Skocz do zawartości

Otwór drzwiowy w ścianie.


Recommended Posts

Napisano
Mam problem z otworami na drzwi które są za duże. Montażysta nakazał mi je zmniejszyć do odpowiednich rozmiarów.
Ściany mam z bloczków gipsowych i chciałbym te otwory pomniejszyć za pomocą betonu komórkowego. Czym najlepiej połączyć bloczek gipsowy z betonem komórkowym żeby to się trzymało? Klejem gipsowym, zaprawą murarską czy może jakimś cementem?
Napisano
Cytat

Mam problem z otworami na drzwi które są za duże. Montażysta nakazał mi je zmniejszyć do odpowiednich rozmiarów.
Ściany mam z bloczków gipsowych i chciałbym te otwory pomniejszyć za pomocą betonu komórkowego. Czym najlepiej połączyć bloczek gipsowy z betonem komórkowym żeby to się trzymało? Klejem gipsowym, zaprawą murarską czy może jakimś cementem?


Drzwie wewnętrzne? O ile za duże są te otwory? Jaka jest grubość ściany? Z której strony chcesz zmniejszać - od strony zawiasów, czy strony z zamkiem? Dlaczego chcesz koniecznie użyć betonu komórkowego?
Napisano
Cytat

Drzwie wewnętrzne? O ile za duże są te otwory? Jaka jest grubość ściany? Z której strony chcesz zmniejszać - od strony zawiasów, czy strony z zamkiem? Dlaczego chcesz koniecznie użyć betonu komórkowego?



Drzwi wewnętrzne. Otwory za duże na szerokość i wysokość drzwi od 2 do 5cm .Grubość ściany to 8 cm z bloczków gipsowych. Nie wiem od której strony zmniejszać. Bo nie mam dostępu do bloczków gipsowych więc pomyślałem o BK.
Napisano
Cytat

Drzwi wewnętrzne. Otwory za duże na szerokość i wysokość drzwi od 2 do 5cm .Grubość ściany to 8 cm z bloczków gipsowych. Nie wiem od której strony zmniejszać. Bo nie mam dostępu do bloczków gipsowych więc pomyślałem o BK.



Myślałem, że chodzi o jakieś większe różnice icon_lol.gif
Ja zastosowałbym płytę gipsowo-kartonową, klejoną, tak jak podpowiada coolibeer klejem Knauf Gipsowa masa klejąca - płyta + klej da nam te 2cm, dla pewności na stronie, gdzie będzie zamek z klamką, ta strona z zawiasami niech przylega do bloczków gipsowych. Te 5 cm uzyskasz przez naklejenie płyty po obu stronach otworu na nieco grubszej warstwie kleju. Od góry też możesz nakleić pas płyty g/k.
Ościeżnicę monter i tak ustali klinami (niektórzy używają baloników powietrzem pompowanych icon_biggrin.gif ), podklei pianą i zamocuje kotwami lub kołkami.
Napisano
Cytat

Przy niewielkim zwężeniu ościeża (do ok. 5 cm na stronę) lepiej przyklejać warstwowo paski płyty g-k lub g-w mocowane klejem gipsowym. Do klejenia bloczków z betonu komórkowego można również użyć kleju gipsowego.



Ja na wszelki wypadek, oprócz kleju, dałem jeszcze po dwa dybelki na jeden kawałek. Żeby rowno zastygło. Paski ok. 10 cm.
Gość stach
Napisano
Cytat

Paski ok. 10 cm.


icon_eek.gif dlaczego 10 cm, jak ściana ma grubość ok. 8 cm... icon_eek.gif
Dybelki to już nadmiar ostrożności, klej płytę utrzyma, a ościeżnicę i tak trzeba mocować kotwami lub dyblami icon_lol.gif
Napisano
Cytat

icon_eek.gif dlaczego 10 cm, jak ściana ma grubość ok. 8 cm... icon_eek.gif
Dybelki to już nadmiar ostrożności, klej płytę utrzyma, a ościeżnicę i tak trzeba mocować kotwami lub dyblami icon_lol.gif



