
Łosiu
Uczestnik-
Posty
92 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Łosiu
-
Czesc Własnie skończyłem czytanie, tzn doszedłem do teraźniejszości, bo kończyć nie mam zamiaru. Gratuluje chatki, taki sposób prowadzenia relacji naprawde jest pomocny innym. Dzieki, szczególnie rozkminianie ogrzewania i bufora czytam z zapartym tchem. Przyda się. No i zazdrosze ekipy z wcześniejszych etapów. Budowa generalnie uświadamia nam kto tak naprawde jest naszym znajomym, kto kolegą a kto przyjacielem...
-
Po zalaniu i rozszalowaniu, stan na dzisiaj (w sumie jedyna różnica to taka że już stemple i szalunki oddane) Z szalowaniem pierwszego z tych stropów wystartowaliśmy 6 maja (miałem tydzien wolnego). Jeden strop łącznie ze schodami długimi na 11 stopni zaszalowany, zazbrojony, wylany, drugi (większy i bardziej skomplikowany, ale schodków tylko 4) zaszalowany, zazbrojony, wylany, przerwa technologiczna, rozszalowany i szalunki oczyszczone – koniec tego na 29 czerwiec. Wyrobiłem się Oprócz pierwszego tygodnia kiedy miałem wolne, robiliśmy w weekendy (choć można powiedzieć że właściwie same soboty) i po pracy (18-22). Kolega jak zameldowałem mu gotowość wydania sprzętu, przyznał się że nie wierzył że się wyrobimy Ma doświadczenie z budowami, w sumie z Jego ust to komplement Zajebiste uczucie jak się coś takiego uda teraz nosze pustaki i będę startowal ze ścianą kolankową, potem wieniec i dach (pewnie sam) Problem będzie jak chata stanie. Co dalej? Nie mam pojęcia jakie ogrzewanie (grzejniki czy podłogowe), podłogi bym chciał drewniane, deski, ale ogrzewanie podłogowe mnie kusi.. oj i to mocno... Piec na paliwo stałe, myślę o buforze. Trochę się tu naczytałem, fajna sprawa. Ładujesz na maksa i powoli korzystasz. Ale to gdybym miał podłogówkę chyba, nie wiem jak z grzejnikami. No i jaki duży i gdzie go wcisnąć.. Piwnica niska, 2,1m ma mieć na gotowe, nie wiem też jak by go wsadzić przez te nieduże wejście i kręte schody.. Może zakopać w tym narożniku który tworzy garaż i komora na opał? Połączenie do kotłowni ekstremalnie krótkie, ale zakopanie to dla mnie troche hardcorowe podejście. Coś docieplić, poprawić, coś przecieka i problem z dojściem. Poza tym całkiem możliwe że najpierw wykończe dół, przeprowadzka i potem reszta. Boje się że z ogrzewaniem takiej nieukończonej chałupy może być problem jeżeli się robi na styk (a uważam że ogrzewanie niskotemperaturowe jest takie właśnie na styk – jeżeli nie da się dopalić większą temperaturą przy niewykończonym ociepleniu np. to będzie problem z hałasem. Będziemy zębami szczękać. Kominek w planach był na później. Podobny problem będe miał z WM). Gdybym miał bufor, pewnie się szybko rozładuje.. Nie wiem z czego instalacje – u mnie wszyscy mówią „miedź to miedź, a nie jakiś tam plastik”. Ale parę rzeczy i tak już robie po swojemu - „po co ci tyle styropianu” już słyszałem. Będzie 20cm na ściany i 10cm na podłogę na parterze. Garaż i piwnica po 5cm. Na górę pewnie 7-8cm, byle przewody WM ukryć. ASOLT zrobił mi OZC, ale naprawdę nie miałem czasu omówić wyników.. Może to coś rozjaśni.. Nie wiem ile dać wełny, ale to pewnie jak znajdę chwile zadzwonić do ASOLTA się wyjaśni. Nie wiem jak ocieplę strop nad poddaszem. Naczytałem się o bieda-domkach krytych watą (mam ogromny szacunek do wiedzy Adama_MK, ale mojej sytuacji na wiele Jego podpowiedzi i rozwiązań jest chyba za późno, a inne mogą być za drogie – np. teraz bym się zastanawiał nad lanymi skosami) i chciałbym to zrobić z głową. Ktoś miał patent na zmielony styropian zmieszany z wodą i cementem, może to zamiast wełny na stropie? Z drugiej strony mówią że powinna być wełna bo niepalna... głowa mnie boli Ale mam nadzieje że przestanie i znajdzie się rozwiązanie. Z WM tez miałem taki dylemat, nawet temat tu założyłem, ale już mam wymyślone, więc może to też się jakoś wspólnie wymyśli Zapraszam do komentowania (i radzenia ).
