Skocz do zawartości

Wybór drewna do budowy tarasu


Recommended Posts

Napisano

Buduję taras który będzie z jednej strony podparty na ścianie a z drugiej na filarach z poprzeczną belką. Odległość od ściany do filarów to 3 metry i w tą stronę będzie spadł natomiast długość tarasu to 6 m. Chciałbym się dowiedzieć czy mogę zastosować do niego drewno iglaste które niestety jest świeże nie suszone, czyli prosto spod piły. Jest to drzewo iglaste gdyż jak producent twierdzi jest ono z jakichś lasów koszalińskich.
Chciałem do tego celu zastosować 11 krawędziaków 3-metrowych o przekroju 7 x 14 z których każdy podparty będzie na końcu. Czyli krawędziaki będą ułożone co 60 cm pod delikatnym kontem, gdyż dach ma służyć również jako taras po którym będzie się chodzić. Na tych krawędziakach będą leżeć deski o grubości 2 cm i papa. Moje pytanie jest takie czy taka konstrukcja z świeżego drzewa która będzie w naturalny sposób wysłychała, nie zacznie się wyginać i prężyć oraz czy przekrój belki 7 x 14 długiej na 3m opartej o prostopadłą belkę w dwóch skrajnych punktach oraz położona w częstotliwości co 60 cm wystarczy żeby dach nie wyginął się od chodzenia po nim?
Mam jeszcze opcję żeby zastosować krawędziaki 5 na 15 i w tej sytuacji powiedzmy co 40 cm. Choć być może są one niewystarczające i mogą się wyginać. Pytanie które lepsze, czy wystarczające żeby nie uginać się w łuk do środka od chodzenia po tarasie i czy nie będą się wyginać w dół z samego faktu że są nie wysuszone?

Napisano
29 minut temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Moim zdaniem drewno musi być sezonowane i miec określony poziom wilgotności. Zapytaj w pierwszym lepszym tartaku. Generalnie to max 23% w zależności od gwarantowanej klasy wytrzymałości.

http://fachowydekarz.pl/drewno-konstrukcyjne-suche-czy-mokre-impregnowac-czy-nie/

Dzięki za info. No domyślałem się że powinno być wysuszone, natomiast w tej chwili jest taki problem na rynku że nigdzie nie ma drzewa suszonego bo drożeje strasznie i wszyscy sprzedają bieżączke  jeszcze mokrą spod Piły... Pytanie, czy jeśli po tym zadaszeniu nikt nie będzie chodził przez pierwsze kilka lat póki w sposób naturalny drzewo wyschnie i dopiero później chciałem używać górnej części jako taras. Czyli póki drzewo nie wyschnie nikt nie będzie po nim chodził. Będzie na nie

 działał tylko ciężar własny no i oczywiście te deski z papą... I teraz pytanie czy w tej sytuacji można kłaść świeże drzewo... No i kolejna sprawa z wytrzymałością. Czy belki 7 na 14 kładzione co 60 cm albo 5 na 15 kładzione co 40 cm wytrzymają docelowo nacisk gdy będą użytkowane jak taras?

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • To zrozumiałe, że miejsce w takiej łazience jest na wagę złota, dobrze to wygląda, tylko pomyślałam o jednej rzeczy - brak miejsca na stopy może być nie wygodnie?
    • Ważne spostrzeżenie.   Mój falownik i bateria znajdują się w ganku domu. Ganek jest nieogrzewany. Zdecydowałem się na taki układ pomimo ostrzeżeń instalatora, że jeśli temperatura baterii spadnie do - 5 stopni (minus pięć), to nieodwołalna utrata gwarancji będzie najmniejszym problemem, gdyż mróz może też zakończyć jej żywot. Oszukać się nie da, bo taki spadek temperatury zapisze się w jej wewnętrznej pamięci. No a tej zimy bywały poranki, kiedy w ganku odnotowywałem sporo mniej niż minus pięć.   Jednak decyzję o takim usytuowaniu sprzętu podjąłem świadomie. W domu nie mam miejsca, gdzie taki zestaw by mało przeszkadzał. A tego zestawu nie da się ot tak rozdzielić, gdyż bateria należy do niskonapięciowych. Na jej zaciskach jest znamionowo tylko 51,2 wolta, za to prąd maksymalny wyładowania sięga 100 amperów. A więc przewód łączący ją z falownikiem musi mieć duży przekrój i nie może być długi, gdyż generowałby straty.  Postanowiłem więc, ze dla baterii zrobię specjalną szafkę z automatycznym ogrzewaniem, co właśnie się dokonało. Baterie znajdują się już w "termosie". Ale co ciekawe. Mierzę w niej temperaturę dwoma termometrami. Jeden to zwyczajny, cyfrowy, na bateryjki pastylkowe, natomiast drugi to termometr sterownika cyfrowego od ogrzewania. No i się okazuje, że temperatura wewnątrz szafki jest ok. 5,5 stopnia wyższa niż temperatura na zewnątrz, czyli w ganku. Może w zimie maty grzejne układu nie będą w ogóle potrzebne?    Zdjęć nie zrobiłem, bo szafka jest "ekologiczna" czyli zbudowana z odpadów (kupiłem do niej tylko dwie maty grzejne i sterownik temperaturowy, reszta z tego co znalazłem na podwórku), więc nie ma filmowej urody, ale chyba jutro zrobię. Bo za dużo opisywać trzeba.     W każdym razie chodzi mi o to, gdyby ktoś czytał ten temat i brał z niego jakieś inspiracje. Nikt nie uprzedza wcześniej, że magazyn energii wymaga określonych warunków temperaturowych dla swojej lokalizacji. Panele i falownik mogą być wszędzie, ale bateria już nie. Ja sobie z tym poradziłem, ale przecież nie każdy jest elektrykiem - majsterkowiczem ze znajomością elektroniki i automatyki oraz z umiejętnością rżnięcia płyt OSB i wbijania gwoździ (albo wkręcania wkrętów).  Miejcie więc na uwadze gdy planujecie montaż fotowoltaiki, że magazynu energii nie da się postawić, albo powiesić wszędzie! On musi mieć choćby minimalne ciepełko.
    • Z newsów.  Dotarł parawan nawannowy  Miał być transparentny, ale jest inny . To tyle w kwestii konsekwencji i pilnowania budżetu  ... droższy był i to sporo, ale bardzo mi się spodobał   Jest też bardzo funkcjonalny, mogę go składać w każdą stronę, co przy tak ograniczonej przestrzeni zdecydowanie jest przydatne.  Szerokość parawanu to 80 cm.     
    • Komentarz dodany przez Sławek: Ambrogio i tylko Ambrogio,super artykuł ,jestem fanem tej marki mam 2 modele a zakochany jestem w czerwonym ferrari robi robote bez oddechu. Ludziska polecam.
    • Wybór robota koszącego to dziś coś więcej niż zakup urządzenia do koszenia trawy. Dla wielu właścicieli ogrodów to decyzja o tym, jak będzie wyglądać codzienna pielęgnacja ogrodu, ile czasu uda się zaoszczędzić i jak bardzo cały proces będzie zautomatyzowany. Właśnie dlatego coraz większą uwagę zwracają roboty koszące Ambrogio, które od lat budują swoją pozycję w segmencie nowoczesnej, profesjonalnej pielęgnacji trawnika. Pełna treść artykułu pod adresem: https://budujemydom.pl/wokol-domu/ogrod/polecane/119451-dlaczego-warto-wybrac-roboty-koszace-ambrogio-najwazniejsze-zalety-cenione-przez-uzytkownikow
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...