
rased
Uczestnik-
Posty
179 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez rased
-
28.07.2011 Dziś dzień szalunku. Jutro znowu zalewanie. Deski wyszły nieco więcej nie 900 a 930
-
Oj padało, padało. W tamtym tygodniu było kiepsko, auto z cementem, cegłami zawiesiło się na osi. Dziś raczej bez problemu wjechała 40 tonowa betoniarka. Działka względnie sucha.
-
26.07.2011 Wjechał z B20. 40 min i po robocie
-
Zrobie może małe podsumowanie wydatków Notariusz-darowizna 1600 zł Adaptacja projektu, pozwolenia 7050 zł Projekt "Słoneczko I" odbicie lustrzane 2054 zł Mapki 90 zł Odpis z KW 30 zł Geodeta 400 zł Paliwo ok 500 zł Wypis z rejestru gruntów 12,5 zł Sąd hipoteka, kredyt 200 zł Suma dokumentacja 11936,5 zł Fundamenty Zdjęcie humusu 170 zł Cement 5,6 tony -2240zł Stal żebrowana 432 mb (będzie już na wieniec) 1257,12 zł Stal gładka 240 mb 223,2 zł Drut wiązałkowy5 kg 35 zł Papa izobit 2 szt. 140,82 zł Izobel suber grunt 2 szt. 188,8 zł Cegła na komin chyba 324 szt. paleta 276 z Czyli wszystkiego wydałem na ten cały projekt 16467,44 zł Po postawieniu murów będę musiał uruchomić kredyt. W poniedziałek przyjeżdża piach 2 wywrotki 700 zł i 1,5 m desek 900 zł. We wtorek gruszka 10 m3 B20 2700 zł Na materiały etap fundamentów powinno starczyć 9,5 tysia
-
No i chłopaki zaczeli kopać. Zdjęcia niestety z komórki. Aparat zabrała żona n urlop. Ja musze tego bajzlu pilnować. We wtorek przyjeżdża gruszka, ciekawe jak to będzie. Wczoraj utopił się na działce HDS, a miał na kipie 6 ton cementu, stal, pape, cegłe na komin. Gruszka będzie sporo cięższa
-
ja oczywiście poproszę o wyceny jak dachówka przyzwoita wyjdzie podobnie lub ciut drożej zdecyduje sie na dachowke. a to blachy bratex'u http://www.bratex.pl/produkty/pokrycia-dachowe/
-
BRATEX 40 lat gwarancji, 30 zł za metr i o tej ewentualnie mówimy przy tych wyliczeniach
-
Muszę pogadać jeszcze z Panem Pawłem. Zastanawia mnie jedno, czemu on też najpierw namawiał mnie na dachówkę twierdząc, że wyjdzie podobnie, a gdy zobaczył dach powiedział blachodachówka. Zastanawia mnie czemu, czy dlatego, że przy takim prostym dachu będzie mało roboty przy blachodachówce mało cięcia łatwo się układa. Czy może popatrzył tak że mało cięcia mniejsze ryzyko uszkodzenia blachy, mało spadów. Trochę ufam facetowi, 30 lat układa dachy a od 20 współpracuje z moim kiero budowy. Kiero budowy pracuje z moją żoną. Z drugiej strony może chcą dobrze, a wiedzę mają złą. A ja znowu mam do przemyślenia
-
W projekcie była dachówka, w ramach adaptacji wpisano w projekt blachę. Więźba jednak nie była przy tym zmieniana
-
Poproszę o taką kalkulację. Ja rozmawiałem wstępnie z firmą, która te dach będzie robiła, człowiek powiedział, żebym się zastanowił nad dachówką powinna wyjść podobnie. Podczas naszego spotkania, gdy zobaczył rzut dachu powiedział, że blacha wyjdzie jednak taniej No właśnie, pytanie z jakich powodów będzie lepsza? Czy lepsza blacha, będzie lepsza od tańszej dachówki. Chodzi o trwałość? Czy widział ktoś już dach z blachy po upływie 30 lat gwarancji. Jeśli chodzi o estetykę nie jest to dla mnie zbytni argument, głośność hm, muszę przyznać, że wśród moich znajomych przeważają ludzię z blachą na dachu. Nie powiem, że czuje jakiś dykomfort, gdy przebywam u nich w domu podczas deszczu. Ostatnio nawet bardzo zwracałem uwagę na ten szczegół. Wiem, że pewnie już było na forum, ale gdybym mógł prosić o wskazanie przewagi dachówki.