-
Witam wszystkich. Ta część dziennika to historia. Dom już częściowo stoi, po prostu nie przewidywałem prowadzenia żadnej relacji. W sumie, tak sobie przypomniałem że jak zaczynałem to nie znałem tego działu Forum tzn szukałem dużo np. o wentylacji mechanicznej, ale dzienników nie zauważyłem jakoś ) Żałuję, bo parę rzeczy bym inaczej zrobił... Pewnie każdy budujący ma liste rzeczy które "inaczej by zrobił". Zakładam relacje z wielu powodów. Po pierwsze – to nie jest dla mnie nowość, jestem modelarzem i prowadzenie relacji z budowy czegośtam nie jest dla mnie nowością, czymś dziwnym i abstrakcyjnym (jak dla niektórych którym mówiłem o tym forum) Kolejna sprawa to ludzie – jest tu naprawdę świetna obsada, przyjazna, pomocna, inspirująca. Nie marudzą, mało się kłócą, jest fajnie (takie to nie „polskie”..). Aż się chce człowiek znaleźć w takim doborowym towarzystwie. Do tej pory przeczytałem w ciszy parę relacji, teraz chciałbym aktywniej w tym uczestniczyć. No i na końcu – dobre rady. Nie jestem budowlańcem, hydraulikiem, cieślą, dekarzem, (to wpisz kolejne xdziesiąt profesji potrzebnych do wybudowania domu) i każda rada się przydaje (nawet jak nie wykorzystana!) Nie będzie chyba zbyt często aktualizowana, bo tempo budowania nie jest wysokie, a ma jeszcze spaść, ale będę starał się regularnie coś tam pisać. Ale od początku. Mieszkamy sobie z Żoną i córeczką w jednej z niedużych wiosek na trasie S6 od Wejherowa na zachód. W sumie same domki i zero gospodarki, więc to właściwie takie osiedle domków (często to prostuje, bo jak znajomym albo dalszej rodzinie mówię gdzie się przeprowadziłem z Gdyni, to pytają się czy krowy i świnie tez mamy ) Na razie mieszkamy u rodziny żony (zwanej dalej Inwestorką), dom się buduje - ale to chyba oczywiste, inaczej by mnie tutaj nie było Jak wspomniałem mieszkałem w mieście, w bloku i wcale mi się to nie podobało. Mało miejsca w środku, dużo sąsiadów na zewnątrz. Do ludzi oczywiście nic nie mam, w większości fajni są i w ogóle, ale dobijała mnie myśl że mieszkając na kupie można np stracić cały swój dobytek przez głupotę kogoś obcego (a dwa razy wbijałem się do sąsiadki zakręcać kurki, więc to nie takie Sci-Fi. Siedziała sobie w oknie i nic nie czuła, a cała klatka schodowa w gazie...). Chyba to jakaś fobia . Zamiast chodzić do psychiatry żeby się jej pozbyć, postanowiłem przenieść się do domku, pieniądze te same ;) Teraz będę mógł mieć straty co najwyżej przez swoją głupotę Życie różnie się układa i wierzę że jak czegoś bardzo chcemy to to może do nas w końcu przyjść. Dom zaczął się powoli pokazywać na horyzoncie Pozycja startowa - mamy działkę budowlaną (od rodziców) i chęć budowania. Rodzina się deklaruje że pomoże, więc przepełnieni optymizmem zaczynamy szukać projektu. Po kilku latach, zażegnaniu kilku kryzysów małżeńskich z tym związanych ;), wybraliśmy projekt Na nasze nieszczęście mieliśmy dość sprecyzowane wymagania. - Prosta bryła, tzn dach dwuspadowy, obrys prostokąta co najwyżej z niedużym wykuszem – dopuszczaliśmy lukarny - na parterze salon, kuchnia osobno, spiżarka, dodatkowy pokój, łazienka z oknem - jak najmniej okien dachowych - garaż z przejściem do domu - metraż 120-150max. - kotłownia na paliwo stałe plus parę rzeczy które chcieliśmy ale bez których byśmy przeżyli. Chcieliśmy też bardzo piwnicę, ale Plan Zagospodarowania nie dopuszczał podpiwniczania. Ale Wiedzieliśmy że gmina jest w trakcie zmiany Planu na naszą miejscowość, więc szukaliśmy projektu bez piwnicy, ale taki który można łatwo przerobić na podpiwniczony. Wybraliśmy projekt Zoja Lux 2G z Archetonu. Upierałem się na podwójny garaż z uwagi na kotłownię w garażu. Normalnie to może bym malucha zaparkował, a przy braku piwnicy też trzeba gdzieś graty trzymać. Projekt daliśmy do adaptacji, przy okazji sporo go zmieniając. O j dłuuugo nas popamiętają w tym biurze Lista zmian -przedłużenie jednego wymiaru o 0.9m (długość, uznaliśmy że kuchnia jest za mała, a ze spiżarki nie chcieliśmy rezygnować, to był jeden z priorytetów) -wykasowaliśmy okna dachowe, w zamian zwiększając te na szczytach (jedno dachowe zostało) -wykopaliśmy połowę kominów. Chciałem wentylację mechaniczną z reku, więc zostały dymne i wentylacyjny z garażu i kotłowni -zwiększyliśmy taras, dodaliśmy zadaszenie, zwiększyliśmy balkony (a właściwie wyprostowaliśmy, bo miały kształt trapezu) -chyba coś tam z wyjściem na taras z salonu kombinowaliśmy, ale już nie pamiętam -przerobiliśmy okno w kuchni -dodaliśmy przedsionek Czyli grubo. Po zmianach metraż ze 133 bodajże skoczył do 149m2. Budujemy z porothermu (miałem dobrą cenę), stropy monolityczne, reszta się zobaczy. W przyszłości będzie GGWC podpięte do reku. poniżej plany PRAWIE w wersji ostatecznej, ale o tym dalej. Projekt wentylacji przygotowała znana firma z Częstochowy na literę „T” ;) Załatwiliśmy pozwolenie, zgłosiliśmy, już chcieliśmy wbić szpadel (2012) ale dowiedzieliśmy się że nowy plan zagospodarowania, rodzony w bólach przez chyba 3 lata, lada moment będzie obowiązywał. Wstrzymaliśmy cugle, poszliśmy do architektów od adaptacji i przeróbek i kolejne zmiany -dorysowana piwnica -kotłownia przeniesiona do piwnicy -dodany kanał w garażu z przejściem do piwnicy. Z uwagi na różnicę poziomów w przejściu trzeba się schylać. rzut piwnicy Dodatkowe pomieszczenie koło kotłowni wychodzące poza obrys to pomieszczenie na opał. O góry schowane pod tarasem. Kolejny potencjalny mostek (i kolejna kasa – szkoda że przez opieszałość naszej gminy nie udało się od razu zrobić projektu z piwnicą – ale dobre i to, wcale nie było powiedziane że opracowanie nowego planu im się w ogóle uda) Szybka zmiana w pozwoleniu jak tylko plan zaczął obowiązywać (krócej to trwało niż PNB) i mogliśmy zacząć robić z piwnicą. No i zaczynamy. Plan pierwotny – budowa TYLKO własnymi (i rodziny) rękami. W trakcie trochę niestety skorygowaliśmy ten plan. Budują ja, Inwestorka, z dolotu rodzina - teść, ojciec i trójka szwagrów (każdy ma jakieś tam doświadczenie na budowach, jedni mniejsze, drudzy duże). Jest w rezerwie brat, ale na razie buduje swoje i jak się ogarnie to może przy instalacjach pomoże. Niestety ojcowie już nie mają za bardzo sił pomagać na pełen etat, a szwagrowie nie mają czasu za bardzo więc nie jest to tak że ta ekipa na co dzień robi w komplecie. Po prostu jak jest coś co wymaga większej ilości osób to się dzwoni i wzywa ekipę. Dużo oczywiście pomogli i bez nich nie dali byśmy rady dojść do tego etapu, ale czasu mają niestety coraz mniej. No cóż, każdy ma swoje obowiązki, to normalne, takie życie. Nieocenioną pomoc daje też nam kolega Kierbud. Oprócz dobrych rad i pilnowania żeby lipy nie było, mamy czasem możliwość okazyjnie pożyczyć przez niego trochę sprzętu potrzebnego na budowie. Finansowanie – na razie własne środki, potem się zobaczy. Zależy do kiedy starczy kasy... Kredytów wystrzegam się jak ognia, ale pewnie to nieuniknione.. Jedziemy z koksem Stan pierwotny. Działka z naniesionymi profilami. Badylkami zaznaczyłem sobie dokładny obrys. Tak żeby wiedzieć ] Przed nami dużo potu i krwi do wylania i browarów do wypicia. Wjeżdża koparka – nie jakaś popierdółka, tylko prawdziwa, porządna kopara na gąskach Zaczyna machać łychą, ja tylko się modlę żeby dziura za blisko blaszaka i stempli nie wyszła. Bo z jednej strony nie będzie jak chodzić do garażu, a z drugiej mogą stemple się zwalić na dół. Przynajmniej mniej do noszenia będzie Dziura wykopana. Sąsiedzi myślą że budujemy podziemy parking Jak widać na zdjęciach pod cienką warstwą ziemi jest jasny piasek. Nawet do murowania się nadaje Woda jest jakieś metr niżej wykopu. Jeden wielki drenaż Woda momentalnie znika w piachu. Ławy fundamentowe – jest piach, więc trzeba szalować. Szwagier się śmiał, że on swój budował na takiej ziemi że wystarczyło wykopać i lać. No ja muszę deskować. Wprawa przed stropami przed ostatnimi poprawkami. Tu parę drutów, tam deseczke i będzie ok Zalewanie ław zacieranie gotowe Po wyschnięciu pomalowałem podkładem pod papę, szwagier ją przykleił i w tym samym czasie przywieźli bloczki. W związku ze zmianą pozwolenia straciliśmy trochę czasu, to dla podgonienia czasu ściany piwnicy postanowiliśmy postawić za pomocą ekipy. Musieliśmy zdążyć przed przepowiednią Majów z budową schronu, więc zależało nam na tempie. Niestety rodzina miała za mało czasu żeby pomóc murować, ponoć sami zaczęli stawiać schrony i bunkry mimo tłumaczeń że u mnie miejsce się znajdzie w zamian za pomoc. No i te bloczki też takie cholernie ciężkie... Same bloczki były dość tanie (w porównaniu do konkurencji) , ale w praniu wyszło że o ile pierwszy transport OK, to kolejne były mocno nierówne (w pierwszym miałem wyselekcjonowane po znajomości, kolejne szły jak leci). Ja, czyli Pan Inwestor roznosze bloczki ekipie Ekipa załatwiona po znajomości, za nieduże pieniądze (tylko dlatego się zdecydowaliśmy), powiedzieli że mniej skasują jak nie będą musieli nosić bloczków to noszę (oczywiście bez przesady, sami też nosili, tylko na start im ponosiłem bo HDS nie dał rady wszystkiego do dziury wsadzić. Szwagier pali pape, drugi pomaga mi nosić (bo niby ja sam bym to ponosił? Zwykły zabiurkowiec jestem padłem na ryj po połowie palety ) Ekipa już lada dzień ma wpaść, a ja nie zdążyłem chudziaka wylać. Zrobi się jak postawią mury. Co znaczy ekipa. W środę zaczęli, czwartek, piątek na full obrotach, w sobotę wpadło dwóch na poprawki i już koniec. zalewanie chudziaka Zabrakło betonu.. jedno pomieszczenie dokręcone betoniarką. Zaraz po tym tłumnie zajęliśmy się stropem. Stawiam las w środku Teść ze szwagrem zajeli się schodami. Schody zabiegowe, więc wyższa szkoła jazdy. Ogromny szacunek za tą rzeźbę! Dwa dni drapałem się po głowie jak im to wyszło. Strop zazbrojony i zalany Inwestor, czyli ja, z wibratorem ;) betonu starczyło w sam raz Wpadł kolega. Jak na razie to jego jedyny wkład w budowę, ale mam wielkie plany co do Niego ;) podlaliśmy na dwa sposoby i nie popękał Później posmarowałem całość jakimś czarnym g..nem, od ziemi przykleiłem pas papy i heja na to przykleiłem styropian odporny na wilgoć (kolor to cecha tego styropianu, nie kwestia mojego gustu ;) ) na to folia (ale nie kubełkowa, tylko taka gruba gładka) i zasypujemy. Przed zimą zdążyliśmy Od strony garażu udało się wjechac sprzętem, ale od strony salonu niestety przez jesień/zimę taczkowaliśmy ręcznie z żoną. Pozostały czas w zimę to czyszczenie desek ze stropu i sprzątanie piwnicy. 2013 Przyszła wiosna, zaczął się sezon budowlany, koniec opieprzania się i symulowania pracy. Wiosna przyszła późno, więc na starcie jesteśmy z miesiąc do tyłu. Okazało się, że mogę pożyczyć komplet szalunków na strop ze stemplami, ale mam termin do którego muszę go zdać. Nie dość że termin naprawdę krótki, to jeszcze tak naprawdę mam dwa stropy do wylania i przez to będzie to jeszcze długo trwało. Wynikiem tego jest to że musimy znowu wziąć ekipę. Ludzie ci sami, dużo nie wezmą to jakoś przeżyje... Wszyscy, z Guru Netbetem twierdzą że to najlepszy moment w życiu inwestora-samoroba bo naprawdę widać jak robota idzie, ale niestety muszę. Nie powiem że zalewam się łzami na myśl o tym że będzie szybciej zrobione i może nawet prościej, ale mimo wszystko plany były inne. Ekipa ta sama co przy piwnicy. 