Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Łosiu

Uczestnik
  • Posty

    92
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralny

O Łosiu

  • Ranga
    Początkujący
  1. Pod bramę garażową nic, może rozkuje i coś jeszcze dam. Ale to jak będę robił podjazd to pomyśle. Pod drzwiami tarasowymi i balkonowymi jest systemowa listwa progowa, ale dałem dodatkowo 4cm (2x2) styroduru pionowo między listwę a posadzkę. Pod drzwiami wejściowymi jest styrodur.
  2. AVT.... Wow... czasy technikum się przypomniały Dawno to było, nawet wspomnienia mam czarno-białe
  3. PeZecie dziękuje. Przeczytałem i ... jakiś durny się poczułem Niestety jakiekolwiek programowanie obecnie jest poza moim zasięgiem. Bawienie się w serwery, Linuxy, robienie samemu interfejsów itp to dla mnie magia. Pewnie bym ogarnął, gdybym miał czas siedzieć i się szkolić. Od podstaw. Dosłownie... Na tą chwilę szukam termometrów które można wpiąć w instalacje i odczyt wyprowadzić gdzieś indziej. Coś do czego dodatkowych serwerow nie będę potrzebował.
  4. Na powrocie do pieca przy pompie mam zawór zwrotny. te termometry chyba wezmę, myślałem nad elektronicznymi żeby w razie czego odczyt na górę puścić, ale podobają mi się takie kotłownie a'la centrala U-boota dużo zegarów
  5. miedź jest 28 Wody jeszcze nie mam podłączonej, więc jest czas to zmienić. Punktów pomiarów mam więcej, z tym że za mało termometrów Chcę kupić jakieś elektroniczne, chciałbym zgrupować odczyty w jednym miejscu. Możesz coś polecić?
  6. Podłogówki chciałem mieć w pełni osobno sterowalne. Z przesunięciem to się nie za bardzo da. Dalej jest studnia a potem drzwi do pomieszczenia z opałem. Myślałem nad ociepleniem "modułowym" tzn będę zdejmował jakiś tam panel jeżeli będę chciał pójść dalej. Na wdechu przejde jeżeli dam w tym miejscu mniej, np 15 (a reszte chcę oczywiście więcej). Z tymi rurkami to chyba będzie problem. Bo co mi dadzą większe rurki jeżeli wejścia i wyjścia takie? Ale pogadam z majstrem. Na razie nie ocieplam z uwagi na to że mogą być poprawki, przeróbki. Czym będzie skutkowało jeśli tak zostawie?
  7. Cześć Dawno nie aktualizowałem, ale wreszcie mam chwilkę żeby coś wrzucić. Poprzednio pisałem, teraz pokaże to o czym pisałem Chronologicznie Posadzki zrobione. Widok na garaż Burdel + maszyna szykująca sie do kładzenia płytek. Ojciec położył pierwsze na próbę. Aby wyrównać z poziomem parkietów (posadzka w jednym poziomie) trzeba było kłaść grubiej kleju, stąd próba na spiżarce, najmniej wyeksponowanym miejscu z płytkami. Instrukcja jak nie robić stelaża do podwieszanego sufitu. Krzyżowy jednopoziomowy na złączkach (bo widziałem krzyże robione z podcinanych profili) Dużo pieprzenia się, teraz bym zrobił na profilach tylko w jednym kierunku, ale gęsto. Łatwiej i taniej. Jeszcze nie jest wypoziomowany Założyłem pierwsze parapety. Dwa. Musiałem, to deszczowa strona i wciekało gdzieś w ścianę. Rozdzielnica Obejrzana przez elektryka z papierami, podobało sie (no.. dokładnie to nie było sprzeciwów, protestów i wniosków o poprawki. Entuzjazmu nie było, ale to tylko ja się ją tak jaram ) Mamy już DACH Dachówka betonowa Braas z powłoką Cisar. Obróbka boków blachą zamiast dachówek brzegowych. Podbitka zrobiona tylko w miejscach później niedostępnych (bez deptania dachu) Ekipę z czystym sumieniem mogę polecić. Zrobili to szybko i profesjonalnie, nie zostawili syfu jak niektórzy... (po tynkarzach do dzisiaj znajduje ukryte śmieci..). Firma miejscowa, ale wiem że w Polskę też jeżdżą. Przygotowuje się do ocieplenia poddasza. Będę