retrofood Napisano 22 września 2011 #1 Napisano 22 września 2011 Nie ma nocy, żeby nie dostał jakiejś propozycji. Jedne są zawoalowane, inne wprost, kawa na ławę, bez skrępowania. Już zaczął nazywać to auto samochodem ostatniej szansy – dziewczyny wychodzą same z knajp, to może chociaż kierowcę poderwą.Zazwyczaj pytają, czy ma jeszcze dyżur, do której jeździ i czy nie chciałby sobie zrobić przerwy i wejść na górę do mieszkania. – Wiozłem dziewczynę, która wyrywała mi rękę i wkładała sobie pod spódnicę. I taką, co założyła mi w czasie jazdy nogi na głowę. I taką, która zadzwoniła do męża oświadczając mu, że nie wraca do domu, bo teraz będzie ze mną jeździć samochodem, gdyż tu jest ciepło i sympatycznie. Co ja się namordowałem, żeby wysadzić ją z auta… Uparła się, że zostaje i koniec – opowiada. Ma na imię Rafał, czterdzieści lat i od pół roku jest taksówkarzem w jednym z dużych miast Polski. Być może kiedyś z nim jechałaś/jechałeś i być może to rozmowę z Tobą zapisał na swoim blogu http://wspomnienia-taksowkarza.blog.onet.pl/
jeanette_v Napisano 31 grudnia 2011 #2 Napisano 31 grudnia 2011 To rzeczywiście przeżycia,...Blog to mało, trzeba by było napisać ze dwie książki...
retrofood Napisano 1 stycznia 2012 Autor #3 Napisano 1 stycznia 2012 Ech, Żanka, napisz do mnie na PW. Pogadamy...
Recommended Posts
Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować
Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz
Utwórz konto
Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!
Zarejestruj nowe kontoZaloguj się
Masz już konto? Zaloguj się.
Zaloguj się