Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
anitkaimatu

prysznic ze ścianek

Recommended Posts

Witam!

Mamy pewien problem i pytanie do forumowiczów.

Chcemy w łazience zamontować prysznic bez brodzika - tylko trzy ścianki prysznicowe.

Wymyśliliśmy sobie, aby płytki w tym prysznicu na ścianie były takie jak na podłodze - tak jak w tym linku

https://www.homebook.pl/inspiracje/lazienka/478036_lazienka-w-bloku-lazienka-styl-minimalistyczny

szerokośc prysznica jaką uda nam się zamontować to rozmiar 90

jesteśmy przed układaniem płytek

w związku z tym, aby było mało odpadów i docinania płytek zamierzamy wybrać płytki

o wielokrotności liczby 90, np jakieś 30 cm jeśli takowe będą, które przypadną nam do gustu

I teraz pytanie - czy jeśli ulożymy płytki pod prysznicem na szerokość 90 cm tak jak teoretycznie ma ściana prysznicowa

to starczy to nam? w sensie czy stelaż ściany prysznicowej nie będzie wtedy wychodził poza płytki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że wszystko zależy od rodzaju prysznica, kabiny i od tego trzeba zacząć. Generalnie nie powinno być żadnego problemu aby wykonać tego typu układ ze ścianek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 14.04.2018 o 15:35, anitkaimatu napisał:

Witam!

Mamy pewien problem i pytanie do forumowiczów.

Chcemy w łazience zamontować prysznic bez brodzika - tylko trzy ścianki prysznicowe.

Wymyśliliśmy sobie, aby płytki w tym prysznicu na ścianie były takie jak na podłodze - tak jak w tym linku

https://www.homebook.pl/inspiracje/lazienka/478036_lazienka-w-bloku-lazienka-styl-minimalistyczny

szerokośc prysznica jaką uda nam się zamontować to rozmiar 90

jesteśmy przed układaniem płytek

w związku z tym, aby było mało odpadów i docinania płytek zamierzamy wybrać płytki

o wielokrotności liczby 90, np jakieś 30 cm jeśli takowe będą, które przypadną nam do gustu

I teraz pytanie - czy jeśli ulożymy płytki pod prysznicem na szerokość 90 cm tak jak teoretycznie ma ściana prysznicowa

to starczy to nam? w sensie czy stelaż ściany prysznicowej nie będzie wtedy wychodził poza płytki?

Ja mam prysznic ze ścianek, drzwi szklane i zamiast płytek w niecce zastosowałem mozaikę szklaną.

Tak z wyliczeń: 3x30  = 90 a fugi???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Ja mam prysznic ze ścianek, drzwi szklane i zamiast płytek w niecce zastosowałem mozaikę szklaną.

Tak z wyliczeń: 3x30  = 90 a fugi???

