Skocz do zawartości

Rekuperator a kuchenka gazowa


Gość

Recommended Posts

Napisano
Zdecydowałem się w domu na wentylację z rekuperatorem (na wiosnę planuję rozpocząć budowę). Ze względu na ten rekuperator planuję kocioł gazowy kondensacyjny z zamkniętą komorą, kominek z wkładem z powietrzem do spalania doprowadzanym wprost do kominka, jednak w kuchni do gotowania płytę gazową oraz dobry okap. Niestety, żadne artykuły poświęcane rekuperacji nie odpowiadają jasno na podstawowe pytanie - jak się ma taki sposób wentylacji do przepisów. I nie chodzi mi bynajmniej o zwykłe pokoje, ale o pomieszczenia typu kotłownia (planowałem w kotłowni także pralnię), salon w którym będzie kominek, kuchnia w której będzie kuchenka gazowa.
Przy rekuperacji z jednej strony artykuły fachowe podają, że warunkiem efektywności jest szczelny dom, ale już w tekstach o kotłowniach, kominkach, czy miejscach spalania gazu zawsze pojawia się wymóg wentylacji grawitacyjnej. Decydując się na rekuperator myślałem, że będę mógł zrezygnować z budowania kanałów wentylacji grawitacyjnej, ale teraz mam wątpliwości.
Drugi problem z rekuperatorem pojawił się przy okapie w kuchni. Dobry okap to duże ilości wywiewanego powietrza (ale jestem przekonany do zasadności jego stosowania). Jak to praktycznie pogodzić z rekuperacją? Podłączenie do rekuperatora odradziła mi jedna z firm, uzasadniając to faktem, że stosowane w takich sytuacjach filtry trzeba regularnie i często myć, a człowiek jest w stanie spełnić taki warunek najwyżej przez kilka pierwszych miesięcy, czyli w przyszłości skutki tego odłożą się na wymienniku ciepła w rekuperatorze .Podłączenie do osobnego kanału to straty ciepła i podciśnienie w domu. Jak praktycznie rozwiązuje się ten problem?
Napisano
Odpowiada firma Flop System:

Wentylacji mechanicznej nie powinno się jej używać w pomieszczeniach, w których są urządzenia z otwartą komorą spalania. W przypadku opisanym powyżej zarówno kominek, jak piec CO mają komorę spalania zamkniętą i powietrze potrzebne do spalania dostarczane jest z zewnątrz, więc nie ma przeciwwskazań do montażu rekuperatora i pozbycia się niepotrzebnego komina. Należy jednak pamiętać, że komin odprowadzający spaliny musi być.
Jeśli chodzi o kuchnię, to jest to sprawa delikatna, ponieważ rzeczywiście okap powinien być podłączony osobno, a w przypadku kuchni gazowej, musi być dostarczone powietrze do spalania. Kiedy mamy zwyczajną wentylację grawitacyjną, to większego problemu nie ma, bo wtedy wiadomo, że musi być w kuchni poza kominem wywiewnym odpowiedni nawiew w ścianie ( np. zawór nawiewny FRESH) lub oknie (listwa wentylacyjna TITON) . Jednak w przypadku rekuperacji nie należy rozszczelniać pomieszczenia i zakłócać pracy systemu, więc należałoby po prostu zapewnić odpowiednie nadciśnienie w pomieszczeniu wystarczające do pracy okapu i spalania kuchenki. Można to zrobić stosując zarówno nawiew jak i wywiew z kuchni. Jest to jednak sprawa bardzo delikatna i należy tę operację przeprowadzić rozważnie w konsultacji z uprawnionym projektantem.
Napisano
Odpowiada Dospel:
W przypadku wszelkich palenisk na paliwo stałe, kominków, gazowych podgrzewaczy wody z grawitacyjnym odprowadzeniem spalin może być stosowana tylko wentylacja grawitacyjna lub mechaniczna wentylacja nawiewno-wywiewna (zrównoważona) - zapis z polskiej normy PN-83 B-03430. Dodatkowo w innych przepisach często podkreślane jest, że w przypadku urządzeń gazowych nie wolno stosować wentylacji mechanicznej wyciągowej. Można natomiast stosować wentylację nawiewno-wywiewną zblokowaną (elektrycznie). Tzn. że w przypadku awarii jednego wentylatora automatycznie wyłączy się wentylator drugi. Jeżeli zaś chodzi o okap w kuchni to nie może on być podłączony do tego samego obiegu gdyż mogłoby to spowodować zakłócenia w pracy instalacji. Można rozwiązać ten problem przez stosowanie wyciągów pracujących w obiegu zamkniętym. W takim przypadku powietrze znad kuchenki zasysane jest do wnętrza okapu, tam po oczyszczeniu z tłuszczu powietrze odprowadzane jest z powrotem do pomieszczenia kuchni. Nie ma wtedy strat ciepła, ani podciśnienia.
Marta Krzyżanowska
Napisano
Odpowiada Dorsystem:
To bardzo dobrze, że przed budową Czytelnik myśli o potrzebie wentylacji.
Dzięki czemu można zaplanować prace budowlane, tak aby nie
ponosić dodatkowych kosztów przy instalacji w wybudowanym domu.
Krotność wymian powietrza przy wentylacji ciągłej higienicznej winna wynosić od 0,5 do 0,8 kubatury na godzinę. Ze względu na to, że będzie kominek, należy bezwzględnie przewidzieć doprowadzenie świeżego powietrza do paleniska, a przy wentylacji nawiewno-wywiewnej ustawić naddatek powietrza nawiewanego w wysokości 10% w stosunku do wywiewanego.
Z okapem w kuchni rzeczywiście jest mały problem z włączeniem go w system z rekuperacją - należałoby zwiększyć wydajność o co najmniej 300 m3/h.
Najlepszym sposobem jest takie opracowanie projektu wentylacji, aby z
kuchni wywiew do rekuperatora wynosił co najmniej 100 m3/h, a okap
wyprowadzić osobno.
W taki układzie przy normalnym gotowaniu winna wystarczyć wentylacja z
rekuperatorem, a przy intensywnym gotowaniu, które z reguły jest
krótsze, włączać okap i uchylać okno.
Piotr Leszek
Napisano
A jeżeli kuchnia, w której stoi kuchenka gazowa, będzie odłączona od systemu rekuperacji?
Czy wtedy bez problemów można zastosować system w innych pomieszczeniach? Oczywiście kuchnia jest oddzielnym pomieszczeniem, do którego dochodzą dwa przewody wentylacyjne - jeden do pochłaniacza, drugi ogólnodostępny.
  • 5 miesiące temu...
Napisano
nie jestem przekonany co do wypowiedzi
czy więc wentylacja powinna uszczelniać dom i oprócz niej nie powinno być innych obiegów czy też należy w kuchni zrobić wywiew powietrza w kierunku rekuperatora oraz drugi wywiew przez okap ( a więc 2 systemy wentylacji)

