Skocz do zawartości

Recommended Posts

Gość Niedowiarek
Napisano
Na czym polega to "cudowne" działanie tynków, którymi można pokrywać zawilgocone mury? Czy nie powinno się najpierw osuszyć, usunąć przyczynę i dopiero tynkować tym, co jest na rynku?
Napisano
Dnia 6.06.2018 o 09:17, Gość Niedowiarek napisał:

Na czym polega to "cudowne" działanie tynków, którymi można pokrywać zawilgocone mury? Czy nie powinno się najpierw osuszyć, usunąć przyczynę i dopiero tynkować tym, co jest na rynku?

Dzień dobry!

 

Specjalna struktura tynku umożliwia krystalizację i gromadzenie związków soli w tynku bez powstawania jego uszkodzeń.

 

Oczywiście w pierwszej kolejności rekomendujemy usunięcie przyczyny zawilgocenia. Tynki renowacyjne mają określoną zdolność magazynowania związków soli i w przypadku zastosowania ich na murach bez izolacji wodochronnej, także dojdzie do ich uszkodzenia.

 

Tynki renowacyjne służą jako wyprawa tynkarska na zawilgocone, ale wysychające mury. Ich zadaniem (oprócz funkcji estetycznej) jest ew. gromadzenie związków soli z wysychających murów.

Pełną ofertę produktów do renowacji Weber można zobaczyć na stronie: https://www.netweber.pl/weber-technologia-deitermann/produkty/renowacja-murow.html 

 

Jak należy postępować z takim murem?

Prace renowacyjne przy zawilgoconych murach należy rozpocząć od usunięcia przyczyny zawilgocenia.
W przypadku braku lub uszkodzenia izolacji poziomej ścian należy wykonać wtórną izolację poziomą w postaci przepony (zhydrofobizowanej warstwy muru odcinającej kapilarne podciąganie wilgoci). Do tego celu służy krem iniekcyjny weber.tec 946 lub płynne preparaty weber.tec 940 E (koncentrat) i weber.tec 941 (gotowy roztwór).
Szczegółowe informacje dot. zastosowania i metod aplikacji znajdują się w poszczególnych Kartach Technicznych.


Jeśli uszkodzeniu uległa izolacja pionowa (lub nie została wykonana) możemy zastosować, w zależności od wymagań i preferencji, materiały mineralne lub bitumiczne.
Wykonanie lub naprawa izolacji pionowej wiąże się niestety z odkopaniem ścian fundamentowych.

 

W zakresie rozwiązań mineralnych mamy do dyspozycji mikrozaprawę uszczelniającą weber.tec 824 lub weber.tec Superflex D2.
W przypadku stosowania materiałów bitumicznych rekomendowanym rozwiązaniem jest materiał weber.tec Superflex 10.
Szczegółowe informacje dot. zastosowania i metod aplikacji znajdują się w poszczególnych Kartach Technicznych.

https://www.netweber.pl/weber-technologia-deitermann/produkty/izolacje-bitumiczne.html

 

Po wykonaniu izolacji poziomej i pionowej możemy przystąpić do aplikacji systemu tynków renowacyjnych.
Pierwszym etapem jest wykonanie na przygotowanym podłożu obrzutki z materiału weber.san 950.
Następnie należy wykonać warstwę tynku podkładowego (magazynującego) renowacyjnego przy użyciu materiału weber.san 952 lub weber.san 953.
Po wykonaniu odpowiedniej grubości tynku podkładowego należy wykonać warstwę wygładzającą przy użyciu weber.san 956.

 

Pozdrawiamy serdecznie!

W przypadku dalszych pytań, zachęcamy do kontaktu.
 

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
    • Szanowny bogaty Panie.   Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu.   Mam nadzieję, że się mylę.   Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej.   Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności.   Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku.   Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy  biodegradacji w miejscach  osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci.   Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie.     Powodzenia.    
    • Dokładnie nie wiem, ale jak pisałem w pierwszym poście (albo nie) - studzienka od przyłącza wody jest na głębokość ponad 1,8m i woda nie posiąka. Gleba gliniasta.   Wokół budynku nie bo są wykonane spady terenu   W tej chwili nie, ale będę ja odprowadzał do zbiornika w celu akumulacji.   Również nie ma, ale wraz z pionowa izolacja (wodna i cieplną) fundamentów będę wykonywał drenaż. Ale to dopiero na wiosnę.   Całe szczęście nie wylałem. Już ściągnąłem całą instalacje i jest sam chudziak.   Nie mam. Tylko kanalizacja (przydomowa oczyszczalnia)   Czyli ten szlam / inna forma izolacji na chudziaku będzie niewystarczająca? Lepiej ściągnąć chudziak i zrobić coś pod nim?
    • Komentarz dodany przez Wojciech: Witam Miałem problemy z występowaniem wilgoci na ścianach do wysokości około metra od podłogi w sarym ceglanym domu . Po skuciu starych warstw tynku , nałożyłem grubą warstwę zaprawy piasku z wapnem i wodą . Długo to schło. Piewszy rok pojawiały się miejscami ciemniejsze plamy . Z czasem kolor się ujednolicił , zaprawa jeszcze dotwardniała . Zastosowałem równocześnie wentylacje w pomieszczeniach z czujnikiem wilgoci. Z czasem znikła całkiem wilgoć i jej zapach . Z moich opserwacji wynika ,że taka zaprawa wyciąga wilgoć ze ścian , a jej wysokie ph nie dopuszcza do rozwoju grzyba i innych organizmów. Nawet owady na to się nie pchają. Tanim kosztem uratowałem ściany od grzyba i poprawiłem jakośc piwieteza w domu . Tynk j trzyma już 3 rok , pomału blednie i twardnieje . Chata ma 120 lat . Pozdrawiam Pozdrawuam .
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...