Skocz do zawartości

Tynk dekoracyjny Magnat - odbarwienia


Recommended Posts

Napisano

Witam. Pod koniec zeszłego roku postanowiłem na własną rękę wyremontować mieszkanie w stylu nowoczesnym także nie mogło zabraknąć jednej ściany pokrytej tynkiem dekoracyjnym w kolorze betonu. Efekt? Bajkowy. Problem jednak pojawił się przy malowaniu sufitu gdyż miejscami farba poleciała właśnie na beton. Celem odzyskania koloru nałożyłem kolejną warstwę tynku w tym konkretnym miejscu i od około miesiąca nie mogę odzyskać koloru gdyż cokolwiek co nakładam (szpachla, tynk, lakier) generalnie wszystko mniej więcej o kolorze betonu schnie następująco: najpierw jest ciemniejsze niż reszta, a po wyschnięciu jest białe?!?!?!? Wstawiam zdjęcie poglądowe miejsca, które schnie i obok białe wyschnięte. Proszę o jakieś rady jak to ogarnąć.

Pozdrawiam!

569c1817e47838cd1da410267306a38a.jpg

Wysłane z mojego HTC One_M8 przy użyciu Tapatalka


da68075d2c5e01d7f4feaa698d11b3c8.jpg

Wysłane z mojego HTC One_M8 przy użyciu Tapatalka

  • 2 tygodnie temu...
Napisano

Obawiam się, że niestety po ptokach. Testerów struktur nie ma. Może ktoś bardziej zaawansowany z forumowiczów odpowie na to pytanie. Pozdrawiam. :)

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Szanowny Panie,

niestety załączone przez Pana zdjęcia się nie otwierają. Kolejność prac powinna wyglądać odwrotnie – tzn. najpierw wykończenie sufitu, a następnie aplikacja struktur dekoracyjnych MAGNAT Style. Nakładanie szpachli czy lakieru na strukturę dekoracyjną MAGNAT Style nie przyniesie oczekiwanego efektu. Rozwiązaniem jest ponowne nałożenie struktury na całej ścianie, gdzie występują plamy (po uprzednim przygotowaniu podłoża zgodnie z zaleceniami producenta wyrobu).

Pozdrawiam serdecznie,
E-rzecznik FFiL Śnieżka

 