To jest ważne tylko w takich momentach. :icon_biggrin: Później, przy braniu prysznica oczy się zamyka i ganz egal czy są fugi, czy nie. Ja mam zrobiony specjalny ozdobny pas z płytek na ścianie i musiałem zaglądnąć specjalnie do łazienki by go zobaczyć. Jak rano brałem prysznic, to nic nie widziałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Chyba nie przerzucamy mostu przez rzekę tylko układamy podłogę na legarach. O ile legary leżą na wylewce a nie są koślawe to raczej nie będzie tu mowy o zbytnim spadku ani innych odchyłach. Poza tym deski pracują ale przy odpowiednim rozstawie legarów najzwyczajniej PRACUJĄ a nie uginają się przesadnie. Zenek nie martw się - jak staniesz na środku między legarami - raczej do szlichty nie dotkniesz deską
    • Witam mam trudną stację i potrzebuje jakieś rady, pomocy.   Mieszkam w domu bliźniaczym moja cześć domu jest wyremontowana zadbana a sąsiad nic nie robi od 30 lat . Od 2014 roku sąsiada stron jest pod kontrolą nadzoru budowlanego wydała mu decyzje które miał wykonać do końca 2015r. Do dnia 10 grudnia 2018 roku nic nie było robione (nadzór mówił ze oni nic nie mogą zrobić ) po 10 grudnia sąsiad zdjął dachówkę z domu i zostawił otwarty dach.   Zalewa mi dom,zaczyna ciągnąc mi ściany w domu (sąsiad tłumaczy sie ze nie ma pieniędzy zęby dokończyć a nadzór ze nic nie mogą zrobić). Budowlaniec mówi  ze "dach ci sie wichruje przez tamtą strone"   Sąsiad przez swoją działalnośc zrobił szkody na kilka tysiecy    Nadzór mówi ze mogę wydać decyzje abym to ja wyremontował to co został zniszczone lub zgłosił szkodę do ubezpieczalni lub udał sie na policje. Policja odsyła do nadzoru. A ubezpieczalnia odsyła na policje lub do nadzoru.     Nadzór tłumaczy sie tym ze nie mają sposobności przymusić sąsiada do czegokolwiek  a pieniędzy na zabezpieczenie przez nadzór nie posiadają.   Co ja  mogę zrobić ?     Nadmienię ze złożyłem skargę do głównego urzędu nadzoru budowlanego w warszawie po czym dostałem odpowiedz ze nie posiadają oni środków aby cokolwiek z tym zrobić i również odesłali mnie na policję  
    • Doświadczenie to chyba masz małe bo dopiero budujesz, a i z racji wieku. Matowe też mogą być bardzo trudno czyszczące, więc lepiej uważać i przed zakupem sprawdzić.
    • Trochę mnie nie było, więc i nie mogłem potestować pieca. Jednakże spróbowałem mocno przymknąć szyber. Nie zauważyłem zbytniej różnicy. Może napiszę jak ja ten piec rozpalam - Na ruszt wrzucam trochę grubiej pociętego drewna, przysypuję to węglem prawie do samej góry, daję troszkę grubszego drewna, na nie cienkie, wrzucam odpaloną rozpałkę no i zamykam. Czasami robię przekładańca, (czyt. z dwie łopatki węgla, trochę drewna, znowu węgiel, znowu drewno i tak do samej góry) ale to jeśli chcę aby szybciej się rozpaliło. Jeśli chodzi o drzwiczki i szyber - próbowałem chyba wszystkich kombinacji. Przymykać szyber już jak piec osiągnie zadowalającą temperaturę, zostawiać szyber cały czas otwarty, zamykać go przed rozpaleniem, otwierać popielnik, zamykać popielnik, dolne drzwiczki otwierać jak najbardziej, zamknąć kompletnie, lekko tylko otworzyć, i to wszystko w przeróżnych konfiguracjach. W zasadzie raz myślę, że coś zadziała i z 30-60min dłużej piec trzyma, ale następnego dnia, albo po prostu później gdy próbuję tak samo rozpalić, jest jeszcze gorzej, albo po prostu inaczej. Nie potrafię nawet dojść do żadnej ciągłości, regularności, ponieważ wszystko zdaje się zależeć od "humoru" kotła. Być może ja po prostu źle palę, nie znam się na tym. Jednakże zdaje mi się, że większość technik przetestowałem. Aha, i jeszcze jedna rzecz. Gdy palę (a palę metodą "od góry", i po około godzinie po prostu przykładam co chwilę) to z komina nie wychodzi żaden dym. Po prostu nic nie widać. I to niezależnie od tego, czy zamknę szyber, czy pozostawię w pełni otwarty. Czyli chyba te gazy się w pewnym stopniu spalają.

      Kolejna sprawa - najprawdopodobniej w przyszłości będę chciał wymienić piec i okna. Jak się w ogóle za to zabrać? Oczywiście pytam konkretnie o piec, nie o okna. Moglibyście mi Panowie podać jakieś ciekawe propozycje na powiedzmy ekogroszek? Interesują mnie modele dostępne na dotację. Tyle podatków płacę, to jakiś zwrot mi się choć raz należy haha. Albo nawet jeśli nie model, to chociaż na co powinienem zwracać uwagę, i jakie piece są lepsze i dlaczego? I na jakie dodatkowe wydatki narażę się zmieniając piec? Rury? coś jeszcze? Czy w ogóle nic?
      Kaloryfery były wymieniane, więc nie mam żeliwnych.
      A, no i nie interesuje mnie ogrzewanie gazem, czy prądem.

      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję
  • Popularne tematy

×