Skocz do zawartości

Czy tanie budowanie jest możliwe?


Recommended Posts

Napisano
Ludzie kochani !! co wy gadacie ? Myślicie że działka działce równa ? To jakby pytać ile kosztuje naprawa auta u mechanika !! Jednemu świece trzeba wymienić za 50zł drugiemu cały rozrząd za 1000 zł jeden ma audi drugi fiata !
Z działkami jest podobnie jak macie małą działkę i kamienie graniczne na wierzchu to będzie taniej, jak nie ma kamieni, stan prawny nie uregulowany to będzie drożej.

Budujecie dom na całe życie za setki tysięcy !! a próbujecie zaoszczędzić 100 zł na geodecie i bierzecie jakiegoś fachudre co troszeczkę taniej weźmie a bierze tak tanio bo robi dużo i odwali Wam fuszerkę!

Myślicie że jak geodeta weźmie 700 zł to wszystko idzie do kieszeni ?? Nie ! 150 zł zostawia w starostwie powiatowym, do tego trzeba doliczyć: paliwo, amortyzacje sprzętu (taki sprzęt kosztuje po 30 000), pracowników, biuro, podatki !
i ile mu zostanie z takiej robótki ? 200 zł, 250 ? Co to jest.
Jak jakiś geodeta się dorobił to tylko na jakiś dużych robotach, pomiar dla pkp po 50 km co miesiąc itp.
Głupi lekarz za wizytę bierze 100zł wczoraj u dentysty zostawiłem 200zł plus dziecko 350 i co ? 15 min zabawy:)

Ja długo już robię w budowlance, dużo domów postawiłem i znam fach geodetów ! Weźmiesz taniego zaoszczędzisz parę stówek, ale nie sprawdzi Ci kamieni, wytyczy nie tam gdzie trzeba domu. Najlepiej popytać po znajomych albo sąsiadach czy mogą kogoś polecić, patrzeć na cenę to nie zawsze dobry pomysł icon_smile.gif


Napisano
Boisz się, że Ci ktoś chleb zabierze, że taką litanię użalająca walnąłeś?
A Ty myślisz, że każdemu pieniądze z nieba spadają. Każdy chce jak najtaniej.
'To jak z kupnem auta, kto sprzedaje chce jak najwięcej a kto kupuje chce dać jak najmniej.
A swoja droga to było trzeba za lekarza się uczyć icon_biggrin.gif
Napisano (edytowany)
Nie zrozumiałeś mnie chłopcze icon_smile.gif chodziło mi że każdy buduje dom za min 400ooo a na przygotowawczych usługach próbuje zaoszczędzić 150 zł, a jeśli ktoś szuka firmy budowlanej to nie patrzy żeby było tanio tylko dobrze, firma w której pracuje bierze ok 20% więcej za postawienie domu niż pozostali w regionie i nikt nawet nie negocjuje bo chce mieć dobrze.

Podałeś zły przykład z autem... My mówimy o usługach a nie o sprzedaży.
bardziej pasowało by jak byś szukał mechanika dla swojego auta to szukasz najtańszego łachudrę, który ledwo zna się na robocie ? Czy popytasz po znajomych itp i zapłacisz, tylko żeby auto dobrze chodziło icon_biggrin.gif

Pracuje w małej firmie budowlanej i mamy kilku geodetów z którymi pracujemy, kiedyś pamiętam boss brał najtańszych na rynku, ale to było kiedyś icon_biggrin.gif Nie mówię że trzeba brać od razu najdroższych wykonawców, ale popytać po znajomych itp a nie szukać najtańszego icon_smile.gif (a nawiasem tego co wiem geodeci którzy nam robią wyceniają wszystko w całości mapę, tyczenie, pomiar powykonawczy, pomiar kamieni i wychodzi grubo poniżej średniej). Edytowano przez budowlaniec65 (zobacz historię edycji)
Napisano
Cytat

Ja długo już robię w budowlance, dużo domów postawiłem i znam fach geodetów ! Weźmiesz taniego zaoszczędzisz parę stówek, ale nie sprawdzi Ci kamieni, wytyczy nie tam gdzie trzeba domu. Najlepiej popytać po znajomych albo sąsiadach czy mogą kogoś polecić, patrzeć na cenę to nie zawsze dobry pomysł icon_smile.gif



Ale zawsze dobrym pomysłem (nawet koniecznością "dziejową"), jest puszczenie takiego partacza w skarpetkach - bez względu na to ile wycenił takie partactwo.

