Skocz do zawartości

za wysoko nadproże! wiercenie w nadprożu?


Recommended Posts

Napisano (edytowany)
Witam serdecznie,
Szanowni forumowicze wczoraj miałem wstawiane drzwi zewnętrzne. Jak się okazało nadproże było wyżej od górnej krawędzi ościeżnicy o jakieś 20cm. Monterzy uzupełnili różnicę poprzez wklejenie suporeksu i dodatkowo zakotwienie go na 3 śruby w nadprożu. I tutaj mam dylemat czy można wiercić w nadprożu (element konstrukcyjny)? Monterzy uzasadnili to faktem iż samo wklejenie suporeksu może być niewystarczające i powodować z czasem pęknięcia na obróbce drzwi.
Bardzo proszę o komentarze. Pozdrawiam Jacek

Ps. Nadproże: betonowe typu typu L-19 Edytowano przez jacoslavz (zobacz historię edycji)
Napisano (edytowany)
Cytat

Witam serdecznie,
Szanowni forumowicze wczoraj miałem wstawiane drzwi zewnętrzne. Jak się okazało nadproże było wyżej od górnej krawędzi ościeżnicy o jakieś 20cm. Monterzy uzupełnili różnicę poprzez wklejenie suporeksu i dodatkowo zakotwienie go na 3 śruby w nadprożu. I tutaj mam dylemat czy można wiercić w nadprożu (element konstrukcyjny)? Monterzy uzasadnili to faktem iż samo wklejenie suporeksu może być niewystarczające i powodować z czasem pęknięcia na obróbce drzwi.
Bardzo proszę o komentarze. Pozdrawiam Jacek

Ps. Nadproże: betonowe typu typu L-19



Mogli wkleić twardy styropian ,raczej nie przewiercili prętów głównych ,najprawdopodobniej wiercili po środku ściany to trafia w nadbeton ( wypełnienie) , to nadproże składa się z dwóch elek 9 cm po brzegach dla ściany 24-25 cm a środek wypełnia się betonem około 6 cm pomiędzy elkami patrząc od dołu w tym nadbetonie śmiało można wiercić , w dodatku rozpiętość otworu drzwiowego jest niewielka. Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
  • 3 miesiące temu...
Napisano
Wiercić można - tylko w wywiercone otwory powinni wkleić pręty do połączenia z tym suporeksem. Jeśli je wkleili (najlepiej na odpowiednim klejem do betonu - można dostać w większości sklepów budowlanych - w tubach do wyciskania) to nie powinno być żadnego problemu.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dzień dobry, rozważam zakup mieszkania z rynku pierwotnego i mam pytanie dotyczące izolacyjności akustycznej przegród międzylokalowych. W przyszłym mieszkaniu sypialnia graniczy bezpośrednio z łazienką w lokalu sąsiednim. Po stronie sąsiada, przy tej ścianie, zaprojektowana jest wanna. Zależy mi na ocenie ryzyka przenoszenia hałasu instalacyjnego do sypialni (przepływ wody, armatura, drgania). Zgodnie z informacją otrzymaną od dewelopera, przegroda międzylokalowa składa się z dwóch ścian żelbetowych konstrukcyjnych, każda o grubości 18 cm. Dodatkowo przy tej ścianie zlokalizowane są szachty instalacyjne, obudowane bloczkami gipsowymi o grubości ok. 10 cm. Bardzo proszę pomoc, gdyż obawiam się przenoszenia do sypialni hałasu z łazienki sąsiada. Jak taka przegroda wypada w praktyce pod względem izolacyjności akustycznej? (Czy rozwiązanie zastosowane przez dewelopera to standard czy coś ponad standard?) Czy przy takim układzie istnieje realne ryzyko słyszalności pracy wanny i instalacji sanitarnych w sypialni? Na ile obecność szachtów instalacyjnych przy ścianie międzylokalowej może pogorszyć izolacyjność akustyczną (mostki akustyczne, przenoszenie drgań)? Z góry dziękuję za pomoc i każdą odpowiedź.
    • Ok, trochę nieopatrznie przeczytałem. Myślałem, że według Ciebie na deskowanie nie muszą iść dobrze zaimpregnowane deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Rozumiem Twoje przesłanie, ale dla innych czytających wyjaśnię, że korniki żyją pod korą, a nie w deskach. Jednak i tak żaden inny szkodnik owadzi nie czepi się siwizny. to już nie jet pokarm dla owadów. Co nie oznacza, że nie mogą żyć tuż obok, w słojach nie "zasiwionych". Dlatego impregnacja całości jest i tak wskazana. Tym bardziej, ze te deski nie będą wystawione na słonce, bo ultrafiolet  by szybko (w ciągu kilku lat) impregnat rozłożył. Natomiast ułożone pod spodem, nie wystawione bezpośrednio na światło, będzie zabezpieczał dłużej. Jeśli chce się deski zabezpieczyć przed ultrafioletem należy ich powierzchnię opalić. a potem zaimpregnować dziegciem tak, jak robili to chociażby Wikingowie.    Owady też się tego nie czepią.
    • Ale kornik nie będzie się zastanawiał po co są te deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • To jeszcze pół biedy, Tam najwyższej jakości być nie musi.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...