Skocz do zawartości

Jakie kwiaty do industrialnego wnętrza


Recommended Posts

Napisano
po przejrzeniu całej tej galerii kwiatów najbardziej spodobało mi się to:
http://czasnawnetrze.pl/kwiaty/12025-w-dalekowschodnim-stylu
chociaż na mój gust to powinien być pojedynczy kwiatek w jakimś długim, wąskim wazonie: taka zaakcentowana żywa krecha o jakimś fajnym kolorze (a co! na przykład specjalnie barwiona niebieska róża), odznaczająca się w surowości mieszkania.
ale co ja tam wiem, faza na minimalizm już mi przeszła i wracam do bibelotów, a tutaj najlepiej spisują się pyszne małe bukieciki w stylu niby 'no, na polu rosły, to się je zerwało' icon_smile.gif
  • 3 tygodnie temu...
Napisano (edytowany)
Ja bym stawiała albo na jakieś "puszystości", czyli trawy, naręcza bzów itp, albo na rośliny wyraziste i w mocnych kolorach, np. potężne fikusy.
Ale jak widać na obrazku, wcale nie trzeba aż tak kombinować
Brak obrazka

po prostu tulipany - czasem najprostsze rozwiązania są najlepsze icon_smile.gif Edytowano przez szarotka (zobacz historię edycji)
  • 3 tygodnie temu...
Napisano
Cytat

Ozdobny czosnek w szklanym naczyniu z kuleczkami
[attachment=12747:5.jpg]
To akurat zdjęcie z restauracji Loft w Rzeszowie (fot. Darek Denek)



Świetnie to wygląda!
  • 2 tygodnie temu...
Napisano
Cytat

Czosnek bardzo piękny. A tu coś z tęsknotą za latem - chwasty też mogą być piękne i niekoniecznie w stylu babcinego ogródka icon_smile.gif
Brak obrazka
Więcej tutaj



Ciekawe te wazony, ale chyba nie do końca w moim stylu.
  • 1 miesiąc temu...
Napisano
prezentujecie rośliny cięte.

Ale z doniczkowych w nowoczesnych i minimalistycznych wnętrzach pasują te o architektonicznym wyglądzie:
- mające duże liście, jak na przykład alokazja amazońska, strelicja
- grube, sztywne, wyprostowane łodygi np. sansewieria, zamiokulkas, kordylina
- pionowe łodygi np. bambusy, draceny
- są duże i mają drzewkowaty pokrój np. formowane fikusy, szeflery

Nie nadają się rośliny o drobnych listkach np. trzykrotka, geranium, chyba że w jakiejś kameralnej aranżacji powtarzających się elementów
Albo na "zielonych ścianach":
http://www.bodew.com/wp-content/uploads/20...rior-design.jpg
  • 3 tygodnie temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dzień dobry, rozważam zakup mieszkania z rynku pierwotnego i mam pytanie dotyczące izolacyjności akustycznej przegród międzylokalowych. W przyszłym mieszkaniu sypialnia graniczy bezpośrednio z łazienką w lokalu sąsiednim. Po stronie sąsiada, przy tej ścianie, zaprojektowana jest wanna. Zależy mi na ocenie ryzyka przenoszenia hałasu instalacyjnego do sypialni (przepływ wody, armatura, drgania). Zgodnie z informacją otrzymaną od dewelopera, przegroda międzylokalowa składa się z dwóch ścian żelbetowych konstrukcyjnych, każda o grubości 18 cm. Dodatkowo przy tej ścianie zlokalizowane są szachty instalacyjne, obudowane bloczkami gipsowymi o grubości ok. 10 cm. Bardzo proszę pomoc, gdyż obawiam się przenoszenia do sypialni hałasu z łazienki sąsiada. Jak taka przegroda wypada w praktyce pod względem izolacyjności akustycznej? (Czy rozwiązanie zastosowane przez dewelopera to standard czy coś ponad standard?) Czy przy takim układzie istnieje realne ryzyko słyszalności pracy wanny i instalacji sanitarnych w sypialni? Na ile obecność szachtów instalacyjnych przy ścianie międzylokalowej może pogorszyć izolacyjność akustyczną (mostki akustyczne, przenoszenie drgań)? Z góry dziękuję za pomoc i każdą odpowiedź.
    • Ok, trochę nieopatrznie przeczytałem. Myślałem, że według Ciebie na deskowanie nie muszą iść dobrze zaimpregnowane deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Rozumiem Twoje przesłanie, ale dla innych czytających wyjaśnię, że korniki żyją pod korą, a nie w deskach. Jednak i tak żaden inny szkodnik owadzi nie czepi się siwizny. to już nie jet pokarm dla owadów. Co nie oznacza, że nie mogą żyć tuż obok, w słojach nie "zasiwionych". Dlatego impregnacja całości jest i tak wskazana. Tym bardziej, ze te deski nie będą wystawione na słonce, bo ultrafiolet  by szybko (w ciągu kilku lat) impregnat rozłożył. Natomiast ułożone pod spodem, nie wystawione bezpośrednio na światło, będzie zabezpieczał dłużej. Jeśli chce się deski zabezpieczyć przed ultrafioletem należy ich powierzchnię opalić. a potem zaimpregnować dziegciem tak, jak robili to chociażby Wikingowie.    Owady też się tego nie czepią.
    • Ale kornik nie będzie się zastanawiał po co są te deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • To jeszcze pół biedy, Tam najwyższej jakości być nie musi.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...