Skocz do zawartości

cebulki


Etka

Recommended Posts

Napisano
Dostałam w prezencie zestaw cebulek różnych kwiatków. O ile z tulipanami i narcyzami sobie poradziłam, tak nie mam pojecia co zrobić z jaskrami i anemonami. To nie są cebulki. Jaskier wygladąda jak kłącze, suche jakieś takie, , a anemony wyglądają jak kawałki zeschnietego twardego drewna. Ma ktoś może pomysł co z tym zrobić? Kiedy wsadzić do ziemi? Teraz? Na wiosnę?
Napisano

Bulwy jaskrów sadzi się na przełomie kwietnia i maja, a zawilce (anemony) późnym latem, więc można to robić jeszcze teraz, byle szybko lub na przełomie kwietnia i maja.

Czy na opakowaniu były ich pełne nazwy łacińskie? O wiele łatwiej byłoby mi doradzić gdybym znał ich nazwy gatunkowe.

Pozdrawiam
Paweł Romanowski
Napisano
Cytat

Czy na opakowaniu były ich pełne nazwy łacińskie? O wiele łatwiej byłoby mi doradzić gdybym znał ich nazwy gatunkowe.

Pozdrawiam
Paweł Romanowski


Dziękuję za odpowiedz, już je wkopałam. Słaby ze mnie ogrodnik. Nazwy łacińskie to Anemone De Caen Hollandia i Ranunculus Red.
Wkopałam też róże, trzemielinę japońską, sosnę koreańską, azalie, powojniki, laurowisnie, wierzbę hakuro... i milin amerykański. Czy powinnam te rosliny teraz podlewać? Oczywiście podlałam zaraz po wkopaniu. Czy jakoś specjalnie powinnam zabezpieczyć te rośliny przed mrozem? Szczególnie milin chyba lubi zmarznąć. Czy taka osłona ze słomy i agrowłókniny to dobry pomysł? Tak mi podpowiedziano.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
Etka
Napisano
Ogrodnictwo to przede wszystkim hobby. Nie wszystko zawsze musi być wykonane idealnie. Najważniejsze jest to, aby sprawiało nam to przyjemność. A wiedza ogrodnicza przyjdzie z czasem i doświadczeniem.

Pogoda w ostatnich dniach była wyjątkowo letnia, w ciągu dnia były wysokie temperatury i słońce mocno operowało. Umiarkowane, regularne podlewanie krzewów po posadzeniu jest konieczne. Nie można dopuścić do przeschnięcia gleby, wokół świeżo posadzonych roślin. Nie można jednak przesadzić z nadmiernym podlewaniem, gdyż rośliny szybko zgniją.

Dobrze Pani podpowiedziano w kwestii zabezpieczania roślin przed mrozem osłonami z agrowłókniny i słomy.
O tym jak zrobić takie osłony może Pani przeczytać na http://www.zielonyogrodek.pl/ochrona-roslin-przed-mrozem
Zapraszam także do lektury innych artykułów i porad ogrodniczych.

Na pytania szybko odpowiadamy na facebooku - wystarczy nas polubić.

Pozdrawiam
Paweł Romanowski
  • 6 miesiące temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dzień dobry, rozważam zakup mieszkania z rynku pierwotnego i mam pytanie dotyczące izolacyjności akustycznej przegród międzylokalowych. W przyszłym mieszkaniu sypialnia graniczy bezpośrednio z łazienką w lokalu sąsiednim. Po stronie sąsiada, przy tej ścianie, zaprojektowana jest wanna. Zależy mi na ocenie ryzyka przenoszenia hałasu instalacyjnego do sypialni (przepływ wody, armatura, drgania). Zgodnie z informacją otrzymaną od dewelopera, przegroda międzylokalowa składa się z dwóch ścian żelbetowych konstrukcyjnych, każda o grubości 18 cm. Dodatkowo przy tej ścianie zlokalizowane są szachty instalacyjne, obudowane bloczkami gipsowymi o grubości ok. 10 cm. Bardzo proszę pomoc, gdyż obawiam się przenoszenia do sypialni hałasu z łazienki sąsiada. Jak taka przegroda wypada w praktyce pod względem izolacyjności akustycznej? (Czy rozwiązanie zastosowane przez dewelopera to standard czy coś ponad standard?) Czy przy takim układzie istnieje realne ryzyko słyszalności pracy wanny i instalacji sanitarnych w sypialni? Na ile obecność szachtów instalacyjnych przy ścianie międzylokalowej może pogorszyć izolacyjność akustyczną (mostki akustyczne, przenoszenie drgań)? Z góry dziękuję za pomoc i każdą odpowiedź.
    • Ok, trochę nieopatrznie przeczytałem. Myślałem, że według Ciebie na deskowanie nie muszą iść dobrze zaimpregnowane deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Rozumiem Twoje przesłanie, ale dla innych czytających wyjaśnię, że korniki żyją pod korą, a nie w deskach. Jednak i tak żaden inny szkodnik owadzi nie czepi się siwizny. to już nie jet pokarm dla owadów. Co nie oznacza, że nie mogą żyć tuż obok, w słojach nie "zasiwionych". Dlatego impregnacja całości jest i tak wskazana. Tym bardziej, ze te deski nie będą wystawione na słonce, bo ultrafiolet  by szybko (w ciągu kilku lat) impregnat rozłożył. Natomiast ułożone pod spodem, nie wystawione bezpośrednio na światło, będzie zabezpieczał dłużej. Jeśli chce się deski zabezpieczyć przed ultrafioletem należy ich powierzchnię opalić. a potem zaimpregnować dziegciem tak, jak robili to chociażby Wikingowie.    Owady też się tego nie czepią.
    • Ale kornik nie będzie się zastanawiał po co są te deski. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • To jeszcze pół biedy, Tam najwyższej jakości być nie musi.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...