Cytat

..... chodziło mi że każdy buduje dom za min 400ooo a na przygotowawczych usługach próbuje zaoszczędzić 150 zł,.....



Bo budowa składa się z tysiąca takich "drobnych sum" (kropli), a jak je zbierzesz do kupy, to postawienie domu nie kosztuje 400.000zł, tylko 250.000zł - taka mała różnica, a cieszy. icon_cool.gif
Napisano (edytowany)
Nie chodziło mi że macie brać najtańszych, tylko popytać po znajomych po internecie, najniższa cena to nie zawsze najlepsza opcja.

Powiesz jeszcze że dom budował Ci pan janusz spod sklepu za 2 wina dziennie icon_biggrin.gif i dom stoi za 150 000 icon_biggrin.gif Edytowano przez budowlaniec65 (zobacz historię edycji)
Napisano
Cytat

Nie chodziło mi że macie brać najtańszych, tylko popytać po znajomych po internecie, najniższa cena to nie zawsze najlepsza opcja.


Chcesz powiedzieć, że jeżeli cena będzie wysoka to wtedy będzie najlepsza opcja?
Wiesz co, widziałem roboty wykonane bardzo dobrze za tanie pieniądze jak i spieprzone i to samo tyczy się wysokiej ceny za usługi. I nie upieraj się, że tylko za dużą kwotę można wykonać prace dobrze, bo nie ma na to reguły.
  • 4 miesiące temu...
Napisano
niby tak ale też pan miecio spod sklepu za pół litra nie zrobi Ci tak jak fachowiec który się ceni. Wiadomo są też odstępstwa od reguły i ludzie zdzierający z innych ale raczej dobra usłyga kosztuje