3 dni i parter stoi jak zwykle nie zdążyłem z czymś przed ekipą i jak ostatnio to był chudziak. Tym razem w garażu (garaż nie jest podpiwniczony, tylko ma kanał z małym łącznikiem z piwnicą. Po wyjściu ekipy położyłem kanalize w garażu – od rekuperatora, odpływ + wyjście z łazienki przy sypialni nad garażem) Zajeliśmy się na szybko stropem. Jak wspomniałem szalunki i stemple pożyczone, trzeba szybko oddać. Całe szczęście szybko je się stawia. W pierwszej kolejności garaż. Zaczęliśmy jednak od próby na części mieszkalnej (chudziak schnął). Największy problem dla mnie to brama, schody (sam robiłem tym razem, ale za to te są proste) i balkon. Z tymi schodami (i tymi do piwnicy) to w ogóle były jaja. Górne koniecznie chciałem proste (tzn Inwestorka groziła różnymi rzeczami, karalnymi i nie ;) że mają być proste i już) i żeby do piwnicy wygospodarować miejsce na drzwi o odpowiedniej wysokości i szerokości musieliśmy obniżyć podest. Stad z domu jak się idzie do garażu to najpierw parę schodków w dół, potem w górę. A w tym obniżeniu drzwi do bunkra. zalewanie stropu niestety beton na styk. Starczyło, ale musieliśmy wiaderkami donosić to co w koszu zostało... początek roszalowywania. Brama – niezła zabawa była przy szalowaniu Trzeba domurować parę pustaków żeby wyrównać poziom i dalej szybko szalować. Dalsze szalowanie. Przy okazji – Inwestorka w akcji. Wzięła aktywny udział w „wyścigu zbrojeń” Dzielnie wiąże, zarówno do tego jak i poprzednich stropów. Zbrojenie prawie gotowe. Zalewanie w sobotę, w piątek do 1:30 jeszcze gięłem druty na słupki, w sobotę rano je wiązaliśmy, robiliśmy przepusty pod kanalize i wentylacje mechaniczną (sobie o przepustach w ostatniej chwili przypomniałem..). Całe szczeście się spoźnili, nie wiem czy bym wyrobił Zalewanie Starczyło betonu, nawet zostało i grubiej jest (szkoda że nie równomiernie grubiej )
-
w przypadku łazienki na poddaszu obawiam sie o tą drugą, nie przy sypialni. Jest tam wywiew i na korytarzu zaraz obok kolejny. czy usunac anemostat z korytarza, zostawic czy przesuniecie nad schody rozwiaze sprawe?? kolejna sprawa to kuchnia i okap. mysle nad dodaniem drugiego wywiewu w okolicy okapu pracujacego jako pochlaniacz
-
Parter - przesunę anemostat w pokoju max w narożnik. Czy to znaczy że spiżarka nie mam mieć ŻADNEJ wentylacji? Wiatrołap - no właśnie, co? Myślałem nad wywiewem, ale niektórzy piszą żeby wogóle nie dawać... Jestem zdecydowany tak 70/30 na korzyść dodanego wywiewu. Poddasze. Z przesunięciem anemostatów w pokojach moze być problem bo tam sa już skosy (co na ww rysunkach może słabo widać) - po prostu dam je max w rodu poziomej części sufitu czy na skosach tez można? Czy wyciag z korytarza nie spowoduje że w łazience będzie za słaba wentylacja, czy to kwestia wyliczenia i regulacji? Zastanawiałem się czy nie przesunąć go bardziej w kierunku sypialni, nad schody.
-
Na tą chwile dostałem dwie uwagi dotyczące tego umiejscowienia anemostatow - w spiżarce jeżeli już to wyłącznie nawiew. Spiżarka jest pomieszczeniem chłodniejszym od kuchni i są tam produkty spożywcze. Wymagają one obniżonej wilgotności względnej. Wywiew powietrza ciepłego i wilgotnego, przez chłodniejszą spiżarkę - to zostawianie tam zapachów i wilgoci - wszystko będzie pięknie gniło. - w ciągach komunikacyjnych nic się nie robi - powietrze idzie po najmniejszej linii oporu, więc tam umieszczony anemostat "odetnie" jakieś pomieszczenie.
-
Witam Mimo że nie zawsze odpowiadałem na każdy pojedyńczy post, za każdy wpis jestem wdzięczny. Każdy z nich przybliża mnie do celu Dałem zrobić projekt jednej z firm. Na tą chwile dostałem do zatwierdzenia rozmieszczenie anemostatów. Dla mnie ok, ale ja się nie znam Co o tym myślicie? (zastanawiam się nad wiatrołapem, czy czegoś tam nie dać..)
-
Piwnicę masz podpiętą pod reku? Jak poprowadziłes i zamaskowałeś te kanały w piwnicy? NIestety najgorsze jak się człowiek samemu nie zna, a słyszy z różnych stron sprzeczne ze sobą porady.. Tak własnie mam z WM..
-
Wiem że to przejście to jak mawiają młodsi - hardcore z uwagi na wentylacje. Planuję tutaj szczelne drzwi, co chyba powinno załatwić sprawę. Wiem że ta piwnica jest ciężka, poza tym do końca budowy sporo czasu i z rozkładem i przeznaczeniem wiele się moze zmienić :( Stąd właśnie pomyslałem o wywiewnej. Dałbym nawiem do tego małego pomieszczenia pod przedsionkiem, pod schodami, w tym duzym pomieszczeniu, a wywiew do wentylatora z tego dużego pomieszczenia i z kuchni + wywiew z okapu. Powinno to trochę załatwić sprawę. Innym wyjściem jest dziurawienie każdego pomieszczenia zamiast puszczenie wszystkiego systemowo. Niestety, nie da się pewnych rzeczy zmienić, piwnica już stoi. Na początku budowy nie przeglądałem niestety tego forum, miałem innych doradców. Nie są źli - że żebym narzekał, bez nich bym na pewno co mam zrobił gorzej i wolniej, ale mają "klasyczne" podejście do budowania domów. Główny problem wyszedł z tego że postanowiłem zrobić WM. Tego nie da się cofnąć i muszę sobie poradzić z tym co mam. Z drugiej strony muszę patrzeć na koszty mocniej niż jak zaczynałem budowę...
