Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
miro02

oszczędzanie na lokacie - czy to ma sens

Recommended Posts

Hej, zastanawiamy z żona nad własnymi czterama kątami i chcemy zacząć powoli oszczedzać na ten cel. Oboje zarabiamy w okolicach średniej krajowej i chcielibyśmy stała częsc tej sumy wpłacać na lokate. Myślicie że to ma sens? Może inwestować w coś żeby te pieniążki lepiej pracowały ? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może modne i jest ale na ile jest to bezpieczna forma oszczędzania to nie wiem.. W przypadku większych pieniędzy można liczyć na fajny zysk ale jak wyjdzie taka sytuacja jak ostatnio z brexitem to straty mogą być masakryczne. Lokata to zawsze bezpieczniejsza forma, zysk jest stały i pewny. Ja ostatnio założyłam sobie lokate w ideabanku na całkiem rozsądnych warunkach i z niezłym oprocentowaniem z możliwościa założenia online.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Teraz modne jest kupowanie tanio obcej waluty i sprzedaż jak kurs śmignie do góry.


a gdzie Ty teraz chcesz tanio obcą walutę kupić? icon_razz.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lepiej trzymać kasę na lokacie niż w domu w skarpecie.Co z tego że oprocentowanie jest niskie.Nawet te 2% przy odpowiedniej sumie potrafi znacznie wzrosnąć z czasem. Poza tym wiele banków ma promocje na pierwsze lokaty dla nowych klientów gdzie można zyskać całkiem niezłe procenty.Na przykład lokata w Nest banku:

4% dla nowych klientów 
2% na nowe środki 
2,1 % na nowe srodki w skali 6 miesięcy

https://www.nestbank.pl/indywidualny/oszczednosci/lokaty.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lokaty są dobre, tylko jedynym ich minusem jest to, że mrozi się na nich pieniądze na jakiś czas. Załóżmy że do końca rocznej lokaty pozostało 2 miesiące, a my musimy pilnie zerwać lokatę. No szkoda. Na koncie oszczędnościowym na pewno nie doszłoby do podobnej sytuacji. Przy czym jak się patrzy na http://konto-w-banku.pl/najlepsze-konto-oszczednosciowe/

to łatwo dojść do wniosku, że lokaty i kąta oszczędnościowe są bardzo podobnie oprocentowane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak, ale nie całość środków. Oszczędzanie porównałbym do krzywej. Z jednej strony na osi jest ryzyko z drugiej strony na osi pionowej jest wiek oszczędzającego.

A wiec im człowiek starszy, tym powinien wybierać bezpieczniejsze formy inwestowania, bo czasu pozostało coraz mniej.

Ciekawy zysk przynoszą fundusze inwestycyjne, ale jak się patrzy na https://www.union-investment.pl/fundusze-inwestycyjne

