Skocz do zawartości

Nowy Domek


Recommended Posts

Napisano

Witam, jestem nowy na forum wiec jesli zly dzial to prosze o stosowna informacje to temat przreniose.

Ale do sedna, otoz zastanawiam sie nad budowa domu okolo 140m2 uzytkowej, dom mial by byc z uzytkowym poddaszem bez piwnicy (czyli okolo 70m2 na parter i 70 na poddasze) posiadam dzialke (z wyliczen komputera w geodezji wyszlo ze dzialka ma okolo 17a, geodeta ma przyjsc i wymierzyc dokladnie na dniach) chcial bym bydowac gospodarczo, i bardzo by mi zalezalo na ogrzewaniu podlogowym, czy na takiej dzialce ma sens taki dom ? czy dzialka jest za duza/ a moze za mala?, i jaki mniej wiecej oczywscie (wiem ze takie wrozenie z fusow na forum to nigdy nic dobrego) zaplacil bym za dom gotowy do wprowadzenia sie czyli wykonczony pod kluczyk? mieszkam okolo 30km od Krakowa na poludnie. Za wszelkie wskazowki i rady bede bardzo wdzieczny 

Napisano

Ale ty chcesz całą działkę podgrzewać podłogowo, ze zadajesz takie pytania? :D

Weź może przeredaguj swojego chaotycznego posta, bo w zasadzie nie wiadomo czego się obawiasz i jak brzmi pytanie.

 

- Dom 140 m2 to normalna powierzchnia, taka średnia współcześnie budowanych domów w Polsce (120-160 m2)

- ogrzewanie podłogowe czy kaloryferami to tylko kwestia estetyki. Obydwa sposoby ogrzeją ci dom bez problemów. 

- 17 ar to 1700 m2 . Jak na działkę w mieście, sporo; jak na wsi to też jest to średnia powierzchnia. Ani specjalnie mało, ani porażająco dużo. 

 

Koszt budowy obecnie, systemem zleconym (czyli ekipami, a nie własnoręcznie) to ok. 2,5-3,5 tyś/m2 pow. całkowitej budynku do stanu deweloperskiego (czyli z tynkami, wylewkami, podprowadzeniem instalacji w docelowe miejsca). Oczywiście da się taniej. Ale to już wymaga zaangażowania właściciela (np. samodzielne wyszukiwanie i zamawianie tanich materiałów budowlanych, wykonywania części prac samodzielnie).  Oczywiście na koszt budowy duży wpływ ma stopień skomplikowania bryły domu. Każdy element typu kolumna, balkon, ryzalit, lukarna generuje dodatkowe koszty. 

Pod klucz ci nikt nie powie, bo inaczej kosztować będzie wykończenie tanim gresem i panelami a inaczej naturalnym kamieniem i parkietem z pełnej deski. 

 

Natomiast w przypadku takiej wielkości działki szukałabym projektu domu parterowego.  Na całości podłogówka. Ogrzewanie bezobsługowe (gaz lub PC)

Schody to ZŁO. (Czasem zło konieczne, czasem spowodowane brakiem wyobraźni)

 

  • 4 miesiące temu...
Napisano

I co udało Ci się wybudować ten dom? Pytam, bo również zastanawiamy się nad budową domu o podobnej powierzchni? Prosta bryła, 3-4 sypialnie, kuchnia itd. Zastanawiamy się tylko czy robić poddasze, czy typowa parterówka. Gdybyście mieli wybór, to co byście wybrali?

Napisano
1 godzinę temu, elpatron napisał:

I Zastanawiamy się tylko czy robić poddasze, czy typowa parterówka. Gdybyście mieli wybór, to co byście wybrali?