-
Prosba o odpowiedź. Można robić instalacje na różnych przewodach? Pewnie moje pytania sa dla Was trywialne i może nawet można gdzies tu znaleźć odpowiedź. Przeczytałem naprawde sporą wątków o WM (chyba wszystkie z tego działu), ale mam w głowie trochę mętlik. Robił ktoś piwnice w ten sposób? pzdr Michał
-
Co sądzicie o kombinacji? część mieszkalna - MW z reku (bądź bez) Parter puszczony w posadzce kanałami TERMOKONTROL PE-FLEX Poddasze górą we flexie po poddaszu nieużytkowym. piwnica to się zastanawiam czy dać każde pomieszczenie osobno tak jak narysowałem, czy np puścić kanałami i rozwiązać to systemowo WM wyciągową, np wentylator w tym pomieszczeniu pod przedsionkiem, z 1czerpnią i 1wyrzutnią puszczony (może nawet na wierzchu) zwykłymi płaskimi kanałami wentylacyjnymi z tworzywa. Mimo komplikacji na pierwszy rzut oka, zaleta jest taka że daje jeden komplet dziur dodatkowo + do pochłaniacza w kuchni, a nie jak na rysunku praktycznie w każdym pomieszczeniu (na rysunku nie uwzględniłem wyszstkich pomieszczen, a przeciez wszystkiebędą musiały być wentylowane), jeden wentylator, nie musi być mocny, bo kubatura nie jest duża w tym przypadku a i z krotnością wymiany nie trzeba przesadzać. Nie trzeba też przejmować się jak pojawi się jakiś słaby szum. Przy tym układzie szczelne drzwi będą do kotłowni, do piwnicy i między piwnicą a garażem. Ad 3. Grunt niespoisty w postaci piasku drobnego cyt badanie. Woda na 2,5m +/-0,5 w zależności o pory roku itp. W praktyce jak kopaliśmy to był jasny, wilgotny piasek.
-
Dzięki, w sumie racja z tą długością kanałów. Dzięki. Jednostka zostanie w garażu. Zdecydowałem że piwnicę odcinam od WM. Zrobić grawitacyjną czy wywiewną? Nie chciałbym żeby chodziła ciągle, jak często wtedy załącząc? Załączam obrazek, czy tak może być? czerwone to nawiew do pieca i kominka niebieskie to nawiewy wentylacji zielone to wywiewy wentylacji Jeśli chodzi o to duże pomieszczenie, to zastanawiam się czy wywiewu nie zrobić tam gdzie nawiew, a nawiewu przy zasilaniu powietrzem kominka. Druga sprawa to na 99% zdecydowałem się na kanały typu uniflex/ventiflex, albo czegoś podobnego. W każdym razie kanały o niedużej średnicy schowane w posadzce. Jakie są na rynku rodzaje kanałów do układania w posadzce? Parter będzie tymi kanałami. Czy poddasze zrobić tym samym czy można puścić coś tańszego poddaszem nieużytkowym? (coś bez dziurek ) Z tym GWC moze lamerskie pytanie - jak to policzyć? Szukałem ale nie znalazłem... Główne jego zadanie to zabezpiezenie jednostki przed zamarzaniem. Wszystko ponad to to bonus.
-
Witam ponownie Dostałem oferte - wycenili na kanałach sztywnych stalowych z ocynkiem - za osprzęt z kanałami chcą ponad 12tys +vat - podłączyli piwnicę, garaz i kotłownie nie. Wydaje mi się to trochę dużo... nie tak ogólnie (to też), ale w porównaniu do tego co czytam na forach. Czy to tyle kosztuje? Jakie są alternatywy? Uniflex? Ventiflex? Jaka jest różnica w kosztach? Z tego co wyczytalem to w turboflexy nie ma co się pakować, spiro w moim przypadku chyba też (chyba lepsze są w parterowych? można wtedy na poddaszu nieużytkowym je dać, a zajmują więcej miejsca) Kolejna sprawa to usytuowanie centrali - Firma zaplanowała ją w garażu. Wg mnie lepiej takie rzeczy ukrywac jak najgłębiej, czyli w piwnicy. Kotłownia duża - więc chyba nie byłoby z tym problemu. Nad garażem będzie sypialnia, boję sie hałasu... Chyba jednak odetne piwnicę od reku i zrobię wywiewną. Myślałem nad wywiewem w kuchni i tym dużym pomieszczeniu, nawiew jeszcze nie wiem gdzie. załączam rzuty wszystkich kondygnacji, może układ pomieszczeń jakoś wymusza centralkę w piwnicy? Jeśli chodzi o GWC to zastanawiam się między tym co wcześniej narysowałem, a glikolowym - też własnej roboty. Szala przechyla się w stronę glikolowca. Głównie z powodu niepewności o higienę takiej rury - różnie ludzie mówią, a glikolowiec jest bezpieczny.