co w takim razie z odzyskiem największego źródła ciepła jakim jest kuchenka?

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dzień dobry, rozważam zakup mieszkania z rynku pierwotnego i mam pytanie dotyczące izolacyjności akustycznej przegród międzylokalowych. W przyszłym mieszkaniu sypialnia graniczy bezpośrednio z łazienką w lokalu sąsiednim. Po stronie sąsiada, przy tej ścianie, zaprojektowana jest wanna. Zależy mi na ocenie ryzyka przenoszenia hałasu instalacyjnego do sypialni (przepływ wody, armatura, drgania). Zgodnie z informacją otrzymaną od dewelopera, przegroda międzylokalowa składa się z dwóch ścian żelbetowych konstrukcyjnych, każda o grubości 18 cm. Dodatkowo przy tej ścianie zlokalizowane są szachty instalacyjne, obudowane bloczkami gipsowymi o grubości ok. 10 cm. Bardzo proszę pomoc, gdyż obawiam się przenoszenia do sypialni hałasu z łazienki sąsiada. Jak taka przegroda wypada w praktyce pod względem izolacyjności akustycznej? (Czy rozwiązanie zastosowane przez dewelopera to standard czy coś ponad standard?) Czy przy takim układzie istnieje realne ryzyko słyszalności pracy wanny i instalacji sanitarnych w sypialni? Na ile obecność szachtów instalacyjnych przy ścianie międzylokalowej może pogorszyć izolacyjność akustyczną (mostki akustyczne, przenoszenie drgań)? Z góry dziękuję za pomoc i każdą odpowiedź.
    • Ok, trochę nieopatrznie przeczytałem. Myślałem, że według Ciebie na deskowanie nie muszą iść dobrze zaimpregnowane deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Rozumiem Twoje przesłanie, ale dla innych czytających wyjaśnię, że korniki żyją pod korą, a nie w deskach. Jednak i tak żaden inny szkodnik owadzi nie czepi się siwizny. to już nie jet pokarm dla owadów. Co nie oznacza, że nie mogą żyć tuż obok, w słojach nie "zasiwionych". Dlatego impregnacja całości jest i tak wskazana. Tym bardziej, ze te deski nie będą wystawione na słonce, bo ultrafiolet  by szybko (w ciągu kilku lat) impregnat rozłożył. Natomiast ułożone pod spodem, nie wystawione bezpośrednio na światło, będzie zabezpieczał dłużej. Jeśli chce się deski zabezpieczyć przed ultrafioletem należy ich powierzchnię opalić. a potem zaimpregnować dziegciem tak, jak robili to chociażby Wikingowie.    Owady też się tego nie czepią.
    • Ale kornik nie będzie się zastanawiał po co są te deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • To jeszcze pół biedy, Tam najwyższej jakości być nie musi.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...