Skocz do zawartości

Pęknięcia na łączeniach ścian


Recommended Posts

Napisano
Proszę o informacje, w jaki sposób można usunąć pęknięcia ścian w nowym domu.

Występują one u mnie w sytuacjach
1.Na łączeniu murowanej ściany działowej z kominem Schiedla – prawdopodobnie ściana i komin nie zostały w żaden sposób połączone (zakotwione), zostały tylko otynkowane jako jedna ściana.
2.Na połączeniu murowanej ściany działowej ze słupem drewnianym stanowiącym filar nośny konstrukcji dachu, który siłą rzeczy będzie pracował pod wpływem ciężaru pokrycia dachowego.
3.Na łączeniu płyt kartonowo- gipsowych zarówno kładzionych na ścianach na „placki” jak i na suficie poddasza

Obecnie w miejscach połączeń została położona siatka pod tynkiem (cekolem), ale niestety to nie pomaga.
Napisano
Witam!
Niestety te pękniecia są prawie nie do usunięcia. Są specjalne taśmy, które nakleja się na łaczenia płyt kartonowo - gipsowych, które chronią przed widocznymi pęknięciami na sufitach i scianach.
Jednak najlepszy sposób to położyć tapetę. Wtedy długo bedziecie cieszyć się ładnymi scianami, na których nie bedą widoczne pęknięcia. Ja tak mam zrobione w naszym domu. Bardzo sobie chwalę ten sposób.
Napisano
Dziękuję za odpowiedź,

czy była to zwykła tapeta, czy jakaś "specjalna", gdyż z innego źródła słyszałem o tapetach w włóknem szklannym dla takich zastosowań,

pozdr. Krzys
Napisano
Jest to tapeta z włókna szklanego tzw. RAUFAZA
Jest ona na tyle gruba i wytrzymałą, Tapety raufaza przeznaczone są do malowania farbami ściennymi – dobrze kryją nierówności.
Bardzo ważna uwaga
Do tapet raufaza (malowanych farbami ściennymi) stosuje się kleje wodoodporne, które zapobiegną puchnięciu.
Napisano
W przypadku pęknięć na połączeniu komina że ścianą są one nieunioknione, a komin został wykonany prawidłowo, bez przewiązania ze ścianą ze względu na różną rozszerzalność cieplną tych elementów. Pekniecia można zamaskować np. listwami ozdobnymi klejonymi do jednej powierzchni lub przez wypełnienie szczelin silikonem. Dobrym rozwiązaniem jest też obudowanie komina płyta gipsowo-kartonową zamocowaną na niezależnym stelażu. W ten sam sposób można zlikwidować pęknięcia na połączeniu drewnianego słupa z konstrukcja ściany. Natomiast trudno ustalić przyczynę powstawania pęknięć na okładzinach z płyt gipsowo-kartonowych, gdyż mogą być one spowodowane błędami wykonawczymi, zbyt wysoką wilgotnością podczas układania, złą jakością i doborem użytych materiałów. Przy prawidłowej instalacji okładzin z płyt gipsowo-kartonowych i użytkowaniu w warunkach dopuszczalnej wilgotności, pękniecia na łączach nie powinny się sie pojawić nawet po wielu latach.
Napisano
Pęknięcia na ścianach z płyt gipsowo - kartonowych mogą być spowodowane pracą elementu konstrukcyjnego, do którego jest przymocowana - w przypadku mocowania na plackach lub koniecznością przenoszenia obciążeń dynamicznych np. spowodowanych drganiami od wzmożonego ruchu kołowego
Nie można tez wykluczyć błędów montażowych takich jak
- brak odpowiedniej przyczepności płyty przyklejonej na plackach do podłoża - płyta klawiszuje a na jej składania dochodzi do pęknięć
- brak taśmy na łączeniach płyt przenoszącej minimalne odkształcenia
- wadliwy montaż płyt do stelaża metalowego lub błąd ułożeniu samego stelaża