-
Witam Wracając do moich pytań (pewnie nie zawsze mądrych) W sumie nie pomyślałem o paru ważnych rzeczach. 1. Dom jest budowany systemem gospodarczym. Prawdopodobnie będzie tak że parter będzie zrobiony, po wprowadzeniu się będę wykańczał górę. Będzie to duży kłopot? Raz że góra nie będzie początkowo zamieszkana, dwa że może być troche syf :-/ A mimo że nie będzie użytkowane to trzeba przeciez zapewnić wentylacje (chociażby zeby 2. Piwnica - tu widzę większy problem. Będe tam miał miejsce do majsterkowania. Jakieś mebelki itp. A to pyli. Firma która mi opracowuje oferte - chce u nich kupić projekt, twierdzi że jeżeli w piwnicy będe miał jakiś warsztacik to nie może go podpiąć pod rekuperacje. Podchodzi to pod istalacje przemysłowe. Ma tam być tez "brudna" kuchnia. A całość ma być lekko chłodniejsza niż mieszkanie. O garażu twierdzą że też nie można podpinać, o okapie też twierdzą że nie można (a tu i na "tym drugim" forum czytałem że wpinają bez problemu). Jakie rozwiązania mogą być dla piwnicy? ja widzę takie a) szczelne drzwi do piwnicy (dwie pary nawet mogę mieć, przed i za schodami) i całość osobno grawitacyjnie. Wady - po to robie m.in. mechaniczną żeby się z kominami nie chrzanić. Mogę też zrobić mechaniczną bez podpinania w rekuperator (w kotłowni grawitacyjna). Ale będzie pizgac zimnem (no i tracę ciepło) b) w piwnicy sam wywiew od mechanicznej a szczelne drzwi zrobić do pomieszczenia warsztatowego i kuchni gdzie będzie mechaniczna bez reku, a w kotłowni (szczelne drzwi) grawitacyjna. Wady - piwnica będzie chłodniejsza i będzie obniżać temp na nawiewach (?). Te dwa pomieszczenia to widzę jako wywiewną. 3. GWC - tylu przeciwników co zwolenników. Generalnie głównie mi chodzi o ochrone reku przed zamarzaniem. Szczerze mówiąc dziwnie dla mnie wyglądają układy zintegrowane z reku których zasada polega na zwolnieniu wymiany powietrza. Co to za metoda ochrony systemu wentylacyjnego przez jego wyłączenie? Może wogóle nie zamontuje go, to już 100% ochroni, w salonie na stoliku postawie, będzie miał ciepło . Chciałbym żeby normalnie działało i nie zamarzało.. Jak blisko ścian piwnicy mogą być rury GWC? Mam postawioną piwnicę, zalany strop i będę lada chwila ocieplał. (stąd te konkretne pytania, jeżeli mam robić jakieś czerpnie to własnie teraz. Mogę położyć rurę w tym samy wykopie, np ok metr od ściany? Dołączyłem rysunek piwnicy. Narysowałem wersje z odciętymi pomieszczeniami brudnymi z osobnymi wentylacjami wywiewnymi, nie narysowałem anemostatu wywiewnego do reku, ale w tej wersji ma być (ale nie wiem gdzie). Główne pytanie, czy można tak zrobić GWC? w sumie będzie miał ok 27-30m. Alternatywnie można zrobić krótką czerpnie i np zrobić grzanie wodą z pieca jeżeli będzie konieczność. Na jakiej głębokości musi być? W tym momencie byłby ok 1,5m pod powierzchnią ziemi. Ta zielona kreska od kanału, to czerpnia na wypadek gdybym nie mógł jednak wpiąć garażu w reku. Ale nad garażem jest sypialnia, to dobrze by było jednak to zrobić, inaczej musiałbym ciągnąć do góry jakąś rure wentylacyjną... Pozdrawiam i gorąca prośba o szybką odpowiedź. Jak wspomniałem niedługo będę ocieplał i zasypywał dziure i to ostatni moment zeby coś kombinować bez późniejszego odkopywania.
-
Witam ponownie Czytam ciągle to co na tym forum napisano nt WM i daje mam sporo pytań. 10. Wywiewy i nawiewy. Karlsen pisałeś (i paru innych w różnych tematach), że czyste pomieszczenia to nawiew, brudne to wywiew. W paru miejscach jednak widziałem że np pokoje miały i wywiew i nawiew. Czy to znaczy że mozna zrobić jak pisał Karlsen (tylko wywiew i tylko nawiew), czy to skrót myślowy i chodzi tylko o to żeby w czystych był większy strumieć nawiewany niż wywiewany ale wywiewy jako takie tez się robi? 11. Nieszczęsna kotłownia. Będę miał na pewno piec na paliwo stałe. Dokładnie jaki model to jeszczenie wiem, ale na 90% taki który może palić i groszek i drewno itp wynalazki. W każdnym razie na pewno nie gaz (nie ma sieci), nie olej (kasa) ani wynalazek typu PC czy elektryczne. Wiadomo że taki piec potrzebuje powietrza. Wentylacja musi być w takiej kotłowni, ale czy też wywiewna? Czy zrobić po prostu wywiew i duży nawiew? Bo dziura w ścianie nie wchodzi chyba w grę (tzn jakaś czerpnia, a nie po prostu dziura - skrót myślowy) bo to chyba by było łączenie grawitacyjnej z mechaniczną. Poza tym będzie chłodzić wywiew 12. Karlsen - GWC wyszło ci 1tys pln. Możesz go opisać? Jak długi, z jakich elementów? Gdzieś czytałem że nie opłaca się robić GWC na tanich elementach bo grzybki i inne syfy mogą się wyhodować. A rury z powłoką zabezpieczającą przed tym ztcw są dość drogie. Długość też powinny mieć odpowiednią bo jak za krótkie to nie da to spodziewanego efektu. 13. Mam piwnicę, a ktoś pisał że można czerpnie porowadzić przez piwnicę, wtedy jest to substytut GWC (albo jego wspomaganie jeśli się ma) jakiej długości powinien być żeby zauważyć różnicę? 14. Kuchnia. na parterze będe miał prawdopodobnie elektryczną (na 99%), ale w piwnicy Żona chce dodatkową kuchnie z kuchenką gazową. Taką "brudna" kuchnie do smrodzenia rybami, frytami itp przyjemnymi w przygotowaniu potrawami. Prawdopodobnie będzie tam potrzebny dość mocny wyciąg tych smrodów - wpięcie tego w reku może zasyfić kanały tłustą mieszaniną dymów z parą. Zrobić osobny wyciąg za ściane? Taka kuchnia nie będzie używana ciągle, tylko na "trudniejsze" tematy. 