Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Pomocnik

Zalana piwnica, ratunku!

Recommended Posts

Pytanie z formularza ze strony: https://budujemydom.pl/budowlane-abc/porady

Mieszkam w bloku tuż przy rzece, niedużej póki nie przyjdą roztopy. Rzeka wprawdzie nigdy nie wylewa, bo koryto ma wysokie, ale za to mam zawsze wiosna, albo w ulewy wodę z piwnicy (pewnie właśnie dlatego nie wylewa!). Czy da radę coś z tym zrobić samodzielnie, bo zarząd się nie zamierza zabrać do izolacji fundamentów całego budynku??? Poradźcie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry,

w Pana przypadku najlepszym rozwiązaniem byłoby odtworzenie/naprawa hydroizolacji od strony zewnętrznej budynku (od strony gruntu). Wiąże się to z odkopaniem ścian fundamentowych. Dobór metody naprawy oraz rodzaju użytych materiałów zależy od wielu czynników, w tym m.in. od występujących warunków wodno-gruntowych, stanu istniejącej izolacji, stopnia zawilgocenia muru. Konieczne może okazać się wykonie drenażu opaskowego dookoła budynku, (co sugeruje z Pana opisu okresowe podnoszenie się zwierciadła wody gruntowej). Za tego rodzaju prace powinna odpowiadać Spółdzielnia Mieszkaniowa. W związku z tym, musiałby Pan postarać się przekonać zarząd do podjęcia stosownych działań, gdyż naprawa hydroizolacji od strony zewnętrznej byłaby najlepszym rozwiązaniem.

 

We własnym zakresie może Pan wykonać izolację typu wannowego wewnątrz pomieszczenia. Polega ona na zaizolowaniu zarówno ścian jak i posadzki pomieszczenia. W pierwszej kolejności należy przygotować podłożę, m.in. skuć luźne tynki, osuszyć ściany. Jeżeli na ścianach występują przecieki należy je zatamować cementem szybkowiążącym. Szczególną uwagę należy zwrócić na połączenie ścian z fundamentem. Jeżeli przeciek pojawia się na styku tych elementów należy wykonać klin uszczelniający z cementu szybkowiążącego (patrz rysunek)..

 

Do wykonania hydroizolacji typu wannowego można zastosować produkt IZOHAN EKO 1K. Jest to mikrozaprawa uszczelniająca, która charakteryzuje się odpornością na negatywne parcie wody. Oznacza to, że napierająca woda na izolację od strony przegrody, nie będzie powodowała jej odspojenia od ściany. Łączna grubość hydroizolacji musi wynosić 3 mm. Produktu nie wolno aplikować na roszące się  podłoże.

Powyższe rozwiązanie ma sens wtedy, gdy woda nie będzie do Pana przebijać z sąsiednich komórek. Ważny jest zatem układu pomieszczeń w piwnicy.

 

Zawilgocenie ścian w piwnicy może być także spowodowane podciąganiem kapilarny w wyniku braku lub nieciagłości izolacji poziomej na fundamencie. W celu odtworzenia tej izolacji należy wykonać iniekcję metodą ciśnieniową lub grawitacyjną preparatem  IZOHAN wodochron W.

 

Szczegóły dotyczące w/w wyrobów oraz ich aplikacji znajdzie Pan w kartach technicznych, które dostępne są na naszej stronie internetowej www.izohan.pl. W razie wątpliwości, służymy pomocą.

ilustracja.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Eksperci Izohan napisał:

Produktu nie wolno aplikować na roszące się  podłoże.

 

osobiście wolę izolacje  które kładzie się "na wodę" albo przynajmniej na przemoczone przegrody i widać gdzie co budynek boli

Dnia 16.02.2017 o 13:27, Pomocnik napisał:

Czy da radę coś z tym zrobić samodzielnie, bo zarząd się nie zamierza zabrać do izolacji fundamentów całego budynku??? Poradźcie!

to czy się da w zasadzie jest zależne od chęci - robienia czegoś za kogoś i dla kogoś oraz zasobności portfela 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.02.2017 o 13:27, Pomocnik napisał:

Mieszkam w bloku tuż przy rzece, niedużej póki nie przyjdą roztopy. Rzeka wprawdzie nigdy nie wylewa, bo koryto ma wysokie, ale za to mam zawsze wiosna, albo w ulewy wodę z piwnicy

Sprawdziłbym najpierw poziom wody gruntowej w różnych porach roku. I czy woda pojawia się tylko w mojej piwnicy.

Jeśli wszędzie, a poziom wody gruntowej jest zmienny - to wg mnie w jednej piwnicy nic się nie da zmienić. Od środka tym bardziej.

Jest też możliwość, że poziom wody grunt.  nie podnosi się z powodu rzeki, a tylko w pewnych okresach (zbieżność) wody opadowe, topniejąccy śnieg - zalewają piwnice - wtedy może pomóc odpowiednie odwodnenie terenu wokół.

Kluczowy - wg mnie - jest poziom wód gruntowych w różnym czasie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ludzie - napisał wyraźnie:

Cytat

Mieszkam w bloku ...........................

Czyli jest tylko jedna odpowiedź - zgłosić problem administratorowi nieruchomości - jak zalewa, w tym samym dniu pismo i nap.... za brak efektów.