W zaistniałej sytuacji proponuję łączenia płyt zaszpachlować materiałem elastycznym
Napisano
Na kominie proponuję listwę maskującą bo zawsze będzie pękał w pozostałych miejscach najlepsza będzie tapeta bo i tak pajęczynka się będzie pokazywać. Niestety budynek cały czas "pracuje" nie ma możliwości żeby to powstrzymać.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Lekko poszerzyć szczelinę, żeby dało się tam wcisnąć wężyk od puszki z pianką niskoprężna. Zabezpieczyć krawędź ramy okna taśmą.  Lekko zwilżyć wodą z rozpylacza całą szczelinę, także w głębi muru.  Piankę zaaplikować z umiarem, żeby pęczniejąc nie zdeformowała okna.  Po stwardnieniu pianki, ucinamy jej nadmiaru nożem i usuwamy taśmę z ramy okna.  Zamiast zagipsowania lepiej pokryć szczelinę akrylem wyciskanym z kartusza. W przeciwieństwie do silikonu akryl można malować. Do tego nie pęka on tak jak spoina z gipsu.   Opisałem całość najprościej jak umiem.  
    • Urzędnik ze starostwa ma rację. Tu najpierw potrzebna jest decyzja o warunkach zabudowy. Przy braku planu zagospodarowania przestrzennego to dopiero w WZ określane jest czy w ogóle dopuszczalna jest jakakolwiek zabudowa. To niejako pierwszy etap. Dopiero kolejnym jest procedura zgłoszenia opisana w ustawie prawo budowlane.  Tak przy okazji, najbezpieczniej jest ten blaszak zgłosić jako budynek gospodarczy. Chociaż wobec braku związania z gruntem w zasadzie nie jest to budynek, raczej obiekt budowlany. Ale opisana ww prawie budowlanym procedura dotyczy budynków. Jak się trafi ktoś bardzo czepliwy w starostwie to nie będzie chciał w tym trybie przyjąć zgłoszenia na coś co we wniosku nazwano inaczej niż budynkiem. 
    • W sytuacji gdy nie do końca wiadomo jaki materiał jest w którym miejscu pod wylewką oraz jaka jest wytrzymałość samej wylewki, najbezpieczniejsze będzie nieco mniej typowe rozwiązanie. Mianowicie przecinamy wylewkę szlifierką kątową wokół całej płyty stalowej, na której ma stanąć piec. W efekcie, nawet jeżeli izolacja pod płytą zostanie nieco sprasowana pod obciążeniem to w żaden sposób nie spowoduje to szkód. Reszta wylewki podłogowej nie będzie miała pęknięć itp.
    • Można dodać, że tę odsłoniętą powierzchnię ramy okna - czyli tę która jest w ścianie, można zwilżyć wodą z rozpylacza, aby pianka dokładnie do niej przyległa i zamknęła szczelinę którą teraz wieje. A wydrapać należy sporo, tak aby nie było trudności w manewrowaniu wężykiem.     PS. W latach 90-tych była w lipcu taka burza, że przez taką mikro szczelinę przy oknie wiatr wdmuchiwał mi tyle deszczu na parkiet, że nie nadążałem z wycieraniem szmatą do wiadra. Tak wiało.
    • Niezbyt fachowe jest to obsadzenie okna     Należałoby tę szczelinę powiększyć (wydrapać), od środka pomieszczenia na tyle, żeby rurką od dozownika pianki poliuretanowej (niskoprężnej!) można było zapełnić tę szczelinę... Ale najpierw dobrze zabezpieczyć ramę okienną przy pomocy taśmy malarskiej, coby jej nie zakleić zastygającą pianką, bo jej późniejsze usunięcie jest baaaardzo trudne... Nakleiłbym obok siebie ze dwa pasy taśmy ok 2 cm szerokości, dokładnie przy brzegu ramy. Również ścianę należy zabezpieczyć taśmą w odległości kilku milimetrów od szczeliny. Parapety i podłogi w okolicy okna osłoń folią malarską... Nie żałuj tej taśmy... I ostrożnie z pianką... Po stwardnieniu pianki, czyli następnego dnia, ostrym nożykiem, najlepiej tapeciakiem, usunąć tę część pianki, która "wypłynie", potem tylko zagipsować i pomalować...   
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...