ocieplał pianką OK. Musiałem jednak pare rzeczy zrobic przed piankowaniem. Niektórzy mówią że jak jest pianka to nie trzeba szczeliny wentylacyjnej na dachu. Wogóle. Są tacy którzy mówią że jest konieczna jak jest deskowanie i papa. Ja z tych co uważają że lepiej ją zrobić. Pod deski położyłem membranę. Zszywkami do krokwi, na środku nabiłem (przykręciłem) łaty żeby membrana trzymała dystans (jest trochę wiotka mimo naprężania przy takerowaniu i na środku pod obciążeniem stykała się z deskami). Zamontowałem haki do stelaża. Dokończyłem wentylację na poddaszu (został do skończenia garaż - czerpnia i wyrzutnia). Zrobiłem skrzynie na schody strychowe. Później sobię tylko je wsunę, nie martwiąc się o izolacje. Obłożyłem okno dachowe kartongipsem. Przed piankowaniem muszę dokończyć przedsionek (trochę kombinuję aby dach nad nim był wentylowany, dochodzi do ściany więc jest trochę zabawy) Najważniejsze (po dachu) Najpierw przyjechał piec. Robiony. Później dojechał bufor wg projektu Adama MK. - ok 1000 litrów - wyjścia i wejścia z kolankami aby wymusić ruch wirowy - Wyjście na dwa układy podłogówki, - w środku komin z lejkiem - pod lejkiem miejsce na grzałki, w połowie komina wchodzi wejście od przyszłego kominka - ale nie z płaszczem wodnym, tylko wężownica na rurze kominowej - CWU wężownica 2x25m 22mm Na razie podłączone bez zadnej automatyki. Pompa na powrocie do pieca z zaworem 3 drożnym i zwrotnym, dwie pompy do podłogówki z zaworami 3d. Na razie sie siebie uczymy. We wtorek ma wpaść spec od automatyki, zobaczymy co zaproponuje. Naczynie wyrównawcze jest za małe. 35l. Robi się 104litrowe. Odpowietrzenie bufora też podłączone do tego naczynka. Pierwszy dym
  8. Cześć PeZecie Projekt mi robił Asolt, więc zakładam że jest ok. Zna się lepiej ode mnie, więc nie będę po Nim poprawiał. Jedyne zmiany to brak podłogówki w spiżarce, większe odstępy w korytarzu, inne umiejscowienie rozdzielaczy (wg projektu nie wiem czy było możliwe - ale to moja wina, przesyłając rzuty nie zaznaczyłem różnic poziomów w przejściu do garażu) Transferowo nic nie chciałem grzać. Wolę każde pomieszczenie osobno sterować. Większa elastyczność. I kontrola. Tam gdzie rurek jest gęsto, nie dałem izolacji na niektórych powrotach jak widać na zdjęciach. Na grzanie pomieszczenia do którego idzie ten obwód nie wpłynie, a trochę ciepła się wykorzysta. Nie mam niestety czasu na aktualizacje. Nawet zdjęć nie porobiłem tyle ile bym chciał. W tym momencie: -Mam posadzki - nie porobiłem zdjęć tuż po położeniu. Zawsze robiłem fotki po grubszych etapach, a ich brak u mnie to już naprawde świadczy o mega braku czasu... -przyjechał piec - czekam na bufor i podłączenie -uczę sie kłaść cekol -Ojciec położył pierwsze kafelki -mam (prawie - wypoziomować zostało) podwieszony stelaż do sufitu - jak będę miał chwilę to wrzucę. Z tytułem "jak nie robić stelaża..." -zabawa z uzbrajaniem rozdzielnicy -z doskoku robie przy rurach wentylacji -gniazda, włączniki itp badziew na parter zakupiony. Kupiłem Simon Basic. Tanie, a ładne. U mnie decydowało (w porównaniu z innymi tanimi systemami) że mają podwójne gniazda w systemie ramkowym. No oprócz ceny. Bo to był argument wyjściowy
  9. A po co się robi różne rzeczy w domu - bo inni mają To że nie spodziewam się dużego strumienia, nie oznacza ze wogóle nie będzie. Ale żeby zakorkować taką 50tkę to ten mały strumyczek będzie musiał trochę popracować. Nie płynie stale, raz na jakiś czas, zanim narośnie grubsza warstwa, mroze odejdą Po kostce to nie, na bok jakość zawinę rurę.
