Skocz do zawartości

Ostrzeżenie - okna i drzwi - Warszaw - Opinia


Recommended Posts

Napisano
Witam wszystkich szczęśliwie wykańczających swoje domy.

Mi niestety szczęście nie sprzyjało przy wykańczaniu mojego bliźniaka, ale z większymi i mniejszymi problemami udało zamknąć się część prac. Z uwagi, iż nie wyrobiliśmy się w budżecie odłożyliśmy w czasie wykonanie drzwi oraz schodów.
Z końcem roku 2012 znaleźliśmy wymarzonego wykonawcę drzwi. Wszystko wyglądało pięknie, podpisaliśmy umowę uzgodniliśmy ceny itd. Realizacja zamówienia miała rozpocząć się od początku marca - wtedy została uregulowana cała kwota zaliczki. Po odczekaniu max 6 tygodni na realizację, rozpoczęły się problemy. Wykonawca przesuwał terminy tłumacząc się delikatnymi spóźnieniami spowodowanymi problemami z lakiernią. Z żoną jesteśmy bardzo cierpliwymi ludźmi w związku z czym dawaliśmy się wodzić za nos do końca maja, kiedy to Pan Piotr podał ostateczny definitywny termin realizacji na 21 czerwca. Oczywiście odczekaliśmy cierpliwie do 19 czerwca, ale okazało się, że zamówienie nie jest jeszcze zrealizowane i pan Piotr oświadczył iż potrzebuje kolejnych 4 tygodni na realizację. Cierpliwość nam się skończyła, zarządaliśmy dowodów fotograficznych że produkcja naszych drzwi faktycznie się rozpoczęła. Po wielu wykrętach nie otrzymaliśmy dokumentacji zdjęciowej, więc wypowiedzieliśmy umowę.
Na dzień dzisiejszy czekamy na zwrot zaliczki w wysokości 5000 zł, który coraz bardziej przemienia się w nasz koszmar. Odbijamy się cały czas od nieodebranych połączeń do Pana Piotra. Dzisiaj udało mi się dodzwonić z innego numeru gdzie otrzymałem informację, że nie ma pieniędzy i nie wiadomo kiedy będzie miał bo ma problemy.

Drodzy forumowicze, PRZESTRZEGAM przed tą firmą i Panem Piotrem. Pobiera od szczęśliwych ludzi zaliczki na realizację zamówień a później zaczyna się lawina problemów.

Firma [nazwa firmy i nazwisko właściciela usunięta przez moderatora] Okna i Drzwi - OSZUKUJE ludzi wodząc ich za nos coraz to nowymi terminami realizacji. Płynność finansowa pomimo wielu lat obecności na rynku jest zerowa.

Zapraszam do dopisywania się w tym wątku osób, które również toczą batalię z tym Panem i firmą [nazwa firmy i nazwisko właściciela usunięta przez moderatora] Okna i Drzwi, może razem uda nam się coś więcej zdziałać w tej materii. Poniżej podaję namiar na firmę.

[dane teleadresowe firmy i nazwisko właściciela usunięta przez moderatora]
Napisano
W takim układzie jak wszystkie dane moderator usunął to chyba równie dobrze może wywalić cały post , bo czemu on ma służyć ? , chyba jedynie jako przestroga przed dawaniem zaliczek ? , czy jak ? . Ale zaliczki zawsze się daje , no więc po co .
  • 3 tygodnie temu...
Napisano
Dzień dobry

Ja mam podobne dośwaidczenia z Panem Piotrem i jego żoną którzy są po prostu
bezczelni.
Dzisiaj udaje się na policję aby zgłosić doniesienie o popełnieniu przestępstwa tak aby tacy ludzie nie oszukiwali innych. Gdyby Pani chciała się ze mną skontaktować podaje swój telefon 692 422 178. Ja juz nie zamierzam czekać bo wiem że nie bede mieć ani drzwi ani pieniędzy. Mój koszmar trwa od marca i zamierzam go skończyć.


Pewnie że się daje zaliczki ale się też realizuje umowy. Okazuje sie jednak że zamawiający w firmie [nazwa firmy usunięta przez moderatora] jest zwyczajnie w świecie wbijany w butelkę tylko przez to że właściciel i jego żona są bezczelni i wyrachowani. Na szczęscie istnieje jeszcze coś takiego jak internet, policja i sądy.

Cytat

W takim układzie jak wszystkie dane moderator usunął to chyba równie dobrze może wywalić cały post , bo czemu on ma służyć ? , chyba jedynie jako przestroga przed dawaniem zaliczek ? , czy jak ? . Ale zaliczki zawsze się daje , no więc po co .


Napisano
Cytat

Witam wszystkich szczęśliwie wykańczających swoje domy.

