Skocz do zawartości

jak zaizolować podłogę drewnianą w łazience?


omlet

Recommended Posts

Napisano
Witam,
zwracam się do ekspertów na forum. Chce wykonać na poddaszu łazienkę, strop jest dość stary i muszę wypoziomować podłogę, ponieważ strop ten ma niewielka nośność chcę ułożyć na podłodze deski, z tych samych desek zrobić obudowę wanny. Moje pytanie to: jak zaizolować tą podłogę? folia? wodoodporne płyty OSB? jakieś inne zabezpieczenia? co muszę zrobić po kolei?

z góry dziękuję za wszelkie porady
Napisano
Z pytania nie wynika, czy strop jest drewniany, czy też o innej konstrukcji. Ma to istotne znaczenie ze względu na możliwość wysychania podłogi, nawet przy bardzo starannej izolacji przeciwwodnej nie ma gwarancji, że woda nie będzie przenikać pod pokrycie i zawilgacać podkładu drewnianego.

Takie zagrożenie występuje głównie przy stropach betonowych, które przy braku wentylacji podpodłogowej długo utrzymują wilgoć. W takim przypadku najkorzystniej będzie wyrównać podłogę przy użyciu lekkiego kruszywa (keramzyt, rozdrobniony beton komórkowy, a podkład ułożyć z płyt gipsowo-włoknowych.

Płyty można zaizolować przy użyciu tzw. płynnej folii i taśmy wzmacniającej w miejscu przejścia izolacji z podłogi na ściany.

Rozwiązanie to nieznacznie obciąża strop (ok. 20 - 30 kg/m2) a jednocześnie pozwala na bezpośrednie ułożenie płytek ceramicznych. W przypadku stropu drewnianego nie należy używać desek lecz płyty OSB charakteryzującej się większą odpornością na wilgoć i mniejszymi odkształceniami przy zmianie wilgotności otoczenia.

Izolację przeciwwodną wykonuje się w taki sam sposób jak w przypadku podłoża z płyt g-w, których można również użyć zamiast OSB. W obu przypadkach płyty układa się na legarach z impregnowanego drewna poziomując je przy użyciu podkładek.

Rozstawie legarów nie powinno być większe niż 60 cm, a ich przekrój należy dostosować do rozstawienia belek stropowych - np. 5x6 cm lub 6x8 cm.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Ja nie byłem, ale jak mnie ciapły dwie na raz, było to większę od osy, ale mniejsze od szerszenia, to adrenalinke niestety musiałem wziąć, długo walczyłem, ale przegrałem. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia).  A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
    • Ale ja mam na mysli takie naprawde duze szerszenie . Niekoniecznie takie duze jak pterodaktyle, ale cos wielkosci powiedzmy sarny lub dzika. Z proporcjonalna iloscia i jakoscia jadu.     Nie chce robic im gniazda na dzialce, nie chce ich tutaj. Maja mnostwo miejsca dookola, las i inne dzialki, z roznymi zabudowaniami . Nie chce zeby lataly po dzialce, jak tu beda dzieci. Nie wiem tez, czy nie jestem uczulona na ich jad, i nie mam ochoty tego sprawdzac. Nie przeszkadzaja, jak jestem sama, ale zaczelam sie martwic, kiedy bylo wiecej osob.    
    • Krochmal z mąki ziemniaczanej.   Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej.     https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
    • Nieprawda. Gruba przesada. Ukąszenie szerszenia niewiele różni się od pojedynczego ukąszenia pszczoły czy osy. Chodzi mi o ilość i jakość jadu. Poza tym szerszenie tak samo jak i osy oraz pszczoły, nie są agresywne same z siebie. a jedynie wtedy, gdy czują się zagrożone i w samoobronie. Ja z osami na podwórku już się polubiłem, szczególnie w lecie, Kiedyś je tępiłem, a teraz lubię i w lecie robię im poidełka, w których mogą zaczerpnąć wody. Ważne wtedy aby ścianka takiego poidełka była ukośnie zbliżona do poziomu, bo woda szybko paruje i np. z wiaderka jest im trudno nabrać wody bez ryzyka utopienia się. A w takim poidełku, nawet jak poziom wody się cofa (z powodu parowania), to i tak mogą bezpiecznie podejść i skorzystać. Ktoś te nasze kwiatki zapylać musi, a pszczoły miodnej coraz mniej...   PS. Zrób im inną możliwość zakładania gniazda, to dom zostawią w spokoju. Jak? Znajdziesz w necie.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...