Skocz do zawartości

Sprawdzenie możliwość przyłączenia działki do mediów


bedemialdoma

Recommended Posts

Napisano

Witam serdecznie,

 

Jestem na etapie kupna działki kilka kilometrów od Krakowa. Chciałbym sprawdzić możliwości przyłączenia tej działki do mediów. Pośrednik powiedział, że mogę pojechać do Zakładu Energetyki i do Taurona i na podstawie numeru działki udzielą mi takiej informacji. Czy potrzebuje mieć jakieś dokumenty czy dostanę taką informację od razu?

 

Woda jest dostarczana lokalnie i mam numer do firmy, która się tym zajmuje, tu powinien być mniejszy problem.

 

Z góry dzięki :)

Napisano

Najpierw sam sprawdź czy w najbliższej okolicy jest jakaś sieć bo jeżeli jest to zazwyczaj nie ma problemu z przyłączem. Najgorszasytuacja to jest rozbudowa sieci bo albo dostawca nie chce tego zrobić albo kosztuje krocie.

Napisano

Jakaś na pewno istnieje, bo jedną linię zabudowy niżej są dwa domu, a w trzeciej linii stoją już fundamenty. W okolicy generalnie jest bardzo dużo domów, a działka jest oddalona od drogi o 40 metrów. Skrzynka z prądem stoi u sąsiada obok

Napisano

To raczej z prądem nie powinno być problemu ale tak jak napisałeś, trzeba to sprawdzić w Zakładzie energetycznym. Myślę, ze jak podejdziesz to wszystko ci powiedzą - albo powiedzą co potrzebujesz mieć aby taką informację dostać.

Nie wiem czy planujesz mieć gaz ale jeżeli tak, to tu bym się bardziej skupił na możliwości przyłącza bo jak widać prąd jest w okolicy a gaz niekoniecznie musi być pomimo, że są domy...

Napisano
48 minut temu, przemty napisał:

Najpierw sam sprawdź czy w najbliższej okolicy jest jakaś sieć bo jeżeli jest to zazwyczaj nie ma problemu z przyłączem. Najgorsza sytuacja to jest rozbudowa sieci bo albo dostawca nie chce tego zrobić albo kosztuje krocie.

Najgorsza sytuacja to jest wtedy, kiedy sąsiad okazuje się łachudrą.

Napisano
Przed chwilą, retrofood napisał:

Najgorsza sytuacja to jest wtedy, kiedy sąsiad okazuje się łachudrą.

Trudno sie z tym nie zgodzić bo wiele rzeczy można zmienić ale człowieka się raczej nie zmieni ;)

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam, Zabieramy się za remont zakupionego mieszkania i mamy ogromną chęć zlikwidowania kuchni w obecnym miejscu i stworzenia aneksu w salonie. W niezobowiązującej rozmowie telefonicznej, Pani ze spółdzielni powiedziała, że na papierze pozwolenia na takie przeniesienie nie dostaniemy, ale dodała "ale przecież nikt nie będzie Państwu do mieszkania zaglądał". Martwimy się o kwestie wentylacji i ewentualnie związanych z tym konsekwencji. Poczytałem troszkę wątków na forum i w Internecie i szukam nadziei na zrealizowanie tego "marzenia" Rozmawiałem też telefonicznie z Panem, wskazanym przez spółdzielnię jako osoba/firma od m.in wentylacji i można powiedzieć, że potwierdził przesłanie od Pani ze spółdzielni, że formalnie nie można, ale jak sobie zainstaluję filtr węglowy i będzie indukcja to kogo to obchodzi. Na pytanie o przeglądy kominiarskie stwierdził, że sprawdzane są wywietrzniki tam gdzie są, a nie na podstawie tego co się w danym pomieszczeniu znajduje, czyli jak tylko wskazane na planie wentylacje spełniają normy, to nieważne co w tym pomieszczeniu jest - nie do końca w to chce mi się wierzyć, pewnie na dwoje babka wróżyła. Poniżej plan mieszkania, z zaznaczonymi pionami wentylacyjnymi i ewentualnym umieszczeniem aneksu kuchennego. Oczywiście, w aneksie mówilibyśmy o płycie indukcyjnej i pochłaniaczu z filtrem węglowym. Jest to blok z wielkiej płyty, ostatnie piętro. Co trzeba by zrobić, żeby taką wizję móc zrealizować i nie obawiać się o jakieś pozwy? Spółdzielni może się to nie podobać, ale jest tutaj możliwość przekształcenia na pełną własność - więc o ile nie byłoby łamania prawa budowalnego( z tego co rozumiem?) i wszystko było zgodnie z normami to tej administracji bym się nie obawiał. z góry dziękuje za pomoc
    • retro, trzymaj się faktów...   AUTORKA... wszak napisała wyraźnie:    
    • W miejscu łączenia płyt obydwie sąsiadujące krawędzie muszą być sztywno zamocowane do tego samego elementu konstrukcyjnego i wtedy nic nie będzie pękało, niezależnie od pracy budynku.  Nie bardzo chce mi się wierzyć, że masz tak zrobione. Coś wg mnie jest nie tak. Poza tym, czy spoiny były zabandażowane? (czy była taśma zbrojąca szczelinę?)     A jeśli chodzi o gruntowanie przed malowaniem, to oczywiście, że tak, trzeba zagruntować..    Może mocowanie jest zbyt rzadkie? Co ile cm są wkręty?
    • Tak były to po długości pęknięcia wydaje mi się że od pracy budynku ,bo krawędzie płyty są zamocowane normalnie czy po wyszlifowaniu tego i przed malowaniem zagruntować te miejsca robione ?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...