Mi niestety szczęście nie sprzyjało przy wykańczaniu mojego bliźniaka, ale z większymi i mniejszymi problemami udało zamknąć się część prac. Z uwagi, iż nie wyrobiliśmy się w budżecie odłożyliśmy w czasie wykonanie drzwi oraz schodów.
Z końcem roku 2012 znaleźliśmy wymarzonego wykonawcę drzwi. Wszystko wyglądało pięknie, podpisaliśmy umowę uzgodniliśmy ceny itd. Realizacja zamówienia miała rozpocząć się od początku marca - wtedy została uregulowana cała kwota zaliczki. Po odczekaniu max 6 tygodni na realizację, rozpoczęły się problemy. Wykonawca przesuwał terminy tłumacząc się delikatnymi spóźnieniami spowodowanymi problemami z lakiernią. Z żoną jesteśmy bardzo cierpliwymi ludźmi w związku z czym dawaliśmy się wodzić za nos do końca maja, kiedy to Pan Piotr podał ostateczny definitywny termin realizacji na 21 czerwca. Oczywiście odczekaliśmy cierpliwie do 19 czerwca, ale okazało się, że zamówienie nie jest jeszcze zrealizowane i pan Piotr oświadczył iż potrzebuje kolejnych 4 tygodni na realizację. Cierpliwość nam się skończyła, zarządaliśmy dowodów fotograficznych że produkcja naszych drzwi faktycznie się rozpoczęła. Po wielu wykrętach nie otrzymaliśmy dokumentacji zdjęciowej, więc wypowiedzieliśmy umowę.
Na dzień dzisiejszy czekamy na zwrot zaliczki w wysokości 5000 zł, który coraz bardziej przemienia się w nasz koszmar. Odbijamy się cały czas od nieodebranych połączeń do Pana Piotra. Dzisiaj udało mi się dodzwonić z innego numeru gdzie otrzymałem informację, że nie ma pieniędzy i nie wiadomo kiedy będzie miał bo ma problemy.

Drodzy forumowicze, PRZESTRZEGAM przed tą firmą i Panem Piotrem. Pobiera od szczęśliwych ludzi zaliczki na realizację zamówień a później zaczyna się lawina problemów.

Firma [nazwa firmy i nazwisko właściciela usunięta przez moderatora] Okna i Drzwi - OSZUKUJE ludzi wodząc ich za nos coraz to nowymi terminami realizacji. Płynność finansowa pomimo wielu lat obecności na rynku jest zerowa.

Zapraszam do dopisywania się w tym wątku osób, które również toczą batalię z tym Panem i firmą [nazwa firmy i nazwisko właściciela usunięta przez moderatora] Okna i Drzwi, może razem uda nam się coś więcej zdziałać w tej materii. Poniżej podaję namiar na firmę.

[dane teleadresowe firmy i nazwisko właściciela usunięta przez moderatora]



@Moderator
Zdając sobie sprawę z tego, że posty tutaj mogą być subiektywne wydaje mi się, że usunięcie wszelkich danych które mogą pomóc zlokalizować nieuczciwego usługodawcę było lekką przesadą.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
    • Szanowny bogaty Panie.   Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu.   Mam nadzieję, że się mylę.   Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej.   Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności.   Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku.   Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy  biodegradacji w miejscach  osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci.   Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie.     Powodzenia.    
    • Dokładnie nie wiem, ale jak pisałem w pierwszym poście (albo nie) - studzienka od przyłącza wody jest na głębokość ponad 1,8m i woda nie posiąka. Gleba gliniasta.   Wokół budynku nie bo są wykonane spady terenu   W tej chwili nie, ale będę ja odprowadzał do zbiornika w celu akumulacji.   Również nie ma, ale wraz z pionowa izolacja (wodna i cieplną) fundamentów będę wykonywał drenaż. Ale to dopiero na wiosnę.   Całe szczęście nie wylałem. Już ściągnąłem całą instalacje i jest sam chudziak.   Nie mam. Tylko kanalizacja (przydomowa oczyszczalnia)   Czyli ten szlam / inna forma izolacji na chudziaku będzie niewystarczająca? Lepiej ściągnąć chudziak i zrobić coś pod nim?
    • Komentarz dodany przez Wojciech: Witam Miałem problemy z występowaniem wilgoci na ścianach do wysokości około metra od podłogi w sarym ceglanym domu . Po skuciu starych warstw tynku , nałożyłem grubą warstwę zaprawy piasku z wapnem i wodą . Długo to schło. Piewszy rok pojawiały się miejscami ciemniejsze plamy . Z czasem kolor się ujednolicił , zaprawa jeszcze dotwardniała . Zastosowałem równocześnie wentylacje w pomieszczeniach z czujnikiem wilgoci. Z czasem znikła całkiem wilgoć i jej zapach . Z moich opserwacji wynika ,że taka zaprawa wyciąga wilgoć ze ścian , a jej wysokie ph nie dopuszcza do rozwoju grzyba i innych organizmów. Nawet owady na to się nie pchają. Tanim kosztem uratowałem ściany od grzyba i poprawiłem jakośc piwieteza w domu . Tynk j trzyma już 3 rok , pomału blednie i twardnieje . Chata ma 120 lat . Pozdrawiam Pozdrawuam .
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...