15. Dogrzewanie powietrza na wlocie do wymiennika - stosuje się dogrzewanie elektryczne. A można puścić rure przez spirale z wodą z C.O.? 16. Centrala w piwnicy czy pod dachem? Pod dachem więcej miejsca na rury teoretycznie. Ale w piwnicy bardziej pod ręką. Możecie podzielić się zdjęciami takich instalacji ze sprzętem w piwnicy lub kotłowni? 17. Można gdzieś z sieci znaleźć przegląd rur stosowanych do WM? Szczerze mówiąc nie wiem czego szukać, sztywne, giętkie, metalowe, plastikowe, widuję w tematach różne rozwiązania, ale nie zawsze widzę skąd to wynika że są stosowane takie a nie inne rozwiązania. Pewnie nikt nie odpowie które są lepsze, bo gdyby któreś było lepsze zawsze to innych by nie stosowano. Dlatego szukam jakiegoś przeglądu tego co jest stosowane z krótkim zestawieniem wad i zalet i zakresu stosowania. Za dużo sprzecznych informacji w sieci... Dla jednych prostokątne są głośne, dla innych nie, metalowe lepsze, dla innych to przesada, coś o czyszczeniu czytałem, że się nie czysci, inni piszą że się powinno ale wtedy nie każda rura się nadaje... 18. Kiedy się stosuje izolacje cieplną kanałów? Pytanie na pierwszy rzut oka brzmi może głupio (w sumie pewnie takie jest ) - ale szczerze mówiąc dostaje powoli przegrzania styków od czytania tego wszystkiego ... Ale może inaczej - kiedy się nie izoluje? Kanał wywiewny z wymiennika? kanały dostarczajace powietrze w posadzkach, ale już gdybyśmy je chcieli puścić pod sufitem w zabudowie widziałem na zdjęciach izolowane? Czy to były wywiewy? 19. gdzie znajdę krotności wymiany powietrza jakie są wymagane w poszczególnych pomieszczeniach? Szukałem chwile w sieci i to co znalazłem nie odpowiadało temu co widziałem w jednym projekcie dostępnym w sieci, ciekaw jestem jakie są te wymagane krotności. 20. Jestem modelarzem i w jednym z pomieszczeń (jeszcze nie wiem czy będzie to któryś z pokoi, czy bede musiał sobie zrobić ocieplane pomieszczenie w piwnicy - jest wolne miejsce na takie coś przy jednym z okien) bedzie pewnie potrzeby wywiew znad biurka. Na razie nie planuje, ale może będe kiedyś miał aerograf, co dodatkowo może wymoc potrzebę skutecznej wentylacji - jak tylko z wpięciem tego w system? wystarczy filtr na wlocie czy czegoś takigo wogóle nie powinno się wpinać do reku? Co gdybym chciał polakierować coś większego w garażu? (stare auta i motory to na razie wirtualne hobby, najpierw budowa domu. Melodia przyszłości ) Może ktoś pokazać kompleksową galerie z jakiejś typowej realizacji? Tzn nie wybrane elementy tylko w miare komplet. Może tu na forum gdzieś jest tylko przegapiłem? W paru relacjach z budowy są szczątkowe fotki. Przed tym, żeby samemu spróbować coś zaprojektować na razie powtrzymuje mnie głównie nieznajmość odpowiedzi na pkt 10, 11, 14, 16, 19 i troche 17. Jak coś konkretnego zaczne wymyślać wstawie na forum do konsultacji :-) (ale na razie zalewanie stropu, wykańczanie szalunków i zbrojenia zabiera mi cały wolny czas po pracy...) Edycja - właśnie wyczytałem na forum radę Adama_mk która może dotyczyć mojego problemu z kotłownią. Można zrobić grawitacyjną jeżeli kotłownia jest zamykana drzwiami z uszczelką? Problemem jest to że chciałem w kotłowni zrobić przedłużenie komina od kominka, zrobić tam otwór wyczystkowy.
-
Dziękuje za odpowiedzi. Jeśli chodzi o opłacalność to nie tyle chodzi mi o to żeby koszty ekploatacji nagle znacząco spadły. Raczej o to żeby nie wzrosły, żeby mi Żona nie powiedziała że "to jakieś fanaberie, nikt z rodziny i znajomych tak nie ma, a przez twoje głupie pomysły tylko mamy większe rachunki"
-
Dzień Dobry Jestem nowym użytkownikiem, co nie znaczy że nie zapoznałem się z zasobami tego forum. Zacząłem budowę domku mieszkalnego, 150m2 z poddaszem użytkowym, piwnicą,garażem dwustanowiskowym, opalany paliwem stałym. http://www.archeton.pl/projekt-domu-zojalu...1050_opisogolny - "lekko" zmieniony. powiększony rozmiar (o ok metr przedłużony salon i kuchnia), spiżarka przeniesiona, wywalone okna dachowe za wyjątkiem jednego w łazience w sypialni (która będzie wykonana w ostatniej kolejności), powiększone okna na ścianach szczytowych. Dwa kominy wentylacyjne są skasowane, zostały tylko te z przewodami dymnymi. Wentylacja tradycyjna ma być częściowo przez te kominy, a częściowo"w stropie" i spiro do wylotów. No i dodana piwnica, z kotłownią zrobioną w piwnicy. Dom jak na moje możliwości spory (zaczyna wydawać mi się że ZA duży ), więc z powodów finansowych dużo jest robione samodzielnie, gdzie sie da tne koszty. Dom nie będzie energooszczędny wg projektu (tzn nie jest to projekt o nazwie "energooszczędny", ale ma prostą forme, nowoczesne materiały itp, tyle że jest piwnica), ale gdzie się da (technicznie i kosztowo) chcialbym zastosować wybrane elementy poprawiające energooszczędność - chciałbym przynajmniej zmiejszyć sobie koszty eksploatacji, ale chce zrobić to z głową. Jednym z takich elementów nad którymi się mocno zastanawiam jest wentylacja mechaniczna z rekuperacją, bez GWC. Sporo czytałem na forach (różnych) o WM - w większości konczyło się to pyskówkami między T.B. a resztą użytkowników i jak byłem głupi tak jestem. Niestety kierownik budowy nie ma doświadczenia z tego typu instalacjami. Paru rzeczy dowiedziałem się z forum, ale mam wciąż pare pytań. 