Skocz do zawartości

Wystarczy piec SAS 17 kw ?


Recommended Posts

Napisano (edytowany)
Cytat

Stokrotka.35?
Masz rację - nie znam. Stokrotka.35 bierz 5 kw.


ale przecież nikt nie pisze 5kw - oprocz ciebie

tak jak zauważył bajbaga, dla domów wybudowanych zgodnie z przepisami (U<0,3) i wentylacji grawitacyjnej standardowo wystarczy 9-10kW. i w ofercie producentów piecy zaczynają sie pokazywać także te, z niską mocą - jest ich już sporo
10kw
http://www.nokaut.pl/ogrzewanie/produkt-piec-10kw.html
czy też 12kw
http://www.nokaut.pl/kotly-na-paliwo-stale...-piec-12kw.html

ale najlepiej to oczywiście policzyć....
bo za duży piec to wyższe spalanie, jak już kolega zauważył, no ale co to hydraulika robiącego instalację obchodzi.... Edytowano przez adiqq (zobacz historię edycji)
Napisano
Cytat

To ja już jestem całkiem głupia .....
W sklepach sprzedawcy gadają że co-najmniej 20 kw, ten co będzie instalował 17 - 20 kw

Ja chciałam 15, mąż z gatunku tych co większe to lepsze upierał się przy 20 kw / prawie 2 tyg wojny domowej z mężem na argumenty/ - stanęło na 17 kw.

I stąd moje pytanie na tym forum czy taki piec da rade.

A teraz słyszę od Was, że nawet 10 kw wystarczy zalamka.jpg

I bądź tu człeku mądry jak sie budujesz




Ja, córa i mąż weekendowo ... od czasu do czasu zapewne jakiś gość


To ja Ci powiem,że ja mam użytkowej prawie 140m2 (podłogówka 60m2,reszta to grzejniki + bojler 140 l),ściana 1W a piec górny kanał uniwersalny z nadmuchem 20 kW i po pierwszej zimie muszę stwierdzić ,że jest ok a też mi radzili 12-15kW.
Napisano
Cytat

Dom nowo-wybudowany, ściana max + 15 cm styropianu

Powierzchnia grzewcza:
parter - 92 m2
Poddasze użytkowe /skosy/ - ok. 70 m2
zasobnik na ciepłą wode - 120 litrów /taki planujemy/

warunki atmosferyczne:
- 3 strefa śniegowa
- 3 strefa wiatrowa

Paliwo:
węgiel + drewno

Planujemy zakup pieca sas 17 kw


[attachment=16459:kociol_n...wg_17_kw.jpg]



Da rade taki piec?





Stokrotka ja mam w domu Zębiec z automatycznym nadmuchem 15KW i zbiornik na wode 120 l.Tak jak już wczesniej pisalam ,że moja rodzina liczy 3 osoby,a dom ma 80+80+90 powierzchni uzytkowej,ocieplony styropianem 15cm i spokojnie daje rade.Zimą w domku mam bardzo cieplo.Spalamy ok 3 tony węgla i 3 metry drewna.W ciągu dnia jak zapalamy rano o 7 to podkładamy tak srednio co 5-6 godzin.To Ci pisze z mojego doświadczenia ok 3 letniego,bo tyle mam ten piec.
Napisano (edytowany)
Cytat

To ja Ci powiem,że ja mam piec górny kanał uniwersalny z nadmuchem 20 kW i po pierwszej zimie muszę stwierdzić ,że jest ok a też mi radzili 12-15kW.

A ona chce dolniaka i może w kazdej chwili dosypać opału, Ty musisz czekać aż się wypali cały zasyp ,potrzebna była większa komora załadowcza ,może jeszcze napiszesz że w tym gurniaku rozpalasz od dołu. Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Napisano (edytowany)
Cytat

.
W domku jednorodzinnym to utopia - bierz 20 kw.


icon_biggrin.gif A kilka postów dalej zalecasz 5 kW icon_cool.gif

Cytat

A ona chce dolniaka i może w kazdej chwili dosypać opału, Ty musisz czekać aż się wypali cały zasyp ,potrzebna była większa komora załadowcza ,może jeszcze napiszesz że w tym gurniaku rozpalasz od dołu.


A jak bym mógł inaczej icon_biggrin.gif jak nie od góry.
Ale teraz latem odpalam od dołu ,bo pale drewnem na potrzeby cwu.

Cytat

moja chałupa ma ok 200 m2 powierzchni do ogrzania. Mam DEFRO 26 kw i pluję sobie w twarz bo piec mi spala zimą masakryczne ilości węgla i drzewa.
jest za duży i masa ciepła ucieka kominem.
Tej zimy wydałem ponad 3,5 tyś na opał.

Czy jest jakaś możliwośc by temu zaradzic? Oprócz zmiany pieca, ma się rozumiec.


To co masz nie tak.Ja też mam Defro Optima Komfort + 20kW na 140m2 i nie zauważyłem aby on pożerał mi opal tak jak Twój.
To,że tyle spala składa się wiele czynników,nic nie piszesz czy chałupa ocieplona,jakie okna ,jaki komin i najważniejsze jaki typ i model masz ten kociołek. Edytowano przez mhtyl (zobacz historię edycji)
Napisano (edytowany)
Cytat

A kilka postów dalej zaleca 5 kW
A jak bym mógł inaczej jak nie od góry.
Ale teraz latem odpalam od dołu ,bo pale drewnem na potrzeby cwu.

przewrotnie.
zawsze od góry.
ja na szczęście pozbyłem się śmieciucha i tego syfu . Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
Napisano (edytowany)
Różnica jest taka:

Kocioł odpalany od góry jest na drobne paliwa, czyli miały-zwykłe groszki do GK.I, tak do 32mm granulacji
Fachowo mówi się kocioł z zasypem cyklicznym, czyli takim, gdzie zasypujemy po dolna krawędź drzwiczek zasypowych i odpalamy od góry. Potocznie konstrukcje tego typu opalane miałem nazywa się także całodobowymi. Ten typ dobiera się do średniej mocy eksploatacyjnej a nie do mocy znamionowej..... stąd na dane budownictwa polecane są wyższe moce znamionowe...,- chcemy, aby dłużej było bezobsługowo i wygodnie, do spalania miałów w ten sposób dmuchawa raczej zalecana, oczywiście dobrana do mocy kotła

Kocioł dolnego spalania jest w domyśle na nieco grubszy sort węgla, ten kocioł można dobierać do mocy znamionowej, bo można do niego kilka razy dołożyć. Rozpalamy na ruszcie, zaypujemy, ale pali sie to zawsze od dołu na końcu rusztu i płomień trafia w pierwszy kanał pionowy a dalej to już różne konstrukcje wymienników. Część powietrza dozowana jest nad zasyp a powietrze główne do spalania trafia na koniec rusztu pod opał. W tym pierwszym kanale pionowym może być troche ceramiki lub może tu być w odpowiednie miejsce doprowadzone powietrze wtórne. Po rozpaleniu i wygrzaniu potrzeba w dolniaku malutko powietrza do spalania, słabo tutaj sprawdzają się dmuchawy aby nie ppowiedzieć,że to nieporozumienie. Najlepiej miarkownik ciągu, może być elektroniczny.

Typowego górniaka natomiast bym nie polecał, bo to kopciuch, czyli tam gdzie na ruszt walimy drewno czy inna podpałkę i mamy to przysypywać węglem i spaliny idą przez to w górę, to dziękuję bardzo.... parowóz jakich mało Edytowano przez Jarecki-79 (zobacz historię edycji)
Napisano
Cytat

mhtyl oprócz prologu i epilogu książki z reguły mają jeszcze parę kartek ...


Ale to nie jest kryminał,że akcja zmienia się jak w kalejdoskopie ze strony na stronę icon_biggrin.gif
Napisano (edytowany)
Cytat

np. DEFRO ma przliczniki w dziwnych zakresach kw

popatrzcie pod tym linkiem

http://www.defro.pl/kotly-linia-tradycyjna...tima-tradycyjna

ja mam ten 7,2-24 kW i jak sie okazuje jest za duży

wczesniej napisałem 25 kw, ale sprawdziłem dokładnie i teraz koryguję błąd



Rzuciłem okiem na konstrukcję, jak dobrze widzę, to jest tam taka wisząca, pionowa pólka.
To ani kocioł dolny a ni górny... stąd możesz mieć takie efekty spalania.
Nie lubię tego typu konstrukcji, ani z tego dobry dolniak ani z tego dobry górniak.
W ofercie tej firmy sa lepsze modele.

Musisz się zdecydować czy jest sens jego przeróbki na dolne czy na górne spalanie.
Wiekszy sens byłby chyba przeróbki na górne, bo ta półka wisząca jest wysoko nad rusztem w dodatku wodnym a przy dolniaku to słabo wskazane.

Dla palenia górnego musiałbyś tył paleniska na dole czyms obłożyć, jakimis cegłami szamotowymi, aby przytkać tam wylot spalin, wówczas zasypywac węgiel po dolną krawędź drzwiczek zasypowych, odpalać od góry i będzie się paliło oszczędniej i sporo dłużej. Edytowano przez Jarecki-79 (zobacz historię edycji)

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
    • Szanowny bogaty Panie.   Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu.   Mam nadzieję, że się mylę.   Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej.   Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności.   Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku.   Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy  biodegradacji w miejscach  osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci.   Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie.     Powodzenia.    
    • Dokładnie nie wiem, ale jak pisałem w pierwszym poście (albo nie) - studzienka od przyłącza wody jest na głębokość ponad 1,8m i woda nie posiąka. Gleba gliniasta.   Wokół budynku nie bo są wykonane spady terenu   W tej chwili nie, ale będę ja odprowadzał do zbiornika w celu akumulacji.   Również nie ma, ale wraz z pionowa izolacja (wodna i cieplną) fundamentów będę wykonywał drenaż. Ale to dopiero na wiosnę.   Całe szczęście nie wylałem. Już ściągnąłem całą instalacje i jest sam chudziak.   Nie mam. Tylko kanalizacja (przydomowa oczyszczalnia)   Czyli ten szlam / inna forma izolacji na chudziaku będzie niewystarczająca? Lepiej ściągnąć chudziak i zrobić coś pod nim?
    • Komentarz dodany przez Wojciech: Witam Miałem problemy z występowaniem wilgoci na ścianach do wysokości około metra od podłogi w sarym ceglanym domu . Po skuciu starych warstw tynku , nałożyłem grubą warstwę zaprawy piasku z wapnem i wodą . Długo to schło. Piewszy rok pojawiały się miejscami ciemniejsze plamy . Z czasem kolor się ujednolicił , zaprawa jeszcze dotwardniała . Zastosowałem równocześnie wentylacje w pomieszczeniach z czujnikiem wilgoci. Z czasem znikła całkiem wilgoć i jej zapach . Z moich opserwacji wynika ,że taka zaprawa wyciąga wilgoć ze ścian , a jej wysokie ph nie dopuszcza do rozwoju grzyba i innych organizmów. Nawet owady na to się nie pchają. Tanim kosztem uratowałem ściany od grzyba i poprawiłem jakośc piwieteza w domu . Tynk j trzyma już 3 rok , pomału blednie i twardnieje . Chata ma 120 lat . Pozdrawiam Pozdrawuam .
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...