Brać przykład z konia - jak się wóz wywróci ............., to nie koń naprawia.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Nie jestem w żadnej grupie i wydawało mi się, że ty też nie jesteś, ale po Twoich ostatnich wpisach zwątpiłem. Wnioskuję teraz, że dla Ciebie „ozdrowieniec” to taki, który uprawia kłamliwą propagandę. Dziś w USA  zmarło  aż 1800 osób.  Francja 1,417 To mały kraj, w porównaniu z Ameryką.
    • Żadne argumenty broniące.   Daggulka - nie odległy - kilka dni. Zwolniona tuż przedświętem, miała się zgłosi zaraz po! I nie uogólniam - jak co poniektórzy tutaj - są dobre szpitale z porządnymi lekarzami i resztą - zazwyczaj zależy to od szefostwa. Niemniej - spróbuj tych złych oskarżyć - nie masz najmniejszych szans.   I naprawdę mogę ci tu jeszcze kilkanaście przykładów dobrych i złych opisać. Z autopsji.  No to w Polsce jest ich w takim razie setki tysięcy. Procedury trzeba poprawiać - ale degeneratów trudno wyplenić, skoro bronią ich korporacje i "obrońcy praw obywatelskich". A politycy przy tym też własną rzepke skrobią.  HAHA - mówisz że z miłości odstrzeliwują  zwierzaki.  No to pewnie inaczej pojmuje miłość Dla mnie myśliwy amator, z wiedzą czy bez, po egzaminach i z wprowadzającymi - jest godny najwyższej pogardy, bo czerpie przyjemność z zabijania. A już używanie dzieci do nagonki to zboczenie chyba a przynajmniej deprawacja. Tak to oceniam.    Bobiczek - wytłumacz mi - jakim dowodem miłości do zwierząt jest zastrzelenie zdrowego zwierzęcia, jeszcze nagonionego, wystraszonego, albo zaszczutego przez psy przed śmiercią. I jeszcze to fotografowanie się z trupami zwierząt.  Zero miłości. Chyba że miłość to żądza mordowania.
    • Zenek. Przykro się to czyta Cóż mogę powiedzieć — w każdym zawodzie znajdą się dobrzy ludzie i tacy bez śladu empatii, którzy nie powinni tej pracy wykonywać. Niestety. Natomiast odległe terminy operacji wynikają z ogólnie złej kondycji finansowej służby zdrowia.   I tu się zgodzę. Też jestem „przeciw".
    • Pleciesz bzdury - może opowiem: Od końca: 1. Moja mama 84 lata - przywieźli karetką do domu trzęsącą się z zimna. Przewróciła się, złamała rękę i miała krwiaka w głowie. Powrót wyglądał tak, że sanitariusz wywiółż ją w wózku w slafroku i czekał przed karetką na drugiego 10 minut, bo tamten poszedł załatwiać papiery. Na polu było -10 stopni mrozu. Ledwo udało i się uratować mamę od zapalenia płuc. Nie pozwolili mi jechać karetką, kazali pojechać do domu i czekać. No tomsie doczekał. Procedury takie mają??? 2. W szpital była 3 tygodnie. Tylko dlateg, że to wypyskowałem. Bo chcieli ja wypisać, gdy krwak ie jeszcze nie rozpuscił. Procedury??? 3. Całkowicie źle jej złożyli reke, zrosła się krzywo w przegubie. Ale mieli czas by to sprawdzić - nie zrobili tego. 4. Poprosiłem o zbadanie słuchu - mama jest w takim stanie że cięzko ją zawiźć do badania, nawet karetką. Laryngologia była piętro wyżej. Prosiłem się tydzień - pielegniarka zbadał łuch. Żadnej konsultacji lekarskiej, żadnego badania zatok (zwracaliśmy na to uwagę) - a mamie sie mocno słuch pogorszył. Procedury????? 5. Sprzątająca stawiała kubel z brudną wodą na kastlikach pacjentów przy łóżkach. Mama zwróciła uwagę, że przecież tam mają jedzenie. Usłyszała, żeby sobie ządziła u siebie w domu. Była przy tym szefowa oddziału. Ani słowa. Procedury??? 6. Mama ma ograniczony ruch w łokciu - nie jest w stanie sięgnąć do ust - więc trzyma np, łyżkę w lewej ręce. No ale właśnie tę rękę złamała. Pielęgniarka musiała jej podawać jedzenie, kiedy mnie nie było. Na siłę pchała jej tę zdrową ale niesprawną rękę do ust twierdzą ze na złość nie chce sama jeść. Nie skutkwało kilkakrotne delikatne tłumaczenie i prośby. Dopiero opi....liłem po chamsku starszą pielęgniarek i ordynatora, bo nawet nie chcieli pozwolić, bym im wytłumaczył, że mama ma żelaza w tym łokciu kiedyś całkiem rozwalonym) i zagroziłem konsekwencjami - dopiero zrozumieli. Taka prostą sprawę. Procedury??? Trzeba ciężkich słów, by doszło do zakutych pewnych siebie i swej władzy nad pacjentem wykszytałconych przecież palantów? 7. Żarcie zwykle niedobre, ziemniaki prawie surowe, no ale to do przeżycia. 8. Sąsiadke mamy z rozległym  krwiakiem na mózgu, leżącą, samotną - wypisali przed N.Rokiem do domu, bo sie nie zmieściła na operację. Mozna ją było przytrzymać, bo nie była wstanie wstać. No ale po co - no to już nie wróciła - umarła. Procedury???   Daggulka - PROCEDURY?????  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...