  10. Na razie nie mam rozwiązane. Mam ważniejsze rzeczy do robienia Czy zamarznie? Co by się musiało stać zeby to zamarzło. Rura 50tka... Woda by musiałaby tam stale płynąć. A co leci z odpływu? Coś tam siorpie... Wielkiego strumienia się tam nie spodziewam...
  11. PŁYTKI mam 10x40 może dokupię 40x40 i ok 30x30
  12. Nie wiem co to "normalny" grzebień, sam mało układałem do tej pory, ale wiem że są różne W każdym razie parkiet który mam mieć ma ok 20mm (tzn standart 22mm, ale z demobilu i raz że już był cyklinowany, a dwa że muszę na pile wyrównać i zjechać klej), kafelki które mam w tym momencie (część muszę dokupić) mają 8mm. EDIT Dodatm że tam jest podłogówka
  13. Witam Podepnę się do starego tematu, po co tworzyć klony. Mam posadzkę wylaną na jednym poziomie. Będę jednak miał i parkiet i ceramikę. Jak tą różnicę poziomów zniwelować? Dostałem radę w dwóch wersjach 1- wylać posadzkę zamopoziomującą pod miejsca gdzie będą kafelki wady o których zostałem poinformowany - problem z pękaniem (cienka warstwa) - problem z przyczepnością do podłoża mimo gruntowania itd 2. klejem nadrobić (nie na całą grubość, tylko wyprowadzać wkierunku parkietu) - tu są opcję dwie a) dać więcej kleju przy klejeniu płytek wada - klej lubi ściągać i mogą mi siadać b) dać dwie cieńsze warstwy kleju, przy czym drugą po przeschnięciu pierwszej wady pewnie jakieś są, ale oprócz upiardliwości robienia to nie widzę na tą chwilę. Prośba o rady praktyków, pewnie nie raz sie spotykaliście z takim problem. Co mówi teoria i jak sobie z tym radzicie w praktyce?
  14. Czesc Mało czasu na cokolwiek. Na budowie zapieprz, nie mam czasu przeglądać forum nawet. Zaniedbałem swoją relację, ale i te ulubione które przeglądałem. Jedynie o reku i buforze przeglądam na "M", bo to u mnie na czasie. A na czasie jest wiele tematów. W czwartek mają być posadzkarze, pod koniec listopada dekarze, w międzyczasie ma wpaść gość od bufora i trzeba rozglądać sie za piecem. Za dużo na raz. Wizyta posadzkarzy wiąże się z rurkologią itp Poniżej fotki historyczne, co położyłem na stropie. Zakryte już Poniżej pisałem że muszę dach wyciągnać nad taras. Poniżej fotki. Muszę go poprawić, tzn trochę za nisko sie kończy. Nie przeszkadza nam mocne zacienienie salonu, jest i tak dość jasny, ma jeszcze to okno z wykuszem. Ale o ok 40-50 cm muszę go i tak skrócić. Ale o to to chyba poproszę dekarzy. Skrócą tak jak im dachówka wyjdzie. podłogówka wg projektu asolta. Z minimalnymi korektami. Jedno pomieszczenie pominięte (spiżarka) a korytarz i hol połączony w jedno. Układaliśmy z ojcem. Tzn On głównie układał. Ja nosiłem rurki, rozwijałem, spinkowałem, a cała brudna robota czyli zaginanie była w Jego rękach. Dzięki, wiem że to cholerstwo się ciężko gnie. Ja bym pewnie dalej to robił. pokoje na poddaszu. Acha, na kolory otulin nie patrzcie, kładłem tak jak przywoziłem ze sklepu. "-mamy, ale niebieskie tylko. mogą być? -Mogą, zaleje betonem i nikt się nie zorientuje " Te wiaderka, to nie stoją tam dla jaj. A ta woda w nich, to nie dlatego że mnie suszy... łazienka (jedna z trzech...) sypialnia salon. Gęsto, bo