  • 1 rok temu...
Napisano

Postanowiliśmy ostatnio położyć beton dekoracyjny w kuchni. Zajął się tym kuzyn mojej małżonki, ale przerosło go to zadanie. Efekt zdecydowanie nas nie zadowolił. Przekonało mnie to, że jednak warto poszukać fachowca do tej roboty. Przy okazji wyszło, że to rozwiązanie się nie sprawdzi nad kuchenką, także jakby się ktoś zastanawiał, to nad samą płytą lakier nie zabezpieczy wystarczająco ściany. Daliśmy tam w ostateczności mozaikę.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Powiedz to tym w bloku, co malowali pokój.     Też pytałem grok-a i zalecał odwożenie do PSZOK-u (oczywiście, oddzielne postępowanie z brudami niebezpiecznymi), ale co drugie zdanie zalecał zapoznanie się z zasadami lokalnymi segregacji, bo mogą to regulować odmiennie. Do doopy więc z takimi zasadami, które w każdej gminie mogą być inne. Naprawdę, mam dość robienia doktoratu z segregacji odpadów przy każdej dupereli. Kiedy wreszcie producenci zaczną oznaczać wyroby i ich opakowania jakimiś kodami, żeby nie mieć wątpliwości w tym zakresie? To producent wie jakie materiały wchodzą w skład i co się z nimi da zrobić. Dlaczego ten obowiązek zrzuca na mnie i to bez wynagrodzenia?
    • Czemu, przecież nikt  Cię nie zmusza, żeby bujać się do  PSZOK z jedna para rękawic po malowaniu. Wrzucasz do reklamówki i leży w garażu, aż się uzbiera odpowiednia porcja odpadów do samodzielnego wywozu. Wywieziesz razem z tekstyliami, ale w osobnym worku, albo z meblami, elektroodpadami, oponami lub innymi odpadami, których nie odbierają na miejscu. Trzeba tylko w głowie sobie to zakodować.         
    • Gumowane rękawice ochronne to wyroby złożone z wielu materiałów, których w praktyce nie da się rozdzielić i następnie poddać przetworzeniu. W związku z tym traktowałbym je ogólnie jako odpady zmieszane.  Moim zdaniem najważniejsze będzie jednak to czy rękawice są zanieczyszczone substancjami klasyfikowanymi jako niebezpieczne. Przy czym do tej grupy zalicza się nawet farby i lakiery, środki ochrony roślin, środki czystości itd. W takiej sytuacji zanieczyszczone rękawice również powinny być traktowane jako odpady niebezpieczne. W związku z czym zalecane jest ich przekazanie do punktu selektywnej zbiórki odpadów.  Będziemy w związku z tym mieć kolejno odpowiednią grupę, podgrupę oraz kod odpadu: 15 Odpady opakowaniowe; sorbenty; tkaniny do wycierania; materiały filtracyjne i ubrania ochronne nieujęte w innych grupach 15 02 Sorbenty; materiały filtracyjne; tkaniny do wycierania i ubrania ochronne 15 02 02 Sorbenty; materiały filtracyjne (w tym filtry olejowe nieujęte w innych grupach); tkaniny do wycierania (np. szmaty; ścierki) i ubrania ochronne zanieczyszczone substancjami niebezpiecznymi (np. PCB).   Jeżeli natomiast rękawice nie będą zanieczyszczone substancjami klasyfikowanymi jako niebezpieczne, to będzie można je wyrzucić do pojemnika na odpady zmieszane. Grupa i podgrupa odpadów będzie w tym przypadku ta sama, jednak inny będzie kod odpadu: 15 02 03 Sorbenty; materiały filtracyjne; tkaniny do wycierania (np. szmaty; ścierki) i ubrania ochronne inne niż wymienione w 15 02 02.    Do odzieży lub tekstyliów takich rękawic zdecydowanie bym nie zaliczał. Jeden powód jest logiczny i praktyczny - i tak nie nadają się do przetworzenia. Drugi to natomiast kwestia formalna - ubrania ochronne mają własną grupę, podgrupę i kod w klasyfikacji. Natomiast odzież i tekstylia to odpowiednio: 20 Odpady komunalne łącznie z frakcjami gromadzonymi selektywnie 20 01 Odpady komunalne segregowane i gromadzone selektywnie (z wyłączeniem 15 01) 20 01 10 Odzież 20 01 11 Tekstylia   Odpowiednie kody można wyszukać chociażby tutaj: https://kartaewidencji.pl/katalog-odpadow/   Chociaż patrząc na to wszystko uważam, że przekroczyliśmy już granicę absurdu w kwestii segregacji śmieci. Nie bardzo sobie wyobrażam, że każdy będzie wywoził do PSZOK chociażby zużyte rękawiczki robocze, bo malował w nich ściany w pokoju, albo zakładał te rękawiczki używając środków czystości. W niektórych miejscach można trafić na radę, żeby takie rękawiczki zawinąć w foliową torebkę i też wyrzucić do odpadów zmieszanych. Osobiście uważam to za rozsądne.  No a przede wszystkim, absurdem jest to, że trzeba się przekopywać prze pogmatwane przepisy i klasyfikacje w tak podstawowych sprawach. Niedługo to trzeba będzie zaliczać obowiązkowe szkolenia.         
    • Jeśli ktoś jest uczulony na jad pszczół to nie chodzi boso i ma pod ręką autostrzykawkę z adrenaliną.      Nawet angielskie uniwersytety zaczynają rezygnować z dwustuletnich, równiutko wystrzyżonych trawników, żeby nie odstręczać od siebie młodych talentów, zainteresowanych ochroną planety.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...