS. Zrób im inną możliwość zakładania gniazda, to dom zostawią w spokoju. Jak? Znajdziesz w necie.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...