Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Pytanie z serii, o jakiej mocy samochód jest najszybszy - ? raczej o tej większej. To samo dotyczy węgla o sortymencie tzw. ekogroszek chociaż to już nawet nazwa handlowa lub synonim.

Kaloryczność takiego paliwa wynosi wg danych producenta wybranego na "ślepo" 25-27 MJ/kg chociaż widziałem i wartości 22-24 MJ/kg.

Pytanie, który produkt byś wybrał? :)

Napisano
Dnia 1.04.2019 o 14:11, mondito4 napisał:

Ekogroszek o jakiej kaloryczności jest najwydajnieszy? Zalezy mi na tym by spalać go jak najmniej, żeby trzymal długo temperaturę koszty nie sa tak istotne

zdecydowanie węgiel sztygar ultra ma 28mj/kg i ta wartosc na sterowniku pojawia się po chwili i trwa do 12 h. Zdecydowanie mniej spalam o jakeis 50 kilo mniej miesiecznie

Napisano
1 godzinę temu, animus napisał:

w pellecie węglowym Varmo.

A ten pelet to z czego jest robiony? jak nie z miału węglowego i trocin :) 

Ekogroszek jest to drobny węgiel kamienny a nie sztuczny twór.

Napisano

Raczej z miału ale 

1 minutę temu, mhtyl napisał:

A ten pelet to z czego jest robiony?jak nie z miału węglowego i trocin.

Raczej z flotokoncentratu węglowego i lepiszcza, ale tu chodzi o powtarzalność produktu w trakcie jego spalania na palniku,  kaloryczność, wilgotność i jego wymiary. 

Napisano
1 minutę temu, animus napisał:

Raczej z miału ale 

Raczej z flotokoncentratu węglowego i lepiszcza, ale tu chodzi o powtarzalność produktu w trakcie jego spalania na palniku,  kaloryczność, wilgotność i jego wymiary. 

Powtarzalność kształtu jest na pewno czynnikiem przemawiającym za nim, natomiast co do kaloryczności stałej to uważam, że jest taka sama jak w przypadku ekogroszku czy węgla kamiennego czyli różna bo przecież domowym sposobem nie zmierzymy kaloryczności, musimy wierzyć w to co napisał producent na opakowaniu.

Napisano

No nie, ekogroszki z kalorycznością to mają spore wahania, od ekogroszku czeskiego 19-20 MJ/kg, ekogroszku ruskiego 20-25MJ/kg i 25-30MJ/kg dla wysokokalorycznych węgli kamiennych polskich.

A sprzedawcy z tych wręgi komponują jeszcze  mieszanki pod różnymi nazwami, zakup to loteria.

Varmo ma kaloryczność monitorowaną 28-30MJ/kg, stalą wilgotność 2-4% i wielkość.

Tu nie kupujesz wody w worku, lejącej się po nogach.

 

Napisano
3 godziny temu, animus napisał:

A sprzedawcy z tych wręgi komponują jeszcze  mieszanki pod różnymi nazwami, zakup to loteria

Właśnie o tym pisałem wyżej, nie zawsze to co napisane jest prawdą. producent nieuczciwy zawsze podniesie kaloryczność aby ładniej to wyglądało i więcej kasy zgarnąć :) 

 

 

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Oni chyba juz sa na emeryturze...
    • Muldera i Scully trzeba wezwać. Oni kiedyś Wielką Stopę próbowali wytropić. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Zasypalo na bialo... I znow pojawily sie rozne tropy, ciekawa jestem, czyje. Te sa w dosc duzych odleglosciach, chyba ponad metr, i w miare duze, podejrzewam zajaca        tutaj wyglada, jakby to byly dwie lapki, jedna przy drugiej, ale gdzie sa pozostale dwie ?     Co do tych, to jestem prawie pewna, ze to wiewiorki          Zaczynaja sie nagle i rownie nagle koncza.  
    • I czy dobrą izolacją by była katja sprint - Knauf ? Grubsza niż folia bo ma 0,9mm, i przynajmniej to nie papa. Co sądzicie o takim rozwiązaniu?
    • To nie musi być zaniedbanie. Bo w zimie świeżego drzewa nie daje się pod dach. Nawet tego pociętego. Z wygody (praca przy zimnym i mokrym nie jest zbyt przyjemna), ale i z braku jakichś poważnych negatywnych następstw. Procesy gnilne są zatrzymane ze względu na temperaturę, a i zarobaczenie nie grozi, nawet jeśli nie zdejmie się kory (to trzeba zrobić wczesną wiosną). Kiedyś wyręby robiono tylko w zimie i drzewo jedynie transportowano z lasu na posesję, Potem leżało w śniegu do wiosny, bez utraty swoich cech. Wystarczało jeśli nie leżało bezpośrednio na ziemi, tylko na podkładach. A całe przetwórstwo odbywało się już w ciepłych miesiącach. Oczywiście, mówię o producentach, z ich punktu widzenia, a nie o odbiorcach. Odbiorcom zależy przeważnie, aby drewniane wyroby jak najszybciej wysuszyć. Ale producent czy sprzedawca nie ma interesu w tym aby dokładać sobie pracy.  U moich znajomych większość produkcji leży owszem, na jakichś wypoziomowanych legarach, ale najczęściej nawet bez przekładek. Nie opłaca się ich dawać, bo większość produkcji jest pod zamówienia i szybko zostanie zabrana. A przekładki to dodatkowy koszt.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...