Skocz do zawartości

Grzanie podłogi podczas układania gresu


Brum

Recommended Posts

Napisano

Witam,

w salonie mam właśnie układany gres a za oknami zrobiło się zimno a ja tam mieszkam. Wyłączyłem grzanie podłogi w większości pomieszczeń (m.in. łazienki) bo przez salon idą tam rurki. Generalnie jak grzałem to na podłogę szło maksymalnie ze 25 stopni.
Czy dużym błędem było by delikatne włączyć ogrzewania do np. 20 stopni, by mi się chałupa nie schłodziła i dało się tam żyć?
Rozumiem, że chodzi o to, by klej wysechł w naturalny sposób, ale gdyby było lato to podłoga miała by ponad 20 stopni. Chyba, że chodzi jeszcze o coś innego.
Wylewka to anhydryt, ma kilka lat i jest sucha jak wiór.

Pozdrawiam! :icon_smile:

Napisano
Budowlaniec ze mnie żaden ale - ja miałem w salonie kładzione płytki jak nie mieszkałem ale w grudniu 2013. A właściwie w końcówce grudnia. Grzanie było włączane bo z zimna nie dało się robić ale wyłączałem pętle które grzały dany układany fragment. Po (powiedzmy dobie) już włączałem. A dlatego powiedzmy bo nie mieszkałem i nie potrafię teraz powiedzieć czy było to po dobie czy po dwóch. Klej elastyczny bodaj mapei p9 i do tej pory nic się nie dzieje.
Napisano
Cytat

Budowlaniec ze mnie żaden ale - ja miałem w salonie kładzione płytki jak nie mieszkałem ale w grudniu 2013. A właściwie w końcówce grudnia. Grzanie było włączane bo z zimna nie dało się robić ale wyłączałem pętle które grzały dany układany fragment. Po (powiedzmy dobie) już włączałem. A dlatego powiedzmy bo nie mieszkałem i nie potrafię teraz powiedzieć czy było to po dobie czy po dwóch. Klej elastyczny bodaj mapei p9 i do tej pory nic się nie dzieje.


Mocno grzałeś? Ile stopni szło w podłogę?

Ja mam klej Mapei Keraflex Maxi S1 a anhydryt ze względu na swoją małą przyczepność jest zagruntowany Mapei Eco Prim Grip.
Napisano
Cytat

Mocno grzałeś? Ile stopni szło w podłogę?


Tak jak pisałem jeśli grzałem to w podłogę nie szło więcej jak 25st - nie mierzyłem ale tak jest według wytycznych producenta zaworów.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Ja nie byłem, ale jak mnie ciapły dwie na raz, było to większę od osy, ale mniejsze od szerszenia, to adrenalinke niestety musiałem wziąć, długo walczyłem, ale przegrałem. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia).  A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
    • Ale ja mam na mysli takie naprawde duze szerszenie . Niekoniecznie takie duze jak pterodaktyle, ale cos wielkosci powiedzmy sarny lub dzika. Z proporcjonalna iloscia i jakoscia jadu.     Nie chce robic im gniazda na dzialce, nie chce ich tutaj. Maja mnostwo miejsca dookola, las i inne dzialki, z roznymi zabudowaniami . Nie chce zeby lataly po dzialce, jak tu beda dzieci. Nie wiem tez, czy nie jestem uczulona na ich jad, i nie mam ochoty tego sprawdzac. Nie przeszkadzaja, jak jestem sama, ale zaczelam sie martwic, kiedy bylo wiecej osob.    
    • Krochmal z mąki ziemniaczanej.   Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej.     https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
    • Nieprawda. Gruba przesada. Ukąszenie szerszenia niewiele różni się od pojedynczego ukąszenia pszczoły czy osy. Chodzi mi o ilość i jakość jadu. Poza tym szerszenie tak samo jak i osy oraz pszczoły, nie są agresywne same z siebie. a jedynie wtedy, gdy czują się zagrożone i w samoobronie. Ja z osami na podwórku już się polubiłem, szczególnie w lecie, Kiedyś je tępiłem, a teraz lubię i w lecie robię im poidełka, w których mogą zaczerpnąć wody. Ważne wtedy aby ścianka takiego poidełka była ukośnie zbliżona do poziomu, bo woda szybko paruje i np. z wiaderka jest im trudno nabrać wody bez ryzyka utopienia się. A w takim poidełku, nawet jak poziom wody się cofa (z powodu parowania), to i tak mogą bezpiecznie podejść i skorzystać. Ktoś te nasze kwiatki zapylać musi, a pszczoły miodnej coraz mniej...   PS. Zrób im inną możliwość zakładania gniazda, to dom zostawią w spokoju. Jak? Znajdziesz w necie.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...