-
Nic nie widzę o poszyciu. Kąt 25 stopni. Jedyne co mnie zastanawia to w projekcie w pkt. zestawienie powierzchni mam wpisane powierzchnia dachu 194 m2,a w pkt. dach powierzchnia dachu 174 m2 o co tu kaman?
-
A czemu jest wskazane? Pytam bo nie wiem. Żeby było ciszej? Przecież ja nie mam poddasza użytkowego. Kratownica dość mocno wypełnia poddasze.
-
u mnie jest prosty dach dwuspadowy, nie będzie dużo odpadów z blachy, więc różnica między dachówką a blachą jest znaczna.
-
Dokładnie tak jest. 21.07.2011 można kopać. Dziś dostałem wycenę dachu, cena 32000 Wiązary kratowe z montażem 12000 Pokrycie dachu wraz z rynnami 50*m2 przed podpisaniem umowy muszę zbić na 40 Materiał na dach (blacha, deskowania, izolacja, rynny) 50*m2, chyba że sam będę wszystko kupował Powierzchnia dachu 194 metry
-
Zdecydowanie zrobię taką skrzynie, postaram się wybrać właśnie takie miejsce o jakim mówisz. Dziś zadzwonił do mnie P. Stasiek, że chciałby już zacząć te fundamenty bo jakaś robota im się przesunęła. Ja natomiast w harmonogramie miałem ten etap czyli fundamenty wyznaczony w sierpniu. Co prawda ten etap był finansowany z moich środków, ale nie wiem czy mogę sobie to tak przesuwać. W dodatku kredyt jeszcze nie przyznany. Musze dzwonić do banku
-
Tak zrobie:). z tym wjazdem to wyszła lipa, linia zabudowy w WZ wyszła kiepsko, budynek stoi blisko granicy tak w rogu. Od północnej granicy jest 5 m i od wschodniej tak samo. dzięki, pisze zatem do redakcji
-
Ekogroszek, wejście z boku domu będzie do pomieszczenia Wiem, że wyjdę na człowiek niepełnosprawnego umysłowo, ale jak? Nie mogę edytować pierwszego postu
-
dokładnie ten
-
tydzień 04.07-11.07.2011 W końcu coś się dzieje. W tym tygodniu skosiłem trawę, chwasty i jakieś krzaczory. Pożyczyłem od kuzyna kosę spalinową stilla, tnie nawet drzewka do 1,5 cm grubości. Cena zaporowa koło 1,5 tyś w dodatku nigdy nie zetniesz tym równo trawnika. Odpada z listy narzędzi, które chciałbym posiadać, ale dobrze że wiem od kogo mogę pożyczać 09.07.2011 Jestem na działce 0o 7 30. O 8 ma się pojawić koparka celem zdjęcia humusu. Uzgodniłem cena 100 zł za godzinę pracy plus dojazd. W nocy nie mogłem już spać taki byłem podekscytowany, pierwsza maszyn na działce, fajnie!! 8:05 pojawił się operator, sprzęt miał być caterpillara, jest inny. Cat trafił szlak dzień wcześniej, puścił olej. Koparka starsza, ale i tak miałem ochotę poprosić gościa żeby dał mi się przejachać. Jako że z drogi prowadzącej do mojej działki nie usunęli jeszcze słupa, sprzęt musi przejachać przez działke babci. Przed wjazdem zamieniłem z Panem Józkiem kilka zdań, chciałem poprosić Go, żeby za bardzo nie zniszczył babci podwórka. P. Józek zwrócił uwagę na nazwisko babci na domu i wspomniał, że znał Gosa Heńka i Bożene. Myślę super Bożenka to moja mama, szybko dzwonie do niej i daje Józka do telefonu licząc, że po starej znajomości zejdzie z ceny. Qrcze Józek gada już z mamą z 15 minut i nie widać końca. Dobrze, że telefon służbowy bo cały misterny plan ze zniżką za znajomość z mamą poszedł by w pizdu. Dobra jest 35 minut później koniec gadki. Ten Józek to niezły bajerant. Sprzęt