To cóż, jest to jednak ryzyko.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Z tego co wiem, to jest problem z metalowymi kotwami łączącymi płyty. Ale wg konstruktorów - do rekonstrukcji. Brak izolacji i szczeliny bywały takie, że sciany przemarzały, mimo gorących kaloryferów. Wiem, bo jako student, robiłem spis powszechny na nowym osiedlu - i mieszkańcy mi to pokazali, gdy poczułem, jak ciągnęło chłodem od ściany. Sam mieszkałem w bloku z cegły - tam ściany były typowe 38 cm. Ale na odmianę były piece pokojowe albo tzw ogrzewanie etażowe indywidualne. Potem zaczęto ocieplać styropianem ściany (a może od razu?) - najpierw 5 cm, potem więcej.  Na mieszance kleju z cementem i piaskiem.  Trzeba pamiętać że energia była stosunkowo tania, czy to węgiel, koks, więc grzejniki parzyły dłonie, a kotłownie były państwowe lub spóldzielcze. Windy typowo nadal są raczej od 4 czy piątego piętra - w niższych chyba nadal nie ma.    
    • Co sądzicie o szkle z grafiką jako ściana prysznicowa?
    • ładne To ja polecę taką mieszanką fantazji i historyzmu - takich fascynatów kreskówki i muzyki midi - takie filmy robią:   Polecam inne filmy tych autorów - synchronizacja muzyczki i obrazu oraz wyobraźnia i obrazki imponujące - ale trzeba znaleźć w sobie trochę dziecka 
    • A ja bym zostawił ten modrzew, a wyrzucił to piętro, wyglądające dla mnie, jak kawałek więzienia, albo maszynowni. Nie chciałbym też, żeby życie mojej rodziny, czy moje osobiste było aż takie publiczne, dzięki takiemu przeszkleniu. Chyba że działka ma kilka ha. Elfir pewnie zrobi ci wykład nt kosztów grzania w takim domu (i słusznie) (nie mówiąc o tej nadbudówce - pewnie ze schodami ) Jak widzisz mamy swoje subiektywne zastrzeżenia. Jesli to ma być wzorzec - to na projekt typowy. To ładny dom, elegancki i nowoczesny w formie (oprócz tego piętra). Mnie się podoba. Ale osobiście nie mieszkałbym w takim z powodu nadmiernego przeszklenia i braku prywatności - znowu subiektywne wrażenie. 
    • Ale przecież dla ciebie liczy się tylko nowoczesność, sam to napisałeś. Przynajmniej się tego nie wypieraj i bądź konsekwentny. Ludzkość wypracowała wiele wzorców piękna i wykluczały sie one często z pokolenia na pokolenie, czy stylu na styl. Kto teraz przejmuje sie zlotym podziałem, czy np. proporcjami kolumny doryckiej. I ty też tego nie tolerujesz, jako stare i mało ambitne - NIE NOWOCZESNE.   ty zaledwie możesz zrozumieć dawne klimaty, sam to piszesz. I OK. Tylko że współczesna architektura, jak i sztuka ogólnie zazwyczaj jest w opozycji do starych stylów.  No to wymień te cechy, prawidła nowoczesnej architektury na które, wg ciebie i są stosowane teraz, pokaż przykłady, konkretne wzorce, wzory, definicje - do których stosują się teraz wielcy architekci. Wzorce i konkrety - a nie subiektywne gust i smak.  Chyba że powodujesz się tylko smakiem i gustem osobistym - ja np. sie tym posługuję. Ale ja nigdy nie powiem nikomu, że jego twórczość to szajs - powiem najwyżej, że mnie się nie podoba.  Tylko mnie i wcale nie przesądza to owartości jego projektu. Może to wziąść pod uwagę, mogę mu pokazać, co mi się nie podoba, co bym zmienił, pokazać przykłady, które mi sie podobają. Może równie dobrze powiedzieć, że ma inne poczucia harmonii, proporcji, piękna i ma do tego prawo. I nie impotuję mu, że jest niedouczony, nie ma gustu, jest idiotą, czy emerytem myślącym o trumnie.   I proszę, piszesz mhtylowi: widzisz i czujesz - to się zgadza. Ale to subiektywne postrzeganie - każdy ma inaczej. Pokaż mi budynek, obraz, rzeźbę - który podoba się bez zastrzeżeń każdemu, ba - każdemu krytykowi, czyli wyksztalconemu.  Natomiast słowo wie wskazuję na konkretną wiedzę - no to podaj tę konkretną wiedzę. Wg mnie  nie ma takiej w stosunku do formy współczesnej - są tylko odczucia. Są konkrety odnośnie funkcji, ale formy nie. Architektura to forma + funkcja.   Na koniec przykład z samochodami - tak samo sztuka użytkowa jak dom w kwestii formy. Na pewno jedne ci się podobają, inne zupełnie  nie - też je widzisz i czujesz - chodzi mi o formę, nie o technikę (funkcję). A przecież tworzą je wykształceni styliści za ciężkie pieniądze.  Bo chodzi o to że to klienci mają różne gusty i wyobrażenia - i nawet każda potwora znajdzie swego amatora - tak one są różne.   Na koniec - to do Elfir też. Nasze tutaj spory są subtelne i delikatne w stosunku do tych, którzy toczą miedzy sobą artyści, nie mówiąc o krytykach. A oni nic nie robią tylko w tym siedzą i naprawdę często wiedzę mają encyklopedyczną w temacie.   Co chce przez to powiedzieć? że to są bardzo indywidualne odczucia, dlatego trzeba być ostrożnym z mentorskim tonem w stosunku do innych, a przede wszystkim tolerancyjnym. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...