planujemy parkiety jeden z dwóch rozdzielaczy Korytarz na powyższym zdjęciu widać dwa najważniejsze narzędzia przy układaniu rurek. Taker - magiczne urządzenie, dzięki któremu wbijanie spinek to bajka Jajko - patent ojca. Gruba MDFka i ramki od głośników. Emdeefka wyprofilowana tak, żeby w tym rurka fajnie leżała. Łatwiej giąć na tym niż po prostu w rękach. pokoje zakończone, teraz garaż. Trzeba wyspawać profile na kanał, ułożyć folię i styropian. Na prawo od wejścia widać zgrzane rurki PP. To instalacja powietrzna. W piwnicy będzie kiedyś sprężarka, to jest wyjście na garaż. Oprócz tego wyciągnąłem rurkę do pokoju, kiedyś do aerografu się przyda To moje pierwsze zabawy ze zgrzewaniem rurek, chyba proste chyba, bo jeszcze nie robiłem próby. Okaże się czy będzie ok. Często puszcza przy tych rurkach? Konieczna jest próba wogóle? Odpływ liniowy. Pierwotnie planowałem wpuścić to w kanalize, ale w sklepie hydraulicznym mi odradzili. W odpływach naprawde rzadko jest woda, często wysychają syfony i jest smród. Jak widać, wyrzucę to za bramę. Kolejna sprawa - dekarze. Z jednym się umówiłem, ale postanowiłem znaleźć nowego. Z jednej strony chyba nie za bardzo miał chęć, nie odbierał, nie odpisywał, totalnie olewał. Mimo ze byliśmy umówieni, był u mnie, do tego był z polecenia jego częstego zleceniodawcy. Poza tym wiem że jeden z dachów mu nie wyszedł w 100%, co włączyło mi czerwoną lampkę. Wybrałem gościa z mojej miejscowości. Z polecenia, stary fachowiec itp. Miał akurat robotę za granicą, ale miał skończyć i potem miał być mój dach. Niestety musiałem zmienić. Najbardziej nie lubię braku słowności. Przyszedł, obejżał, dogadaliśmy się co do ceny i terminu i było ok. "będę jutro o 15 pomierzyć dach". Nie przyszedł. Nie zadzwonił. Nie odebrał telefonu. Po paru dniach odebrał, przeprosił i umówiliśmy się na kolejny termin. Nie przyszedł. Nie zadzwonił, nie odebrał. Mieszka pare ulic dalej, więc pojechał i się lekko zdziwił "przepraszam, w poniedziałek kochaniutki na 100%" Miał ślub w rodzinie, rozumiem ze był zajęty (ale nie rozumiem że telefonów wtedy sie nie używa). I zgadnijcie co :)Po wielu próbach dodzwonienia się, wysłałem maila i sms że szukam innego dekarza. Jestem umówiony z kolejnym. Był, dogadaliśmy się, wiem że umie robić dachy, ma też dodatkową umiejętność. Umie obsługiwać telefon Też miejscowy. Młody, zależy mu na opinii. Na razie bije na głowę poprzednich jeśli chodzi o interfejs A jak zrobi, się okaże. WIdziałem w okolicy Jego robotę, jest ok. ALE Przed dachem muszę się trochę narobić. Muszę zrobić podbitkę, obrobić komin, jeden już jest (m.in. dzięki zdjęciom lukasa34). Miałem też położyć tynk na częściach ścian, które nie będą dostępne po dachu. Tzn będą, ale po dachówkach łazić nie mam zamiaru. Poniżej część finalnego tynku Nie było trudno, myślałem że trudniej się kładzie. Ale nie oszukujmy się, to były małe powierzchnie. Chwilę potem jak położyłem tynk, zaczął padać deszcz. Dwa dni skubany padał. Ale tynku nie dotknęło Reku muszę jeszcze ogarnąć, chcę sam złożyć. No i bufor, jak magik przyjedzie, muszę mu dać konkretne rysunki.
×