Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość

kiepski murarz

Recommended Posts

Gość
Na budowie mojego domu spotkała mnie klęska który dotyka wielu inwestorów, czyli kiepski murarz. Wziął on wymiary z projektu nie uwzględniając grubości ocieplenia w związku z czym mam budynek szerszy o 20 cm.
Dodatkowo długości jętek w projekcie nie odpowiadały temu co faktycznie wyszło po wykończeniu, należało je sztukować, być może przez te 20 cm szerszego budynku. Ciekaw jestem, czy będę miał problemy przy odbiorze budynku?

I jeszcze jedno, murarz zastosował za małą ilość „wiązań” ścian działowych ze ścianami konstrukcyjnymi – to było na parterze- a do piętra zatrudniłem innego murarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiększenie wymiarów budynku o warstwę ocieplenia i tynku nie będzie problemem, gdyż wymagania formalne nie obejmują grubości warstw wykończeniowych ścian zewnętrznych. Sztukowanie jetek nie jest dobrym rozwiazaniem - niewielką korektę ich długosci można było uzyskać przez zamocowanie ich trochę wyżej. Liczba przewiązań ścian nośnych z działowymi niej jest ścisle określona i zależy przede wszystkim od grubosci sciany działowej. Przy grubości np. 12 cm wystarczą 3 przewiazania na wysokości kondygnacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do możliwości mocowania jętek trochę wyżej nie był bym pewny właściwości takiego rozwiązania.
Przesunięcie jętki do góry spowoduje wydłużenie się przęsła pomiędzy jętką a murłatą co spowoduje jego większe ugięcie, a w przypadku gdy dach jest policzony na styk nawet możliwoś przekroczenia wartości dopuszczalnych ugięcia , a nawet nośności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wysłany: 2006-01-18, 11:10 Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

A gdzie był nadzór (kierownik, inspektor, inwestor) w trakcie budowy?


no wlasnie u nas ciagle pokutuje ze na budowie jest tylko pieczątka a nie kierownik ktory czasami wogole nie widzi budowy

moja rada nie oszczedzac na kosztach kierowania i nadzoru
mozna tak skonstruowac umowe ze za taki blad odpowiada kierownik
wszelkie konsekfencje obciazaja wlasnie jego jak niedopilnuje
poza tym dobry kierownik zarobi na siebie przez unikniecie błędów, przez nie pozwolenie na oszukiwanie przez wykonawców na materialach...itp..

murarz to prosty czlowiek a ostatnimi czasy wogole nie majacy nic wspolnego z budownictwem z racji na brak pracy wszyscy sa budowlancami

WNIOSEK -->>NA BUDOWIE POWINIEN BYĆ KIEROWNIK A NIE JEGO PIECZATKA<<--

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • No cóż, pewnie nie chciało im sie wysilać na wymyslenie czegos bardziej gustownego. A co jest nie tak z ta wstawka? Chodzi o to, ze jest przykręcona a nie przyspawana?  Tak ogólnie brama ładna. Na pierwszy rzut oka mi się podoba.   Coś z nią nie tak?
    • Jakiś czas temu pojawili się mistrzowie od osadzania bramy. Ponieważ zachowali się standardowo ( nie przyjechali w umówionym terminie) , wpadli bez zapowiedzi, kiedy byłam w pracy. Pokazuję efekt ich działań. Nie zachwyca mnie sposób zamontowania dolnego ustrojstwa. A ponieważ nie jesteśmy rozliczeni ( ciągle się uczę na własnej budowie) jeszcze mogę coś od nich chcieć. Tylko co?  Dokręcenie tej wstawki widocznej na lewo od furtki pokazuje druga fotka.  I mała ciekawostka przyrodnicza. Takie cudo koczowało kiedyś na drzwiach wejściowych.   Nie dodałam jeszcze , że brukarze sprawdzili głębokość osadzenia na środku, niestety równie płytka, jak po bokach. Prezesie, skoro masz potrzebę, pisz. 
    • Gość Rafał
      Podoba mi się tekst o polewaniu dachu wodą. W murowanym czasem dach nie jest konstrukcją szkieletową drewnianą? Domy szkieletowe faktycznie akumulują mało ciepła. Czy to jest wada czy zaleta? wg mnie jest to cecha. Wstawianie kotłowni (w postaci kominka) do takiego domu to w mojej opinii spory błąd. Po rozpaleniu w kominku pewnie farba spływa ze ścian. W szkieleciaku powinno stosować się ogrzewanie którym szybko można sterować aby tę cechę wykorzystać. Da się wtedy zmieniać temperaturę w pomieszczeniach nawet kilka razy na dobę. Choć by obniżać kiedy nikogo nie ma lub na noc. Da to komfort i zapewne jakieś oszczędności. Nawet ogrzewanie podłogowe jest dyskusyjne. Jest to spory akumulator ciepła który uniemożliwia szybkie sterowanie temperaturą. To istotne szczególnie w okresach przejściowych jak teraz(koniec września). Mieszkam teraz w domu w którym jest tylko podłogówka(wynajmuję) wieczorem zrobiło się trochę chłodno ale ogrzewania nie włączę bo skutki jego działania poczuję za kilkanaście godzin kiedy będzie słoneczny dzień a w domu zrobi się 30 stopni. Jeszcze jedna rzecz o której się często nie mówi. W domu szkieletowym ściana o grubości 35 cm (mierzone od obrazka na ścianie w salonie do elewacji budynku) spełnia wymagania stawiane domom pasywnym. U=0,099 W/m2*K (opracowanie ze strony budujzdrewna.pl Aby się do tego zbliżyć w przypadku np ceramiki poryzowanej od zewnątrz trzeba zastosować 30 cm styropianu dobrej jakości. Razem z tynkiem i elewacją da to ścianę o grubości niemal 60 cm. Niezły bunkier tylko otworów strzelniczych brak;)
    • No  nie! W Twoim piecu już nie stwardnieją....Może szmelc jaki? Choć twardość, nie zawsze oznaczała trwałość w ogniu, Mrówka pewnie nie ma o tym pojęcia....Następne kupisz w klasie AS.  
  • Popularne tematy

×