Skocz do zawartości

Brama garażowa z napędem - głupota pseudofachowców nie zna granic!


Recommended Posts

Napisano

Głupota niektórych pseudofachowców nie zna granic - u nas podczas zakładania prowadnic, uszkodzili młotkiem nowe płytki gresu na posadzce. Wskutek tego wyrzuciłem pierwszą ekipę, zrobiłem zdjęcia uszkodzeń i od razu zareklamowałem jej pracę w firmie dystrybutora, w której kupiłem bramę i napęd wraz z usługą montażu. W sumie przy osadzaniu bramy męczyły się aż 3 kolejne ekipy... - mówi Janek, Członek Klubu Budujących Dom, który bramę garażową użytkuje od 2008 r.


Pełna treść artykułu pod adresem:
https://budujemydom.pl/stan-surowy/garaz/a/20797-brama-garazowa-z-napedem-glupota-pseudofachowcow-nie-zna-granic

Gość Pseudofachowiec
Napisano
Klient j..... y to i trzy ekipy musiały być dzień jak codzień
Napisano

swoją drogą - branża bramowa z mojego punktu widzenia jest chyba nieco zmanierowana. Po X latach od montażu zacząłem mieć problem z moją bramą garażową. Kółko do wymiany i może coś tam jeszcze. Wołam fachowca - a on cały czas od samego początku kilka razy mówi, że najchętniej, to by mi nową bramę zrobił. No ale jak chce tylko robić nowe bramy robić, to po cholerę zapisuje się do serwisu który pośredniczy w znajdowaniu fachowców do serwisu bram? Ja rozumiem, że na montażu nowej bramy zarobi więcej niż serwisie, ale bez przesady....Tylko mnie szczerze mówiąc (delikatnie mówiąc) zdenerwował....Okazało się, że oprócz wymiany kółka, trzeba było też prowadnice "przebić" trochę i oczywiście wyczyścić gruntownie wszystko....Aha - i tak trochę ku przestrodze - wiodący producent, mocno reklamowany w mediach i po niecałych 10 latach jest poważny problem z częściami zamiennymi do produktów.....może się okazać, że jak następne kółko jezdne będzie się kwalifikować do wymiany, to faktycznie będę musiał wymienić całą bramę :zalamka:

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dzień dobry, rozważam zakup mieszkania z rynku pierwotnego i mam pytanie dotyczące izolacyjności akustycznej przegród międzylokalowych. W przyszłym mieszkaniu sypialnia graniczy bezpośrednio z łazienką w lokalu sąsiednim. Po stronie sąsiada, przy tej ścianie, zaprojektowana jest wanna. Zależy mi na ocenie ryzyka przenoszenia hałasu instalacyjnego do sypialni (przepływ wody, armatura, drgania). Zgodnie z informacją otrzymaną od dewelopera, przegroda międzylokalowa składa się z dwóch ścian żelbetowych konstrukcyjnych, każda o grubości 18 cm. Dodatkowo przy tej ścianie zlokalizowane są szachty instalacyjne, obudowane bloczkami gipsowymi o grubości ok. 10 cm. Bardzo proszę pomoc, gdyż obawiam się przenoszenia do sypialni hałasu z łazienki sąsiada. Jak taka przegroda wypada w praktyce pod względem izolacyjności akustycznej? (Czy rozwiązanie zastosowane przez dewelopera to standard czy coś ponad standard?) Czy przy takim układzie istnieje realne ryzyko słyszalności pracy wanny i instalacji sanitarnych w sypialni? Na ile obecność szachtów instalacyjnych przy ścianie międzylokalowej może pogorszyć izolacyjność akustyczną (mostki akustyczne, przenoszenie drgań)? Z góry dziękuję za pomoc i każdą odpowiedź.
    • Ok, trochę nieopatrznie przeczytałem. Myślałem, że według Ciebie na deskowanie nie muszą iść dobrze zaimpregnowane deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Rozumiem Twoje przesłanie, ale dla innych czytających wyjaśnię, że korniki żyją pod korą, a nie w deskach. Jednak i tak żaden inny szkodnik owadzi nie czepi się siwizny. to już nie jet pokarm dla owadów. Co nie oznacza, że nie mogą żyć tuż obok, w słojach nie "zasiwionych". Dlatego impregnacja całości jest i tak wskazana. Tym bardziej, ze te deski nie będą wystawione na słonce, bo ultrafiolet  by szybko (w ciągu kilku lat) impregnat rozłożył. Natomiast ułożone pod spodem, nie wystawione bezpośrednio na światło, będzie zabezpieczał dłużej. Jeśli chce się deski zabezpieczyć przed ultrafioletem należy ich powierzchnię opalić. a potem zaimpregnować dziegciem tak, jak robili to chociażby Wikingowie.    Owady też się tego nie czepią.
    • Ale kornik nie będzie się zastanawiał po co są te deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • To jeszcze pół biedy, Tam najwyższej jakości być nie musi.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...