Zależy jak kto szykuje się do wojny. Z poddasza łatwiej prowadzi się ostrzał, ale i łatwiej namierzyć snajpera. Jeśli natomiast nie ma się planów wojennych, to lepsza jest parterówka.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Spokojnie, świat idzie do przodu, są już zestawy które wozi się autem, a po weekendzie zabierasz je ze sobą niczym namiot i śpiwór. Wprawdzie bez baterii, ale bateria teraz to taki tornister, tyle że wazy pond 40 kilo. Niemniej też się da w samochodzie wozić.
    • Dzisiaj jest zimno i wietrznie, więc wykorzystuje dzień na eksperymenty i około 9-tej rano załączyłem sieć. Nie dlatego żeby brakowało mi energii w bateriach (było ponad 80%), ale po to by właśnie poeksperymentować. I wnioski są ciekawe. Otóż przy sieci odłączonej, falownik pobiera jakieś 40 do 70 W (watów) na przetwarzanie energii z baterii i wysłanie jej do instalacji domowej. Więc tu jest dzialanie bardzo oszczędne. Ale po podłączeniu do sieci, zużycie własne falownika podskakuje na od 750 W (watów), gdy produkcja z paneli jest niewielka, aż do ponad 2000 W (watów), gdy z paneli osiągamy ponad 4 kW (w pełnym słońcu). Czyli z 4 kW produkowanej mocy zaledwie połowa, albo niewiele więcej niż połowa jest kierowana do baterii, a resztę konsumuje falownik, Instalacja domowa była wtedy odcięta i nie pobierała niczego.   Już z poprzednich moich obserwacji wynikało, że pomimo wysokiego poziomu naładowania baterii, falownik do swojego działania i tak pobiera część prądu z sieci. A dzisiaj, w sytuacji kiedy wiatr gnał chmury i słońce często było całkowicie zakrywane, chciałem zbadać jak będzie kształtowała się proporcja energii oddanej do sieci i w tym czasie też energii z sieci pobranej. Bo to są kompletnie różne ceny tych energii. Czy wartość energii oddanej pokryje wartość energii pobranej. No i wyszło mi w przybliżeniu fifty fifty. W dodatku dzień był trochę nietypowy, bo zużycie energii w domu było, jak to po świętach, niewielkie. Obiad nie był gotowany a jedynie odgrzany. Pranie tylko jedno. I więcej dużego obciążenia nie było, chyba, że raz kawa w ekspresie i zagotowanie polowy czajnika wody. Natomiast zużycie z sieci wyniosło 0,9 kWh, a oddanie do sieci 12,8 kWh. Wartość finansowa jednej i drugiej wielkości jest porównywalna.    Dlatego na noc, kiedy nie ma produkcji z paneli koniecznie trzeba sieć odłączyć. Bo z siecią straty sięgają mnie więcej 0,7 kWh w ciągu godziny! To jest więcej niż moje domowe zużycie w tych godzinach. A od 18-tej do 7 rano tych godzin jest tak około 13. Czyli cala moja bateria zasilałaby jedynie straty. Kiepska perspektywa. A kto to z użytkowników paneli sprawdza?
    • To nie komuniści, to bardziej narcyze (jak sam Oranżgutan w Juesej  ). Ale mówiąc poważnie, to dla zakładu energetycznego każdy z nas jest jedynie pyłkiem, niewartym większej uwagi. Bo co to za kasę im przynosimy? Te pare tysięcy rocznie? Dla nich to drobniutki pikuś. Chyba, że jesteśmy winni, wtedy zajmie się nami nawet sfora pracowników i prawników i na to będą mieli zarówno czas jak i pieniądze.  Ale takimi stworzyło ich państwowe prawo, nie oni sami.     Różne są historie, pani zapłaciła kilka tysięcy za prąd, chociaż wcale jej w domu nie było, przebywała za granicą. Dopiero po "dochodzeniu" okazało się, że kuzyn, który opiekował się domem podczas jej nieobecności, nieświadomie załączył jej elektryczne ogrzewanie podjazdu do garażu. Od wiosny do jesieni grzało całą drogę od bramy do garażu. To musiało kosztować.   Ludzie nie sprawdzają na bieżąco wskazań licznika, to i się dzieje.
    • Tak, to też jest spoko pomysł pod względem ekonomicznym   Natomiast tak sobie myślę, że jeśli jest to działka na odludziu, to każda taka widoczna "dobroć" może przyciągnąć ludzi z lepkimi rączkami   Chyba, że działka jest wyposażona w monitoring Wtedy jest szansa na reakcję i wezwanie służb w odpowiednim momencie     W sumie idąc tym tokiem myślenia, to najlepiej, żeby to była obskurna chacinka, do której nikt nie zajrzy, bo uzna, że nie ma po co    Inaczej, jeśli sąsiedzi mają na nią oko lub jest monitoring - wtedy można ryzykować z wypaśnym domkiem z solarami  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...