Skocz do zawartości

Historia edycji

Leszek4

Leszek4

Kupowanie domu z sentymentów nie było dobrym krokiem.

Ale do meritum:  tu, na forum, na tym etapie niewiele się już dowiesz. Musisz iść (nie pisać) do gminy i przedstawić problem. Zapytaj też, biorąc ze sobą te fotki, jak chcą realizować odbiór odpadów z Twojej posesji, bo wywoźnik będzie miał problem.

Idź też do burmistrza, wójta. Ew. pismo napiszesz później.

 

Teraz tak: ta droga wymaga co najmniej wykorytowania (wybranie ładowarko-koparką) na głębokość 40-50 cm. Szerokość drogi 3 m. Wybraną ziemię trzeba będzie raczej wywieźć. Czasem można sprzedać.

W dziurę wstawić krawężniki , wsypać i ubić tłuczeń. To minimum . Zawsze będzie można potem ułożyć na tym kostkę brukową. Kalkulacja (z grubsza): 300m x 3m =900 m.kw. x 100zł=90 tys. zł.

Tyle szacunkowo będzie kosztowało. Jeśli  teren jest gminy, potrzebujesz pozwolenie. Opowiedz o tym wójtowi. Za rok wybory. Będzie bardziej skory do pomocy.

 

PS. Lepiej chyba wydać 90 tys. na drogę, którą ci potem odśnieży gmina, niż na terenówki.

Leszek4

Leszek4

Kupowanie domu z sentymentów nie było dobrym krokiem.

Ale do meritum:  tu, na forum, na tym etapie niewiele się już dowiesz. Musisz iść (nie pisać) do gminy i przedstawić problem. Zapytaj też, biorąc ze sobą te fotki, jak chcą realizować odbiór odpadów z Twojej posesji, bo wywoźnik będzie miał problem.

Idź też do burmistrza, wójta. Ew. pismo napiszesz później.

 

Teraz tak: ta droga wymaga co najmniej wykorytowania (wybranie ładowarko-koparką) na głębokość 40-50 cm. Szerokość drogi 3 m. Wybraną ziemię trzeba będzie raczej wywieźć. Czasem można sprzedać.

W dziurę wstawić krawężniki , wsypać i ubić tłuczeń. To minimum . Zawsze będzie można potem ułożyć na tym kostkę brukową. Kalkulacja (z grubsza): 300m x 3m =900 m.kw. x 100zł=30 tys. zł.

Tyle szacunkowo będzie kosztowało. Jeśli  teren jest gminy, potrzebujesz pozwolenie. Opowiedz o tym wójtowi. Za rok wybory. Będzie bardziej skory do pomocy.

 

PS. Lepiej chyba wydać 30 tys. na drogę, którą ci potem odśnieży gmina, niż na terenówki.

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Chyba by podobał bo sam mam takie 120x60.  Klejone bez żadnych fug.      Do silikonu trzeba trochę wprawy. Można też chyba zrobić to twardą fugą epoksydową, tak mam, ale u mnie wanna metalowa więc nie wiem jak z plastikowymi, ale chyba się da. W końcu one są dość stabilne. No raczej.     
    • Jak będzie ostateczny efekt, to wtedy pogadamy Podejrzewam, że gdyby mój wybór padł nie na czarny marmur w opcji płyty PVC tylko na wielkoformatowe płytki ceramiczne (co personalnie mi się ewidentnie nie podoba, bo miałby fugi), też uznałbyś to za kicz  Po prostu wzór Ci się nie podoba i tyle   Ale tak jak powiedziałam - "podobanie się" jest rzeczą indywidualną     Pozostaję przy swoim wyborze i zobaczymy, co z tego wyjdzie     Temat z innej beczki. Trzeba będzie wannę potraktować silikonem na obrzeżach. Stosował ktoś takie coś? Trudne to jest w wykonaniu, żeby zrobić równą cienką fugę silikonową?  Nie korzystałam dotąd z takiego rozwiązania, stąd pytanie        
    • No za taką radę to ja serdecznie dziękuję.    Od siebie dodam - niczego się nie bójcie, bo strach wiadomo - złym doradcą jest.     To chyba chciałem już wcześniej napisać, tak - imitacja plastikowego czarnego i żyłkowanego marmuru to kicz.  I nie poradzisz nic. 
    • Tak sobie myślałam w nocy, licząc barany nad tym, co napisał Demo  Połysk, mat, czy czarny. W rezultacie jestem niewyspana, ale mam pewne przemyślenia   Do tych przemyśleń dołożył cegiełkę mój osobisty chłop, czyli Dragon.    Powiedział, że nie muszę być ikoną stylu łazienkowego, to mają być nasze klimaty - takie, które nam się podobają  I ma rację  Wybrane płyty w połysku są kompromisem między tym, co podoba się mnie i tym, co podoba się Dragonowi  Z gustem jest jak z zadem - każdy ma swój  I bywało na forum nie raz, że odradzano mi pewne rozwiązania, a ja i tak z upartością osła w nie brnęłam i ostatecznie byłam zadowolona     Mój projekt ogólnie jest efektem wielu kompromisów, godzin przemyśleń, kombinowania z efektywnym wykorzystaniem tak niewielkiej przestrzeni i poszukiwania rozwiązań niestandardowych. Chciałam, żeby wnętrze wpisało się w styl soft-loft, który zastosowałam w pozostałych pomieszczeniach mieszkania. Nie są to jednak wnętrza "na jedno kopyto".  W salonie mam klasyczny soft-loft, w sypialni dużo czerni i czerwieni, czyli bardziej loft ze stylem nowoczesnym, w gabinecie loft z domieszką glamour i trochę złota, w przedpokoju nowoczesny loft z czernią, szarością i bielą. Łazienka będzie loftowo-nowoczesna z czarnym marmurem, szarościami, stalą i drewnem. Wspólnym mianownikiem całego mieszkania jest soft-loft. To, że  w łazience zastosuję marmur w połysku nie oznacza kiczu, ponieważ pozostała część aranżacji zrównoważy i uspokoi aranż.    Zwracam się zatem do czytaczy tego wątku   Nie bójcie się eksperymentów. Nie bójcie się stawiać na swoim. Korzystajcie z porad oczywiście, poznajcie zasady łączenia kolorów i materiałów, ale ... nie bójcie się realizowania swoich pomysłów   Nawet tych najbardziej odważnych       
    • To jaką masz w tej chwili pojemność tych baterii razem?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...