1. czy robienie takiej instalacji ma sens (jest opłacalne) w domu który nie jest energooszczędny z założenia? W jednej z Państwa dyskusji przeczytałem takie właśnie stwierdzenie. Dla mnie za opłacalne uważam porównywalny albo niższy koszt budowy w stosunku do tradycyjnych rozwiązać, oszczędność opału przynajmniej taka aby zwrócić koszt eksploatacji (ile tak naprawde kosztują np filtry? ktoś tu pisał o wymianie samego materiału w foltrach zamiast całych co ma wyjść znacząco taniej). No i oczywiście + jest wyższy komfort w pomieszczeniach. Dodatkowym argumentem za WM jest korekta projektu jakiej dokonalismy, czyli wywalenie dwóch kominów. Osoby których się radzę w sprawach budowy (które budują domy zawodowo i to nie koniecznie jako "pomocnicy murarza" ) powiedziały że nie muszę tego robić kominami tylko mogę pustakami wentylacyjnymi w ścianie i wyprowadzić spiro do kominków na dachu (buduje z porothermu). Czytając to forum wydaje mi sie że to nie jest takie proste, może być problem ze skutecznością. Kiedyś gdzieś wyczytałem że wentylacja "grawitacyjna" ze spiro jest skuteczna jak kanały sa proste w pionie, a nie wiem czy to można by było zapewnić tutaj. Z drugiej strony budowanie 4 kominów to chyba przegięcie po co takie koszty? Osoba która dokonywała zmian w projekcie wpisała że będzie mechaniczna, bo już wtedy się mocno zastanawiałem nad tym, ale mówił że "aa wentylacja w stropie" i bez mrugnięcia, bez żadnych dodatkowych sugestii informacji skasował te kominy - na moje życzenie, ale nie muszę się znać na tym i chyba powinni się odezwać gdyby to mogło sprawić jakies problemy z wentylacją. 2. Jak z hałasem? Żona pracowała w ośrodku wypoczynkowym w którym była taka wentylacja i jest mocno uprzedzona do niej z powodu szumów jakie tam wystepowały. To była o wiele większa instalacja, do tego kładziona chyba przez osoby nie zajmujące się tym na codzień, więc wydaje mi się że nie można porównywać z niewielką instalacją w domu. Ale czytając kolejną batalie z T.B. zastanawiam się na ile ten problem może wynikać z samej "urody" takiego rozwiązania, a na ile z błędnego projektu i wykonania. 3. na jakim etapie inwestycji trzeba o tym myśleć? Na razie jestem na etapie zbrojenia stropu nad piwnicą. Gdybym się zdecydował to jeszcze można wstawić jakieś przeloty, rury w strop itp. Na jednej ze stron wyczytałem, że to się robi na tapie stanu surowego. Z tym że chyba lepiej ukryć przewody w stropie i ścianach niż budować jakieś konstrukcje maskujące i sufit podwieszany - a takiego nie planuje. 4. czy kotłownie taka wentylacja też obejmuje? Gdzieś wyczytałem że wręcz nie może, szczególnie przy takim rodzaju stosowanego opału (piec na wszystko, głównie będzie drewno i może miał lub ew groszek). Ale z drugiej strony wentylacja w kotłowni jest konieczna z tego co wiem. 5. Czy każde pomieszczenie jak pokój, kuchnia, spiżarka musi mieć własny wlot i wylot? Jak z piwnicą? Obwód garazu jest całkiem osobno? Widziałem projekty w których łazienka i kuchnia miała tylko wylot. W piwnicy ma być pomieszczenie na słoiki, winko itp zapasy, więc raczej chłodnie, kotłownia, dodatkowa kuchnia i prawdopodobnie jedno pomieszczenie użytkowe z CO (modelarnia - a do czasu skonczenia domu pewnie będzie robić za warsztat stolarski) które moze wymagać lepszej wentylacji (farby i lakiery) 6. Osoba która mi pomaga merytorycznie (oprócz kierownika) zaleca mi przy tradycyjnej wentylacji dwie czerpnie w piwnicy, jedna do kanału w garażu, druga do piwnicy. Pod garażem piwnicy nie ma, ale z kanału jest przejście (zamykane drzwiami) 7. co z kominkiem? Będzie wstawiany w dalszej kolejności, ale słyszałem że musi być zastosowany jakiś droższy rodzaj kominka jeżeli jest WM (szczelniejszy). Kierownik i tak przewiduje czerpnie powietrza do kominka z zewnątrz więc chyba i tak kominek nie bierze udziału w bilansie powietrza z resztą pomieszczeń? 8. jak wspomniałem koszty to główne kryterium wyboru przy zakupach materiałów, więc nie interesują mnie drogie, kompleksowe rozwiązania proponowane przez firmy zajmujące się tym. Ma być tanio, ale nie badziewnie (słyszałem o "papierowych" wymiennikach ciepła, nie wiem czy to prawda..). Czytałem np tu na forum dyskusje z .. znowu T.B. na temat rur stosowanych do tych instalacji. Białe, czarne, śmierdzące, droższe, tańsze... Mętlik... koszta ludzie podają od 5 do 20tys. Ile może MINIMALNIE kosztować projekt + materiały, bez robocizny czegoś co będzie działać i po paru latach się nie rozsypie? Mi w jednym miejscu zaproponowali kanały sztywne metalowe ocynkowane - wydawało mi sie że to się glównie z tworzywa kładzie - tak wyczytałem z forum i widziałem na przykładowych realizach w necie. Koszt całkowity podali mi ok 21tys z robocizną, z czego reku 6,5t, robocizna 4,5. Wydaje mi się dużo (szczególnie na całą reszte, kanały itp) po lekturze paru tematów na tym forum. 9 Zrobić instalacje mogę sam, jak trzeba będzie zrobić jakieś proste urządzenie z dostępnych na rynku elementów + prace własne np z obudową i łącznikami to też powinieniem dać rade, ale projektu jednak sam chyba nie jestem w stanie zrobić, a przeglądając projekty wrzucone w sieć przez innych, widzę że to nie taka prosta sprawa kiedy się nie ma doświadczenia. Mam wykształcenie wyższe techniczne, wiec ogarnięcie paru wzorów nie byłoby wielkim problemem, ale doświadczenia nie zdobędę czytając fora. Ile by kosztowało zlecenie samego projektu? Widziałem różne oferty w okolicach 200-300pln, czy tyle to kosztuje? (pamiętając ile ze mnie zerzneli za np projekt kanalizy..) Zdaje sobie sprawę z tego że wielu z Was zarabia na tym i nie ma interesu w tym żeby za friko udzielać tak szczegółowych porad, może w takim razie mógłbym zlecić wykonanie projektu bez obawy że zostane ogolony z kasy? pozdrawiam Michał