wjeżdża na działkę Józek działa, a do mnie wyszedł sąsiad. Pan Zygmunt wspomina, że chętnie wziął by tą ziemie. Nie wiem ile z tej ziemi mi się przyda , a ile mogę oddać. Działkę można by trochę wyrównać tą ziemią. Wyszła babcia, nie działa im lodówka. Parę lat temu kończyłem technikum elektroniczne, babcia myśli, że się znam. Myli się. Idę sprawdzić żeby nie było lipy. Jedyne co umiem zrobić to odłączyć termostat, więc odłączam, łączę obwód bez i co, zadziałało. Duma mnie rozpiera fartem trafiłem i z dumą gadam szlak trafił termostat. Mówię, jak Józek pojedzie to pajadę do miasta po ten termostat. Babcia dała kompot jest gorąco idę zanieść Józkowi. Już kończy. Wyjeżdża z działki rzucam coś jeszcze o mamie i pytam ile? Józek pracował prawie 3 h, bo jeszcze wyrównał działkę trochę, a dojazd do mojej działki to dla niego jakieś 10 km. Józek rzucił 150zł i krzywdy mieć nie będziesz. Faktycznie bez krzywdy, 3 h roboty plus dojazd liczylem, że wyjdzie z 350 zł a za znajomość odejmie jakaś 100 Szybko przeliczyłem i zaprosiłem Pana Józka na kopanie szamba i równanie drogi. Zaproszę jeszcze mamę na ten dzień. Przy okazji Józek potwierdził to co mówił Pan Stasiek (ten co zrobi fundamenty,ściany nośne, działowe i komin) że jak się kopie łopatą fundamenty wejdzie mniej betonu będzie taniej i dokładnej. Wypytałem Józka o Staśka, potwierdził dobrą opinie co słyszałem wcześniej. Nie zrobiłem zdjęć bo usunięci humusu, zdjął około 35 cm. Ziemi jest skarpa na 1,2 wysokości i 11 metrów po długości Może pstrykne jutro, muszę zawieźć termostat, którego nie kupiłem w sobotę. W sobotę przyjechało dwóch kuzynów pokazywałem im co gdzie będzie itp. Znów poczułem się dobrze i dumnie, że buduje dom. Ostatnio przy tych papierkach, i rozmowach o kredycie miałem mniej uśmiechu na twarzy. Kosztorys do banku robiłem z kiero budowy (kolega żony z pracy) i do tej pory w nocy myślę, czy nie ma tam gdzieś wtopy. W ogóle znowu padła auto żony - Laguna II. Padł czytnik karty, chciałem naprawić sam, ale narazie nie działa. Gonie 16 letnią atrą 1.4 w gazie. Dużo lepsze auto niż ten francuski schit. (jeśli ktoś to przeczyta i poczuję się urażony to przerpaszam, ale to moje 11 auto i większego gówna nie miałem, może mam pecha) Ps. Daggulka trafiła w sedno. Projekt zmieniony, Budujemy Słoneczo I
-
Dzień 28 czerwca. Odebraliśmy pozwolenie na budowę. Wszystkie uzgodnienia w komplecie. Przyłącze wody oddzielnym projektem do odebrania w połowie lipca. 30 dzień czerwca złożone dwa wnioski o kredyt. 04.07.2011 Wstępna decyzja o udzieleniu kredytu pozytywna. Wpłacamy 168 zł celem wyceny nieruchomości. Na dzień dzisiejszy koszty 10238,30 zł. ( przepisanie działki-notariusz, adaptacja projektu, wszystkie uzgodnienia, projekt, mapki, geodeta)
-
Dom do 200 tyś. Wybór projektu i rady doświadczonych
rased odpisał ardian w kategorii Panel dyskusyjny o projektach