10 cm musiałem przesunąć drzwi. Nie ten wymiar, o którym pomyślałeś.
A dybelki... jak by się miało paski regularne, toby trzymały się same, ale moje były jakieś takie bez kantów... icon_redface.gif icon_lol.gif
  • 1 miesiąc temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Spokojnie, świat idzie do przodu, są już zestawy które wozi się autem, a po weekendzie zabierasz je ze sobą niczym namiot i śpiwór. Wprawdzie bez baterii, ale bateria teraz to taki tornister, tyle że wazy pond 40 kilo. Niemniej też się da w samochodzie wozić.
    • Dzisiaj jest zimno i wietrznie, więc wykorzystuje dzień na eksperymenty i około 9-tej rano załączyłem sieć. Nie dlatego żeby brakowało mi energii w bateriach (było ponad 80%), ale po to by właśnie poeksperymentować. I wnioski są ciekawe. Otóż przy sieci odłączonej, falownik pobiera jakieś 40 do 70 W (watów) na przetwarzanie energii z baterii i wysłanie jej do instalacji domowej. Więc tu jest dzialanie bardzo oszczędne. Ale po podłączeniu do sieci, zużycie własne falownika podskakuje na od 750 W (watów), gdy produkcja z paneli jest niewielka, aż do ponad 2000 W (watów), gdy z paneli osiągamy ponad 4 kW (w pełnym słońcu). Czyli z 4 kW produkowanej mocy zaledwie połowa, albo niewiele więcej niż połowa jest kierowana do baterii, a resztę konsumuje falownik, Instalacja domowa była wtedy odcięta i nie pobierała niczego.   Już z poprzednich moich obserwacji wynikało, że pomimo wysokiego poziomu naładowania baterii, falownik do swojego działania i tak pobiera część prądu z sieci. A dzisiaj, w sytuacji kiedy wiatr gnał chmury i słońce często było całkowicie zakrywane, chciałem zbadać jak będzie kształtowała się proporcja energii oddanej do sieci i w tym czasie też energii z sieci pobranej. Bo to są kompletnie różne ceny tych energii. Czy wartość energii oddanej pokryje wartość energii pobranej. No i wyszło mi w przybliżeniu fifty fifty. W dodatku dzień był trochę nietypowy, bo zużycie energii w domu było, jak to po świętach, niewielkie. Obiad nie był gotowany a jedynie odgrzany. Pranie tylko jedno. I więcej dużego obciążenia nie było, chyba, że raz kawa w ekspresie i zagotowanie polowy czajnika wody. Natomiast zużycie z sieci wyniosło 0,9 kWh, a oddanie do sieci 12,8 kWh. Wartość finansowa jednej i drugiej wielkości jest porównywalna.    Dlatego na noc, kiedy nie ma produkcji z paneli koniecznie trzeba sieć odłączyć. Bo z siecią straty sięgają mnie więcej 0,7 kWh w ciągu godziny! To jest więcej niż moje domowe zużycie w tych godzinach. A od 18-tej do 7 rano tych godzin jest tak około 13. Czyli cala moja bateria zasilałaby jedynie straty. Kiepska perspektywa. A kto to z użytkowników paneli sprawdza?
    • To nie komuniści, to bardziej narcyze (jak sam Oranżgutan w Juesej  ). Ale mówiąc poważnie, to dla zakładu energetycznego każdy z nas jest jedynie pyłkiem, niewartym większej uwagi. Bo co to za kasę im przynosimy? Te pare tysięcy rocznie? Dla nich to drobniutki pikuś. Chyba, że jesteśmy winni, wtedy zajmie się nami nawet sfora pracowników i prawników i na to będą mieli zarówno czas jak i pieniądze.  Ale takimi stworzyło ich państwowe prawo, nie oni sami.     Różne są historie, pani zapłaciła kilka tysięcy za prąd, chociaż wcale jej w domu nie było, przebywała za granicą. Dopiero po "dochodzeniu" okazało się, że kuzyn, który opiekował się domem podczas jej nieobecności, nieświadomie załączył jej elektryczne ogrzewanie podjazdu do garażu. Od wiosny do jesieni grzało całą drogę od bramy do garażu. To musiało kosztować.   Ludzie nie sprawdzają na bieżąco wskazań licznika, to i się dzieje.
    • Tak, to też jest spoko pomysł pod względem ekonomicznym   Natomiast tak sobie myślę, że jeśli jest to działka na odludziu, to każda taka widoczna "dobroć" może przyciągnąć ludzi z lepkimi rączkami   Chyba, że działka jest wyposażona w monitoring Wtedy jest szansa na reakcję i wezwanie służb w odpowiednim momencie     W sumie idąc tym tokiem myślenia, to najlepiej, żeby to była obskurna chacinka, do której nikt nie zajrzy, bo uzna, że nie ma po co    Inaczej, jeśli sąsiedzi mają na nią oko lub jest monitoring - wtedy można ryzykować z wypaśnym domkiem z solarami  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...