Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
adr866

Mapa do celów projektowych

Recommended Posts

Dzień dobry,
Chciałbym dopytać odnośnie procedury przygotowania mapy do celów projektowych.
Rozumiem, że wygląda to na ogół tak:
1' Zlecam przygotowanie mapy do celów projektowych geodecie.
2' Geodeta zgłasza pracę do UM, pobiera stosowne dokumenty do opracowania
3' Po opracowaniu otrzymuję kopię, którą przekazuję np: do architekta

Proszę o informację co się dzieje z mapą? Czy po jej wykonaniu geodeta dostarcza ją do UM w celu wprowadzenia
czy dopiero jest wprowadzana, gdy otrzymuję pozwolenie na budowę?

Chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda z punktu widzenia urzędu miasta.

Dziękuję za odpowiedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam.
W skrócie wygląda to tak:
1) Geodeta zgłasza pracę w Starostwie i otrzymuje materiały ( mapę ewidencyjną, zasadniczą, wypisy, szkice - w zależności od tego co zamówi),
2) na podstawie otrzymanych materiałów wykonuje pomiar bezpośredni w terenie ( mniejszy lub większy w zależności od jakości materiałów),
3) po pomiarze wykonuje Mapę do celów projektowych, a z całości wykonanych przez siebie prac ( analiza materiałów, pomiar bezpośredni, narysowanie mapy) składa do Starostwa operat techniczny, który podlega kontroli i klauzuli.
4) Po pozytywnej kontroli operat jest podstawą do uzupełnienia map ze starostwa.
5) Po uzupełnieniu geodeta odbiera zaklauzulowane ,wykonane przez siebie mapy, które dopiero może sprzedać zamawiającemu.

Reasumując - otrzymując mapę od geodety wszystko w starostwie już musi być uzupełnione.

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Najnowsze posty

    • A tak jeszcze całkiem na marginesie..toto podlega obudowie jeśli dobrze patrzę...co winduje sporo koszt tego awaryjnego źródła ogrzewania i całej tej "przyjemności" - chyba że ktoś potrafi sam dobrze obudować.
    • Pięknie! Rzucam diety, biorę się za dobre uczynki, kasę za zdrowe jedzenie zaczynam wysyłać na jedynie słuszne radio, tak aby święty Piotr nie miał wątpliwości, gdzie mnie skierować! To będzie RAJ!!!
    • We wszystkim trzeba mieć umiar - życie jest jedno, a jedzenie to przyjemność.   Była sobie para z 60-letnim stażem małżeńskim. Nie byli bogaci, ale dawali sobie radę, ostrożnie gospodarując pieniędzmi. Mieli po 85 lat, ale byli dobrego zdrowia, głównie dzięki żonie, która przez ostatnią dekadę kładła wielki nacisk na zdrowe jedzenie i ćwiczenia. Z pewnością żyliby jeszcze długo, jednak podczas podróży rozbił się ich samolot. 
      Tak więc trafili do nieba. Stanęli przed niebiańskimi wrotami, a św. Piotr wprowadził ich do wewnątrz.
      Udali się do klubu i zobaczyli obficie zastawiony stół, z każdą kuchnią, jaką sobie można wymarzyć. Staruszek patrzył na owoce morza, steki, egzotyczne desery i przeróżne rodzaje napojów. 
      - Nawet nie pytaj - św. Piotr uprzedził staruszka. - To jest niebo, to wszystko jest za darmo dla was, cieszcie się. 
      Staruszek rozejrzał się wokół i nerwowo spojrzał na żonę. 
      - Dobrze, a gdzie są nisko tłuszczowe, niskocholesterolowe potrawy i bezkofeinowa kawa? - zapytał. 
      - To jest najlepsza część - odpowiedział św. Piotr. - Możecie jeść i pić ile chcecie i nigdy nie będziecie grubi ani chorzy. To jest niebo! 
      Staruszek wciąż nie dowierzał. 
      - Żadnej gimnastyki, aby to zgubić? - zapytał. 
      - Nie, chyba że chcecie - odpowiedział Piotr. 
      - Nie ma badania poziomu cukru ani ciśnienia krwi ani... 
      - Już nigdy. Wszystko, co tu robicie, ma wam sprawiać radość. 
      Staruszek spojrzał na żonę i powiedział: 
      - Ty i te twoje durne otrębowe płatki! A mogliśmy tu być już dziesięć lat temu!
    • odpowiem anegdotą:   Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go, że córka nieustannie cierpi na mdłości. Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, że jest ona mniej więcej w czwartym miesiącu ciąży.
      - Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z żadnym mężczyzną! Prawda, córeczko?
      - Prawda, nawet się nigdy nie całowałam - zapewniła córeczka.
      Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął intensywnie wypatrywać w dal.
      - Panie doktorze, czy coś nie tak? - pyta po pięciu minutach zaniepokojona mamuśka.
      - Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się jasna gwiazda i przybywa trzech króli. No więc stoję i czekam...  
    • Oczywiście. Tutaj mamy kolejny podstawowy problem. Ludzie nie czytają składu produktów, które kupują. Potem się dziwią, że w wędlinach jest syrop g-f 
  • Popularne tematy

  • Doradcy redakcyjni i firmowi

×