W lutym tego roku byłem przekonany, że uda mi się postawić domek za 200 tysięcy zł. Dołączyłem tym samym do grona optymistów z takim o to projektem. http://www.archipelag.pl/projekty-domow/mirella/ Koleżanki koledzy z forum szybko uświadomili mi wady tego projektu, z których największą był brak miejsca na kocioł na paliwo stałe. Po jakiś czasie poszukiwań wybraliśmy inny projekt, mianowicie http://www.dobredomy.pl/projekt/sloneczkoI Plan był ambitny 200 tysięcy i dużo pracy rodziny. Do tej pory wydałem około 10 tysięcy, przepisanie działki, adaptacja projektu gotowego, projekt, projekt przyłączy, przygotowanie terenu pod budowę itd. Pracę, które będą wykonywał we własnym zakresie (rodzina) to przyłącza wody, prądu i kanalizacji, instalacje sanitarne w domu i CO, instalacja elektryczna, tynki wewnątrz, ocieplenie dachu, podłogi panele, glazura, biały montaż, malowanie. Na dzień dzisiejszy ponieważ będę brał kredyt, przygotowany kosztorys to 230 tysięcy. -
Aktualnie jeszcze dwóch kumpli się buduje. Tzn. rozbudowuje. Jeden ma stary dom po babci i z tego co widze galancie z tym problemów. Drugi stawia piętro. Więc nawet wśród kolegów ciężko mi od tematu uciec. Żona jest zamieszana w to chyba tak samo jak ja. Ona z racji wykonywanego zawodu załatwi nam kierownika budowy. Jej koledzy z pracy starają się nam doradzać, jednak często ich rady są zupełnie odmienne od tych tutaj. Być może wynika to z tego, że tamci ludzie zajmują się nadzorem nad budynkami użytku publicznego, galerie, lotniska, drogi. Moja partnerka szybciej podejmuje decyzje, ja czasem liczę wszystko sto razy, a i tak ciężko mi się zdecydować. W tym tygodniu odbieram warunki przyłącza, w warunki zabudowy wpisze studnie. Mam nadzieje, że za około 1,5 miesiąca dostane WZ. Potem zakupie projekt myślę, że wtedy zacznę podejmować decyzje z czego postawie dom. Dzięki
-
To chyba najważniejszy moment mojego życia. Chociaż mówiłem już tak podczas matury, potem obrony mgr. i jak urodziła się Tośka. Cieszę się, że się za to biorę, ale obawy ogromne.
-
Mówisz i masz https://forum.budujemydom.pl/Mirella-czas-start-t14701.html
-
No więc zaczynamy. 27.02.2011 to dobra data by zacząć dokumentować początki projektu Mirella (Znak sygnał, że to dobry moment na rozpoczęcie dziennika dostałem od kolegi adiqq) Na początek kilka zdjęć działki i kłopotów z nią związanych. Do mojej działki prowadzi droga gminna szerokość 4,7 m. na środku której stoi słup. Jako, że nie zamierzam oczywiście przestawiać go na własny koszt, napisałem pismo do gminy. W czwartek dzwoniła do mnie elektrownia, żebym załatwił pozwolenie sąsiadów na przesunięcie słupa w granice. Załatwione w poniedziałek będzie dostarczone do elektrowni. A teraz zdjęcia działki, albo też pola jak kto woli, gdzie mam nadzieje stanie MIRELLA.Działka 1446 metrów. 60 na 25 m . A teraz z drugiej strony. Sąsiad przed to oczywiści dziadkowie. Jako, że w moim mieście nie wiele rzeczy dzieje się normalnie i wpis do księgi trwa około 6-7 miesięcy, również musiałem coś do sądu napisać. I teraz zdjęcie kobiety, która pewnie z niecierpliwością będzie czekać na dom, ponieważ rodzice w jej pokoju urządzili sobie sypialnie. Na moje 29 urodziny poprosiłem o szpadle grabie itp. itd. Pod okiem kolegi, który buduje domy i znajomego inspektora, który zajmuje się odbiorami, wraz z rodziną zacznę kopać fundamenty. Tyle na początek:)