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Też mnie dziwi taka wielkość, chociaż to ciepło się czuje, gdy zbliżyć dłoń do radiatorów z tyłu falownika. Jednak trochę tego "przetwórstwa" jest przecież. Napięcie pozyskiwane z łańcucha paneli jest bardzo zmienne, u mnie waha się od zera do nawet 350 woltów. No i jest to napięcie jednokierunkowe. Falownik musi je przetworzyć na przemienne, o stałym poziomie napięcia 230V (a dostaje przecież z całego tego przedziału od 0 do 350), aby nadawało się do zasilania instalacji domowej.  Poza tym musi je zsynchronizować z siecią, czyli dokładnie dopasować generowany przebieg do sinusoidy sieciowej, przy czym musi regulować wielkość napięcia, aby było nieco większe od tego sieciowego (jeśli chce oddawać prąd do sieci). O ile większe, to już musi ustalać na bieżąco, optymalnie dla siebie. Ale to co idzie do domu, to się nie zmienia. Tu poziom napięcia jest stały. Poza tym, musi też przetworzyć napięcie na to dopasowane do ładowania baterii, a baterie w mojej instalacji są niskonapięciowe, mają tylko 51,2 wolta napięcia znamionowego. Za to prąd ładowania nawet do 200 amperów. I to wszystko, we wszystkich kierunkach musi się zmieniać i zamieniać w czasie rzeczywistym. Przy przejściu instalacji domowej z zasilania sieciowego na zasilanie z paneli albo z baterii (czyli przetworzonym napięciem z baterii) nie ma nawet mrugnięcia żarówki ani trzasku w radiu. To jest niezauważalne dla użytkownika. Tak samo pobór z sieci i oddawanie do sieci, Kierunek przepływu energii zmienia się w ułamku sekundy i to czasami kilka razy pod rząd. Chmura zasłoni panele a ty w domu nie masz prawa zauważyć żadnych zakłóceń w funkcjonowaniu światła czy sprzętów domowych.  Chciałbym widzieć chociaż schemat blokowy tego falownika, ale nie ma go skąd wziąć. Bo zasady działania falowników znam, kiedyś miałem pisać pracę dyplomową z tego tematu, jeszcze kurna prawie 50 lat temu, ale wtedy o tak skomplikowanych sprzętach, sterowanych przez komputer, nawet nikt nie marzył.    Odłączając sieć, tak naprawdę zdejmuje się z falownika konieczność przetwarzania energii z tego kierunku i w tę stronę, bo przecież on ciągle pozostawałby w gotowości, aby mieć wszystkie parametry zsynchronizowane i gotowe do współpracy. A taka gotowość to też wysiłek, stąd zużycie energii. Ja po prostu wyłącznikiem "usypiam" tę jego część, niech śpi w nocy.  Działa tylko przetwarzanie z baterii na dom. I tyle mi wystarczy, 
    • Czyli że nawet jak nie ma poboru, to falownik na samo przetworzenie wejścia i wyjścia prądu zużywa kupę energii. Nie do wiary że aż tyle, 100W można zrozumieć, ale nie 1kW, na co tyle zużywa? Mniej więcej tyle co czajnik jakby cały czas gotował wodę. Wnet by chałupę tym ogrzał. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Spokojnie, świat idzie do przodu, są już zestawy które wozi się autem, a po weekendzie zabierasz je ze sobą niczym namiot i śpiwór. Wprawdzie bez baterii, ale bateria teraz to taki tornister, tyle że wazy pond 40 kilo. Niemniej też się da w samochodzie wozić.
    • Dzisiaj jest zimno i wietrznie, więc wykorzystuje dzień na eksperymenty i około 9-tej rano załączyłem sieć. Nie dlatego żeby brakowało mi energii w bateriach (było ponad 80%), ale po to by właśnie poeksperymentować. I wnioski są ciekawe. Otóż przy sieci odłączonej, falownik pobiera jakieś 40 do 70 W (watów) na przetwarzanie energii z baterii i wysłanie jej do instalacji domowej. Więc tu jest dzialanie bardzo oszczędne. Ale po podłączeniu do sieci, zużycie własne falownika podskakuje na od 750 W (watów), gdy produkcja z paneli jest niewielka, aż do ponad 2000 W (watów), gdy z paneli osiągamy ponad 4 kW (w pełnym słońcu). Czyli z 4 kW produkowanej mocy zaledwie połowa, albo niewiele więcej niż połowa jest kierowana do baterii, a resztę konsumuje falownik, Instalacja domowa była wtedy odcięta i nie pobierała niczego.   Już z poprzednich moich obserwacji wynikało, że pomimo wysokiego poziomu naładowania baterii, falownik do swojego działania i tak pobiera część prądu z sieci. A dzisiaj, w sytuacji kiedy wiatr gnał chmury i słońce często było całkowicie zakrywane, chciałem zbadać jak będzie kształtowała się proporcja energii oddanej do sieci i w tym czasie też energii z sieci pobranej. Bo to są kompletnie różne ceny tych energii. Czy wartość energii oddanej pokryje wartość energii pobranej. No i wyszło mi w przybliżeniu fifty fifty. W dodatku dzień był trochę nietypowy, bo zużycie energii w domu było, jak to po świętach, niewielkie. Obiad nie był gotowany a jedynie odgrzany. Pranie tylko jedno. I więcej dużego obciążenia nie było, chyba, że raz kawa w ekspresie i zagotowanie polowy czajnika wody. Natomiast zużycie z sieci wyniosło 0,9 kWh, a oddanie do sieci 12,8 kWh. Wartość finansowa jednej i drugiej wielkości jest porównywalna.    Dlatego na noc, kiedy nie ma produkcji z paneli koniecznie trzeba sieć odłączyć. Bo z siecią straty sięgają mnie więcej 0,7 kWh w ciągu godziny! To jest więcej niż moje domowe zużycie w tych godzinach. A od 18-tej do 7 rano tych godzin jest tak około 13. Czyli cala moja bateria zasilałaby jedynie straty. Kiepska perspektywa. A kto to z użytkowników paneli sprawdza?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...